HSPU robię w wolnym balansie, czasami próbuję simonster hspu ale jeszcze sporo mi brakuje. To te pompki co trzeba dotknąć karkiem ziemi.
Moim zdaniem HSPU są najlepsze, możesz robić hspu ze zwiększonym zakresem ruchu jak ja wcześniej albo robić tak jakby powoli przechodząc do pozycji planche
Zaloguj się Zarejestruj się
Dziennik dipsiarza!:D
#421
Napisano 27 lipca 2016 - 17:01
#422
Napisano 01 sierpnia 2016 - 19:12
W zeszłym tyg. zrobiłem jeszcze 2 lekkie treningi jeden hantlami same ręce a drugi podciąganie i HSPU.
Postanowiłem, że cały ten tydzień poświęcę tylko na handstand i tak też robię dziś 1,5 h po prostu zwykłych prób stawania na rękach z wybicia, parę razy grzmotnąłem na plecy ale nauczyłem sie robić takiego fikołka przez co nie jest to bolesne, generalnie bardzo spoko, już długo się utrzymuję z chodzeniem jakoś gorzej, ale hspu wchodzą w całkowitym balansie i bardzo przyjemnie mi się je robi, zaraz idę jeszcze z pół godzinki popróbować i jutro zapewne to samo:)
#423
Napisano 01 sierpnia 2016 - 20:31
Kurde jak ja bym chciał umieć free handstand'a, od tego tylko krok do free hspu, a potem do press to handstand i na końcu negatywów straddle planche. Szkoda, że właśnie dzisiaj zaktualizowałem trening i nie mam już w nim miejsca na kolejne rzeczy. Za 2-3 miesiące jak zmienię plan to muszę gdzieś wrzucić handstand. Aktualnie mam takie treningi, że sił już będzie na niego brakować, a po za tym wolę nie przesadzać za bardzo, bo już przez planche moje nadgarstki dostają, a jeszcze jakbym robił hs'a to bym szklanki wody nie utrzymał. xd
Po takiej przerwie i nadal kozaczysz, dzięki za motywację. ![]()
#424
Napisano 02 sierpnia 2016 - 00:49
Generalnie nauka hs idzie szybko bo dziś pierwsze próby wypadały kiepsko ( strach przez zbyt mocnym wybiciem) a z czasem dochodziło, że utrzymywałem od 5 do 8 sekund, mam jeszcze problem z balansem na dłoniach bo jeśli lece za bardzo na plecy to za mocno naciskam na ziemię i opadam zaraz, ale jak zrobie małe ugięcie w łokciach to jest łatwiej. Największy problem mam z chodzeniem, bo podobno jeśli zaczyna się lecieć na plecy to powinno się chodzić, a ja po zrobieniu kroku dłonią tracę równowagę :/ cóż do końca tego tyg chcę opanować na perfekt hs i może coś pod one arm hs za tydzień nad morze to chociaż jakieś fajne zdjęcia by się zrobiło XD Niby robię HSPU w wolnym balansie ale to odpychając się od ściany i przy wyproście nogi niestety zazwyczaj dotykają ściany...
Dla mnie "perfekt handstand" to jest przynajmniej 15- 20 sekund, nie chcę niewiadomo czego, po prostu dążę do OA HS, i do hspu w takim handstandzie, może delikatnie będę się opuszczał co trening do przodu, to może po jakimś czasie planche siądzie:) bo w zasadzie mnie nie rajcują żadne hefesta, fronty i backi. Jedynymi figurami jakie mnie jarają to flaga i planche więc..
Flaga już siadła to powoli będę może zaczynał myśleć o planche, ale wpierw chcę się przygotować do one arm hs a potem one arm hspu i dopiero potem za planche się brać
choć planche wydaje się łatwiejsze niż one arm hspu xd
Spróbuj może z elbow lewera przechodzić do hs, bo to dosyć łatwe, i wtedy negatyw, albo z elbow levera do hs na ugiętych rękach i próbować bent arm planche
#425
Napisano 05 sierpnia 2016 - 23:51
Nie udało mi się osiągnąć celu
Nie udało się ustać tych 20 sekund ani razu, co prawda jutro ostatnia szansa na to w tym tygodniu, ale generalnie ciężko chyba będzie. Nie mniej jednak jestem zadowolony bo hs w granicach 10 s nie jest wyzwaniem. Śmiesznie to brzmi .. 10 s ... gucio co ale Ci co wyćwiczyli to wiedzą jak to na początku cieszy:) Generalnie to obejrzałem parę tutoriali na yt odnośnie hs i żaden tak naprawdę nie wydał mi się sensowny i pomocny. Najbardziej pomogły mi.. rady od nauczyciela wfu kiedy klasowo uczyliśmy się stania na rękach do ściany. Dodam, aby, że chodzić na rękach się nauczyłem, ale chodzenie mnie nie jara, wolę samo stanie i schodzenie do hspu. Najwięcej ustałem coś koło 15 s:) może jutro będzie ten przełomowy dzień xd trenowałem codziennie od pn. po ok 2 godz ( z przerwami oczywiście) bo na początku zauważyłem, że jak na świeżo to łatwiej złapać balans i ogólnie:)
#427
Napisano 14 sierpnia 2016 - 18:22
#429
Guest_Clyde_*
Napisano 14 sierpnia 2016 - 20:07
Guest_Clyde_*
Haha każdy się musi sam nauczyć xd tydzień bez treningów był, bo nad morzem się było. Za to od jutra ruszam z nowym planem treningowym i zobaczymy jak to tam będzie:) Hs nie wszedł 20 sek. ale generalnie tak 10 s ustoję bez problemu:) Aż się fotkę nad morzem zrobiło...
Co to za miejscówa?
Wygląda jak pustynia hehe :]
#433
Napisano 16 sierpnia 2016 - 12:17
Dużo dają hspu przy ścianie, czy lepiej od razu uczyć się free hspu? Nie mam za bardzo miejsca w moim planie treningowym na naukę stania na rękach i przymiarki do free hspu, a hspu przy ścianie trzaskam normalnie i mógłbym sobie je dodać do planu w kilku seriach. Jaka jest najtrudniejsza wersja hspu przy ścianie, brzuchem czy plecami do ściany? Bo jak robię brzuchem do ściany to jest lipa bo łokci nie mogę prowadzić wzdłuż ciała tylko muszą iść na boki, a ja nie chcę takiej chujowej techniki się uczyć, więc chyba plecami do ściany będzie najodpowiedniej nie? ![]()
#434
Napisano 16 sierpnia 2016 - 13:33
hspu przy ścianie i free hspu to jednak dwie różne bajki. Przy free hspu masz bardziej kontrolowany ruch nie natrzaskasz tak szybko jak przy ścianie bo jeśli zaczynasz tracić równowagę to spowalniasz ruch i robisz balans wypychając się naprawdę powoli. Hspu brzuchem do ściany nigdy nie praktykowałem, próbowałem, ale mi nie podeszły, w tych tyłem do ściany czułem, że wymagają więcej siły barków. Najlepsza opcja moim zdaniem to free hspu i z każdym treningiem delikatnie większe wychylenie w przód, z czasem się dojdzie do planche
lepiej uczyć się free hspu. Wrzuć 15 min prób hs z wybicia do codziennego treningu i będzie git
#435
Napisano 18 sierpnia 2016 - 01:32
Wczoraj grany był handstand 3 godziny i o dziwo najlepiej mi się robi taki jakby półsiłowy tzn przechylenie w barkach w przód i delikatne wybicie, super sprawa łatwiej się łapie moment równowagi i ogólnie lepiej potem pobiegłem szybkim tempem na siłkę (1,5 km) i machnąłem parę chyba 7 z tego co pamiętam serii dipów +20 kg po 7 i trochę wyciskania na płaskiej ale po handstandzie byłem już bez siły bo po dipach praktycznie mnie odcięło... klata dawno nie trenowana ale będzie zrobiona jak nigdy
Dziś
szybki bieg na siłownię 1,5 km
5x7 podciąganie + 15 kg
5x7 zwykłe podciąganie
5x7 ściąganie linki wyciągu górnego jednorącz
5x7 wiosłowanie w wyciągu dolnym
5x6 wiosłowanie w opadzie 50 kg
3x6 wiosłowanie hantlą 20 kg
bieg sprinterski 1,5 km
Dziś totalnie nie miałem siły, może dlatego że zjadłem tylko śniadanie a na siłkę skoczyłem wieczorem.. nie wiem ale masakra może to przez biegi bo zsapany wpadam już na siłownię.. Chyba odpuszczę bieg na siłownię a po siłowni będę robił szybkie 3 km.. od 2 tyg było zero podciągania w sumie bo tylko hs no i muszę podgonić. Słabo z formą narazie ale się podgoni
Generalnie jestem wkurzony z jeszcze jednego powodu. Tyle nawalałem podciągnięć odkąd zacząłem ćwiczyć i myślałem, że mam spoko plecy ale jak poszedłem na siłownię to złapałem kompleks.. chłopak który ćwiczy 2 lata czyli półtora roku dłużej ode mnie tylko że na siłce ma tak wywalone plecy, że ja to nie mam się wcale co podstawiać... mięśnie obłe wysadzone jak nie wiem no i kaptury a to wszystko widać przez bluzę, nie przez koszulkę tylko nawet przez bluzę... siły też ma więcej bo w wiosłowaniu weźmie więcej, w podciąganiu ja jestem górą ale myślę, że ma sporo więcej siły niż ja.. na dodatek razem z kumplem rozgrzewkowo walnęli sobie 4 albo 5 razy po 7 hspu. A przecież jest tyle gadania, że dzikowaty kozak z siłki nie zrobi. Nie wykonują wiele kalistenicznych ćwiczeń ale wyglądają, mają siłę i są sprawni.. chyba sam przerzucę się 70% siłownia 30% kalistenika. Jednak będę bazował na ćwiczeniach wielostawowych. I muszę wykoksić plecy. (chłopaki naturale, nawet bez supli)
#436
Guest_Clyde_*
Napisano 18 sierpnia 2016 - 07:45
Guest_Clyde_*
Wczoraj grany był handstand 3 godziny i o dziwo najlepiej mi się robi taki jakby półsiłowy tzn przechylenie w barkach w przód i delikatne wybicie, super sprawa łatwiej się łapie moment równowagi i ogólnie lepiej potem pobiegłem szybkim tempem na siłkę (1,5 km) i machnąłem parę chyba 7 z tego co pamiętam serii dipów +20 kg po 7 i trochę wyciskania na płaskiej ale po handstandzie byłem już bez siły bo po dipach praktycznie mnie odcięło... klata dawno nie trenowana ale będzie zrobiona jak nigdy
Dziś
szybki bieg na siłownię 1,5 km
5x7 podciąganie + 15 kg
5x7 zwykłe podciąganie
5x7 ściąganie linki wyciągu górnego jednorącz
5x7 wiosłowanie w wyciągu dolnym
5x6 wiosłowanie w opadzie 50 kg
3x6 wiosłowanie hantlą 20 kg
bieg sprinterski 1,5 km
Dziś totalnie nie miałem siły, może dlatego że zjadłem tylko śniadanie a na siłkę skoczyłem wieczorem.. nie wiem ale masakra może to przez biegi bo zsapany wpadam już na siłownię.. Chyba odpuszczę bieg na siłownię a po siłowni będę robił szybkie 3 km.. od 2 tyg było zero podciągania w sumie bo tylko hs no i muszę podgonić. Słabo z formą narazie ale się podgoni
Generalnie jestem wkurzony z jeszcze jednego powodu. Tyle nawalałem podciągnięć odkąd zacząłem ćwiczyć i myślałem, że mam spoko plecy ale jak poszedłem na siłownię to złapałem kompleks.. chłopak który ćwiczy 2 lata czyli półtora roku dłużej ode mnie tylko że na siłce ma tak wywalone plecy, że ja to nie mam się wcale co podstawiać... mięśnie obłe wysadzone jak nie wiem no i kaptury a to wszystko widać przez bluzę, nie przez koszulkę tylko nawet przez bluzę... siły też ma więcej bo w wiosłowaniu weźmie więcej, w podciąganiu ja jestem górą ale myślę, że ma sporo więcej siły niż ja.. na dodatek razem z kumplem rozgrzewkowo walnęli sobie 4 albo 5 razy po 7 hspu. A przecież jest tyle gadania, że dzikowaty kozak z siłki nie zrobi. Nie wykonują wiele kalistenicznych ćwiczeń ale wyglądają, mają siłę i są sprawni.. chyba sam przerzucę się 70% siłownia 30% kalistenika. Jednak będę bazował na ćwiczeniach wielostawowych. I muszę wykoksić plecy. (chłopaki naturale, nawet bez supli)
Idź na spokojnie swoją drogą i nie rywalizuj tak z ludźmi, wg mnie to glupota.
Tak jakbym porównywał siebie do gości z BB i się przejmowal że mam podobny staz do nich a oni niedosc że te wszystkie p. izometryczne robią, a ja nie i wiecej w zwyklych cwiczeniach obciazenia biorą, a tu jeszcze o wiele lepiej wyglądają.
I co k*rwa mnie to obchodzi???
A co k*rwa ciebie obchodzi typek z siłowni ? :]
#437
Napisano 18 sierpnia 2016 - 12:16
Chodzi o to że wychodzi na to że sporo ćwiczeń to strata czasu. Sam zauważyłem co nieco np pompki są dobre do pewnego momentu, nie zbudujesz nimi naprawdę porządnej klaty, widać to mocno u ludzi od kali i SW dlatego przerzucam się na wyciskanie na płaskiej. Jedyne ćwiczenie z kali które może rozwinąć klatę lepiej to dipy z obciążeniem. Widzę, że na plecy zwykłe podciąganie to też nie wszystko. Nie rywalizuje tylko generalnie skoro mogę mieć lepszy efekt w krótszym czasie to dlaczego by tego nie wykorzystać?
#438
Napisano 18 sierpnia 2016 - 13:14
#439
Napisano 18 sierpnia 2016 - 16:37
Nie powiem bo wygląd jest dla mnie ważny, ważniejszy niż skill. Nie rajcują mnie za bardzo fronty i backi, jedynie flaga i planche to cwiczenia które mnie jarają. Siła tak, ale nie skill. Jak widzę gościa który robi planche na palcach a waży ze 40 kg to dla mnie nie jest siła.. Każdy kto ma więcej masy w kali to już ma słabszy skill np adam raw. fronta robi w dużej mierze z bananem, full planche też mu ciężko przychodzi, straddle luz. Wniosek.. im jesteś bardziej masywny i wyższy tym cięższy jest dla ciebie skill. Raw ma siły ale żeby dojść do takiego poziomu trzeba lat. Ja nie będę rezygnował całkowicie z kali. Podciąganie z obciążeniem, dipy z obciążeniem zostają dodatkowo hand stand, hspu, flares, air flares i wszystkie elementy gimnastyczne w handstandzie zostają i to chyba będzie moja rutyna na barki. Ale dołożę martwy, przysiady ze sztangą, wiosłowania, wyciskanie na płaskiej i jakieś ćwiczenia na łapy ale to zobaczę jeszcze:) Wniosek. Zamierzam połączyć siłownię (ćwiczenia wielostawowe) z gimnastyką wyczynową w handstandzie. Efekt do jakiego będę dążył na zdjęciu.. ![]()
Załączone pliki
#440
Napisano 18 sierpnia 2016 - 16:49
Nie porównuj się do innych ludzi, to błąd ale rywalizować możesz, jak lubisz, ja lubie i u mnie to się sprawdza, pierwszy raz widziałem takiego pesymistycznego Kondzia, budź sie cherlaku i ćwicz xd
Masz słabe plecy? Martwy, wiosłowanie, podciąganie + 40 i więcej i plecy ci spuchną, kwestia czasu.
Nie mów że pompki są dobre do pewnego momentu, bo pompki z obciążeniem na plecach można stosować nawet gdy jesteś największym kozakiem, postaw sobie koleżkę na grzbiet + 80 i porób kilka pompek, wąskie, szerokie albo tigery z przejściem na przedramiona to się posrasz xd
Jeżeli pompki na początku dawały ci tyle pary to pomyśl ile pary dadzą ci z obciążeniem, a tu masz możliwość gradacji, dasz kogoś lżejszego, cięższego itd. Zresztą zauważyłem, że gdy ćwiczyłem pompki z obciążeniem to mój wynik w wyciskaniu znacznie wzrósł, nigdy nie wyciskałem a maxymalnie poszło 80 kg x 3, więc jakby nie patrzeć, gdy skupię się na pompkach bardziej + wyciskanie to będę mógł już ładne kg podnosić![]()
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś






