W cale nie jest takie smieszne. Mam w pracy węglowodanowe przerwy o 10 i o 14. A generalnie jak zjem rano o 6, wtedy najlepiej jakbym zjadl o 12, a potem po pracy kolo 18 i tyle. Bylem dzis u szefa sie pytac czy moge sobie przerwe przelozyc zamiast o 10 bym o 12 poszedl, a o 14 bym nie szedl i skonczyl 20 min szybciej, ale nie spodobal mu sie pomysl bo woli zeby wszyscy chodzili o tej samej godzinie bla bla. O 10 to za szybko zeby znowu jesc, o 14 troche pozno bo po pracy znowu nie bede glodny, a przed samym spaniem tez bez sensu. Tak ni pięć ni w dziewięć, musze mu jeszcze sprobowac raz to przegadac, duzo lepiej pasowalaby mi jedna przerwa o 12... Eh.
Zaloguj się Zarejestruj się
Dieta tłuszczowa.
#482
Napisano 07 kwietnia 2016 - 14:23
Wiem, ze nie jest to takie smieszne, przez wiekszosc czasu tutaj jestem traktowany jak conajmniej heretyk zeby nie powiedziec jakos dosadniej. Jak nie robisz tego co stado to szybko stajesz sie wyrzutkiem. Dlatego wspomnialem o tych spolecznych sprawach.
smalcownia.pl
#483
Napisano 12 kwietnia 2016 - 19:32
Ile wciągacie jajek tygodniowo? Bo ja wydaje mi się, że dosyć dużo... Nigdy tego nie kontrolowałem bo kumpel z gospodarstwa mi przynosił jak były po prostu, raz przyniosł 10, raz przyniosl 30, jak mi brakowalo to bylem zmuszony sobie w sklepie dokupic i tyle. Ale jakis czas temu zapewnilem sobie stałą dostawę 20 jaj od gospodarza co niedziele i nie dosc, ze te sie rozejda w ciagu tygodnia to razem z tymi co kumpel mi przynosi tez nic nie zostaje. Mysle, ze jakbym to policzyl to i ze 30 tygodniowo bedzie bez problemu. Napewno cos w przedziale 30-40... Ostatnio zaczalem wcinac same zoltka, ale w sumie... Gdzies tam czytalem, ze aby ilosc jajek zaszkodzila to trzebaby wcinac kolo 100 tygodniowo wiec od tego jestem daleko. A jak to u was wyglada?
#486
Guest_Clyde_*
Napisano 12 kwietnia 2016 - 19:53
Guest_Clyde_*
Ile wciągacie jajek tygodniowo? Bo ja wydaje mi się, że dosyć dużo... Nigdy tego nie kontrolowałem bo kumpel z gospodarstwa mi przynosił jak były po prostu, raz przyniosł 10, raz przyniosl 30, jak mi brakowalo to bylem zmuszony sobie w sklepie dokupic i tyle. Ale jakis czas temu zapewnilem sobie stałą dostawę 20 jaj od gospodarza co niedziele i nie dosc, ze te sie rozejda w ciagu tygodnia to razem z tymi co kumpel mi przynosi tez nic nie zostaje. Mysle, ze jakbym to policzyl to i ze 30 tygodniowo bedzie bez problemu. Napewno cos w przedziale 30-40... Ostatnio zaczalem wcinac same zoltka, ale w sumie... Gdzies tam czytalem, ze aby ilosc jajek zaszkodzila to trzebaby wcinac kolo 100 tygodniowo wiec od tego jestem daleko. A jak to u was wyglada?
około 20 tygodniowo.
Jajka to rzeba jeśc nałogowo, bo to jest zajebiste żródło wartościowych białek i tłuszczy.
#488
Napisano 12 kwietnia 2016 - 20:15
#489
Napisano 12 kwietnia 2016 - 21:04
Mi po zmianach ktore w ostatnim czasie wprowadzilem wychodzi okolo 30-40 zoltek. Trzeba tez dodac ze zoltka to cenne zrodlo witaminy D tak chetnie suplementowanej przez wiele osob bo przeciez nigdzie oprocz ryb morskich i wytwarzanej przez slonce w skorze nie ma lub jest jej bardzo malo. A juz 5 (okolo 100g) zoltek zapewnia dzienne zapotrzebowanie na te witamine (wedlug unii europejskiej
).
No co Ty mówisz... *spoglądam na biurko i stojące na nim pudełko z wit D3
*
Mozna gdzieś poczytać o jajkach oprócz tej książki jajczarstwo? Na jajeczną biblie ciężko mi znaleźć czas, ale kilka/naście stron na temat jajek z chęcią poczytam...
#490
Napisano 13 kwietnia 2016 - 10:03
Ja kupuje 120 jajek co 2 tygodnie, 240 na miesiac.
smalcownia.pl
#492
Napisano 13 kwietnia 2016 - 15:20
Skoro mówimy o mitach to może mi ktoś wyjaśnić skąd się wzięło to przekonanie, że spożywanie dużej ilości jajek wpływa na bezpłodność u facetów? Wielokrotnie słyszałem tę opinię od innych, nie wiem czy tylko ja się z tym spotkałem?
Wydaje mi się to być co najmniej śmieszne.
E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.
#494
Napisano 14 kwietnia 2016 - 20:07
Ja pamiętam jak się mówiło, że tylko 3 jajka tygodniowo można ![]()
Moje codzienne śniadanie to ok 4 dużych jajek na miękko - nigdy się nie nudzą.
Kiedyś zrobiłem sobie badania krwi, by sprawdzić jaki wpływa ma dieta wysoko tłuszczowa - wtedy przez chyba 3 tygodnie nie jadłem prawie wcale węglowodanów - jedynie tyle co z warzyw i czasem jakiegoś owoca. Cholesterol 269 mg/dl, trójglicerydy 47mg/dl - w stosunku do poziomu z diety "zdrowej" (zboża pełnoziarniste, warzywa), cholesterol wzrósł, a poziom trójglicerydów mocno spadł.
Dodam, że obecne normy poziomu cholesterolu są mocno zaniżone, a poziom w okolicach 260 - jest podobno fizjologicznie bardzo dobry.
#495
Napisano 15 kwietnia 2016 - 10:13
A co jecie na tłuszczowej poza jajkami? Może to głupie pytanie, ale czasami miewam napady myśli, że jem ciągle to samo
Czyli jajka, ser, śmietana 36% (nie wiem czy są wyższo procentowe, ale nie spotkałem się), twaróg, serek wiejski, czekolada tylko 90%+, wiórki kokosowe, orzechów małe ilości ze względu na cene, ale czasem coś tam jest. Nasiona: chia, siemie lniane, próbowałem wielu, ale te zagościły u mnie w kuchni na dobre.
Z drugiej strony będąc na "diecie" zwykłego śmiertelnka 80% jedzenia to przetworzona mąka z mlekiem czy wodą i cukier w najróżniejszej postaci (chleb/bułki/pączki/ciasta/ciastka/dżemy/ itp). Jakby nie patrzeć to też wszystko ciągle to samo.
Swoją drogą @Salute! jak Ty wcinasz 120 jajek tygodniowo to praktyczne nic poza jajkami nie jesz xD Ja jem 3 razy dziennie zazwyczaj, więc zeby zjesc 17-18 jajek dziennie to do kazdego posilku musialbym wcisnac 5-6. A jak jest juz 5-6 jajek to nie potrzeba miesa dodawac, tylko tluszczu troche trzeba wrzucic, np ze smietany/oleju kokosowego czy tez masla troche wiecej do smazenia i posilek jak znalazl. Jajka są spoko, ale jednak wydaje mi sie, ze warto urozmaicać jedzenie o wszystko, a nie wcinac ciagle to samo.
A skąd bierzecie węglowodany? Ja ostatnio zauwazylem, ze w sumie caly czas ich unikając nie mam nawet tych 30-50. Myślałem, że z warzyw powinienem mieć te 50-100 ale no bardzo ciężko z warzyw tyle węgli uzbierać bo one mają ich śladowe ilości. Jak człowiek cały dzien je to co wyżej wymienione to nie ma źródła węgli. Ostatnio troche to podganiam żeby jednak zjeść te ~30-50g węgli na kolacje. Zazwyczaj smażę sobie jakiegoś ziemniaka/batuta, ewentualnie jak robie jakiś omlet/sernik Salutowy to wrzucam do niego dodatkowo jakiś owoc typu jabłko/banan. I w sumie tyle.
#496
Napisano 15 kwietnia 2016 - 11:54
Ja pamiętam jak się mówiło, że tylko 3 jajka tygodniowo można
Moje codzienne śniadanie to ok 4 dużych jajek na miękko - nigdy się nie nudzą.
Wszystko zależy od trybu życia. Cholesterol z jajek jest groźni, ale głównie jeżeli pozostaje się bez ruchu. Jak się trenuje to ograniczenia już tak nie obowiązują.
#497
Napisano 15 kwietnia 2016 - 12:25
Warto zajrzec do ksiazek, gdzie jest napisane, ze cholesterol spozywczy nijak sie ma do cholesterolu w organizmie, ktorego ponad 80% wytwarza watroba i to glownie z weglowodanow. A organizm jest w stanie wchlonac max 0,5-1g cholesterolu pokarmowego dziennie. Zoltka sa grozne jedynie dla tych co jedza je tradycyjnie, czyli z chlebkiem albo innymi weglowodanami, takim bym odradzal jedzenie zoltek i jajek jako tuczacych.
smalcownia.pl
#498
Napisano 15 kwietnia 2016 - 12:35
50-60 ; p
No, to widzę że ze mną nie jest tak źle ;-)
“Tension is strength. Tension is power. Tension is slow. Tension is fatigue.
Relaxation is speed. Relaxation is mobility and flexibility, and it’s also a weakness. It’s endurance, but it’s weakness.
Tension is stronger, faster, but you give out sooner. Relaxation can go longer, but you’re not as strong. Work tension and relaxation equally.”
#499
Napisano 15 kwietnia 2016 - 13:03
Warto zajrzec do ksiazek, gdzie jest napisane, ze cholesterol spozywczy nijak sie ma do cholesterolu w organizmie, ktorego ponad 80% wytwarza watroba i to glownie z weglowodanow. A organizm jest w stanie wchlonac max 0,5-1g cholesterolu pokarmowego dziennie. Zoltka sa grozne jedynie dla tych co jedza je tradycyjnie, czyli z chlebkiem albo innymi weglowodanami, takim bym odradzal jedzenie zoltek i jajek jako tuczacych.
OK, ale skąd w takim razie Ci którzy są na tłuszczowej maja podwyższony cholesterol? Zgadzam się z tym co napisałeś, ale skoro nie jemy tyle węgli, niektórzy są nawet na ketozie przez większość czasu, to skąd u nas podwyższenie poziomu cholesterolu?
Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
#500
Napisano 15 kwietnia 2016 - 13:08
Ale co to znaczy podwyzszony cholesterol? Ile to jest?
smalcownia.pl
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś






