Witam, jestem nowym użytkownikiem na forum, mimo że przeglądam je już od jakiegoś czasu. Zacząłem ćwiczyć swoje ciało w styczniu tego roku. Ćwiczyłem bez żadnego planu, pojęcia o ćwiczeniach i w różne dni, były to tylko pompki i przysiady. Postanowiłem ćwiczyć ponieważ dwa lata wcześniej byłem dość wysportowany, potrafiłem zrobić nawet pompki na jednej ręce (z rozstawionymi nogami). Po 2 latach opierdzielania straciłem całkowicie formę. Ćwiczyłem bez namysłu jakoś do połowy sierpnia tego roku. W tym czasie sporo czytałem, oglądałem filmów na YT i zacząłem sumiennie ćwiczyć 6 dni w tygodniu. Polubiłem ćwiczenia kalisteniczne, zakupiłem obie części skazanego i przeczytałem je od deski do deski. Teraz wachluję według planu *Weteran*, oczywiście trochę zmienionego bo dodałem także ćwiczenia z drugiej książki na chwyt, łydki czy bark... W styczniu ważyłem jakieś 58 kg przy 178cm wzrostu, teraz waga skoczyła mi do 65 kg przy niższym %BF. Ćwiczę w domu, zakupiłem sobie niezbędny drążek oraz poręcze równoległe wolnostojące ponieważ wykonuję naprzemiennie pompki i dipy tak dla urozmaicenia. Z treningu na trening stawiam sobie nowe wyzwania i odczuwam ciągły progres. Moim celem długodystansowym zaś są planche oraz dojście do wagi około 70-75 kg. Mam 20 lat, pracuję w tygodniu i uczę się zaocznie. Mam nadzieję że wchłonę sporo wiedzy od bardziej doświadczonych zawodników i wykorzystam ją w praktyce.
Pozdrawiam, Kroniki.



Sign In
Create Account




Back to top
Report







