Gratuluję, pod względem natężenia Twoje treningi są chyba najbardziej zwariowane z tych co widuję na forum ![]()
Zaloguj się Zarejestruj się
Dziennik dipsiarza!:D
#383
Napisano 06 maja 2016 - 11:00
Bejek, chyba troche czasu minie zanim sie wezme po raz kolejny za bicie tego rekordu w podciaganiu xd bo jednak duuzo czasu to zajmuje, ale raz na jakis czas warto:D straszna radocha potem ![]()
Pablo, dziekuje:) mam troche wolnego czasu to staram sie go po prostu wykorzystac jak najlepiej:)
Remix, sam myslalem tez o rekordzie HSPU, ale stwierdzilem ze to jesli juz to za jakis czas:p kura zrobil 1000HSPU jednego dnia robiac po 10:D gdzies tam u niego na fb jest wpis na ten temat:D
Ale powiem wam, ze zakwasy sa (wiem ze to tak naprawde mikrourazy), ale spodziewalem sie wiekszych, jedynie dlonie sa zmasakrowane, ledwo palce doginam xd jednak prawdopodobnie "prawdziwe zakwasy" beda jutro i po jutrze:)
EDIT: dorzucam fotkę flagi, bo fot back levera niestety nie mam, dragon flag chyba nawet gdzieś wrzucałem wcześniej:d mimo wszystko postaram się dać jeszcze na dniach foty BL
Załączone pliki
#387
Napisano 07 maja 2016 - 18:18
SIADŁO !!! 1010 podciągnięć! (zawsze robię parę więcej na wszelki wypadek)
510 chwyt młotkowy zwykły
500 chwyt młotkowy wąski
(niestety za cienka rurka na drążku jest na nachwyt...)
JamesFranek, starałem się robić w miarę jak najszybciej, ale jednak jest to długi trening, zacząłem coś koło 12-13 a skończyłem (21.35) x.x więc coś koło 9 godzin. Za szybko wystartowałem bo zbyt krótkie przerwy robiłem i przez pierwsze 200-230 powt. jechałem na pompie. Czystych serii po 10 powt. udało się zrobić 44 czyli 440 powt. wynik chyba całkiem spoko, tym bardziej, że pierwsze 500 poszło szybciej sporo niż to drugie ;d jednak cieszę się ogólnie bo zachowałem najniższy pułap 7 powt. (robiąc pierwszy rekord, kilka mieś temu, jak robiłem te 400 to najniższy pułap w ostatnich seriach wyniósł 3-4 powt.) W końcówce dobijałem do 10 powt. po przez zrobienie tych 7 + strząśnięcie rąk i dodatkowe 3 powt. Dobijałem, ponieważ zaznaczyłem sobie na kartce 100 serii (100x10=1000) i wykreślałem po każdej serii. Dłonie mi dosłownie odpadają mam odciski na zgięciach wszystkich palców i kości/ścięgna mi się odbiły na czerwono od wew. części dłoni ;d pewnie niedługo zejdzie ale jednak boli. Co do techniki. Starałem się jak najwięcej w hollow robić, ale niektóre serie były z podgiętymi nogami, łokcie prostowane zawsze do końca, kippingu nie było nawet w ostatnich seriach. Jestem bardzo zadowolony, pomimo bólu dłoni i palenia mięśni, czas fakt, że długi ale to już coś .. 1000 podciągnięć, kiedyś mogłem tylko o tym marzyćkażdy ma jakiegoś świra
to widać jest mój
Clyde, Nie przesadzajmy, jest wielu wielu lepszych na forum ode mnie, sylwetki ( z tych trudniejszych) opanowałem tylko 3- back lever, flaga, dragon flag, front dopierow straddlu a za plancha wcale się nie łapałem ;d jutro zapodam jakieś zdjęcia, bo tak na sucho to kaszanka trochę;D
Bejek, trzymam za słowo, że będziesz lepszy
No brak mi słów po przeczytaniu tego. Motywujesz kolego. Gratulacje za wyczyn, bo faktycznie konkretny :-D
“Tension is strength. Tension is power. Tension is slow. Tension is fatigue.
Relaxation is speed. Relaxation is mobility and flexibility, and it’s also a weakness. It’s endurance, but it’s weakness.
Tension is stronger, faster, but you give out sooner. Relaxation can go longer, but you’re not as strong. Work tension and relaxation equally.”
#388
Napisano 08 maja 2016 - 12:13
Powiem tak
Pierwszy dzień był znośny, ale dłonie masakra, wczoraj bardzo mocno plecy czułem, jakby były spuchnięte xd i lekkie zakwasy przy prostowaniu rąk w bicepsach, a dziś z kolei mam tylko przy prostowaniu rąk i to takie średnie
Przyznam szczerze, że bóle mięśniowe (ja to nazywam zakwasy, ale wiem, że to mikrourazy) to odczuwałem przez pierwsze 6-7 miesięcy treningów, szczególnie w obręczy barkowej, a teraz to naprawdę muszę się skatować żeby wystąpiły bóle mięśniowe, na plecach, barkach i bicepsach mam najrzadziej, a na nogach najczęściej, więc widać, są słabsze, więc muszę nad nimi popracować
Podobno mam bardzo duże objętościowo treningi, bo tak twierdzicie, ale ja zauważyłem, że ludzkie ciało ma zdolność adaptacji i mózg wprowadza w nas wiele zmian, o których nie wiemy w tym sądzę też, że wprowadza częściowo zmiany w chemicznej strukturze mięśni. Niektórych składników dodaje więcej, innych mniej, przez co czas wymagany na regenerację się skraca. Nasze myśli nie mają wpływu na to co wprowadza mózg do naszego ciała i po prostu myślę, że mózg "nie wie" o niektórych naszych myślach, a przynajmniej nie bierze ich pod uwagę, trenując ciężko, sądzę, że mógł mi się "załączyć" lekki program przetrwania, mózg interpretuje wysiłek, jako czynność potrzebną do przetrwania. Oczywiście to tylko moje hipotezy ale myślę, że część z nich może być naprawdę prawdziwa bo mózg ludzki to naprawdę wielka zagadka:)
Novy, cieszę, się, że udaje mi się Cię motywować!![]()
Kartkę z seriami chyba zostawię na pamiątkę xD
Załączone pliki
#389
Napisano 08 maja 2016 - 16:36
W miarę jakoś się cieszysz ze swoich postępów ,że dokładasz tego ciężaru , wchodzisz na dziennik takiego dipisiarza i te twoje postępy to śmieszki heheszki przy tym gościu ![]()
Kosmos tylko tyle powiem !
#390
Napisano 08 maja 2016 - 18:32
Każdy progresuje w swoim tempie, odkąd ćwiczę to najmniej przepadło mi treningów pleców, bo w ciągu tego roku i 4 mies. przepadło mi może 5-6 treningów pleców, więc to też myślę, że wpłynęło na te moje partie:) a podciąganie angażuje naprawdę dużo mięśni, więc to zawsze na +
Są lepsi ode mnie i dla mnie ich poziom to też kosmos ![]()
#392
Napisano 08 maja 2016 - 20:55
#395
Napisano 09 maja 2016 - 22:02
Dziś tradycyjnie jak to w każdy poniedziałek podciąganie, tym razem mniej niż zwykle, aby nie skatować pleców więc w sumie 12 serii po 13 powt.= 156 powt bez obciążenia:) chwyty: młotkowy zwykły, młotkowy wąski, szeroki nachwyt, wąski podchwyt, nachwyt, podchwyt:) 2 takie cykle, długawo bo równą godzinkę, ale jakoś nie cisnąłem nie wiadomo jak, ale dziś się dobrze ćwiczyło, bałem się trochę, że mięśnie mogą być jeszcze zmęczone, ale zaskoczyły mnie, bo naprawdę lekko szło:) Technika poprawna:) na dodatek tak z nudów pomachałem trochę hantelkami 15 kg:)
Psychika to naprawdę mocna rzecz panowie ![]()
Aktualna forma w załączniku, w sumie jest całkiem nieźle:))
Załączone pliki
#397
Napisano 29 maja 2016 - 22:02
Siemanko!
Wracam do dziennika ze smutną wiadomością, mianowicie.. Jak się okazuje, wszystko ma swoją cenę..
zrobiłem mega progres i niestety przyniosło to też konsekwencje jaką jest przepuklina.. Po paru treningach po pobiciu rekordu osłabiłem trochę treningi, bo pobolewało mnie podbrzusze, myślałem, że to przeciążenie dźwigacza miednicy, dziś okazało się, że jest niestety gorzej.. Regeneracja była ok, zawiodła prawdopodobnie rozgrzewka. Nie ma sensu żebym się jakoś bardzo rozpisywał, niektórzy czytając ten post pewnie uśmiechną się do monitora myśląc "to sobie zapracował tymi hardkorowymi treningami" Ale prawda jest taka, że każdy może się podśmiewać i bagatelizować problem, póki ten problem nie dotknie tej osoby.. Na razie będę sobie robił jedynie łydki i łapy bo nic innego nie mogę.. Łydki ponieważ wspięcia na palce praktycznie nie zmuszają brzucha do pracy a łapy hantlami, starając się nie napinać brzucha... Operację dopiero będę ustalał. Po operacji czeka mnie 3 miesięczna przerwa ( zrastanie się powłok brzusznych ) i będę zaczynał bardzo powoli, praktycznie od zera.. Jak to i w większości przypadków, będę miał wszczepioną siatkę, dzięki której ryzyko kolejnej przepukliny jest niemal zerowe.
JESZCZE TU WRÓCĘ I ZREALIZUJE CELE! ![]()
Powodzenia w treningach wam życzę!![]()
#399
Napisano 29 maja 2016 - 22:19
Zdrowiej szybko Dipsiarz i nie przejmuj się, zrobisz jeszcze wejście smoka za parę miechów. Też miałem przepuklinę ale jak byłem mały, więc nie z powodu treningów. Sam czasami robię rozgrzewki pobieżnie a cholera przecież szczególnie przed treningiem brzucha powinno się zwracać na nią szczególną uwagę.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś






