Tu sie zgadzam, ja jestem chwytaczem(bjj/grapling) i uratowało mi to kilka razy skórę. Żadna walka na ulicy nie jest prowadzona na dystansie, zawsze dochodzi do zwarcia. Jak gości jest trzech to lepiej zastosować pradawną technikę zwaną... (Nie wiem czy uda mi sie ją dobrze przetłumaczyć) 'w nogi'. Nie ma skuteczniejszego człowieka niż zapaśnik. Szybkie obalenie i po sprawie. Polecam również judo, jeśli ktoś ma na myśli sw typu aikido to faktycznie lepiej oddać telefon/portfel i z rozbiegu baranka w ścianę, co by się samemu wyłączyć. Panowie, postulat: na sw nikt nikomu nie chce zrobić krzywdy, wrecz przeciwnie ludzie tworzą naprawdę zagrane ekipy w których rozwijają się jako ludzie nie tylko w danej sw (ja np. wczoraj nie poszedłem nikomu wyrywać rąk tylko pisałem w waszym temacie xD). Dobrze wybrać klub, w którym są starty na zawodach. Wtedy wiele osób przykłada sie do treningu, jeśli w klubie są medale znaczy, że jest skuteczność. Serdecznie zapraszam każdego że śląska do nas do klubu; rio grappling club Dąbrowa Górnicza. Można znaleść nas na fb, co by nie było, że moje słowa są bez pokrycia w świecie

z każdym chętnym mogę się umówić przez pw jeśli ktoś się wstydzi czy ma jakieś wątpliwości, treningi są codziennie. Jest bjj, grappling, mam, muay thai. Ja jestem dostępny od przyszłego tygodnia, bo chwilowo w delegacji. Naprawdę zachęcam, a Freddy jest tyle, jeśli nie więcej niż z kalisteniki.
Wysyłane z mojego HTC One S za pomocą Tapatalk 2