Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Co powinno sie jeść przed, po treningu i na koniec dnia?


  • Please log in to reply
166 replies to this topic

#121
sonep

sonep

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 60 posts

A co powinno sie jeść na drugi posiłek po treningu?

Np dzisiaj skonczylem trenining(wg. metody lafaya) na placu kolo 18(wliczajac czas rozciągania okolo 30min) W drodze do akademika wstąpilem do lidla, zjadlem banana, w akademiku bylem gdzies o 18.35, okolo 18.50 zjadłęm fasole szparagową z jajecznicą(3jajka) między czasie 3 ziemniaki kawalek kotleta schabowego i jabloko. A o 22 zjadlem makaron z serem twarogowym(18g bialka). Ale tak sie zastanawiam wlasnie, czy na drugi posilek po treningu powinienem jesc, węglowodany + bialko, czy moze cos inego?


  • 0

#122
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Łojezu to są takie długie tematy na temat jedzenia gdzie ja się nie udzialałem? :)

W temacie - sonep - wszystko zależy jakie masz cele. Jeśli chcesz rosnąć musisz jeść trochę inaczej niż jak chcesz schudnąć czy spalić tkankę czy się wyrzeźbić. Nikt rozsądny nie odpowie Ci na to pytanie bo to nie jest takie proste. Najlepiej gdybyś określił w ogóle co chcesz osiągnąć i co jest dla Ciebie w priorytecie? Wtedy dopiero moim zdaniem można szukać jakiejś "bazy", którą następnie możesz dopasować pod swoje indywidualne potrzeby.

Natomiast dla mnie jedno jest pewne. Różnicuj sobie to co jesz możliwie najbardziej - przeplataj rybę, kurczaka, wołowinę, wieprzowinę, jedz dużo warzyw, nabiał typu jajka - przeplataj - kasza, ryż, ziemniaki (najlepiej pieczone bo zostaje w nich najwięcej minerałów i witamin). W większości przypadków zdrowe zbilansowanie posiłków już działa cuda i nie trzeba się wcale w to żywienie tak mocno zagłębiać :)


Edited by Merfi84, 27 November 2015 - 10:42 AM.

  • 0

#123
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL
Ale tak sie zastanawiam wlasnie, czy na drugi posilek po treningu powinienem jesc, węglowodany + bialko, czy moze cos inego?

Np ja wczoraj po treningu kali okolo 18h-19h skonczylem swoj omlet z ranca z 6jajek, Chia i ziaren lnu i 90g sera 30% fatu (wyszedl jeden duzy omlet z ~350g), do tego kiełbasa, warzywa i śmietana 30% fatu ;) i potem nic nie jadlem.

A dzis po b. dlugiej przebiezce po krosie zjadłem jedynie, pol cytryny ze skórka, po okolo 30min 4 jajka smażone na smalcu, śmietana 30%, kalafior, czosnek i czarna kaszanka oraz kawalek pstrąga wędzonego.

Wiec sam powinienes wiedziec, wyczuć czego organizm potrzebuje.



Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#124
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Ja od wczorajszego sniadania ok godz 11 jeszcze nic nie jadlem, nie liczac kawy z maslem w poludnie. No ale nie jestem glodny a w zegarek zapomnialem nakrecic. Ale wczoraj mialem dzien nietreningowy, tylko 2 godziny pilki halowej. Dopiero sie przymierzam do sniadania, juz ugotowalem 6 jaj i wydlubalem z nich 6 zoltych kulek.


  • 0

#125
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Ja od wczorajszego sniadania ok godz 11 jeszcze nic nie jadlem, nie liczac kawy z maslem w poludnie. No ale nie jestem glodny a w zegarek zapomnialem nakrecic. Ale wczoraj mialem dzien nietreningowy, tylko 2 godziny pilki halowej. Dopiero sie przymierzam do sniadania, juz ugotowalem 6 jaj i wydlubalem z nich 6 zoltych kulek.

A powiedz mi tak z ciekawości od strony czysto społecznej. Spożywanie posiłków z najbliższymi - żoną, mężem, dziećmi, rodziną - jest dosyć istotne i dość mocno potrzebne w życiu rodzinnym. Rozumiem, że jeśli całymi dniami zdarza Ci się nic nie jeść (z tego co piszesz zdarza się to często) to jak rozwiązujesz tą kwestię? Czy dzieciom albo żonie też robisz rano 6 żółtek i kawę z masłem? Czy siadasz z nimi do obiadu i po prostu nie jesz? Czy po prostu nie siadasz do obiadu? Tak z ciekawości pytam :) Jeśli to jest dla Ciebie dzielenie się zbyt intymnymi szczegółami Twojego życia to nie odpowiadaj :)


  • 0

#126
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL


Ja od wczorajszego sniadania ok godz 11 jeszcze nic nie jadlem, nie liczac kawy z maslem w poludnie. No ale nie jestem glodny a w zegarek zapomnialem nakrecic. Ale wczoraj mialem dzien nietreningowy, tylko 2 godziny pilki halowej. Dopiero sie przymierzam do sniadania, juz ugotowalem 6 jaj i wydlubalem z nich 6 zoltych kulek.


A powiedz mi tak z ciekawości od strony czysto społecznej. Spożywanie posiłków z najbliższymi - żoną, mężem, dziećmi, rodziną - jest dosyć istotne i dość mocno potrzebne w życiu rodzinnym. Rozumiem, że jeśli całymi dniami zdarza Ci się nic nie jeść (z tego co piszesz zdarza się to często) to jak rozwiązujesz tą kwestię? Czy dzieciom albo żonie też robisz rano 6 żółtek i kawę z masłem? Czy siadasz z nimi do obiadu i po prostu nie jesz? Czy po prostu nie siadasz do obiadu? Tak z ciekawości pytam :) Jeśli to jest dla Ciebie dzielenie się zbyt intymnymi szczegółami Twojego życia to nie odpowiadaj :)


O cholera, strasznie sie robi, az spadłem z lozka. ;)

Wysłane z mojego SM-G360F przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#127
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Sniadania jadam w pracy, wiec nie musze ich z nikim dzielic oprocz innych osob z pracy.  Poza tym nIkomu staram sie nie narzucac niczego, kazdy powinien jesc kiedy jest glodny a nie "kiedy do stolu podano" - na tym polega wolnosc wlasna i szanowanie wolnosci innych. Nie wyobrazam sobie zmuszania dzieci do jedzenia, bo rodzice jedza i im tez kaza, czy siadania do stolu, bo ktos mi kaze. Zdarza mi sie zjesc obiad w niedziele ale wtedy biore pod uwage ten ewentualny fakt i zmieniam pewne szczegoly w postepowaniu. Istotne z punktu widzenia spolecznego i rodzinnego jest tak wiele spraw, ze kwestie wspolnego obiadu sa dosc nieistotne z tego punktu widzenia :)


  • 0

#128
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

 Nie wyobrazam sobie zmuszania dzieci do jedzenia, bo rodzice jedza i im tez kaza, czy siadania do stolu, bo ktos mi kaze.

Naprawdę wychowujesz dzieci tak, że mają zupełną dowolność w tym co zjedzą i kiedy zjedzą? Przyznam, że pokładasz niesłychaną ufność w swoich dzieciach :) Mój syn w takim systemie nie jadłby prawie nic, a najchętniej same słodycze. Szpital w ciągu 2 miesięcy najdalej :D


  • 0

#129
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Czy dzieci sa twoja wlasnoscia, ze mozesz im rozkazywac co i kiedy maja jesc? Dziwna postawa. To mali ludzie ale wcale nie glupsi czy niedorozwinieci, ze trzeba im mowic kiedy maja jesc. Pomijam juz fakt tego, ze "stol" to miejsce gdzie sie zaszczepia te slynna naukowa "genetycznosc" wielu chorob, np genetyczna otylosc albo cukrzyce. To nie w genach sie dziedziczy choroby rodzicow a przy stole i nawykach zywieniowych, jak rodzice otyli i karmia tym samym swoje oseski to maja taka sama ekspresje genow.


  • 0

#130
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Absolutnie dziecko to nie jest własność rodzica nie mniej jednak obowiązkiem rodzica jest dziecko wychowywać i uczyć. Jednym słowem przygotowywać do samodzielnego dorosłego życia. Tym samym jeśli każę synowi w wieku 7 lat iść spać o godzinie 20 bo wiem, że jutro musi wstać o 7 do szkoły to Twoim tokiem myślenia traktuję go jak moją własność bo mu rozkazuję? Bo ten mały człowiek wcale nie jest głupszy i niedorozwinięty, że trzeba mu mówić kiedy ma iśc spać? Jeśli dobrze rozumiem w poszanowaniu jego wolności i niezależności oraz rozumu powinienem pozwolić mu siedzieć do 1 w nocy skoro widocznie jest na tyle wyspany albo zajęty czymś fascynującym, że jeszcze nie chce iśc do łóżka samodzielnie? Bardzo ciekawe podejście do wychowania dzieci. Nie powiem :)


  • 0

#131
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Jedzenie jest potrzeba wylacznie fizjologiczna, nie nalezy do zadnej ze sfer, w ktorych nalezy wychowywac i uczyc, bo to potrafi kazdy czlowiek, tak jak potrafi oddychac, pic, wydalac czy spac. Po co zmuszac do jedzenia dziecko, ktore nie jest glodne? Wylacznie dlatego, ze rodzic cos sobie uroil, ze teraz jest pora karmienia i dziecko ma jesc niczym prosiak w chlewie kiedy nadejdzie pora karmienia? Stad taka plaga otylosci w spoleczenstwie - bo jedza kiedy jest "pora" a te wyznacza im zegarek a nie instynkt. Zupelnie identycznie jak w skostnialej metodologii sportowej zwanej przez Marka Sissona "Konwencjonalna Madroscia", ktora tutaj na forum uprawia 95% osob :)


  • 0

#132
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Gdyby jedzenie było wyłącznie potrzebą fizjologiczną to ludzie nigdy nie zaczeliby gotować, przyprawiać i kombinować w kuchni. Jak dla mnie trochę za bardzo sprowadzasz jedzenie do wzoru chemicznego i biochemii w pigułce, a człowieka do zwierząt no ale nie o tym piszemy.

Dzieci mają to do siebie, że nie potrafią bardzo długo interpretować sygnałów, które wysyła im ich ciało. Na ten najprostszy przykład - 3 letni brzdąc nie zdaje sobie sprawy zupełnie, że idąc na ulicę może zginąć albo, że wychylając się przez okno może wypaść. Pomimo tego, że przecież instynkt przetrwania i instynkt samozachowawczy to jedne z najsilniejszych instynktów? To samo tyczy się się głodu. Podniecony 6, 8 czy 13 latek może totalnie ignorować uczucie głodu przez bardzo długi czas tylko dlatego, że w tym momencie jest akurat skupiony na graniu w piłkę nożną. Pamiętam, że chodząc na obozy wędrowne potrafiłem być tak mocno zajarany górami, że pomyślałem o jedzeniu dopiero jak już robiło mi się słabo. Pamiętam kolege który trafił do szpitala na takim obozie bo nikt nie zauważył, że gość prawie nie pije. Obserwuję też często swojego syna. Jak biega z dzieciakami po placu zabaw latem to potrafi 3h nie wypić łyka wody - pomimo tego, że chce mu się cholernie pić. Jak go kontrolnie zawołam i zaproponuję wodę potrafi wypić całą butelkę.

Nigdy nie zmuszałem syna do jedzenia i nie kazałem jeść na siłę kiedy widziałem, że ewidentnie nie jest głodny ale za to setki razy sytuacja wyglądała mniej więcej tak:
- Jesteś głodny?
- Nie.
- Na pewno?
- Nie.
- Ok. Ale masz świadomość, że jak my usiądziemy do obiadu to telewizor zostaje wyłączony na czas posiłku i tak czysiak koniec oglądania tej bajki?
- A to jednak zjem..

Jedzenie poza aspektami energetyczno biochemicznymi ma jeszcze mnóstwo innych wartości społecznych, tradycyjnych, regionalnych no i smakowych :) Na ten przykład ja uwielbiam zarówno jeść jak i gotować. Uwielbiam też siadać z rodziną do posiłku - próbować nowych rzeczy - rozmawiać o nich. Dla mnie jedzenie to nie tylko zjedzenie 6 zółtek i wysranie pozostałości po nich :)
 


Edited by Merfi84, 27 November 2015 - 13:49 PM.

  • 0

#133
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Po co ja rozmawiam jak ty wszystko wiesz :)

Gdyby jedzenie było wyłącznie potrzebą fizjologiczną to ludzie nigdy nie zaczeliby gotować, przyprawiać i kombinować w kuchni. Jak dla mnie trochę za bardzo sprowadzasz jedzenie do wzoru chemicznego i biochemii w pigułce, a człowieka do zwierząt no ale nie o tym piszemy.

Dzieci mają to do siebie, że nie potrafią bardzo długo interpretować sygnałów, które wysyła im ich ciało.
 

Jedzenie to wylacznie potrzeba fizjologiczna a to jakie ty temu znaczenie nadajesz to inna sprawa. Czlowiek od dawna rytualizuje sobie rowne sfery zycia, w kulturach pierwotnych to wrecz normalne. Mozna rownie dobrze nadac znaczenie defekacji czy piciu, jednak to nie zmienia, ze to wylacznie czynnosci fizjologiczne i czlowiek MUSI je wykonywac czy chce czy nie. I potrafi je wykonywac od urodzenia, nie musi sie ich uczyc.

 

Ludzie zaczeli gotowac zeby polepszyc smak albo doprowadzic do jadalnosci produkty na surowo niejadalne. Czlowiek to takie same zwierze jak malpa czy szczur, nie wiem dlaczego to takie dziwne. I powinien jak inne zwierzeta kierowac sie instynktem, niestety przez swoja "cywilizowana madrosc" zatracil te instynkty. Lwa nikt nie namowi ani nie zmusi do jedzenia kartofli tak jak krolika do zjedzenia surowego miesa. Czlowieka mozna namowic na wszystko, wystarczy go "ucywilizowac" i wmowic, ze bez odzywek i suplementow umiera sie na ich niedobor.

 

Dzieci potrafia interpretowac wszystkie sygnaly, ktore im wysyla cialo i robia to bezblednie dopoki nie zyskaja "rozumu" i "Swiadomosci", ze jesc trzeba o okreslonych porach, nawet kiedy sie nie jest glodnym, bo "mama i tata beda sie gniewac". Tak samo jest z piciem - jakis debil wymyslil zalecenie, ze czlowiek powinien pic 2l wody dziennie, szklanka co godzine. No niech to ktos powie Aborygenom i innym dzikusom zeby tak pili, bo w tych australijskich upalach zaraz umra i wygina.

 

@zoltko jest pokarmem bezodpadowym, tzn trawi sie w calosci i bez zadnego odpadu - dlatego, ze ma najwyzsza wartosc biologiczna w odroznieniu od wielu pokarmow, po ktorych sie wydala kilogramowe klocki. Nic w nim nie jest zbedne, bo natura nie lubi nadmiarow a z ewentualnie zaplodnionego jajka ma sie urodzic kompletny nowy osobnik.


Edited by Salute!, 27 November 2015 - 14:08 PM.

  • 0

#134
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

I potrafi je wykonywac od urodzenia, nie musi sie ich uczyc.

Nie wiem czy byłeś kiedykolwiek na porodówce ale jak nie to się przejdź i zapytaj pielęgniarek jak duży odsetek dzieci nie potrafi ssać i trzeba je tego uczyć.
 

 

Czlowiek to takie same zwierze jak malpa czy szczur, nie wiem dlaczego to takie dziwne. I powinien jak inne zwierzeta kierowac sie instynktem, niestety przez swoja "cywilizowana madrosc" zatracil te instynkty. Lwa nikt nie namowi ani nie zmusi do jedzenia kartofli tak jak krolika do zjedzenia surowego miesa. Czlowieka mozna namowic na wszystko, wystarczy go "ucywilizowac" i wmowic, ze bez odzywek i suplementow umiera sie na ich niedobor.

Nie to nie jest dziwne bo człowiek to w sensie biologicznym zwierze. Jednak nie jest to w sensie dosłownym takie samo zwierze jak małpa ponieważ jesteśmy zwierzętami ROZUMNYMI i o ile mi wiadomo jesteśmy jedynym przedstawicielem tego gatunku na ziemii. Porównywanie człowieka do lwa czy królika jest niedorzeczne i śmieszne w jakimkolwiek zakresie - nawet w oddychaniu. Jest gdzieś na forum świeży temat, w którym pojawiła się kwestia jak można odpowiednim oddechem zwiększyć swoją wydajność w trakcie ćwiczeń. Przecież to tylko zwykłe oddychanie - po choooj sobie utrodniać? Przecież Lew po prostu oddycha i nie zastanawia się nad tym. C'mon!
 

 

No niech to ktos powie Aborygenom i innym dzikusom zeby tak pili, bo w tych australijskich upalach zaraz umra i wygina.

Z tego co kojarzę średnia wieku "dzikusów" nie była zbyt imponująca no ale się nie kłócę bo nie wiem dokładnie :)
 

 

@zoltko jest pokarmem bezodpadowym, tzn trawi sie w calosci i bez zadnego odpadu - dlatego, ze ma najwyzsza wartosc biologiczna w odroznieniu od wielu pokarmow, po ktorych sie wydala kilogramowe klocki. Nic w nim nie jest zbedne, bo natura nie lubi nadmiarow a z ewentualnie zaplodnionego jajka ma sie urodzic kompletny nowy osobnik.

Ciekawe skąd to wiesz. Myślisz, że Lew czy Królik wpadł na to i też konsumuje jajka? Może powinniśmy im to powiedzieć? Jak natura nie lubi nadmiarów to po co jest zboże, zwierzęta, które jedzą inne zwierzęta, owoce, warzywa, ryż, ziemniaki etc? Rozumiem, ze wystarczy, żebyśmy jadli wszyscy jajka i już?


  • 0

#135
Cyriusz

Cyriusz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 67 posts
Część naczelnych jest rozumna, tworzy proste narzędzia, umie, gdy się ich tego nauczy, porozumiewać się prostym językiem gestów z ludźmi, ale nie ma świadomości odrębności (dzieci do iluś lat również jej nie mają), przez co poszczególne osobniki wymieniają się wiedzą jedynie w sposób nieintencjonalny. Wcale nie jesteśmy tak bardzo do przodu od takich goryli, więc proszę tu nie szerzyć niewiedzy jakoby człowiek był jedynym rozumnym gatunkiem.<br />

Edited by Cyriusz, 27 November 2015 - 23:07 PM.

  • 0

#136
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Merfi, szkoda czasu na dyskusje z toba, bo ty chyba lubisz grac w takiego ping-ponga, i nie przeszkadza ci w tym wlasna niewiedza a wystarcza przekonanie o wlasnej nieomylnosci :) Nie przyswajasz zadnych informacji ale nie przeszkadza ci to siac dezinformacji choc wczesniej przekonywales, ze to szkodliwe spolecznie.
Nie chce mi sie juz, ale jeszcze jeden raz sprobuje

Nie wiem czy byłeś kiedykolwiek na porodówce ale jak nie to się przejdź i zapytaj pielęgniarek jak duży odsetek dzieci nie potrafi ssać i trzeba je tego uczyć.

Jak duzy i jakie to ma znaczenie? I jak to sie ma w ogole do tego o czym rozmawiamy?

Nie to nie jest dziwne bo człowiek to w sensie biologicznym zwierze. Jednak nie jest to w sensie dosłownym takie samo zwierze jak małpa ponieważ jesteśmy zwierzętami ROZUMNYMI i o ile mi wiadomo jesteśmy jedynym przedstawicielem tego gatunku na ziemii. Porównywanie człowieka do lwa czy królika jest niedorzeczne i śmieszne w jakimkolwiek zakresie - nawet w oddychaniu. Jest gdzieś na forum świeży temat, w którym pojawiła się kwestia jak można odpowiednim oddechem zwiększyć swoją wydajność w trakcie ćwiczeń. Przecież to tylko zwykłe oddychanie - po choooj sobie utrodniać? Przecież Lew po prostu oddycha i nie zastanawia się nad tym. C'mon!

Chcesz powiedziec, ze malpa czy lew to zwierze BEZROZUMNE? Brawo, to jakas nowe podwaliny biologii? Czy tez moze sie naczytales Arystotelesa i jego teorii? (w co watpie). Wytlumacz dlaczego porownywanie czlowieka, lwa i krolika jest niedorzeczne - czy lew ma skrzela a krolik plucotchawki, ze tak sie roznia oddychaniem? Czy tez moze posiadasz jakies tajemne informacje, bo nawet na banalne rzuceniem okiem w Wikipedie cie nie stac zeby sprawdzic, ze piszesz bzury? :)
https://pl.wikipedia.../wiki/Zwierzęta

Zwierzęta (Animalia) – królestwo obejmujące wielokomórkowe organizmy cudzożywne o komórkach eukariotycznych, bez ściany komórkowej, w większości zdolne do aktywnego poruszania się. Są najbardziej zróżnicowanym gatunkowo królestwem organizmów. Największą grupę zwierząt stanowią bezkręgowce, a wśród nich owady. Drugą, obok bezkręgowców, grupą zwierząt są kręgowce. Wśród nich tradycyjnie wyróżnia się ryby, płazy, gady, ptaki i ssaki, do których należy również człowiek.

Z tego co kojarzę średnia wieku "dzikusów" nie była zbyt imponująca no ale się nie kłócę bo nie wiem dokładnie :)

To sie koniecznie dowiedz, bo tak sie sprzeczac bez wiedzy..... i sprawdz czy  srednia jest krotka z powodu smierci z odwodnienia :lol:

Ciekawe skąd to wiesz.

Wiem to z ksiazek do fizjologii zywienia, np niecocenionego profesora Szczygla, ksiazek do bromatologii, biochemii i wspanialego, liczacego 606 stron tomu pt "Jajczarstwo" :)

Myślisz, że Lew czy Królik wpadł na to i też konsumuje jajka? Może powinniśmy im to powiedzieć? Jak natura nie lubi nadmiarów to po co jest zboże, zwierzęta, które jedzą inne zwierzęta, owoce, warzywa, ryż, ziemniaki etc? Rozumiem, ze wystarczy, żebyśmy jadli wszyscy jajka i już?

Dzikie zwierzeta jedza jajka kiedy tylko uda im sie takie znalezc, robia to rowniez ptaki i "wegetarianie" goryle. Pewnie instynkt im to powpowiada. A ze nie maja kurnikow, w ktorych mozna hodowac drob, to pewnie dlatego nie jedza ich codziennie :)

A po co sa zboza, ryz i ziemniaki? A po co sa muchomory i wilcze jagody? :lol: Co za logika :D

Co do jajek to niech kazdy je na co ma ochote,  po co zmuszac kogos do jedzenia jajek, to pachnie jakims faszyzmem :D


  • 0

#137
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Człowiek jest jedynym z żyjących przedstawicieli gatunku Homo. Tylko człowiek ma świadomość odrębności i istnienia. Małpa może być inteligentna. Świnie nawet są bardzo inteligentne. Nie zmienia to faktu, że nie ma to nic do bycia "rozumnymi" w takim sensie o jakim tu rozmawiamy.


  • 0

#138
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Teraz z kolei mylisz posiadanie swiadomosci z rozumem. Zreszta ostatnie badania wskazuja, ze np delfiny posiadaja swiadomosc, kruki oplakuja zmarlych partnerow i czuja zal.....wyjatkowo pozbawiony jestes empatii jak na tego calego "homo". Piszez, ze malpa i swinia jest inteligentna ale, ze nie jest rozumna, to ja juz nic z tego nie rozumiem, bo inteligencja i rozumnosc to synonimy tego samego........


  • 0

#139
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Jak duzy i jakie to ma znaczenie? I jak to sie ma w ogole do tego o czym rozmawiamy?

Chcesz powiedziec, ze malpa czy lew to zwierze BEZROZUMNE? Brawo, to jakas nowe podwaliny biologii? Czy tez moze sie naczytales Arystotelesa i jego teorii? (w co watpie). Wytlumacz dlaczego porownywanie czlowieka, lwa i krolika jest niedorzeczne - czy lew ma skrzela a krolik plucotchawki, ze tak sie roznia oddychaniem? Czy tez moze posiadasz jakies tajemne informacje, bo nawet na banalne rzuceniem okiem w Wikipedie cie nie stac zeby sprawdzic, ze piszesz bzury? :)
https://pl.wikipedia.../wiki/Zwierzęta

To sie koniecznie dowiedz, bo tak sie sprzeczac bez wiedzy..... i sprawdz czy  srednia jest krotka z powodu smierci z odwodnienia :lol:

Wiem to z ksiazek do fizjologii zywienia, np niecocenionego profesora Szczygla, ksiazek do bromatologii, biochemii i wspanialego, liczacego 606 stron tomu pt "Jajczarstwo" :)

Dzikie zwierzeta jedza jajka kiedy tylko uda im sie takie znalezc, robia to rowniez ptaki i "wegetarianie" goryle. Pewnie instynkt im to powpowiada. A ze nie maja kurnikow, w ktorych mozna hodowac drob, to pewnie dlatego nie jedza ich codziennie :)

A po co sa zboza, ryz i ziemniaki? A po co sa muchomory i wilcze jagody? :lol: Co za logika :D

Co do jajek to niech kazdy je na co ma ochote,  po co zmuszac kogos do jedzenia jajek, to pachnie jakims faszyzmem :D

Tak się ma do tego, że często nie jest to kwestia którą człowiek umie OD URODZENIA. Pomijam to, że dziecko trzeba uczyć gryźć, wprowadzać mu powoli różne pokarmy itd. Raczej słabo widzę danie 8 miesięcznemu dziecku schabowego czy truskawkę.

W kontekście odpowiedzi na to co pisałeś o tym jak to człowiek sobie szkodzi i swoim własnym instynktom napisałem o kwestii rozumności. Jeśli będziesz porównywał lwa, królika i człowieka ze względu na budowę krwi to nie widzę przeciwskazań. Nie zgadzam się z odniesieniami do zwierząt apropo np. żywienia ponieważ NIE jesteśmy w tym względzie podobni gdyż człowiek jak już wspomniałem jest istotą ROZUMNĄ i pod tym względem zupełnie inną niż Lew czy Królik. Nie kojarzę królika, który wpadł na pomysł, że pokarm można obrobić termicznie i tym samym zlikwidować bakterie, które mu mogą zaszkodzić. Królik je to co mu nie szkodzi i korzysta jedynie z instynktu - człowiek korzysta z rozumu, wiedzy, nauki i doświadczenia. Dlatego nie można ludzi porównywać do zwierząt w tej kwestii. Spróbuj zrozumieć o co mi chodzi. Zdaj się na instynkt :)

Zwierzęta nie mają kurników bo po raz kolejny - nie umieją korzystać z tego wszystkiego co ma do dyspozycji człowiek. Nie potrafią tez korzystać z mądrych książek, które wymieniłeś - a Ty z nich korzystasz i doceniasz wartości spożywcze jajek również dzięki wiedzy, a nie tylko instynktowi. A co do logiki to natura dała wszystko na pewne potrzeby - muchomory też i wilcze jagody też. Człowiek dzięki temu jaki jest ma możliwość korzystać z całej tej dobroci i ja to bardzo doceniam. Sporo trujących grzybów po odpowiedniej obróbce również nadaje się do jedzenia. Był czas, że rodzina mojego dziadka tylko dzięki tej wiedzy przeżyła pewien okres.

Zgadzam się. Niech każdy je co lubi, uważa, na co ma ochotę i według teorii która go przekona i dobrze na niego działa. Cały czas to piszę. Świat nie sprowadza się do biochemii w pigułce i jedynie słusznej teorii żywieniowej :D


Edited by Merfi84, 27 November 2015 - 15:22 PM.

  • 0

#140
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Teraz z kolei mylisz posiadanie swiadomosci z rozumem. Zreszta ostatnie badania wskazuja, ze np delfiny posiadaja swiadomosc, kruki oplakuja zmarlych partnerow i czuja zal.....wyjatkowo pozbawiony jestes empatii jak na tego calego "homo". Piszez, ze malpa i swinia jest inteligentna ale, ze nie jest rozumna, to ja juz nic z tego nie rozumiem, bo inteligencja i rozumnosc to synonimy tego samego........

Dobra czepiaj się słów :) Ja już napisałem wszystko co miałem do napisania. :D


  • 0




0 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users