Nie zmusisz ciała do większej regeneracji. W ogóle "zmuszanie". Już samo to słowo oznacza kłopoty. Musisz pozwolić ciału samemu się zaadoptować do dużych obciążeń. Spróbuj sobie zrobić 1-2 tygodnie od treningu i zobaczysz jaki szok przeżyjesz.
Jeżeli chodzi o zdolności regeneracyjne ciała to zasada jest prosta - "Regularność zawsze wygrywa z intensywnością". Dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Duża intensywność jaką ciało jest w stanie wytrzymać bierze się z regularności. Nie odwrotnie.
Rozciąganie, gibkość, Original Strength. Nie rozciągaj tylko jednej partii którą ćwiczysz. Rozciągaj całe ciało. Biodra, barki i kręgosłup to źródło siły. Więc radzę zadbać o nie znacznie częściej. Jak często? Codziennie!
Odżywianie, sen to oczywistości.
Sprawa treningu. Przede wszystkim nie może to być nic skomplikowanego składającego się z tuzina ćwiczeń. "Więcej nie znaczy lepiej, tylko więcej". Im więcej jest przeładowany plan tym mniejsze jest skupienie (trening bezproduktywny) i dużo szybciej człowiek się meczy i nie osiąga rezultatów. Ok osiąga, ale w czasie 5 razy dłuższym niż powinien 
Plan jest prosty. Tego typu zabawy jak selekcje wymagają dużej wytrzymałości i dużej siły co jest chyba oczywiste jak liczenie do 10.
Podzielę się z wami skutecznym schematem treningowym który Pavel opracował na potrzeby jednostek specjalnych. Plan ten łączy wytrzymałość z siłą bez zbędnej kolidacji ze sobą.
Dzień 1 (siła) - ciężkie pistolety, pompki, podciąganie.
Dzień 2 (wytrzymałość) - jeżeli macie dostęp do odważników i wasz technika jest na bardzo WYSOKIM poziomie, wymachy załatwiają sprawę.
Dzień 3 - wolne, ale tutaj opcjonalnie możecie sobie zregenerować układ nerwowy szybciej. Wolne nie oznacza braku ruchu! To ma być po prostu relaks. Pavel w "Return of the kettlebell" podał fantastyczny cytat, który należy sobie gdzieś wydrukować: "Kto nie umie odpoczywać, ten nie umie pracować". Ciało się buduje podczas właśnie przerw od ciężkich treningów. Gdy ktoś trenuje ciężko dzień za dniem, to szybko się utopi. To tłumaczy dlaczego większość ludzi, którym polecałem po prostu zrobić sobie 1-2 tygodniowe "wakacje" od treningów, wraca 10 razy silniejsza i sprawniejsza niż w trakcie. Ciało potrafi się fantastycznie przystosowywać do pracy jaką wykonuje, ale potrzebuje odpoczynku. Po raz kolejny kłania się balans. Praca-odpoczynek. Gdy proporcje zaczynają się przechylać bardziej na jedną stronę wówczas kłopoty są na horyzoncie. To nie kwestia czy, tylko kiedy. Dzień wolny w tym przypadku oznacza dużo ruchu (rozciąganie, spacery, wycieczka w góry, w las). Dodatkowo można sobie zrobić Spider-Crawl, bo on fantastycznie działa na układ nerwowy i pobudza go szybszej regeneracji.
Dzień 4 - to samo co w dniu 1
Dzień 5 - to samo co w dniu 2
"Ciężkie". Co rozumiem poprzez słowo ciężkie. To mają być ćwiczenia siłowe. 1-5 powtórzeń. A więc wybieramy tylko trudne odmiany ćwiczeń. Duża liczba cyferek jest tutaj nieprzydatna. W dniu siłowym, można smarować gwinty w pompkach, pistoletach i podciąganiu. Tylko słuchajcie ciała.
W dniu wytrzymałościowym to mają być szybkie i eksplozywne ciosy odważnikiem. Jednak tutaj mam obawy czy macie odpowiednią technikę by wykorzystać maksimum z tego ćwiczenia. Jeżeli tak 10x10 zrobi swoje. Tutaj starajcie się skracać przerwy pomiędzy seriami, a nie dodawać liczbę powtórzeń czy serii. Na tym polega trening wytrzymałości, na skracaniu przerw odpoczynkowych a nie dodawaniu cyfer. To tak w ramach ciekawostki.
Jeśli nie posiadacie odważnika lub wasza technika jest słaba, Spider-Crawl. Ustawcie sobie czas na 10 minut i jazda. I tak nie dotrwacie 
To tak w skrócie. Jeżeli chcecie bym wam to jeszcze wszystko ładnie opisał włącznie z ćwiczeniami rozluźniającymi które pomogą wam odblokować hamulce i przyspieszyć regeneracje to napiszcie mi PW z mailem i podeślę wam wszystko w ładnym formacie.
Chętnie wam pomogę przygotować się 