Zaloguj się Zarejestruj się
Jedzenie i narkotyki
#21
Napisano 05 lutego 2013 - 05:38
Umówmy się że produkty mączne, cukier w postaci słodyczy i biały chleb to chodząca i powolna śmierć. Nawet jeśli ludzie mówią inaczej, to jest tylko dlatego że nigdy nie poczuli jak to jest żyć bez tych produktów. Też w to nie wierzyłem, dopóki nie odkryłem pokładów jakie drzemią w naszym organizmie, a są fantastycznie blokowane przez wyżej śmieci.
#22
Napisano 05 lutego 2013 - 12:23
Chyba musimy zacząć od podstaw, a więc: "peer review or it didn't happen".
Czy jakieś organizacje dietetyków albo placówki naukowe zajmujące się pokrewną tematyką zalecają niespożywanie błonnika?
(Z tego co czytam kwalifikacje autora książki nie mają nic wspólnego z nauką ani żywieniem - chyba że mam na poważnie traktować zalecenia kogoś kto instalował alarmy przeciwwłamaniowe i był programistą. Gdy psuje mi się samochód to nie szukam rad u leśniczego. Gdy chcę się dowiedzieć czegoś o żywieniu interesują mnie wyniki badań dietytyków i lekarzy.)
Posłuchaj, to, że ktoś ma tytuł dietetyka, czy kogoś innego zajmującego się dietą nie znaczy, że pojadł wszystkie rozumy i wie wszystko. Tylko mu się wydaje, że wie bo tkwi ciągle w miejscu i nie potrafi się otworzyć na inne sposoby. Dlatego dieta optymalna jest niepopierana mimo, że jest oparta na wiedzy. A ta wiedza wzięta jest między innymi z biochemii. Ale jak Wy chcecie się kłócić z zasadami biochemii to nie do mnie
#23
Napisano 05 lutego 2013 - 13:26
Chorób na świecie są tysiące a wy odnosicie się w argumentach że osoby spożywające to czy to chorują częściej... Ale na co? Na katar, na nowotwór, na grypę? Trzeba to wszystko umiejętnie rozdzielać a nie wrzucać do jednego wora.
Nie twiedzę że zły sposób żywienia nie sprzyja rozwojowi niektórych chorób ale prawie zawsze jest przynajmniej kilka równie ważnych jak nie ważniejszych czynników.
#25
Napisano 05 lutego 2013 - 14:03
Wiem, że nie wszystkiemu winna jest dieta, ale jest ona ważna jak nie najważniejsza w tak zwanych chorobach cywilizacyjnych. Trzeba sie zapoznać trochę z biochemią bo widzę, że niektórzy nawet nie słyszeli o tej nauce.
Jeśli to było do mnie to muszę Ci powiedzieć że nawet nie chcąc, znam bardzo dobrze biochemie. I nikt mnie nie przekona że węglowodany nie są pierwszym fizjologicznym żródłem energii dla organizmu, że wszystkie węgle, tłuszcze czy białka są identyczne.
Przyczyną chorób cywilizacyjnych jest masa rzeczy i dieta często nie jest najważniejsza w sensie samego jedzenia(czy jemy mięso czy nie), składa się na to tez jakiej jakości jest ten produkt, sposób spożycia. Nie mówiąc już o takich rzeczach jak zanieczyszczenia pokarmów, zanieczyszczenia środowiska, ciągły pośpiech, stres, zaburzenia snu, brak poczucia życiowej stabilności, siedzący tryb życia, używki w nadmiarze i wiele wiele innych i to się składa na ten cały negatywny obraz
Były badania w których wykazana że serce 50 latków jest tak stare jakby mieli 60-65 lat a to nie wynika z diety lub w niewielkiej ilości.
PS. Abym został dobrze zrozumiany, to że nie wymieniam w danej sytuacji danego czynnika nie znaczy że nie odgrywa on jakiegoś znaczenia ale często jest to marginalne znaczenie. Bo gdyby tak się zastanowić to wszystko co robimy może wywierać jakis negatywny wpływ.
Chociażby ciężko trenując rozwijamy ciało i umysł ale jednocześnie eksplatuje mocno organizm czy chociażby ćwicząc na bezdechu znacznie podnosimy ciśnienie wewnątrz jamy brzusznej co może być przyczyną przepuklin i innych dolegliwości.
#26
Napisano 05 lutego 2013 - 14:15
Uważa się często, że jedynym źródłem energii dla mózgu jest glukoza. Jest to nieprawda. Jeszcze lepszym paliwem są ciała ketonowe uzyskane z tłuszczu, a wykrycie enzymów przemian tłuszczowych w mózgu wykazuje, że spalane są tam również kwasy tłuszczowe.
Np. taka krowa, jest roślinożerna, ale to właśnie z celulozy wytwarzany jest tłuszcz bo to jest jej prawdziwe źródło energii. Podobnie wygląda metabolizm kolibrów, ptaków odżywiających się nektarem. Uzyskany z glukozy tłuszcz jest źródłem energii, pozwalającej ptaszkowi przelecieć ponad 800 km nad Zatoką Meksykańską.
Dodatkowo do spalenia węglowodanów potrzeba jest dużo białka ponieważ większość węglowodanów ma go tak mało, że nie pokrywa to zapotrzebowania na spalenie ich.
A o biochemii pisałem do wszystkich, którzy się wykłócają ze mną, że to węglowodany są najlepsze dla organizmu.
#27
Napisano 05 lutego 2013 - 14:32
Niestety węglowodany to nie jest główne paliwo Naszego organizmu.
Uważa się często, że jedynym źródłem energii dla mózgu jest glukoza. Jest to nieprawda. Jeszcze lepszym paliwem są ciała ketonowe uzyskane z tłuszczu, a wykrycie enzymów przemian tłuszczowych w mózgu wykazuje, że spalane są tam również kwasy tłuszczowe.
Np. taka krowa, jest roślinożerna, ale to właśnie z celulozy wytwarzany jest tłuszcz bo to jest jej prawdziwe źródło energii. Podobnie wygląda metabolizm kolibrów, ptaków odżywiających się nektarem. Uzyskany z glukozy tłuszcz jest źródłem energii, pozwalającej ptaszkowi przelecieć ponad 800 km nad Zatoką Meksykańską.
Dodatkowo do spalenia węglowodanów potrzeba jest dużo białka ponieważ większość węglowodanów ma go tak mało, że nie pokrywa to zapotrzebowania na spalenie ich.
A o biochemii pisałem do wszystkich, którzy się wykłócają ze mną, że to węglowodany są najlepsze dla organizmu.
Rozmawiajmy o człowieku
O jakim Ty białku mówisz przy spalaniu węglowodanów i o którym momencie? Jedyne białkie są używane to enzymy ale enzymy do praktycznie każdego procesu są białkami i nie są o żadne wielkie ilości:) Ze spalnia 1g glukozy otrzymamy 36-38 ATP, fakt ze z 1g tłuszczu około 2 razy więcej ale produkty spalania tłuszczów nie są zbyt dobrym żródłem energii dla wielu narządów chociaż są akurat świetnym dla mięśnia sercowego
Mózg musi mieć dostarczaną glukozę czy Ci się to podoba czy nie
Ale nie zamierzam Cię przekonywać Ty twierdzisz że tłuszcze są lepsze na przekór prawie wszystkim ludziom i eksperom w tej dziedzinie i nie ekspertom z forum czy strony internetowej tylko ludzi którzy mają wiele publikacji na koncie czy książek które są podstawą nauczania akademickiego . Nie twierdzę że za 10 lat nie zostanie odkryte że to jednak Ty masz racje albo że jeszcze jest inaczej ale w świetle współczesnej wiedzy węglowodany sa główny żródłem energii dla organizmu choć kwasy tłuszczowe też pełnią istotną rolę.
#28
Napisano 05 lutego 2013 - 15:06
Nawet w Harwardzkiej Szkole Zdrowia Publicznego w USA postanowili obrócić piramidke żywieniową.
Dowiedź się trochę o nowej dziedzicie medycyny - żywienie kliniczne. Zresztą zajrzyj w ten link, przeczytaj do końca: http://www.dieta-dla...z-organizm.html
Ale nie zamierzam Cię przekonywać Ty twierdzisz że tłuszcze są lepsze na przekór prawie wszystkim ludziom i eksperom w tej dziedzinie i nie ekspertom z forum czy strony internetowej tylko ludzi którzy mają wiele publikacji na koncie czy książek które są podstawą nauczania akademickiego . Nie twierdzę że za 10 lat nie zostanie odkryte że to jednak Ty masz racje albo że jeszcze jest inaczej ale w świetle współczesnej wiedzy węglowodany sa główny żródłem energii dla organizmu choć kwasy tłuszczowe też pełnią istotną rolę.
No niestety takie jest przekłamanie i ludzie spożywają większość węglowodanów. Coś co odbiega od tej koncepcji jest od razu odrzucane bo przeciez jest tyle ludzi, którzy zrzucają na tłuszcz całą winę. Ale nikt nie pomyśli by zapoznać się z badaczami niezależnymi, biochemią i czysto logicznie podejść do sprawy, a nie wierzyć w utarte poglądy.
#29
Napisano 05 lutego 2013 - 15:15
Ale jak wytłumaczysz mi to zrozumiale to może i ja trochę zmienie zdanie. Nie wiem na jakich biochemicznych prawach opierasz swoją teorię.
Jak już mówiłem nie opieram swojej wiedzy na stronach internetowych wątpliwego pochodzenia
#30
Napisano 05 lutego 2013 - 15:33
Kwasy tłuszczowe najbardziej utwardzone. 1g tłuszczu zawiera 2,5 razy więcej energii od 1g węglowodanów. wodór jest dużo lepszym paliwem niż węgiel.
Cykl Krebsa: tłuszcze maja łatwiejsza droge do pokonania. Węgle bardziej skomplikowaną, do tego dochodzi większe zapotrzebowanie na witaminy, które są potrzebne do spalenia węgowodanów gdyż one nie zawierają ich tyle ilepotrzeba do ich spalenia, zwłaszcza te przetworzone.
Na tłuszczowej diecie tworzy się więcej ATP o 3-5 razy niż na węglowodanowej, nawet z dodatkiem kreatyny. Przyśpiesza się regeenracja. Po długim biegu rano możesz świeży pójść ćwiczyć siłowo i trudno Ci się będzie przetrenować.
Więcej testosteronu i horonu wzrostu, więcej siły. Mniejszy katabolizm. W podstawach biochemicznych jest napisane, że 75-80% uwolnionych aminokwasów w procesie katabolizmu, jest ponownie wykorzystywana do procesów syntezy białka. - tak dla sportowców
To nie są żadne teorie, to sa fakty, o wielu mechanizmach można przeczytać w książkach biochemicznych.
Mniejszy apetyt gdyż tłuszcze go dobrze reguluja. Żołądek się skurczy, nie będziesz miał tak wystającego brzucha, jak np. mają kulturyści na masie.
Naprawde jest wiele, wiele na temat diety tłuszczowej. Wystarczy poszukać, nie jest to trudne.
nowadebata.pl
stachurska.eu
forum.dr-kwasniewski.pl
na tych stronach tez znajdziesz ksiażki o tej tematyce.
#31
Napisano 05 lutego 2013 - 16:10
Podawałem już literature, Jan Kwasniewski - "żywienie optymalne", "tłuste życie".
Kwasy tłuszczowe najbardziej utwardzone. 1g tłuszczu zawiera 2,5 razy więcej energii od 1g węglowodanów. wodór jest dużo lepszym paliwem niż węgiel.
Cykl Krebsa: tłuszcze maja łatwiejsza droge do pokonania. Węgle bardziej skomplikowaną, do tego dochodzi większe zapotrzebowanie na witaminy, które są potrzebne do spalenia węgowodanów gdyż one nie zawierają ich tyle ilepotrzeba do ich spalenia, zwłaszcza te przetworzone.
Na tłuszczowej diecie tworzy się więcej ATP o 3-5 razy niż na węglowodanowej, nawet z dodatkiem kreatyny. Przyśpiesza się regeenracja. Po długim biegu rano możesz świeży pójść ćwiczyć siłowo i trudno Ci się będzie przetrenować.
Więcej testosteronu i horonu wzrostu, więcej siły. Mniejszy katabolizm. W podstawach biochemicznych jest napisane, że 75-80% uwolnionych aminokwasów w procesie katabolizmu, jest ponownie wykorzystywana do procesów syntezy białka. - tak dla sportowców
To nie są żadne teorie, to sa fakty, o wielu mechanizmach można przeczytać w książkach biochemicznych.
Mniejszy apetyt gdyż tłuszcze go dobrze reguluja. Żołądek się skurczy, nie będziesz miał tak wystającego brzucha, jak np. mają kulturyści na masie.
Naprawde jest wiele, wiele na temat diety tłuszczowej. Wystarczy poszukać, nie jest to trudne.
nowadebata.pl
stachurska.eu
forum.dr-kwasniewski.pl
na tych stronach tez znajdziesz ksiażki o tej tematyce.
Nie ma szans aby utworzyć tyle cząsteczek ATP ile Ty mówisz... Zobacz jakie jest średnie dzienne spożycie węgli i to traktuj jako spożycie razy 1. Gdybyś dziennie spożył tyle tłuszczy to uzyskasz 2,5 razy więcej energii z tym że bardziej realna jest wartość koło 2. Z drugiej strony jak ktoś by dziennie spożywał tyle tłuszczu to powodzenia
O jakich Ty witaminach mówisz? Owszem niektóre są składnikami enzymów ale to są podstawowe procesy metaboliczne i to zapotrzebowanie jest tak małe w stosunku do tego ile dostarczamy codziennie witamin nawet zbytnio o to nie dbając że ma marginalne znaczenie więc jest to żaden argument. To że tłuszcze mają krótszą drogę to nie znaczy że radykalnie łatwiejszą a pozatym nie jest to nic z czym organizm by sobie doskonale nie poradził(oczywiście cały czas mówimy o zdrowym osobniku).
Jak jest z tym testosteronem i hormonem wzrostu to poprostu nie wiem, być może tłuszcze zwiększają ich syntezę i wydzielanie ale jak zawsze są jednym z wielu ogniw
Tłuszcze na pewno mają swoje zalety ale mają i swoje wady jak wszystko i nie sądzę aby najlepszym wyjściem było przerzucanie się na dietę wysokotłuszczową, ale każdy sam decyduje
#32
Napisano 05 lutego 2013 - 16:14
Biochemia nie jest wyjaśnia wszystkich procesów zachodzących w organizmie, np. błonnik działa poprzez kontakt ze śluzówką jelita i biochemia nie powie ci kompletnie niczego na jego temat.
Nie powie wiele na temat karcynogenezy, czyli mechanizmów powstawania nowotworów - jeżeli już to ledwo liźnie ten temat.
Nie rozumiem też, dlaczego to, że określony rodzaj pokarmu jest najłatwiej przyswajalny ma, być dowodem, że jest najlepszy. Fizjologia mówi raczej coś przeciwnego - w skrócie narząd nieużywany zanika - (min. dlatego trenujemy) choć zasada to dotyczy nie tylko układu mięśniowego, więc dlaczego przewód pokarmowy ma jej nie podlegać.
#33
Napisano 05 lutego 2013 - 17:03
robert, jest to dowodem chociażby dlatego, że nie jest stwarzamy organizmowi dodatkowej pracy. Bowiem "Nasz organizm nie powinien robić nic ponad to, co robić musi. Mądrością jest postępować z nim tak, aby musiał robić możliwie mało" - dr. JK.
A powiedź mi jaki narząd nie pracuje w diecie optymalnej?
#34
Napisano 05 lutego 2013 - 21:04
#35
Napisano 05 lutego 2013 - 21:38
hotdog, powiedź mi jakie złe właściwości mają tłuszcze zwierzęce w diecie tłszczowej, optymalnej? Bo to, że tłuszcze zwierzęce są złe przy spożywaniu mniej więcej takiej samej ilości węglowodanów to owszem. Ale dostarczanie tłuszczu jako jedynej formy energii dla Naszego organizmu nie wyrządza Naszemu organizmowi żadnych szkód.
robert, jest to dowodem chociażby dlatego, że nie jest stwarzamy organizmowi dodatkowej pracy. Bowiem "Nasz organizm nie powinien robić nic ponad to, co robić musi. Mądrością jest postępować z nim tak, aby musiał robić możliwie mało" - dr. JK.
A powiedź mi jaki narząd nie pracuje w diecie optymalnej?
Pierwszy z brzegu to taki że są to tłuszcze nasycone których nadmiar prowadzi do wielu chorób a raczej jak jest jednym z kilku czynników sprzyjających niektórym chorobom. Tłuszcze są kaloryczne i jak nie będziemy dostarczać takiej ilości jak jest nam naprawdę potrzebna lub gdy jesteśmy mało aktywni fizycznie to można łatwo doprowadzić do powiększania tkanki tłuszczowej i nie powiesz mi że lipidy dostarczane w pożywieniu nie moga się odłożyć jako tkanka tłuszczowa.
Przyznam, że nie wiem na czym polega dokładnie ta niby cudowna dieta więc cieżko mi odpowiedzieć jednoznacznie na Twoje pierwsze pytanie
Jednak sam wiesz że nie możemy mieć tłuszczów jako jedynego żródła energii chociażby ze względu na zależność niektórych życiowo ważnych organów od glukozy.
Wydaje mi się że tłuszcz nie może zostać przekształcony w glikogen a to regeneracja glikogenu w mięśniach po wysiłku jest bardzo ważna.
Te cud diety działają bo działa efekt placebo, człowiek wierzy i nawet jeśli dieta ma minimalny wpływ lub żaden to wydaje mu się że jest o wiele lepiej. Gdybym ja uwierzył że na batonach i chipsach zrobi się najlepsze efekty i najlepiej się czuje to gwarantuje że przez kilka miesięcy póki starczyło by mi tej mocnej wiary na pewno dobrze bym się czuł
#36
Napisano 05 lutego 2013 - 22:29
Powiem Ci, że na diecie tłuszczowej nie potrzebujesz glikogenu w dużych ilościach. Potrzebujesz ATP, czyli energii, a tej energii Masz ponad 2 razy więcej w tłuszczach.
Nigdy nie pisałem by nie jeść w ogóle węglowodanów. Ale dziennie dla dorosłej osoby jest potrzebne 50-80g. Zalezy to od paru czynników dlatego nie napisałem jednej wartości.
Co do tkanki tłuszczowej. Nie jest prawdą, że spożywając tłuszcz staniemy się otyli. Tłuszcze nie będą się odkładać w postaci otyłości bez udziału węglowodanów. Z samego tłuszczu nigdy nie powstanie tłuszcz w ciele człowieka. Nie ma w ogóle takiej możliwości, nie pozwalają na to zasady przemiany materii. Tłuszcze w ciele człowieka odkładają się tylko wtedy, gdy są wytworzone z węglowodanów. Tłuszcze spożywane w dużych ilościach, ale zgodnie z zasadami diety optymalnej, nie tylko nie tuczą, ale powodują szybkie spalanie własnych tłuszczów zapasowych. Człowiek je bardzo tłusto, a chudnie.
A i bym zapomniał, dieta optymalna b;1/t;2.5-3.5/w;0,8
#37
Napisano 05 lutego 2013 - 22:46
To zdanie mnie rozbawiło albo popełniłeś błąd, albo ślepo wierzysz w głupoty na tych forach co czytasz albo zupełnie nie masz wiedzy o chorobach cywilizacyjnych
Z samego tłuszczu w pożywieniu oczywiście że powstanie tłuszcz w ciele człowieka chociaż tak jak piszesz przy jednoczesnym udziale węglowodanów będzie go więcej
Jasne że potrzeba ATP ale jak mają mięśnie pracować jak nie mamy gdzie gromadzić ATP? Zapasy fosfokreatyny wystarczają na kilka sekund zazwyczaj, a glikogen jest taką formą cukru która daje się bardzo szybko rozłożyć na glukozę i zostają uruchomione procesy glikolizy i póżniej dalsze w zależności czy mamy tlenowe czy bez tlenowe warunki.
A jak nie ma tego glikogenu to skąd brać tą energię? Z tłuszczy ok ale to jest możliwe tylko jakiś tam czas po posiłki, piszesz że tłuszcze nie odkladają się w postaci tłuszczu w ciele to wychodzi że nie mamy w ten sposób w ciele żadnego żródła z którego moglibyśmy szybko czerpać energię.
#38
Napisano 05 lutego 2013 - 22:53
Ok, powiedź bodajże ok .2 mln. ludziom, że stosując diete optymalną będą chorzy na choroby cywilizacyjne. I podyskutuj też z ludźmy, którzy na tej diecie są po 30 lat..
Podałem Ci źródła gdzie możesz się dowiedzieć o diecie tłuszczowej, ale Ty nawet tego nie ruszyłeś. W takim razie możemy zakończyć tę dyskusję bo do niczego nie prowadzi. Widać potrzebujesz jeszcze czasu by to zrozumieć, jezeli w ogóle ten czas nastąpi.
#39
Napisano 05 lutego 2013 - 23:03
Przecież ATP się ciągle tworzy w organizmie. Nie ma tak, że zużyjesz w ciągu sekundy i potem nie Masz już w ogóle energii
Ok, powiedź bodajże ok .2 mln. ludziom, że stosując diete optymalną będą chorzy na choroby cywilizacyjne. I podyskutuj też z ludźmy, którzy na tej diecie są po 30 lat..
Podałem Ci źródła gdzie możesz się dowiedzieć o diecie tłuszczowej, ale Ty nawet tego nie ruszyłeś. W takim razie możemy zakończyć tę dyskusję bo do niczego nie prowadzi. Widać potrzebujesz jeszcze czasu by to zrozumieć, jezeli w ogóle ten czas nastąpi.
Oczywiście ze się tworzy ale nie wiem czy sobie zdajesz jaki jest wielki przeskok w zapotrzebowaniu i tworzeniu podczas wysiłku. Na nasz podstawowy metabolizm to potrzeba naprawdę niewiele w stosunku do zapotrzebowania wysiłkowego.
Nigdzie nie powiedziałem że stosując tą Twoją dietę będziesz chory na choroby cywilizacyjne, powiedziałem że to nie wyklucza takich chorób bo ich podłoże jest bardzo złożone.
Widziałem Twoje żródła, jak pisałem stronki czy fora internetowe nie robią na mnie wrażnia bo w kilka minut znajdę strony którę mówią dokładnie odwrotnie co te wskazane przez Ciebie
Cieszę się że Ty posiadłeś wszystkie tajniki żywienia, biochemii, fizjologii. Szkoda że nie bierzesz do siebie błędów które wytknąłem ci nie ja ale także inni użytkownicy tego forum. Masz prawo żywić się jak chcesz i nie mi to oceniać czy to jest dobre czy złe ale nie opowiadaj banialuków i nie wprowadzaj w błąd ludzi nie mających pojęcia o biochemii bo nie każdy musi się tym interesować.
#40
Napisano 05 lutego 2013 - 23:10
Acha, dostałeś tez tytuły dwóch książek
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







