Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Dwie książki do przeczytania na redukcje i nie tylko!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
90 odpowiedzi w tym temacie

#21
Jojo

Jojo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 35 postów
  • LokalizacjaŁódź

dlatego mieso powinno sie jest 2 razy w tygodniu... choc ja sobie tego nie wyobrazam :o

energia pochodzi z natury i dopiero z jedzenia, bez jedzenia wytrzymasz troche , ale bez tlenu nie bardzo, wazne jest oddychanie nosem... i robienie cwiczen oddechowych, ludzie z azji tak dozywaja 120 lat, ale to inny temat- temat tai chi i feng shui :)

Był też taki piosenkarz ``Stahurski``, który sobie walnąl szklaną piramidę w domu i żył z energii kosmicznej. Mało tego żyje do dzisiaj.

A tak na poważnie niestety ale nie wiem czy do dziś w azji ludzie płacili lekarzom dopóki byli zdrowi a nie wtedy kiedy chorowali. Trochę inny system a jak wiele mówi o podejściu do pacjenta i samym systemie wartości. Myślę, że to jest receptą na ich długowieczność. Choć nie przeczę, że ćwiczenia oddechową się do tego nie przyczyniły.


  • 0

#22
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Co do całego tego zamieszania, to jak dokładnie czytałem książki Anita Bean -" Żywienie w sporcie. Kompletny przewodnik", czy w książce "Więcej niż bodybuilding", to człowiek sam zaadaptował się(nie wszyscy, bo są wyjątki,dlatego pisała Anita by poeksperymentować z dietą), że łatwiej już mu spala się węgle niż tłuszcze, dalej kalorie tłuszczowe nie równają się kaloriom węglowodanów ( a jak możesz mówić że węgle nam nie potrzebne jak owoce to jedne z najlepszych dostawców węgli o wysokim IG i ŁG), a nawet można odczuć obrzydzenie od tłuszczu(bynajmniej ja tak mam) gdy jest go zbyt dużo(nawet tego nienasyconego)...Dalej tłuszcze (jeśli stawiamy na nienasycone) posiadają wiązania podwójne, łatwo spalane lecz trzeba i tak pracować dłużej by spalić je, węglowodany mają złożone wiązania, proste i podwójne.. czyli jak polisacharydy, disacharydy i monosacharydy, które jak już mówiłem spala nam się o wiele, wiele łatwiej, bo już tak ewolucja zrobiła.. byś  musiał zmieniać struktury genetyczne lub tak długo testować i zmieniać organizm by doszło do zmian, lecz by i tak nie dało by rady.. ewolucja nie trwała 5 czy 10 lat.. Dodam jeszcze jedno i dodatkowo mały eksperyment dla Ciebie f0x071NL, iż podczas treningu(ja np. tak) pije się izotonik, a z czego jest on złożony? Z prostych łatwo przyswajalnych cukrów=węglowodanów i minerałów, które to one dostarczają energii w 30 minut od wypicia. Proszę bardzo zmień sobie na wodę z tłuszczem, nie wiem w ile dojdzie jako energia do organizmu( tłuszcz jest hydrofobem=nie lubi wody, nie rozpuszcza się w niej) być może głupie do kwadratu takie gadanie, ale jednocześnie najprostsze jeśli chodzi o energię by przyswoić ją szybko... A pod koniec ciekawostka.. Twój glikogen jest też zbudowany z węglowodanów :)

 

Co do chleba samego musiałbym sprawdzić, bo nie powiem że nie, ale nie mogę końcówki zrzucić, tzn niby sylwetka jest perfekcyjna, ale jak bym był czymś zalany.. taki kłopot, może ktoś coś wie o tym, bo dieta trzymana jest :)


  • 0

#23
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Squirrellion niestety mam odmienne zdanie.

Czlowiek zaczal siac i zbierac okolo 10tys lat temu.
Czlowiek w obecnej postaci, czyli homo sapiens uksztaltowal sie okolo 200 tys lat temu.
Od malp oddzielilismy sie okolo 7 milionow lat temu.

Do sedna. Pierwsze narzedzia do oddzielania miesa od kosci datuje sue na 2,5mln lat wstecz. Od tego momentu "czlowiek" rozpoczal swoja ewolucje w kierunku pozyskiwania pokarmu w formie miesa, a nie owocow, czy warzyw.

10tys lat to za malo, aby w pelni uksztaltowac enzymy i caly uklad trewienny do nadmiernej ilosci weglowodanow pochodzacych z ziaren, ziemniakow, ryzu itd. Tu nie chodzi o przystosowanie sie jednostki, bo faktycznie jeden moze miec wieksza lub mniejsza sraczke po zjedzeniu nadmiernej ilosci wegli, ale chodzi o setki tysiecy lat ewolucji, wobec ktorej kazdy czlowiek zyjacy w tej chwili na swiecie jest taki sam.

Co do spalania wegli i tluszczow. Fakt, dzieki weglowodanom szybciej dostajemy zastrzyk energii, poniewaz latwiej sie wchlaniaja. Problem polega na tym, ze nadmiarowa energia z weglowodanow musi natychmiast zostac zmagazynowana w postaci tkanki tluszczowej.

Sam napisales, ze wegle trawimy szybciej, a to jest ich wada, a nie zaleta dla osoby chcacej zadbac o sylwetke, a tym bardziej redukowac. Energia z pozywienia powinna byc uwalniana stopniowo i powoli, a nie nagle, w duzej ilosci.

Co do glikogenu. Organizm ludzki zostal stworzony tak, aby radzic sobie w kazdej sytuacji. Weglowodany moga byc stworzone z kwasow tluszczowych, wiec odbudowa glikogenu wcale nie wymaga jedzenia czystych wegli. Oczywiscie, jesli zalezy nam na jak najszybszej odbudowie, to moze i wegle beda lepsze, ale to sa skrajnosci dla zawodowcow, a nie amatora, ktory trenuje godzine dziennie.

Dlaczego kazda zdrowa dieta opiera sie na eliminacji wegli w postaci czystego cukru? Poniewaz bardzo szybko i gwaltownie podnosi poziom glukozy we krwi, a to prowadzi do magazynowania nadmiaru energii w tkance tluszczowej.
Problem w tym, ze weglowodany nawet zlozone w naszym ciele sa rozkladane do takiej samej postaci cukru prostego, co potoczny "cukier", a nadmiar energii jest magazynowany.

Wysoki poziom glukozy we krwi wywoluje podwyzszenie poziomu insuliny. Rownowaga anaboliczno kataboliczna musi byc zachowana, wiec wzrost insuliny musi organizm odbic sobie obnizeniem np hormonu wzrostu... Ale to juz temat na dluzsza pogawedke, a nie o tym temat.

Wysłane za pomocą TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#24
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Dlatego by nie otrzymać dodatkowej tkanki tłuszczowej ludzie wymyślili takie coś jak dieta w której ilość potrzebnych składników, ogólnie proteiny, cukry i lipidy.Po to by nie wchłaniać w nadmiernej ilości co do zapotrzebowania.

Co do węgli jak już pisałem, tak są szybciej wchłaniane przez organizm ba i to dobrze, jeśli chodzi o regenerację, źle bo zbyt szybko znika energia... Ale, jest jedno ale, jak już wspomniałem o tzn. IG czyli indeksie glikogenicznym, który mówi nam jak mocno może podnieść się procent cukru  we krwi, były doświadczenia robione na podstawie glukozy. Więc np. ryż, który UGOTOWANY daje po godzinie te prawie te same wyniki co glukoza bo aż o 85% cukru we krwi podnosi ryż, ale są sposoby by obniżyć te IG posiłku albo dodając inne niskie IG'owe pożywienie, lub NIE GOTOWAĆ ryżu a tylko go SPARZYĆ ( by była mniejsza możliwość zachorowania czy dostępu drobnoustojów do organizmu, ale to już inna śpiewka) dalej, ryż nieugotowany posiada znacznie mniejsze IG niż ugotowany, tylko dlaczego?Bo w żołądku posiadamy enzymy trawienne które jeśli dostaną zmiękczony pokarm i dosyć dużo, i dlatego tak  mocno podnosi cukier we krwi, dlatego, że jest w jednej godzinie zbyt dużo uwolniło się węgli przez enzymy. A teraz przejdźmy do nie ugotowanego, jak już pisałem ma niższe IG, czemu? Bo nie jest zmiękczony przez wodę, struktura ryżu nie jest załamana, jest twarda i silna, enzymy by musiałyby sporo i to sporo dłużej trawić je co z kolei daje efekt nasycenia na długi czas o węglowodany są stopniowo uwalniane, a jak są stopniowo uwalniane to nie podniesie się cukier we krwi, bo atomów węgla do spalenia nie przypływa tak dużo.

Kwasy tłuszczowe? Transportują białko a białko węgle, ale nie są one tak szybko wchłaniane jak węgle a gdy chodzi nam o szybką regenerację(nie ważne czy amator czy zawodowiec jeśli ćwiczy się codziennie albo długo, bardzo długo, rozłożył bym Ci mój plan treningowy, nie jest on krótki jeśli chodzi o dziedziny sportu i ile ich jest, anyway) by znów trenować następnego dnia bez problemów. 

Co do cukru (czystego) tak, wszystkie resztę akapitów Twych Powadzi wytłumaczyłem powyżej... To nie są moje jakieś domysły czy wymyślenia, wszystko jest wyjaśnione w książce Pani Anity Bean, oraz oparte na moich doświadczeniach wraz z biologią.

 

Możesz się ze mną nie zgadzać, szanuję to.Jeśli uda Ci sie mnie przekonać jakimiś dowodami by nie jeść węgli, lub inne alternatywy to spróbujemy coś zdziałać.


  • 0

#25
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Czytalem ta ksiazke :)

Co do IG zwroc uwage w jaki sposob pani Anita opisala te badania :) bierze sie 10 osob z 7miliardowej populacji i mierzy wskaznik glukozy we krwi po zjedzeniu posilku.

Co do glikogenu. W skrajnych przypadkach pani Anita pisze tez, ze odbudowuje sie 9 dni. Czy zjemy tone cukrowcow, czy 100g. Niektorych rzeczy nie przeskoczymy. Fakt, jesli chcemy biec w maratonie to nie pijemy po drodze tluszczu, lecz latwo przyswajalne wegle.

Kazdy gram weglowodanow podwyzsza poziom glukozy we krwi. Czy to bedzie 10g, czy 200g. Na kazda ilosc glukozy znajdujacej sie we krwi, nasza trzustka musi wydzielic odpowiednia ilosc insuliny, aby tej glukozy sie pozbyc. Insulina nie jest magazynowana. Jest tworzona w ilosci adekwatnej do potrzeb, czyli do stezenia glukozy.
Jesli przez caly dzien jemy weglowodany o niskim IG, to praktycznie caly dzien nasza trzustka musi wytwarzac insuline.
Drugim hormonem tworzonym przez trzustke jest glukagon, ktory informuje organizm, ze stezenie glukozy jest niskie i trzeba zaczac spalac trojglicerydy, czy tkanke tluszczowa.
Skoro nasza biedna trzustka caly czas musi meczyc sie produkujac insuline, to nie ma czasu na produkcje glukagonu, poniewaz po jakie licho ma produkowac enzym wykorzystujacy zapasy energii skoro caly czas glukoza krazy w krwiobiegu?
Na chlopski rozum. Po co isc do piwnicy po sloik z pulpetami, skoro swiezy pachnacy mielono sie juz zrobil na patelni?

Musiales slyszec o tzw rownowadze hormonalnej. Na chlopski rozum. W ciele czlowieka od zawsze toczy sie walka miedzy strona budujaca nasze cialo i strona niszczaca nasze cialo. Jesli ktoras strona wygrywa to tyjemy, chudniemy, chorujemy, rosna nam wlosy tam gdzie nie chcemy, mamy problemy skorne itd itp.
Insulina jest hormonem anabolicznym, czyli po stronie budujacej nasze cialo. Jesli caly czas dostarczamy weglowodany, to insulina caly czas jest wydzielana. Aby organizm byl w stanie rownowagi musi albo obnizyc jakis inny czynnik po stronie anabolicznej lub podwyzszyc jakis czynnik po stronie katabolicznej, czyli tej niszczacej. Niekiedy bedzie to obnizenie produkcji hormonu wzrostu - sucha skora, lamliwe paznokcie, slabe wlosy itd.
Innym rozwiazaniem jest podwyzszenie czegos po stronie katabolicznej, a to wplywa na zmniejszenie odpornosci, nadczynnosc tarczycy itd.
Na rownowage hormonalna nie maja wplywu tluszcze. Czy zjemy ich 10 czy 200g nie podwyzsza glukozy we krwi, nie wydzieli sie insulina, nie dojdzie do zachwania owej rownowagi.
Gdy energia z nowoprzyjetych tluszczy sie skonczy, a nie wpychalismy w siebie weglowodanow = nie wytworzy nie insulina, lecz glukagon, ktory siegnie po rezerwy energii z naszego sadełka.


I nie do konca rozumiem "kwasy tluszczowe transportuja bialko". Kwasy tluszczowe to potocznie tluszcz. Nie transportuje on bialek, poniewaz sam w sobie jest produktem do wytworzenia energii.

I ja nie jestem zwolennikiem niejedzenia wegli. Po prostu sa badania i dowody na to, ze weglowodany nie sa najlepszym zrodlem energii i nie powinny byc dominujacym skladnikiem na talerzu.

Sam teraz testuje odzywianie sie z bardzo niskim udzialem wegli (okolo 70-90g dziennie), a wysokim udzialem bialka i tluszczu, glownie pochodzenia zwierzecego. Dzis robilem trening na kolkach po chorobie (3dniowe przeziebienie) i nie czulem zadnych oznak, ze brak mi energii itd. Jutro powtorze trening i zobacze, co i jak.

Wysłane za pomocą TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#26
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Pomaga w transporcie(najwidoczniej nie dopowiedziałem), musiałbym Ci pokazać kilka schematów i zdjęć w których jest opisane jak w komórce przechodzą białka w tłuszczu wraz z transportem mikro elementów w komórkach.. 

Więc z tego co mogę wywnioskować to książka Anita Bean wprowadza w błąd? Bo jak sama piszę, że 70-60% to węglowodany, i tu problem jak sam widzisz.

Sam też spróbowałem na obiad wyciągnąć jak najmniej węgli.Nagła zmiana może mieć jakiś skutek, trening o 17 a obiad był o 15.. zobaczymy, choć odczuwałem lekkie przymulenie.Czy długo testujesz tą dietę, jeśli tak to czekam na szczegółową Twoją opinie na temat odczucia takiego jedzenia.

Możliwe, że od węgli mogę mieć problem ze zrzuceniem jak by to ująć lekkiej "tafli" tłuszczu na sobie.


  • 0

#27
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Niestety krotko, bo od poczatku pazdziernika. Ale juz teraz widze zmiane w czestotkiwosci chodzenia do wc. Wczesniej niestety rozwolnienie bylo dla mnie czyms naturalnym. Przyzwyczailem sie po prostu.
Nawet nie 2tyg, gdy obcialem wegle a do wc chodze raz dziennie jak normalny czlowiek, czyli po porannej kawie.

Choc ktos moze uznac to za blachostke, to dla wielu jest to bardzo duzy problem i wielu ludzi o tym glosno nie mowi z powodu wstydu. Lepiej wziac stoperan i sie nie przyznawac.

Ale trzeba przytoczyc tu cytat dziela polskiej kinematografii pt chlopaki nie placza:
"Ojciec Laski: Dziś syneczku, tak jak ja przed laty, spójrz w tę studnię przeszłości. Co w niej widzisz?

Laska: Kupę

Ojciec Laski: Tak... to jest kupa. To jest odpowiedź. Od tysięcy lat wszystkim cywilizacjom, kulturom i religiom, wielkim wojnom i rewolucjom, najwybitniejszym ludziom na świecie zawsze towarzyszy kupa. Teraz rozumiesz... to jest życie. Mnie oszukasz, przyjaciela oszukasz, mamusię oszukasz, ale życia nie oszukasz. Dlatego zrozumiałem... zrozumiałem, że będę produkował sedesy, a my zostaniemy królami życia mój synu..."


Anita opisuje wszystko w sposob subiektywny. To jej wizja diety dla sportowca. A biochemia jest jedna dla wszystkich. Ona jest obiektywna.

Dlatego warto laczy informacje i wiedze z roznych ksiazek. Wtedy mamy szeroki swiatopoglad i mozna utozsamic sie z jakimis pogladami.
Najgorsze co moze byc to przeczytac 1 artykul czy ksiazke i slepo jej wierzyc. Tak duzo ludzi robi z ksiazkami Tsatsoulina, czy metoda 5x5. Poznaja jedna metode, przeczytaja 1 ksiazke i od razu chca trenowac :) smieszno


Wysłane za pomocą TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#28
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Ledwo co po treningu, by pamiętać co odczułem.

Jak by nie pamiętać takich cytatów, z których się śmiało aż po pachy.

Jeśli chodzi o wc to miałem tak że chodziłem i to nie raz nie dwa a nawet cztery razy. Czy to wina węgli.. Możliwe, przetestuję, lecz jak uzupełnić braki kalorii oraz jak z białkiem i tłuszczami, węgle na 100% jakieś będą, ale teraz jakie proporcje.

 

Odczucie po takim objedzie + trening.. Dziwne ale po 2 godzinach po obiedzie tuż przed treningiem zawsze sprawdzam sylwetkę, iż ważąc te 73kg(pewnie nie mówiłem ale brakuje mi tylko z 1 kilo do schudnięcia może mniej by nie mieć nic tłuszczu, podobną sylwetkę chce posiadać jak Medrano) odczułem mocniejsze zapięcie mięśni brzucha, jakby nie był zapełniony. A nie jadłem węgli i lekkie odczucie mieszania się w żołądku.

 

A i najważniejsze, czynnik który można bezpośrednio zauważyć czy posiadałem energię na treningu... nie odczułem wielkiej różnicy.


  • 0

#29
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Nie licze kcal i ilosci makroskladnikow. Pilnuje tylko wegli. Tak jak mowilem, robie test narazie :) jem co chce, kiedy chce i ile chce. Dwie zasady - bez wegli i produkty pochodzenia zwierzecego.
Liczby mam w glowie, wiec tak na oko wiem ile jem i na 100% nie przekraczam 3000kcal.

No wlasnie o to chodzi z weglami. 100g ryzu (przed ugotowaniem), mieso i jakas surowka i jestesmy pelni i leniwi. Uczucie w brzuchu jak bysmy zjedli cegle.

Ja po sniadania zlozonym z jakecznicy z 5jaj, 3pomidorow, mozarelli, 120g parowek (3 sztuki) czuje sie pusty i lekki, lecz syty. Mozg inaczej reaguje na zjedzenie wegli, a inaczej na zjedzenie tluszczy. Trawienie rozpoczyna sie juz w ustach, gdy zujemy. Jest to pierwszy sygnal do mozgu.

Bardzo czesto jedzac wegle organizm nie daje sygnalu "dosyc, brzuszek pelny", bierzemy dokladke i przejadamy sie.

Na wszystko to, co pisze w swoich postach odnosnie treningow, czy zywienia mam potwierdzenia w formie badan i ksiazek, ale wole pisac w zrozumialy sposob, niz cytowac biochemiczne "trudne slowa" :)

Narazie tylko opisuje, ale jesli po tescie bede zadowolony z efektow to bede wtedy propagowal taki styl zywienia i szerzej przedstawie zalozenia.

Wysłane za pomocą TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#30
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Jesz jak chcesz tylko bez czystych węgli... bo i tak zawsze węgle będą,   trzymasz się do 90 gram węgli jak czytałem wcześniej posty, pewnie to węgle z mięs, jogurtów itp.

 

Będę z niecierpliwością czekał na wyniki, póki co sam przetestuję, zobaczę czy zejdzie moja "tafla" tłuszczu która nigdy nie chce zejść. Próbować trzeba... własne ciało własne drogi do najlepszego wyglądu i niesamowitej siły a przede wszystkim dla zdrowia :)


  • 0

#31
pk187

pk187

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 120 postów

W mięsie nie ma węglowodanów. :) A owoce jesz Powadzi?

 

Squirrellion ja bym na Twoim miejscu rezygnował do pozbycia się tej 'tafli' z węgli stopniowo, na przykład zrezygnuj z samego chleba i ogranicz ilość ryżu czy kaszy do obiadu na miesiąc i zobacz co się dzieje. :)


  • 0

#32
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Nie jem. Owoce to fruktoza :)

Duzo warzyw jem. Salata, brokuly, pomidory, ogorki itd.

Wysłane za pomocą TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#33
Simple

Simple

    Member

  • Użytkownik
  • 17 postów
  • LokalizacjaBiłgoraj

Co do pszenicy... http://www.rzeznik25...szenicy,13.html

Myślę, że Kuba Rzeźniczak dobrze wygląda, i raczej nie pisałby głupot jakby to nie działało :D

Ogólnie to ma super stronkę, ale od dawna nic nie dodaję, jednak można coś nowego wyciągnąć, a widzieliście jak wygląda Robert Lewandowski(o sprawność nie wspomnę)-tu macie stronkę jego żony-dietetyczki hpba.pl.

 Pozdrawiam :)


  • 0

#34
fOx071NL

fOx071NL

    Bedzie niski bf!

  • Użytkownik
  • 33 postów
  • LokalizacjaHaga Holland

Jojo co do energii musialbys wyjsc poza europe ,bo w takiej azji wiedza duzo wiecej o niej..

oni to praktykuja na codzien, a nie ,ze tu sie na tai chi zapiszesz i idziesz raz w tyg..
Maja setki tysiecy lat wiecej doswiadczen I to dziala..

nawet w skazanym czy tej drugiej ksiazce pisal autor o sile z wnetrza- z brzucha.. z powietrza . o wydechu itd.. pewnie czytales to wiesz ocb..

squirrellion

Ja nie mowie, ze one sa calkowicie nie potrzebne ale, ze nalezy je sporo ograniczyc.. przejzyj choc jedna z ksiazek podanych na gorze tematu..
Ja sobie nie wyobrazam calkiem zycia bez wegli, a zarazem trudne bo one sa wszechobecne ale przez dopieta diete moge je zminimalizowac do 100 gr/d a tym samym minimalizuje mozliwosc zachorowania w przyszlosci na jedna z chorob cywilizacyjnych..

wiesz co oznacza wysokie ig?

 

widze,ze cos tam czytasz po tym co piszesz.. wiec plus dla Ciebie,ze sie orientujesz  :)

ale przy wysokim IG cukier udeza Ci do glowy w cudzyslowie I podbija insuline.. po czym lapiesz sennosc I zamulenie..
nie nalezy przesadzac z owocami.. szczegolgnie z cytrusami..
najlepsze sa z rodziny jezynowatych.

co do porownania kalorii to oczywiscie tluszcz jest I mniej kaloryczny, I wydajniejszy energetycznie! Jak zjem dobry posilek przedtreningowy to nie musze sie wspierac na dodatek izotonikiem, bo nie zjadlem tylko wegli przed treningiem ,ale I sporo tluszczu ,wiec pije tylko wode (bez tluszczu)podczas treningu, gdy u Ciebe juz te doladowanie energetyczne weglami z posilku przedtreningowego sie wytraca u mnie wchodzi na wysokie obroty I nie potrzebny mi zaden wegiel z cukrami w piciu.. :)

Powadzi
dzieki za wyreczenie..
zaoszczedziles mi kupe wyjasniania :)
widze, ze kumasz temat jak ja. Bravo

squirrellion nie mozesz sie opierac tylo na jednej ksiazce I badaniu w nim zawartym.. pewnie epidemiologicznym zreszta.. to daje niewymierne wyniki..

ja co do samopoczucia na low carb dr. Davis czuje sie energiczniejszy..
przestalem pic kawe I nosi mnie codzien, to chyba dobry znak I moje samopoczucie jest super.. nie mowie juz o obwodzie w pasie, ktory leci z tyg na tydzien I wadze.. :)

od sierpnia na diecie i efekty sa super...

 

kazdy z was by musial obciac wegle do tych chociaz 100-120 gr. i by poczul taka roznice pewnie...

ja nie wiedzialem co sie dzieje jak doszedlem do tej wartosci... tak mnie nosilo, myslalem,ze to placebo czy cos... ale na tyle znam swoje cialo,ze to bylo niemozliwe, zaczelo sie od odrzycenia kawy, jak zawsze po przyjsciu do pracy od razu pijalem kawe , a tu bez kawy lepiej nie po niej!

i tak to trwa po dzien dzisiejszy!

Powadzi chyba squirrellion dal sie przekonac :)
ciesze sie, ze temat sie rozwinal I wiele zostalo wyjasnione :) czekam na dalsze opinie

 

 

MOZG JEST UZALEZNIONY OD WEGLI Z PSZENICY!

wciaz wola wiecej, bo szybko je przerabia , i jak narkomana "glow" o kolejna dzialke prosi...


  • 0

#35
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Nie chcę jakoś tu rozpoczynać na nowo tematu, kto prowadzi dietę tą, ma odczucia takiego samego stopnia energii, tzn. nie ma takiego dziwnego chwilowego "powera"

tylko przez cały czas jest ten sam poziom wydzielanej energii. nie ma osłabienia czy podwyższenia się uczucia energii...Nie wiem czy zrozumiecie o co mi chodzi.

Jednocześnie czuję jak by mi brakowało sił.. Albo mi się zdaje.Co z waszymi stwierdzeniami?


  • 0

#36
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Nie zauwazylem spadku sil. Tyle samo powtorzen robie co zawsze.

Wysłane za pomocą TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#37
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Hmm..Możliwe że nie ma tego wzrost cukru co był wcześniej, dlatego odczuwam taki "brak energii"

 

Masz jakąś dietę, tzn jakie mięso jesz, bo wcześniej z parówkami wyskoczyłeś i mozarellą*(chyba).

Nabiał wcinasz, jajka są.. Twarogi też spoko będą?

A jak z tłuszczami?Z mięsa to wiem, roślinne to wciągam z pestek dyni czy siemię lnianego.

Dorzucasz margaryny, masła czy oleju rzepakowego? :D Tyle pytań.

Nie czytałem tych książek nie mam zbytnio czasu.. Są tam opisane diety czy coś w ten deseń? 


  • 0

#38
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2 335 postów
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Jem parowki 93 lub 97%, kabanosy tarczynskiego, salami, mieso mielone wieprzowe z szynki, z indyka, filety z indyka, twarog, serki wiejskie, ser zolty prawdziwy, jajka, losos, krewetki, makrela, ser feta jak mam ochote.
Rzadko orzechy wloskie.
Ostatnio wiorki kokosowe kupilem tez na sprobowanie.

Margaryne i maslo bez pieczywa? Lyzka? Hehe

Salatki olejem rzepakowym oblewam. Smaze tez na rzepakowym.

Glowna "dieta" wyglada tak, ze nie przekraczasz 72g weglowodanow dziennie, a reszte wcinasz ile chcesz. Ja sie tego kurczowo nie trzymam, bo psycholem nie jestem :)

Tylko przypadkiem niech nikt tego nie "nasladuje". Robie test tylko i byc moze wroce do "normalnego" zywienia z weglowodanami.

Wysłane za pomocą TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#39
squirrellion

squirrellion

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 177 postów

Od kiedy próbuję, to ciężko mi wstać z łóżka, nie wiem czemu.. przesilenie jesienne, tak działa na mnie..

Dziś jak wciągnąłem 100g płatków owsianych z 2 jajkami, filetem z makreli i warzywami to po pół godzinie poczułem jak bym był jakby skopcony. Głowa ciężka, aż spać się chciało.. najprawdopodobniej od węgli.. po kawie z dodatkiem miodu ustało :D


  • 0

#40
ziel

ziel

    Far Beyond Driven

  • Użytkownik
  • 120 postów

squirrellion, często tak mam, nieraz zdarza mi się że "budzi" mnie głód a po śniadaniu czuję, że jeszcze bym pospał, mocna kawa bez dodatków przywraca jasność umysłu ;)

 

co do węgli, im bardziej je ograniczam tym mocniej muszę zaciskać pasek od spodni :) 


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych