Można powiedzieć, że startuję od nowa. Jestem w trakcie wielkiej rewizji całości. Mój nadrzędny cel został ostatecznie jasno sprecyzowany. Jest nim czysta siła. Postanowiłem więc utrudnić ćwiczenia, by wzrosła ich intensywność i zmalała liczba powtórzeń. Po prostu wziąłem plecak i wrzuciłem do niego 10 kg odważników.
Dzień pierwszy, 11.11.2015
Podciąganie australijskie - 1x12/1x5 (druga seria z plecakiem)
Zwisochwyt aktywny - 1x40 sekund
Pompki pochylone - 1x20 / 1x7 (druga seria z plecakiem)
Przysiad wspomagany - 1x5/1x5 (z plecakiem)
Mostek prosty - 1x7/1x6
Pozycja półskrętu - 2x30 sek/2x30 sek
Wspiętki na palce - 1x12 (z plecakiem)
Wznosy zgiętych nóg na leżąco - 1x8
Pompkorocking z plecakiem 1x8/1x7
Jeszcze nie czuję się gotowy by przejść na czysty plan 5x5, więc ćwiczenia i ich zakres powtórzeń wygląda jak wygląda. Myślę, że dojście do 15-16 powtórzeń będzie moją granicą, później będę jeszcze bardziej utrudniał ćwiczenia, wydłużał dźwignie itp. Czy mój zamysł jest dobry? Czy ten plecak nie spowoduje jakichś problemów z kręgosłupem? Staram się by odważniki w nim były rozmieszczone równomiernie.