No terminu miesięcznego raczej nie było, ale lekko ponad dwa tygodnie napewno ![]()
Zaloguj się Zarejestruj się
Dieta tłuszczowa.
#822
Napisano 11 lipca 2016 - 14:36
Ja kupuję od sąsiada
ma jedną krowę, pasie się cały dzień
Taniej wychodzi niż sklepowa UHT a przynajmniej nie przelewa się po niej w jelitach ![]()
Powtarzam, znajdźcie sobie jakiegoś rolnika na wsi co się nie zlewakował (nie brał żadnych dofinansowań z UE[tfu] na 500 krów) powiedzcie mu, że raz na tydzień podjedziecie po jajka i ser/śmietanę
Wyjdzie wam podobnie jak w sklepie (nawet taniej) a jakość, smak bez porównania
Po rękach będzie was całował
#823
Napisano 11 lipca 2016 - 16:09
Dobra to inaczej bo widzę, że ciężko się robi. NIE ZNALAZŁEM jeszcze w sklepie śmietany, która w składzie miałaby tylko i wyłącznie śmietanę i nie była UHT, a miała termin przydatności do spożycia dłuższy niż ten tydzień. Jeśli Ty taką znalazłeś to proszę o nazwę producenta. Z chęcią się czegoś nauczę
Te wszystkie, które Ci wkleiłem są śmietanami bez żadnych dodatków i ich termin jest jaki jest.
A co do famy - tak rzeczywiście - dlatego np. Biedronka (pierwszy z brzegu przykład) po wszystkich aferach od mycia mięsa w chemii, aż do uwłaczania pracownikom ma się rzeczywiście źle. No ledwo wiążą koniec z końcem
Wreszcie mam dostęp do kompa ![]()
Firma Koło. U mnie na półce termin sierpniowy. Skład: śmietana. Również bez żadnych dodatków.
Firma Jogo. Termin na półce koniec lipca. Skład: śmietanka pasteryzowana. Taki sam jak w tej Jana. I ten sam skłąd co Zott który ma miesięczny termin ważnosci.
Dlaczego terminy są takie różne, nie mam pojęcia zapytajcie producentów.
Jak przerwiesz ciąg chłodniczy i ogrzejesz nabiałdo temperatury 10 st. to termin ważności spada o połowę. Rozumiem że pani/pan na bazarze przewoził mleko/śmietanę w warunkach chłodniczych i sprzedając je wyjmuje z lodówki. Stąd tak krótkie terminy ważności targowego nabiału.
Jeżeli chodzi o mycie mięsa to zapewne pomyliło ci sięz firmą konstra. Zresztą w takich marketach jak PIP też odświeża się mięso.
#824
Napisano 11 lipca 2016 - 16:11
Ja kupuję od sąsiada
ma jedną krowę, pasie się cały dzień
Taniej wychodzi niż sklepowa UHT a przynajmniej nie przelewa się po niej w jelitach
Powtarzam, znajdźcie sobie jakiegoś rolnika na wsi co się nie zlewakował (nie brał żadnych dofinansowań z UE[tfu] na 500 krów) powiedzcie mu, że raz na tydzień podjedziecie po jajka i ser/śmietanę
Wyjdzie wam podobnie jak w sklepie (nawet taniej) a jakość, smak bez porównania
Po rękach będzie was całował
Od takiego to brałbym chętnie. Nie od pana Józka z targu w dużym mieście co niby ma zdrowie wiejskie produkty.
Edit.
Tutaj link z info o tym strasznym karagenie dla tych co boja się, że im od tego trzecia ręka urośnie bądź coś innego
http://rozanski.li/2...ragen-chrzeslo/
#825
Napisano 11 lipca 2016 - 21:43
Och, sa nawet badania, gdzie wykazano, ze karagenina ma wlasciwosci antyrakowe i immunostymulacyjne, a technicznie karagen to zwykly polisacharyd.
No ale jak ci od paleo i wege nastrasza, ze karagen raktworczy to potem wszyscy sie boja ![]()
Ja tam sie ciesze, ze te durnoty wypisuja w netach, dzieki temu ten towar czesto jest w przecenie i promocji, nigdy nie brakuje.
smalcownia.pl
#827
Napisano 13 lipca 2016 - 15:11
#828
Napisano 21 lipca 2016 - 12:42
Wysłane z mojego GRACE przy użyciu Tapatalka
musisz się odważyć, musisz to w ch** wyważyć
#829
Napisano 12 sierpnia 2016 - 22:04
http://nowadebata.pl...dyczna-pomylka/
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
#830
Napisano 24 sierpnia 2016 - 21:57
Na pewnym forum ktoś tak napisał, jak do tego należy się odnieść.
[quote]Kawa pita na czczo ze względu na zawartość garbników, polifenoli i kofeiny działa drażniąco na żołądek, co ważne powoduje również wzrost glikemii i wyrzut insuliny. Picie jej do śniadania jest również beznadziejnym pomysłem, gdyż kofeina i garbniki w niej zawarte wiążą witaminy i minerały zawarte w produktach spożywczych
Oraz zapytam o mięso, a właściwie o nadmiar białka, chodzi o to, że w książce Tombaka jest napisane o tym, że jest to niezdrowe, nie wiem w jakich ilościach dokładnie. Jak znajdę fragment to wstawię.
Może ktoś wie o co chodzi dla niego?
Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:
* siłą bezwzględna * siła względna * siła maksymalna * siła ogólna * siła szybkościowa * siła specjalna * siła wytrzymałości mięśniowej * siła biegowa
#831
Napisano 25 sierpnia 2016 - 08:36
Ja się wtrąca na temat kawy.
Na pewnym forum ktoś tak napisał, jak do tego należy się odnieść.
Kawa pita na czczo ze względu na zawartość garbników, polifenoli i kofeiny działa drażniąco na żołądek, co ważne powoduje również wzrost glikemii i wyrzut insuliny. Picie jej do śniadania jest również beznadziejnym pomysłem, gdyż kofeina i garbniki w niej zawarte wiążą witaminy i minerały zawarte w produktach spożywczych
Zapytaj tego geniusza jaki to proces biochemiczny za to odpowiada. Szkoda slow, takie historie do do Tiny albo Pani Domu.....
smalcownia.pl
#836
Napisano 25 sierpnia 2016 - 22:13
Siemka. Takie zapytanie mam. Czy to aby nie jest niepokojące, że od jakiegoś czasu w ciągu dnia zjadam 2 posiłki w tym często ostatni o 15?
Wiecie, niby powinno być w porządku bo jadam jak zaczynam być głodny. Problem jest taki, że zazwyczaj nawet w tym drugim posiłku zjadam mało tych ww bo zostawiam je sobie na wieczorna kolacyje w postaci ziemniaków w różnej postaci ze smaluchem, a tu od jakiegoś czasu moja kolacyjka może czekać i czekać. Chyba się przyzwyczaiłem za bardzo do niej swego czasu. przykładowo dzisiaj na sniadanie budyń zółtkowy z kubka śmietany, 5 zółtek i łyżeczki cukru jakos po godzinie 8 rano. Następny posiłek jakoś przed 18 to kawałek salcesonu, ziemniak gotowany i usmażony + łycha smalcu. nadal czuję się syty jak ....Tu godzinowo nie jest źle, ale tak jak pisałem, często ostatni mój posiłek jest wcześniej. Z tego co się orientuje to przy mniejszej ilość wysokiej jakości białka biologicznego typu właśnie zółtka, podroby, salcesony itd powinno się jeść więcej ww. No, a u mnie wychodzi to wręcz przeciwnie. Ma sens dopychanie się ww na noc nawet jak się nie jest głodnym, a w ciągu dnia się mało tych ww zjadło? Wiadomo, że jak raz na jakiś czas się zdarzy to nic sie nie stanie, ale tak na dłuższą metę? Nie ukrywam, że czasem mogę przesadzić z tym smalcem do obiadu, ale mogłbym go żreć jak inni cukierki
.
#837
Napisano 26 sierpnia 2016 - 00:12
Siemka. Takie zapytanie mam. Czy to aby nie jest niepokojące, że od jakiegoś czasu w ciągu dnia zjadam 2 posiłki w tym często ostatni o 15?
Wiecie, niby powinno być w porządku bo jadam jak zaczynam być głodny. Problem jest taki, że zazwyczaj nawet w tym drugim posiłku zjadam mało tych ww bo zostawiam je sobie na wieczorna kolacyje w postaci ziemniaków w różnej postaci ze smaluchem, a tu od jakiegoś czasu moja kolacyjka może czekać i czekać. Chyba się przyzwyczaiłem za bardzo do niej swego czasu. przykładowo dzisiaj na sniadanie budyń zółtkowy z kubka śmietany, 5 zółtek i łyżeczki cukru jakos po godzinie 8 rano. Następny posiłek jakoś przed 18 to kawałek salcesonu, ziemniak gotowany i usmażony + łycha smalcu. nadal czuję się syty jak ....Tu godzinowo nie jest źle, ale tak jak pisałem, często ostatni mój posiłek jest wcześniej. Z tego co się orientuje to przy mniejszej ilość wysokiej jakości białka biologicznego typu właśnie zółtka, podroby, salcesony itd powinno się jeść więcej ww. No, a u mnie wychodzi to wręcz przeciwnie. Ma sens dopychanie się ww na noc nawet jak się nie jest głodnym, a w ciągu dnia się mało tych ww zjadło? Wiadomo, że jak raz na jakiś czas się zdarzy to nic sie nie stanie, ale tak na dłuższą metę? Nie ukrywam, że czasem mogę przesadzić z tym smalcem do obiadu, ale mogłbym go żreć jak inni cukierki
.
Powinno się jeść więcej ww? ale o jakich ilościach mówisz? Na moje to nie ma nic złego w tym, że jesz dwa razy dziennie, absolutnie, organizm czerpie energię z tłuszczy i dlatego jesz mniej niż jadłeś przedtem. Jak masz te 30 g węgli dobowo to nic nie musisz dokładać jak nie czujesz potrzeby, tym bardziej jak masz się przejeść. Ogólnie to piękne posiłki komponujesz, powinno być cacy ![]()
#838
Napisano 26 sierpnia 2016 - 09:35
Powinno się jeść więcej ww? ale o jakich ilościach mówisz? Na moje to nie ma nic złego w tym, że jesz dwa razy dziennie, absolutnie, organizm czerpie energię z tłuszczy i dlatego jesz mniej niż jadłeś przedtem. Jak masz te 30 g węgli dobowo to nic nie musisz dokładać jak nie czujesz potrzeby, tym bardziej jak masz się przejeść. Ogólnie to piękne posiłki komponujesz, powinno być cacy
Więcej ww to mnie chodzi gdy zjem tylko do sniadania kawałek np pomidora/papryki i do obiadu podobnie, i nie jem nic potem. I tak przez powiedzmy 3 dni. Generalnie jestem na diecie tłuszczowej już jakoś ponad pół roku( na początku to chyba bardziej LC było), ale teraz czuje jak apetyt głownie na białko spadł i najadam się dziecinnymi porcjami. Do ww też mnie nie ciągnie za specjalnie, ale jakies ilości ich by wypadało zjeść na jakiś czas;d. Swego czasu jak jeszcze w miarę "normalnie" jadłem kolacje i były to ww to wychodziło ~ 40g ww, teraz to loteria i raz jest 10g, raz 20g, raz 40-50g.
Z ciekawości jeszcze zapytam. Czy jecie normalnie ww np ziemniaka do mięsa czy staracie się nie łączyć jak to chyba nawet w zaleceniach dr JK było? oczywiście wszystko na tle tłuszczu ![]()
#839
Napisano 26 sierpnia 2016 - 09:58
Czy jecie normalnie ww np ziemniaka do mięsa czy staracie się nie łączyć jak to chyba nawet w zaleceniach dr JK było? oczywiście wszystko na tle tłuszczu
Ktos juz pisal w tym temacie ze ww to najlepiej w kierunku wieczora i solo.
Wysłane z mojego GRACE przy użyciu Tapatalka
musisz się odważyć, musisz to w ch** wyważyć
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







