Zaloguj się Zarejestruj się
nagi wojownik
#1
Posted 27 April 2013 - 15:17 PM
pozdrawiam
#2
Posted 27 April 2013 - 16:07 PM
A jaki masz cel?
#3
Posted 27 April 2013 - 16:24 PM
#4
Posted 27 April 2013 - 16:31 PM
W nagim wojowniku jest napisane o szybkim generowaniu siły poprzez napinanie mięśni, odpowiedni oddech itp. Dodatkowo jak utrudnić, albo ułatwić sobie jakieś ćwiczenie. Nagiego wojonika w pdf możesz pobrać stąd http://chomikuj.pl/B...k,513121113.pdf
.Na początek poleciłbym skazanego, a potem nagiego wojownika.
#5
Posted 27 April 2013 - 16:39 PM
Nagi wojownik to trening czysto na siłę. Uczy Cię jak napinać ciało i kilka innych świetnych sztuczek które uczynią Cię silnym. To program w którym patrzenie na subtelne detale jest kluczowe. Masy nim nie zbudujesz (chociaż jest taka możliwość ale zapomnij, trzeba mieć perfekcyjnie opanowane ćwiczenia i trochę treningu za sobą). Jak chcesz siłę wraz z masą to jednak weź Skazanego.
Jako bonus dodam że dzięki treningowi z Nagiego doszedłem do pompki jednorącz w tydzień a do pistoletów w dwa. Ale nie sugeruj się tym do końca bo ja już długo trenuje. Zostań przy Skazanym.
#6
Posted 27 April 2013 - 21:16 PM
A ja bym jeszcze wspomniał o tym, że warto techniki z nagiego wojownika stosować w każdym treningu.
#7
Posted 04 May 2013 - 13:23 PM
Polecam "smarowanie gwintów", nakierowałem się na podciąganie + przerobiony minimalnie trning amstronga i zadowalające jak nigdy efekty.
#8
Posted 05 May 2013 - 16:36 PM
Trening Armstronga skonczylem pare tygodni temu. Plan jak najbardziej działał i efekty były. Mozesz przybliżyć jak połaczyłes Armstronga ze smarowaniem gwintów?
#9
Posted 06 May 2013 - 12:10 PM
Zamiast porannych pompek "smarowałem gwinty "podciąganiem około 5 serii takich,ale lekkich tak żeby za bardzo się nie spocić i przemęczyć przed szkołą, przy wchodzeniu i wychodzeniu z pokoju. Jeszcze kilka rzeczy wykorzystałem, co nie było wspomniane u Armstronga: ćwiczyłem tak długo puki wykonywałem poprawne podciągnięcia bez uginania się zbytniego.
Dzień 1-szy- pierwszą serię robiłem normalnie, pozostałe z obciążeniem, w moim przypadku był to plecak wypełniony zazwyczaj książkami.
Dzień 2-gi (piramidka) ćwiczyłem z obciążeniem (plecakiem), , zakładałem go na początku serii wieczorowej i podciągałem się z nim tak długo, puki nie zaczynałem się bardzo męczyć/ machać nogami. Gdy nie byłem w stanie kontynuować serii z obciążeniem, zdejmowałem plecak i kontynuowałem normalnie.
3-ci normalnie, Czwarty cały z plecakiem, piąty normalnie, czasem eksperymentowałem nowe ćwiczenia.
Tak jak mówi wietri, metody nagiego stosować w innych treningach.
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users



Sign In
Create Account




Back to top
Report







