Pewnie już gdzieś padło to pytanie , ale jak długo ćwiczysz ?
Zaloguj się Zarejestruj się
Dziennik dipsiarza!:D
#361
Napisano 14 marca 2016 - 10:54
#363
Napisano 23 marca 2016 - 00:06
No to w zeszłym tyg. też wyszła kaszana bo 3 treningi no ale bywa i tak :/
Pn
Podciąganie +20 kg 10x7
Progresja w one arm pullups (po 15 na rękę )
scalpula pullups (nie wiem ile ale trochę było)
Wt
Trochę HSPU
Śr
Wznosy nóg do drążka 5x10
Wycieraczki 5x20 lub 5x16 nie pamiętam
Kręcenie tyłkiem w l hangu 5x12
Wznosy kolan do klatki 4x12
czw.
wiosłowanie 60 kg 5x7
Martwy ciąg 5x7 110 kg
Pt nic
Sob nic
Niedz nic
Pn wczoraj
Progresja z OAP (po 10 na rękę)
Podciąganie z obciążeniem 20 kg 10x7 (na razie tylko chwyty młotkowe)
Wt -Dziś
Sporo serii HSPU po 7 dokładnych
7x20 pompek diamentowych
7x20 pompek zwykłych
dziś, ponieważ robiłem krótkie przerwy to klatę czuć, tricepsy również, barki tak średnio ![]()
#364
Napisano 01 kwietnia 2016 - 22:00
Siemaneczko! ![]()
Zapomniałem ostatnio zrobić podsumowania, ale dalej ćwiczyłem, nie pamiętam wszystkiego, więc nie będę wypisywał ![]()
Zrobię dziś takie pseudo podsumowanie bo w weekend mogę nie mieć czasu:/
Pn
Progresja do OAP (progress) podciągam się już tylko z jedną gumą o max naprężeniu 5 kg (po 1 powt. 10 serii na każdą rękę) i z 2 takimi gumami po 2 powt, 5-7 serii na rękę
Podciąganie+ 20 kg 10x7 (w zeszłym tygodniu jak robiłem bez progresji z OAP to siadło na spokojnie 10x8) (młotkowy i wąski młotkowy)
+ parę serii po 10 szerokiego nachwytu
Wt.
Tylko 10x7 powolnych HSPU, nie wiem, tutaj jakiś zastój mam, chociaż w sumie z treningu na trening zbilżam ręce coraz bardziej do siebie, zszedłem już delikanie poniżej poziomu barków, bo chciałbym przynajmniej robić parę diamentowych HSPU ![]()
Śr
Tylko nogi
3x20 przysiady zwykłe na rozgrzewkę
7x10 przysiady ze sztangą 50 kg
Czw.
Podciąganie bez obciążenia (tak dla urozmaicenia i zadbania też o wytrzymałość)
łącznie 14x12powt. (chwyty: Szeroki nachwyt, wąski podchwyt, nachwyt, podchwyt, wąski młotkowy, normalny młotkowy i scalpula pullups)
Szybko poszło, w sumie cieszę się, że przełożyłem trening z dodatkowym obciążeniem ponad trening bez obciążenia, bo notuję większy progress sylwetkowy i siłowy
Dziś pt- rest
Przed kąpaniem też mnie dziś naszło na fotę pleców, ale tym razem postanowiłem trochę je spiąć, no i jestem zadowolony z efektu, ponieważ jest bez żadnej pompy:) wiadomo jeszcze daleko do ideału ale jestem zadowolony:)
Załączone pliki
#371
Napisano 01 maja 2016 - 17:28
Dipsiarz gonięc Cię z tymi podciągnięciami ;-) Ale jeszcze sporo mi brakuje ;-)
“Tension is strength. Tension is power. Tension is slow. Tension is fatigue.
Relaxation is speed. Relaxation is mobility and flexibility, and it’s also a weakness. It’s endurance, but it’s weakness.
Tension is stronger, faster, but you give out sooner. Relaxation can go longer, but you’re not as strong. Work tension and relaxation equally.”
#373
Napisano 01 maja 2016 - 18:12
Jak zrobię kiedyś drabiny 10x(1,2,3,4,5,6,7,8,9,10), co chyba nie jest możliwe, to może goniący będzie goniony przez obecnie gonionego ;-) Dobry z niego zawodnik z tym podciąganiem no i całą resztą :-)
“Tension is strength. Tension is power. Tension is slow. Tension is fatigue.
Relaxation is speed. Relaxation is mobility and flexibility, and it’s also a weakness. It’s endurance, but it’s weakness.
Tension is stronger, faster, but you give out sooner. Relaxation can go longer, but you’re not as strong. Work tension and relaxation equally.”
#375
Napisano 05 maja 2016 - 13:40
Czemu przesadził?
wcale nie przesadził
popieram takie działania ;D trzeba mieć cele
te drabiny są jak najbardziej wykonalne:) Delikatnie zaniechałem prowadzenia dziennika, bo jakoś o nim zapomniałem, ale przypomniało mi się
cały czas trenuję
Dziś bicie rekordu i to nie byle jakiego..
1000 PODCIĄGNIĘĆ!
Stwierdziłem, że te rekordowe 400 przydałoby się poprawić i stwierdziłem, że muszę zrobić coś nadludzkiego. 1000 podciągnięć. Oczywiście nie byle jak. Robię począwszy od serii po 10, zrobiłem już 300 podciągnięć i siły jeszcze pozwalają cisnąć tak dalej..
trzymajcie kciuki aby udało się seriami po 10 powt. dobić do 400- 500
Oczywiście technika poprawna, zwracam na to uwagę. Wieczorem dam znać czy się udało ;D to już 1/3 rekordu Guinessa by była
Tylko dłonie strasznie obrywają ![]()
#377
Guest_Clyde_*
Napisano 05 maja 2016 - 17:35
Guest_Clyde_*
Czemu przesadził?
wcale nie przesadził
popieram takie działania ;D trzeba mieć cele
te drabiny są jak najbardziej wykonalne:) Delikatnie zaniechałem prowadzenia dziennika, bo jakoś o nim zapomniałem, ale przypomniało mi się
cały czas trenuję
Dziś bicie rekordu i to nie byle jakiego..
1000 PODCIĄGNIĘĆ!
Stwierdziłem, że te rekordowe 400 przydałoby się poprawić i stwierdziłem, że muszę zrobić coś nadludzkiego. 1000 podciągnięć. Oczywiście nie byle jak. Robię począwszy od serii po 10, zrobiłem już 300 podciągnięć i siły jeszcze pozwalają cisnąć tak dalej..trzymajcie kciuki aby udało się seriami po 10 powt. dobić do 400- 500
Oczywiście technika poprawna, zwracam na to uwagę. Wieczorem dam znać czy się udało ;D to już 1/3 rekordu Guinessa by była
Tylko dłonie strasznie obrywają
Pisz coś częściej w dzienniku o swoich sesjach treningowych bo jestes jednym z najlepszych z tego forum.
Fajnie sie czyta twoje wpisy.
#379
Napisano 05 maja 2016 - 22:07
SIADŁO !!! 1010 podciągnięć! (zawsze robię parę więcej na wszelki wypadek) ![]()
510 chwyt młotkowy zwykły
500 chwyt młotkowy wąski
(niestety za cienka rurka na drążku jest na nachwyt...)
JamesFranek, starałem się robić w miarę jak najszybciej, ale jednak jest to długi trening, zacząłem coś koło 12-13 a skończyłem (21.35) x.x więc coś koło 9 godzin. Za szybko wystartowałem bo zbyt krótkie przerwy robiłem i przez pierwsze 200-230 powt. jechałem na pompie. Czystych serii po 10 powt. udało się zrobić 44 czyli 440 powt. wynik chyba całkiem spoko, tym bardziej, że pierwsze 500 poszło szybciej sporo niż to drugie ;d jednak cieszę się ogólnie bo zachowałem najniższy pułap 7 powt. (robiąc pierwszy rekord, kilka mieś temu, jak robiłem te 400 to najniższy pułap w ostatnich seriach wyniósł 3-4 powt.) W końcówce dobijałem do 10 powt. po przez zrobienie tych 7 + strząśnięcie rąk i dodatkowe 3 powt. Dobijałem, ponieważ zaznaczyłem sobie na kartce 100 serii (100x10=1000) i wykreślałem po każdej serii. Dłonie mi dosłownie odpadają mam odciski na zgięciach wszystkich palców i kości/ścięgna mi się odbiły na czerwono od wew. części dłoni ;d pewnie niedługo zejdzie ale jednak boli. Co do techniki. Starałem się jak najwięcej w hollow robić, ale niektóre serie były z podgiętymi nogami, łokcie prostowane zawsze do końca, kippingu nie było nawet w ostatnich seriach. Jestem bardzo zadowolony, pomimo bólu dłoni i palenia mięśni, czas fakt, że długi ale to już coś .. 1000 podciągnięć, kiedyś mogłem tylko o tym marzyć
każdy ma jakiegoś świra
to widać jest mój ![]()
Clyde, Nie przesadzajmy, jest wielu wielu lepszych na forum ode mnie, sylwetki ( z tych trudniejszych) opanowałem tylko 3- back lever, flaga, dragon flag, front dopierow straddlu a za plancha wcale się nie łapałem ;d jutro zapodam jakieś zdjęcia, bo tak na sucho to kaszanka trochę;D
Bejek, trzymam za słowo, że będziesz lepszy ![]()
Użytkownicy przeglądający ten temat: 4
0 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś






