Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

„Nie rezygnuj z celu, bo osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.”


  • Please log in to reply
527 replies to this topic

#101
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny
Siódmy dzień F1. 3 x 3 min leopard crawl. Przez cały dzień w sumie 12 podciągnięć i kilka pistoletów.
  • 0

#102
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Dopiero dziś środowy program F1. Dlaczego?? Mogłam się czuć tak dobrze już w środę! To niesamowite, jak łatwo można stać się starą, zasiedziałą babą. Teraz czuję się jak inny człowiek. Czytam znowu "Nagiego", chyba powinnam nauczyć się go na pamięć. Na rozgrzewkę 3 x 3 podciągnięcia, pompki, wznosy nóg i pistolety. Na rozgrzewkę i w przerwach crawling. Przed pistoletami jump - boxy - jest moc! Idę się jeszcze kilka razy podciągnąć :D


  • 0

#103
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Niedziela:

 

piątkowe F1, a na rozgrzewkę 3 x 3 poprzedzielane 3 min leopard/spiderman crawl. Tak, jak ostatnio.


  • 0

#104
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Wczoraj poniedziałkowe F1, ale miałam w dzień sporo pracy, więc nie robiłam do tego 3 x 3. Na rozgrzewkę 5 min crawlingu leopard/spiderman w przód i w tył. Przez cały czas stosuję "smarowanie gwintów" na drążku, różne opcje, i pistolety.


  • 0

#105
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Był środowy trening. Strasznie późno, Synek usnął dopiero po 21:00, musiałam zjeść kolację, a potem odczekać trochę.

Podciągnięcia:3, 3, 2 i pół, 3, 2

Pompki: 10, 8 z założeniem jednej ręki w górnej pozycji, 4 takie + 1 diamentowa, 3 diamentowe, 2 diamentowe.

Ab wheel: 5 x 5 - trochę za łatwo, ale nie mam pomysłu, jak utrudnić.

Pistolety: 1, 5, 5, 5, 5, 2

Wznosy nóg: 5 x 5

W przerwach 2 min baby crawl i taniec brzucha ; )

 

Wcześniej w dzień sporo wisiałam na drążku, muszę się nauczyć podciągać szerokim nachwytem.


  • 0

#106
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Rany, ale jestem niesystematyczna. Dzisiaj środowe F1. Do tego fitness (dużo wypadów, równowagi, pompek i planków), 10 min crawlingu (4+3+3) i 15 minutowy trening stóp, bardzo przyjemny. W każdej stopie znajdują się po 33 stawy i około 20 mięśni, a na podeszwie ok. 200 000 zakończeń nerwowych!


  • 0

#107
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2,335 posts
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Mi tez ostatnio ciezko idzie z regularnymi treningami ze wzgledu na mala i prace. Ale nie poddaje sie. Wrocilem z pracy o 19.30, kapiel malej, o 20.30 trening z przerwami i skonczylem o 22.

Nie ma lekko. I nawet dobrze, bo gdyby bylo, nie dawaloby nam tyle frajdy :)

Wyslane za pomoca TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#108
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny
Pewnie:) Nie ma lepszego uczucia niż duma z siebie po treningu, którego nie chciało się robić:))
  • 0

#109
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny
Nie jestem w domu, a potrzebuję ruchu, dostosowałam więc ćwiczenia do sytuacji. Nie ma tu łóżka ani drążka, a spędzam tu czas 24/7. Wczoraj: pompki i przysiady 5 x 10. Dzisiaj: 3 pompki diamentowe, 3 pistolety, ABH licząc do 10, poziomka licząc do 5, 10 niby-podciągnięć ze stopami na podłodze. Pięć serii. Poziomka porządnie wyszła tylko 2 pierwsze razy

Wysłane z mojego LG-E430 przy użyciu Tapatalka
  • 0

#110
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

5 x 5 w parku. Synek dziś okropnie marudził, więc nie udało się poraczkować.

Podciągnięcia: 5, 5, 4, 4 i na koniec 5 negatywów. Zaznaczam, że między podciągnięciami opuszczam się całkiem do stania. Cały czas "smaruję gwinty" w domu.

Pompki diamentowe: 5, 5, 3, 3, 4

Wznosy nóg: 5 x 5

Nogi: 10 przysiadów z Synkiem (front squat), po 1 pistolecie z Synkiem na rękach, 5 pistoletów x 3.

Próby raczkowania były - z Synkiem na plecach. Ot, gorszy dzień.


  • 0

#111
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Miałam przerwę z F1, więc od dziś powtarzam ostatni tydzień pierwszego miesiąca. Poniedziałek zrobiony. Poza tym cieszę się z moich przeprostów : ) Jakbym dostała nowe ręce!

Rozpiętki z 1,5 kg hantelkami na piłce 3 x 15,

Pompki diamentowe na kolanach 3 x 10

Dziś trening na pół gwizdka, bo mam zapalenie gardła, straciłam całkiem głos i boli przy przyspieszonym oddechu. Ale od czego jest pseudoefedryna.

Idę jeszcze na drążek na 5 x 5 negatywów podciągania nachwytem i w końcu spać. 


  • 0

#112
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2,335 posts
  • LokalizacjaGorzów Wlkp
Determinacja godna podziwu :)

Wyslane za pomoca TapaTalk
  • 0

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#113
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Heh : ) To tylko chrypka : )

Dzisiaj w parku z Małym robiłam L sit i dipy ciesząc się swoimi nowymi łokciami : )))

Poziomka: 10s, 5s, 5s

Dipy: 5 x 5 w hollow body, ale z opuszczaniem nóg na podłoże jeszcze. Tzn wskakuję na poręcze i jak najwolniej się opuszczam. Czuję klatkę i brzuch.

 

Ok. Nie potrafię zrobić L sita.  :angry:  Właśnie poczytałam na gimnastykach i obejrzałam tutorial GMB. Wypycham za daleko biodra i nie blokuję łokci. Będę robić progresje na moich małych uchwytach i zobaczymy. Może do końca czerwca się uda wytrzymać parę sekund.


Edited by Justy^a, 10 June 2014 - 12:33 PM.

  • 0

#114
Struc

Struc

    Advanced Member

  • Zasłużony
  • 1,348 posts
  • LokalizacjaKraków

Też z treningiem bywa różnie (córka 5 lat i dużo pracy) ale jak nie mam czasu wygospodarować 1h na trening to po prostu robię w między czasie serię podciągnięć, pompek i pistoletów - 10 min zawsze się znajdzie, nawet przed snem. Byleby nie dać zapomnieć układowi nerwowemu co to wysiłek :)


  • 0

...


#115
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Tak : ) Mój synek ma 2 lata i 3 miesiące. Im jest starszy, tym więcej potrzebuje uwagi i czasu ode mnie. Ale to nie przeszkoda, to powód, dla którego muszę ćwiczyć : ) Nawet krótki trening poprawia nastrój i umacnia siłę woli : )

 

Cieszę się, że synek próbuje mnie naśladować - łapie drążek i chwilkę wisi. A jak zobaczy gdzieś w necie albo tv ćwiczącą dziewczynę, to mówi: "mama!"  : D


  • 0

#116
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Dzisiaj przedostatni dzień pierwszego miesiąca F1. Trzymam się planu - środa w środę : ) Poza tym cały czas przyjemnie czuję mięśnie po wczorajszych dipach i przedwczorajszych negatywach na drążku (symetrycznie), więc na dziś tyle. Aha, resety, ale to jak co dzień.


  • 0

#117
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

F1 - pierwszy miesiąc - zaliczone. Siła:

podciąganie - negatywy nachwytem (na co dzień smaruję gwinty, gdzie mogę): 5, 5, 5

Pompki diamentowe (to chyba dobry kierunek do pompek na jednej ręce): 5, 5, 5

Pistolety:5, 5, 5

L-sit na uchwytach - na razie muszę wzmocnić łokcie stopniowo, więc stopy na podłodze i podnoszę proste nogi na zmianę po 5 razy. Później już ręce drżą.

raczkowanie: 3:10 WWO "damy radę", 2:58 "dwie kochanki" Sokół i Pono, 3:20 "Pozwól mi nie mówić nic" Małpa.

 

Przeczytałam "Relax into stretch", właściwie to są znane techniki: rozciąganie bierne, PNF i oddech. Zaciekawiła mnie metoda "Clasp knife", ale nie wiem, czy się na nią odważę ; ))) Teraz tylko się porozluźniam, a wieczorem spróbuję się rozciągnąć do pełnego szpagatu poprzecznego korzystając z książki Pavla.

 

 

Zrobiłam ćwiczenie nr 22. Zrobiłam ten szpagat. Brak mi słów. PNF do podniesiony do potęgi + relaksujący wydech + wizualizacje. Muszę to jeszcze przetrawić. Ok, jestem dobrze rozciągnięta, nie startuję od zera, ale nigdy wcześniej nie udało mi się zrobić pełnego poprzecznego szpagatu. To rzeczywiście boli, cholernie boli, ale przyjemnie jest wytrzymać napięcie i wyrzucić je z wydechem! Chcę jeszcze! Następny cel: szpagat na krzesłach : D

 

Zajęło mi to 10 minut.

 


  • 5

#118
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Dzisiaj tylko push/pull

Podciągnięcia - negatywy 5 x 5

Pompki diamentowe 5 x 5


  • 1

#119
Wyrwi

Wyrwi

    B the GB

  • Zasłużony
  • 489 posts
  • LokalizacjaLubelskie

Super ,ode mnie 2 repy za szpagat .

Justyna chcesz powiedzieć że dojście do szpagatu zajęło Ci 10 minut ?! :)


  • 0

#120
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1,013 posts
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Dzięki  : )

 

Po pierwsze to byłam już wcześniej rozciągnięta, ale nigdy w życiu nie udało mi się położyć całych nóg w rozluźnieniu w szpagacie na podłodze. Zawsze się podpierałam i zawsze brakowało kilkanaście centymetrów.

 

Po drugie to to jeszcze nie jest prawidłowy szpagat. Powinnam siedzieć z tułowiem wyprostowanym w górę.

 

Osiągnięcie pozycji, którą widać na filmiku, zajęło mi 11 minut według metody Caculina z "Rozciągania odprężonego". Bolało, ale do wytrzymania. Przede wszystkim czułam, że to jest "dobry" ból, nad którym mam kontrolę. Myślę, że Pawel przesadza pisząc o bólu w szpagacie: "szpagat można wykonać, ale musisz wyjść poza dobro, zło, cierpienie dwudziestu przysiadów z obciążeniem czy poród dziecka!" Ból, który można kontrolować, nie jest straszny.

 

Powodzenia wszystkim : )


  • 0




0 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users