Jak masz wątpliwości a propo diety podaj swoje menu to możemy Ci je przeanalizować
Zaloguj się Zarejestruj się
Bez mięsa. Bez mleka. Bez jajek. Czyli dieta wegańska.
#41
Posted 18 January 2013 - 12:20 PM
Jak masz wątpliwości a propo diety podaj swoje menu to możemy Ci je przeanalizować
#42
Posted 18 January 2013 - 13:03 PM
Śniadanie:banan 5szt, pomarańcze 1 szt, suszone figi 5 szt, suszone morele 4 szt
Drugie śniadanie: muesli z lidla, wcześniej namoczone w wodzie,
Lunch: Surówka z białej kapusty, marchewki i pora, fasola gotowana
Obiadokolacja: jeszcze nie wiem co będzie
Śniadania staram się robić owocowe, wg. zasady owoce zawsze osobno i najlepiej z rana na czczo.
Obiadokolacja, zawsze w domu po pracy w okolicach 17.30 -18.00. Jem to co dostanę, a mieści się w pojęciu diety wegańskiej. Wystarczą takie posiłki, czy jednak trzeba bardziej urozmaicać.
Moje wątpliwości:
owoce - wiadomo, że zimą nie ma lokalnych tylko przywożone z daleka. Spotkałem się z poglądem, że tak długo przechowywane owoce tracą wiele z pierwotnej zawartości witamin i najlepiej jeść lokalne owoce prosto ze zbiorów.
Uciekam od "tradycyjnej" diety, żeby wyeliminować wszelkie benzoesany, sorbiniany itp. Czy jednak nie pakuje się w inne bagno jedząc owoce z importu? Wiadomo przecież, że bez pryskania nie przetrwają transportu i przechowywania. To samo tyczy się warzyw dostępnych zimą.
białko - mam obawy co do prawidłowego doboru aminokwasów, wszędzie piszą o tym, że aby dostarczyć pełnowartościowe białko trzeba łączyć produkty. Wystarczy jeden rodzaj strączkowych i jakieś pełnoziarniste czy trzeba bardziej urozmaicić?
#43
Posted 18 January 2013 - 13:19 PM
Nie wiem co to jest muesli z lidla ale zobacz czy to nie jest jakiś syf z dodanym cukrem. Lepiej kupić sobie surowe płatki żytnie, jęczmienne czy owsiane i samemu przygotować sobie muesli. Do tego np. kakao.
Co do reszty to nie widzę w ogóle zbóż typu kasza, brązowy ryż, makarony gryczane/razowe. Nie musisz ich łączyć ze strączkami na obiad bo nie każdy dobrze trawi na początku takie połączenie. Dodaj jeszcze jeden posiłek. Makaron gryczany z sosem pomidorowym +pestkami słonecznika i warzywami typu jarmuż to super sprawa.
Generalnie masz też mało wapnia bardzo. Do sałatek owocowych i muesli dodawaj zmielone ziarna maku i niełuskanego sezamu. Więcej warzyw zielonych (brokuły, brukselka, jarmuż, kapusta, sałaty), migdałów, mleko roślinne fortyfikowane w wapń.
Jesteś na dobrej drodze ale musisz więcej jeść i dodać nowe produkty
Co do Twoich wątpliwości:
Olewam takie poglądy, co chwila ktoś mówi, że dzisiaj warzywa i owoce nie mają wartości. Zimą bo przywożone z daleka, latem bo są pryskane. Niektórzy żywiliby się tylko pastylkami. Warzywa zimą (jak i latem) możesz jeść w formie mrożonek. To świetna sprawa. Nie widzę problemu. Jasne, że rośliny są pryskane, ale w badaniach pozytywny wpływ warzyw na organizm zawsze góruje nad negatywnymi efektami dodatków chemicznych. Poza tym warzywa i owoce jeść musisz i tak. Więc nie rozumiem problemu. Na tradycyjnej diecie nie jesz roślin?
Co do aminokwasów to owszem chodzi o łączenie produktów ale dzisiaj już wiadomo, że nie musi to być w jednym posiłku. Ważne żeby w ciągu całego dnia zjeść produkty z takich grup jak owoce, strączki, warzywa, orzechy/ziarna, pełnoziarniste zboża i jako dodatek czasem glony, grzyby. To wszystko
#44
Posted 18 January 2013 - 13:25 PM
Zacznę może od tego, że mnie nic nie dziwi, ani nie irytuje :) Ok, może jak widzę kobietę w ciąży z papierosem w ręce, to trochę tak, ale poza tym wrzucam luz :)
Weganizm sam w sobie nie jest dla mnie receptą na cokolwiek. Dla mnie to jest składnik, jeden z elementów układanki. Wiadomo, że można być zdrowym weganem jak i niezdrowym, dużo zależy od diety oraz stylu życia.
Z autorytetami różnie bywa, bardzo słusznie zauważyłeś - to prawda i nie należy dać się zwariować w żadną stronę. Żadnej z tych osób nie znam osobiście, więc trudno mi oferować pełną ocenę - ale podałem je jako przykłady sportowców, którzy z powodzeniem osiągają dobre wyniki w swoich dyscyplinach (i najwyraźniej nie czują się jakby dieta wegańska była przeszkodą na ich drodze - wręcz przeciwnie, kilka z podanych osób twierdzi, że to dzięki diecie mogą osiągać takie rezultaty), a nie autorytety. Autorytetami w sprawach zdrowia są dla mnie lekarze, organizacje dietetyków i naukowcy zajmujący żywieniem, a nie osoby zajmujące się wyczynowym sportem. Oni mogą być autorytetami w kwestiach sportowych, ale taki powiedzmy Patrik Baboumian nie przekona mnie że ciężary są dobre dla zdrowia :)
(Uwaga na marginiesie: jeśli chodzi o D. Scotta i progress rekordów to chyba akurat nie jest związane z dietą - wtedy gdy biegał, i był weganem, był wśród najlepszych, to jest żywa legenda triatlonu w Stanach, a z czasem kolejne pokolenia sportowców poprawiały wyniki)
Niemniej, jeśli ktoś może biegać w ultramaratonach albo być alpinistą albo kimśtam jeszcze innym na diecie wegańskiej, to myślę że skutecznie obala to mit o tym, że mięso jest niezbędne do czegokolwiek.
Teraz druga sprawa - potrzeba zbilansowanej diety. Oczywiście że jest potrzebna zbilansowana dieta, ale to przecież dotyczy każdej sensownej opcji, a nie tylko tej jednej. Demonizowanie wegetarianizmu/weganizmu jako diety potrzebującej wyjątkowo specjalnego bilansowania zawsze mnie dziwi - bo czy gdy ktoś je mięso, to nie musi bilansować i urozmaicać diety? Mięso nie jest żadnym cudownym składnikiem, ani nie zawiera nic niezbędnego dla zdrowia i rozwoju organizmu, wręcz przeciwnie - jego spożywanie połączone jest bezsprzecznie z podwyższonym ryzykiem wielu chorób. Jeśli dodasz do tego ryzyko zatruć pokarmowych, konsekwencje dla zdrowia związane z przyswajaniem antybiotyków, którymi faszerowane są zwierzęta, wpływ zwięrzęcych hormonów wzrostu na rozwój młodych organizmów ludzi, itd., moim zdaniem jest po prostu więcej zdrowotnych argumentów za tym, żeby tych produktów po prostu nie spożywać. (Jeśli ktoś ma taką inklinację, dochodzą jeszcze argmenty etyczne: 800 milionów ludzi cierpiących z powodu głodu i niedożywienia, itd. i środowiskowe: hodowla zwierząt niszczy planetę, na której mieszkamy).
#45
Posted 18 January 2013 - 14:00 PM
Białko wymaga dłuższego czasu na trawienie, podobno nie powinno się łączyć w jednym posiłku białek i węglowodanów. Jeśli w posiłku jest przewaga owoców i tylko dodatek białka to posiłek przeleci przez organizm i białka nie zdążą być strawione. Jeśli z kolei białka wezmą górę to owoce będą fermentowały w żołądku i jelitach, póki organizm nie poradzi sobie z białkami.Jak na mój gust to średnie śniadanie. Praktycznie zero białka.
Muesli z lidla raczej z etykiety nie wygląda na syfiaste. Przynajmniej wypadło zdecydowanie najlepiej z tych, z którymi miałem do czynienia.Nie wiem co to jest muesli z lidla ale zobacz czy to nie jest jakiś syf z dodanym cukrem. Lepiej kupić sobie surowe płatki żytnie, jęczmienne czy owsiane i samemu przygotować sobie muesli. Do tego np. kakao.
No akurat tych produktów nie wypisałem, ale to nie znaczy, że ich nie jem.Co do reszty to nie widzę w ogóle zbóż typu kasza, brązowy ryż, makarony gryczane/razowe.
Miałem je na myśli pisząc o obiadokolacji. Bardzo lubię kaszę gryczaną. Spagetti z makaronu razowego, ryż z warzywami itp. to częste obiadokolacje. Chyba nie myślałeś, że codziennie jem ziemniaki z marchewką.
O tym pomyślę. Jakiś młynek by się przydał, mleko roślinne też w moich okolicach raczej trudno dostępne. Będę musiał się bardziej postarać.Generalnie masz też mało wapnia bardzo. Do sałatek owocowych i muesli dodawaj zmielone ziarna maku i niełuskanego sezamu. Więcej warzyw zielonych (brokuły, brukselka, jarmuż, kapusta, sałaty), migdałów, mleko roślinne fortyfikowane w wapń.
Czyli generalnie nie przejmować się, bo korzyści jest dużo więcej niż minusów(chodzi o pryskanie i konserwowanie).Co do Twoich wątpliwości:
Olewam takie poglądy, co chwila ktoś mówi, że dzisiaj warzywa i owoce nie mają wartości. Zimą bo przywożone z daleka, latem bo są pryskane. Niektórzy żywiliby się tylko pastylkami. Warzywa zimą (jak i latem) możesz jeść w formie mrożonek. To świetna sprawa. Nie widzę problemu. Jasne, że rośliny są pryskane, ale w badaniach pozytywny wpływ warzyw na organizm zawsze góruje nad negatywnymi efektami dodatków chemicznych. Poza tym warzywa i owoce jeść musisz i tak. Więc nie rozumiem problemu. Na tradycyjnej diecie nie jesz roślin?
O mrożonki też miałem zapytać, ale mi wyleciało.
Dziękuję za rady.
Jak tak teraz pomyślę, to moja niepewność wynika po części też z tego, że nie mam bezpośredniego kontaktu z ludźmi na diecie roślinnej. Wszędzie do koła "tradycjonaliści" i czasami trudno jest nie mieć wątpliwości czy aby na pewno to co robię jest lepsze.
W tzw. międzyczasie Mr.Burns dopisał swoją odpowiedź i po przeczytaniu mogę dodać, że moje malkontenctwo jest chyba też spowodowane ogólną zmianą trybu życia. Gdybym chciał przejść na wyższym poziom usportowienia i zdrowszy tryb życia na tradycyjnej diecie, pewnie też miałbym niektóre z tych wątpliwości, które mam obecnie.
Tak, że nie poddawać się i do przodu!
#46
Posted 19 January 2013 - 12:51 PM
Dopóki nie poznałem innych wegan też byłem sceptyczny i wolałem zostać przy swoim wegetarianizmie
#47
Posted 19 January 2013 - 15:28 PM
Młynek elektryczny do kawy można kupić w każdym supermarkecie. Miel sobie też siemię lniane. To powinno być Twoje najlepsze źródło omega-3.
Ja jak nie mam czasu zwyczajnie żuję dłuższą chwilę siemię, ale zazwyczaj zmielone razem z innymi pierdółkami trafia do płatków zbożowych i razem z koktajlem bananowym + zmielony mak świetnie sprawdza się rano:)
#48
Posted 19 January 2013 - 21:18 PM
Teoria o nie łączeniu białek i węglowodanów to jakaś lipa.
Możesz rozwinąc tę kwestię? Do mnie akurat trafiają argymenty za niełączeniem białek i węglowodanów.
#49
Posted 19 January 2013 - 23:15 PM
#50
Posted 20 January 2013 - 00:28 AM
Możesz rozwinąc tę kwestię? Do mnie akurat trafiają argymenty za niełączeniem białek i węglowodanów.
Nigdy nie spotkałem się z podobnym zaleceniem w żadnym raporcie jakiejkolwiek uznanej organizacji dietetycznej, nigdy nie słyszałem o tym w rozmowie z dietetykami, żadne oficjalne zalecenia dotyczące diet roślinnych o tym nie wspominają, nigdy się do tego nie stosowałem i nie mam żadnych problemów z tego powodu, nie znam nikogo kto by się do tego stosował. Wystarczy mi to.
#51
Posted 20 January 2013 - 11:02 AM
Swoją wypowiedź sformułowałeś jednak tak, jak byś nigdy w kwestii żadnej diety nie słyszał o teorii niełączenia produktów. Wyjaśniam więc że wywodzi się ona stąd, że białka i węglowodany wymagają różnych środowisk do trawienia (białka - kwaśne, węglowoday - zasadowe)
Jeśli łączymy produkty węglowodanowe z tymi o duże zawartości białka to żąładek niejako zmuszony jest do wydzielania na raz soków trawiennych zasadowych i kwasowych, a to przecież niemożliwe. Stąd w układzie trawiennym wielki chaos i trawienie nie przebiega w sposób optymalny.
#52
Posted 20 January 2013 - 14:00 PM
Odświeżyłem swoją wiedzę w tej kwestii i przyznaję Ci rację Emilu. Oczywiście jeśli rozpatrujemy tylko dietę roślinną. W przypadku diety, gdzie dopuszczone są produkty pochodzenia zwierzęcego, chociażby jaja czy sery, to już należałoby uważać na łączenie. W świecie produktów roślinnych nie ma takich produktów (nieprzetworzonych oczywiście), które byłyby tak skoncentrowanymi produktami białkowymi. Ile tego białka by nie zawierały to i tak przeważać będą tłuszcze lub węglowodany.
Swoją wypowiedź sformułowałeś jednak tak, jak byś nigdy w kwestii żadnej diety nie słyszał o teorii niełączenia produktów. Wyjaśniam więc że wywodzi się ona stąd, że białka i węglowodany wymagają różnych środowisk do trawienia (białka - kwaśne, węglowoday - zasadowe)
Jeśli łączymy produkty węglowodanowe z tymi o duże zawartości białka to żąładek niejako zmuszony jest do wydzielania na raz soków trawiennych zasadowych i kwasowych, a to przecież niemożliwe. Stąd w układzie trawiennym wielki chaos i trawienie nie przebiega w sposób optymalny.
Grzesiek nie masz racji z tym trawieniem
Natomiast trawienie białka zaczyna się w żołądku bo jest właśnie niskie pH i tam działa chociażby pepsyna która jest enzymem żołądkowym. Bialka są rozłożne na krótsze łańcuchy polipeptydowe. Następnie trawieni zachodzi w jelicie cienkim poprzez enzymy trzustkowe i ściany jelita cienkiego, które także optymalnie działają w pH 7-8,5. Oczywiście są to inne enzymy niż te co trawią węgle.
Osobiście nie widzę wielkich przeszkód w łączeniu tych związków, wkoncu w każdym normalnym posiłku zawarte są węgle, białka i tłuszcze. Oczywiście jak przy wszystkim należy zachować umiar bo zbyt obfity posiłek nadmiernie bedzie obciązał nasz układ pokarmowy
#53
Posted 20 January 2013 - 20:19 PM
A spirulina??W świecie produktów roślinnych nie ma takich produktów (nieprzetworzonych oczywiście), które byłyby tak skoncentrowanymi produktami białkowymi.
#54
Posted 20 January 2013 - 20:22 PM
Niestety to wszystko potwierdza też moje zdanie, że aby mieć w miarę dobry pogląd na większość spraw trzeba samemu studiować interesujące dziedziny w pierwotnych źródłach, a nie opierać się na wielokrotnych przekazach.
Wyjątek potwierdzający regułę ;PA spirulina??
W świecie produktów roślinnych nie ma takich produktów (nieprzetworzonych oczywiście), które byłyby tak skoncentrowanymi produktami białkowymi.
#55
Posted 20 January 2013 - 22:10 PM
Człowiek całe życie się uczy i jak to się mówi tylko krowa nie zmienia poglądów. Hotdog, dzięki za wyjaśnienie.
Niestety to wszystko potwierdza też moje zdanie, że aby mieć w miarę dobry pogląd na większość spraw trzeba samemu studiować interesujące dziedziny w pierwotnych źródłach, a nie opierać się na wielokrotnych przekazach.Wyjątek potwierdzający regułę ;P
A spirulina??
W świecie produktów roślinnych nie ma takich produktów (nieprzetworzonych oczywiście), które byłyby tak skoncentrowanymi produktami białkowymi.
No i to co mówisz to jest święta racja a najlepiej w miare możliwości sprawdzać w kilku żródłach i to książkowych
#56
Posted 21 January 2013 - 13:28 PM
Moim poglądem jest jeść zgodnie z porami roku. Kiedyś napisałem artykuł http://forum.kaliste...a-z-porami-roku
Można nawiązać do książki Jedz i żyj zgodnie z porami roku (Bożena Żak - Cyran) jak żyć na diecie roślinnej
http://forum.kaliste...hnia-5-Przemian
ciekawa książka i wierzy kobieta, że białko zwierzęce jest niezdrowe i poparte jest to dowodami naukowymi, że od niego mamy różne choroby.
Jest książka o tym- Nowoczesne zasady odżywiania T.COLIN CAMPBELL, THOMAS M.CAMPBELL
Pojutrze idę na badania i jestem ciekawy jak mi idzie dieta wegańska
Za ponad miesiąc minie już rok jak przeszedłem na weganizm. Za mięsem i innymi produktami odzwierzęcymi nie tęsknie.
Myślę w sezonie wiosenno-letnim spróbować witarianizmu. Trochę odbiegnę od od tych zasad, ale chciałbym doświadczyć.
Myślę, że badania poniżej wystarczą czy jestem zdrowy. A na weganizmie jak i na zwykłej diecie jest ważne robić badania.
Morfologia
OB
cholesterol
HDL-cholesterol
LDL-cholesterol
Triglicerydy
wskaznik aterogenności
glukoza
mocznik
kreatynina
białko całkowite
sód
potas
magnez
wapń
kobalt
CK
ck-mb
ast
alt
biliburina calkowita
amylaza
żelazo
crp
aso
wit B12
homocysteina też na B12
cynk
wit D3, całość D
ph
#57
Posted 21 January 2013 - 14:59 PM
Przypuszczam że będziesz miał wzystko w normie jeśli się rozsądnie odżywiasz:)
#58
Posted 21 January 2013 - 16:06 PM
#59
Posted 21 January 2013 - 16:07 PM
Ewentualnie czy ktoś obeznany w temacie może wypisać co warto sprawdzić w badaniu krwi. Na zasadzie, tym nie warto się przejmować bo powinno być dobrze, ale to jest ważne i dobrze by było sprawdzić.
#60
Posted 21 January 2013 - 16:47 PM
OB- 4zł
------------------------
cholesterol
HDL-cholesterol - razem 28zł
LDL-cholesterol
triglicerydy
-------------------------------------
wskaznik aterogenności
glukoza-6zł
mocznik- 6zł
kreatynina-8zł
białko całkowite-6zł
--------------------
sód-
potas-razem 12zł
--------------------
magnez-8zł
wapń-8zł
kobalt- tego nie wiem
CK- 12zł
ck-mb-18zł
------------------
ast- razem12zł
alt
-----------------
biliburina calkowita-6zł
amylaza-10zł
żelazo-9zł
crp-15zł
aso-15zł
wit B12-75zł
homocysteina też na B12
cynk- tego nie wiem
wit D3, całość D- 5zł
ph- pewnie grosze.
Byłem dzisiaj dowiedzieć się o ceny. Z tego co wiem można iść do przychodni i zrobić z NFZ za darmo nie wszystkie zawsze to jest taniej
Miałem już iść wcześniej. Jutro czyste odżywianie. I rano pojutrze na badanko.
Emil warto Ast i alt jeszcze zrobić. Muszę zrobić dla porównania ze wcześniejszymi wynikami wszystkie
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users



Sign In
Create Account




Back to top
Report







