Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Zaloguj się Zarejestruj się
Twaróg - macie jakieś smaczne pomysły?
#62
Napisano 28 lutego 2016 - 21:13
Topisz na patelni 1/4 kostki masla (chyba, ze lubisz wiecej to mozna wiecej), wrzucasz na to 200g twarogu i lekko podsmazasz, potem wrzucasz na to 4-6 zoltek i na wolnym ogniu pyrkolisz. Mozesz dorzucic lyzke rodzynek albo pomaranczowych skorek +strzepnieta lyzeczka cukru wanilinowego. Jak nie chcesz cukrzyc, to na koniec na talerzu dodajesz lyzke powidel niskoslodzonych i masz cos w rodzaju instant sernika. Bardzo pyszne i przede wszystkim idealny profil aminokwasowy a dodatko zarcie tzw bezresztkowe nie liczac rodzynek.
Dzisiaj przyrzadzilem. Po wrzuceniu twarogu smazylem okolo 10 minut, zrobila sie taka troche breja z grudkami. Potem dodalem zoltka i miod i jeszcze z 5 min. Wyszlo cos o konsystencji jajecznicy, ale musze przyznac, ze calkiem smaczne.
Jak dlugo to smazyc? Ugniatasz twarog na pateli? Mozna jadac na zimno?
#63
Napisano 28 lutego 2016 - 22:04
Ja np. jak robię taki serniczek, to wrzucam wszystko do blendera, blenduję. Potem topię trochę masła (część jest już w zblednowanej masie), układam ładnie na patelni, przykrywam talerzem i czekam tak ze 20 minut na malutkim ogniu. Potem wstawiam do lodówki, a jak mróz to za okno i czekam aż przestygnie. Przed zdjęciem z gazu można jeszcze roztopić jakąś gorzką czekoladę. No, i jem ![]()
#64
Napisano 28 lutego 2016 - 23:48
#65
Napisano 29 lutego 2016 - 12:01
Dzisiaj przyrzadzilem. Po wrzuceniu twarogu smazylem okolo 10 minut, zrobila sie taka troche breja z grudkami. Potem dodalem zoltka i miod i jeszcze z 5 min. Wyszlo cos o konsystencji jajecznicy, ale musze przyznac, ze calkiem smaczne.
Jak dlugo to smazyc? Ugniatasz twarog na pateli? Mozna jadac na zimno?
Twarog rozgniatasz widelcem na patelni zeby duze grudki porozbuijac, chwile pyrkolisz na srednim ogniu a zoltka wbijasz jak maslo zacznie bulgotac, 10 minut to raczej za dlugo chyba, ze na wolnym ogniu. Po paru razach bedziesz ocenial sam
Na zimno mozna jadac jak najbardziej, bo to w koncu technicznie rzecz biorac sernik, ale wtedy lepiej go po prostu upiec w wiekszej ilosci. Ja robie sobie 2 blachy i mam na tydzien spokoj z robieniem jedzenia. Tylko pamietaj, to jest sernik i ma byc tlusto, bo inaczej zabrniesz w slepy zaulek miksow twarogow z weglowodanami a to jak wiadomo droga donikad.
smalcownia.pl
#67
Napisano 29 lutego 2016 - 22:21
Znaczy sie tak
To banalnie proste, tylko trzeba sprobowac. Wrzucasz twarog do wielkiej miski, jednoczesnie kostke masa wrzucasz w rondel zeby sie stopilo ale na malutkim ogniu, zeby bylo biale i smuzyste. Do twarogu wbijasz zoltka, dodajesz torebke cukru wanilnowego i mieszasz. Bialka (max polowa zoltek) mozna ubic na piane i na koniec dodac, ale generalnie psuja one smak, choc dodaja puszystosci sernikowi. Jezeli komus zalezy wylacznie na walorach odzywczych sernika, to bialka wywalic tam gdzie ich miejsce czyli do kibla, ewentualnie mozna wylac na trawe ale zaden zwierzak ich nie ruszy, bo w naturze zwierzaki wyjadaja glownie zoltka. a bialko zostawiaja, bo wiedza, ze nic nie jest warte.
Jak wymieszasz zoltka z serem to wlewasz maslo i znowu mieszasz, mozna dodac skorki z pomaranczy albo rodzynki ale trzeba uwazac zeby nie przesadzic z nimi.
Potem wykladasz blaszke papierem albo smarujesz maslem, wkladasz na godzine do piekarnika na 200, albo na 45 na 200 i ostatnie 15 na 180, zreszta trzeba patrzec jak sie piecze czy nie brazowieje, to wiadomo trzeba wylaczyc grzanie. Na koniec mozna stopic gorzka czekolade z maslem i polac. Ja na kilogram sera daje ok 15 zoltek i kostke masla, czasami wiecej, wazne, zeby tluszczu bylo ze 3 razy wiecej niz bialka a wegli minimum, ten cukier tylko po to zeby sie zalapac na slodki posmak. I tyle, wiecej czytania niz roboty.
smalcownia.pl
#68
Napisano 05 marca 2016 - 19:42
Spróbowałem przepisu na sernik na patelni - z pierwszej strony tego wątku.
Były dwa i nie wiedziałem który - chyba przekombinowałem, bo połączyłem oba..
3 żółtka + 50g masła + 200g twarogu + łyżeczka proszku do pieczenia + łyżeczka cukru wanilinowego = wymieszałem na masę.
3 białka ubiłem
dodałem jedno do drugiego + garstka rodzynek.
Smażyłem na patelni wyłożonej papierem do pieczenia 10+8min na stronę. Ciężko to obrócić! :-)
Trochę mało słodkie. Mogłem dodać białka. Pachnie jak sernik. Smakuje OK generalnie. Jak wystygnie to dodam dżemu jakiegoś i powinno być elegancko :-)
Następnym razem będę się trzymał przepisu!
Polecam, bo roboty niewiele więcej niż przy omlecie, a wychodzi coś całkiem innego :-)
Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!!
#69
Napisano 07 marca 2016 - 19:30
Pytanie do tego sernika;
Pisząc sernik macie na myśli, że to będzie miało konsystencję sernika ? xP Bo mi to wychodzi jajecznicowate, np obrócić tego nie było by mowy. Po ostygnięciu konsystencja trochę się poprawia ale i tak bliżej temu do jajecznicy ![]()
Robię tak, rozgrzewam masło na patelnii, na to ser, rozwalam go widelcem na płaską masę, chwilę smażę, dorzucam żółtek (utartych z kakao i łyżką cukru - taki kogel mogel), mieszam to z twarogiem i zostawiam. Czy 4 czy 10min wychodzi praktycznie to samo.
#70
Napisano 07 marca 2016 - 22:32
#71
Napisano 07 marca 2016 - 22:40
Nie jest to omlet. Nie jest to jajecznica. Sernik, tylko grubość 0,5cm :-)
Obróciłem to wykorzystując 2 kawałki papieru do pieczenia i 2 talerze.
- przełożyłem całość razem z papierem na talerz.
- przykryłem to papierem i talerzem (taka kanapka wyszła)
- obróciłem
- przełożyłem na patelnię.
Było trochę zabawy. Z tej pierwszej strony mi się sporo przypiekło, ale nie było jak podejrzeć :-)
Pachniało jak sernik i smakowało też tak - tylko dżemu musiałem dodać, żeby nieco słodyczy było. Pewnie smakowe białko załatwiłoby sprawę.
Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!!
#77
Napisano 08 marca 2016 - 09:07
Pytanie do tego sernika;
Pisząc sernik macie na myśli, że to będzie miało konsystencję sernika ? xP Bo mi to wychodzi jajecznicowate, np obrócić tego nie było by mowy. Po ostygnięciu konsystencja trochę się poprawia ale i tak bliżej temu do jajecznicy
Robię tak, rozgrzewam masło na patelnii, na to ser, rozwalam go widelcem na płaską masę, chwilę smażę, dorzucam żółtek (utartych z kakao i łyżką cukru - taki kogel mogel), mieszam to z twarogiem i zostawiam. Czy 4 czy 10min wychodzi praktycznie to samo.
Sernik to jest jedynie techniczne ujecie, tak normalnie to ma konsystencje normalnej jajecznicy albo budyniu, jak dodasz do tego troche smietanki 30% to bedzie bardziej budyn. Nie przywiazuj sie do etykietek, ze jak sernik to ma byc twarde kolko, chodzi o wartosc biologiczna, tak wiec nie ma co cudowac z papierami i innymi, to sie je lyzka. Cukier powinien byc albo ewentualnie dzem, bo z racji wysokiej jakosci biologicznej bialka z zoltek i dodatkowo twarogu, zeby sie bialko nie zmarnowalo to wegle pojda jako wyjsciowka do produkcji aminokwasow endogennych.
smalcownia.pl
#78
Napisano 06 kwietnia 2016 - 11:08
Topisz na patelni 1/4 kostki masla (chyba, ze lubisz wiecej to mozna wiecej), wrzucasz na to 200g twarogu i lekko podsmazasz, potem wrzucasz na to 4-6 zoltek i na wolnym ogniu pyrkolisz. Mozesz dorzucic lyzke rodzynek albo pomaranczowych skorek +strzepnieta lyzeczka cukru wanilinowego. Jak nie chcesz cukrzyc, to na koniec na talerzu dodajesz lyzke powidel niskoslodzonych i masz cos w rodzaju instant sernika. Bardzo pyszne i przede wszystkim idealny profil aminokwasowy a dodatko zarcie tzw bezresztkowe nie liczac rodzynek.
Jak długo to pyrkolisz bo próbowałem przed chwilą na szybko to zrobić (miałem 20 minut) i w sumie chyba za krótko bo mi papka się zrobiła jak wyciągałem z patelni. Chociaz bardzo smaczne
Domyslam sie, ze pewnie tak dlugo, az cala woda odparuje, ale popraw mnie jak cos.
#79
Napisano 06 kwietnia 2016 - 11:41
Bo to wychodzi taka papka jak rozbeltana jajecznica, mozna to dluzej smazyc i mieszac ale po co jak dobre? Ja i tak to jem lyzka z patelni ![]()
smalcownia.pl
#80
Napisano 06 kwietnia 2016 - 11:51
Jak dasz więcej żółtek w porównaniu do twarogu niż podane było wcześniej to wyjdzie Ci omlet. 200g twarogu i 4 żółtka to faktycznie chyba nie ma szans, żeby sensowna konsystencja z tego wyszła. Ja daję 100 max 150g twarogu i 6-8 żółtek i wychodzi omlet. Z 10 max 15min pod przykryciem i wychodzi tylko trzeba pilnować, żeby od spodu się nie przypalił.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







