Zaloguj się Zarejestruj się
Stanie na głowie przy ścianie(krok 1 barków)
#21
Posted 17 March 2015 - 23:32 PM
#22
Posted 23 March 2015 - 00:08 AM
No i po dzisiejszym ćwiczeniu barków pierwsze podejście 30 s a drugie minuta(zapieranie się rękami z metody joginki u mnie dużo daje - tylko ręce wysiadają
).
I muszę przyznać że prawdopodobnie mam cholernie słabe mięśnie dolne pleców bo dałbym rade dłużej(ręce jeszcze by wytrzymały a ciśnienie można znieść) tylko zaczynam się chwiać i nogi zaczynają mi latać na prawo i lewo ew.do przodu co prowadzi do zakończenia ćwiczenia.
Z jednej strony jestem zadowolony że zaczynam regularnie ćwiczyć,mam cel i wyznaczoną drogę - z drugiej czuję się jak jakaś kompletna kaleka - pora poćwiczyć mostek(krok 1 ofc.- może te plecy wzmocnię.
#23
Posted 23 March 2015 - 06:55 AM
#24
Posted 23 March 2015 - 20:22 PM
Ja mam problem z ćwiczeniami głową w dół, ponieważ krew z całego ciała niemalże spływa mi wtedy do niej i jak wstanę to mam popękane naczynka krwionośne na policzkach... ktoś ma podobny problem albo zna rozwiązanie mojego? ![]()
#25
Posted 24 March 2015 - 19:05 PM
A nie lepiej stopniowo dochodzić do pomek w staniu na rękach poprzez robienie pompek z nogami coraz wyżej w miarę postępu ? Organizm ma wtedy dość czasu, żeby stopniowo się przyzwyczajać do takiej pozycji, chociaż na pewno zajmie to dłużej niż w programie ze "Skazanego...".
Kalistenika - twoje ciało to najbliższa i najtańsza siłownia, jaką możesz znaleźć, w dodatku czynna całodobowo ![]()
Nie szukaj wymówek. Szukaj sposobów.
#26
Posted 24 March 2015 - 20:20 PM
Pewnie można zrobić to zarówno w ten sposób, jak i według skazanego. Jak Kto ćwiczy ten trzyma się takiego planu. I jeden i drugi prowadzi do sukcesu, przy założeniu wytrwałości i systematycznych treningów. Ja na przykład robię jedno i drugie. Tyle że pompki z nogami coraz wyżej traktuję jako trening klatki piersiowej, natomiast stanie na rękach jako ćwiczenie na barki i progres do pompek w staniu na rękach. Oczywiście w pewnym momencie pewnie te pompki z nogami coraz wyżej staną się ćwiczeniem bardziej na barki niż na klatkę, ale wtedy będę już robił Dipy na poręczach, których obecnie nie wykonuję więc i klata dalej dostanie po dupie. Tyle że to jeszcze daleka przyszłość patrząc na mój stopień zaawansowania. Ale na tym przykładzie widać że można i tak i tak jeśli chodzi o cel "pompki w staniu na rękach"
![]()
#27
Posted 25 March 2015 - 14:28 PM
Brzuszki ćwiczę raz w tygodniu według Skazanego - mogę dołożyć więcej ćwiczeń na brzuch w inne dni ale z tego co zauważyłem to nawet przy takim ćwiczeniu pleców(2 krok)czy klatki(wydaje mi się że każdy etap wymaga pracy mięśni brzucha chociaż trochę) też pracują więc nie wiem czy mam specjalnie coś dokładać - znaczy się móc mogę ale wtedy dochodzi kwestia regeneracji podobno i takie tam.
Na razie jest progres więc może nawet ustanę te 2 minuty za pomocą metody joginki coby mi kark się nie rozleciał a wtedy jak już wspomniałem reszta kroków nie zawiera ćwiczeń tak obciążających kark - zawsze ręce przejmują większość ciężaru(barki).
Co do problemów z napływem krwi do głowy - nie wiem czy da się przyzwyczaić ciało do tego czy po prostu nasza tolerancja na wzrastające ciśnienie i te nieprzyjemne uczucie z tym związane wzrasta ale próbuje ćwiczyć jak Wade pokazuje,z drobnymi zmianami(metoda joginki w barkach) jeśli myślę że mogę więcej stracić niż zyskać jeśli zastosuję się w 100% do wskazań Wade.
Jest różnica pomiędzy bólem do zniesienia gdzie zagryzam zęby i nap.....
a bólem którego zaczynam się bać nie ze względu na sam ból a na myśl co się stanie jak zaraz nie przestanę.
Co do popękanych naczynek to trzeba by się dermatologa zapytać - może taka uroda a może są jakieś leki na wzmocnienie naczynek.
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users



Sign In
Create Account




Back to top
Report







