27 Maja 2013 (poniedziałek)
@gwynbleidd cisza jest z dwóch powodów 1. Mało ostatnio ćwiczę (bardzo mało..
). 2. mam awarię kompa - nie działa mi klawiatura a ekranowa szwankuje i okropnie się pisze..
(dzisiaj mam dostęp do nieswojego lapika)
Miałam iść na jogę, niestety moje mięśnie są w agonii.. Po super killerskiej rozgrzewce seminariów
fajnie było
Tak więc zajęcia (jogi) były by stracone. . Seminaria pokazały mi w jak żenującej formie jest moja kondycja. .(zresztą nie tylko kondycja:P) zastanawiam się nad bieganiem. . . - nie lubię ale może to się zmieni
jest szansa na znalezienie czasu w środy
Bieganie chcę zrobić takie jak na super killerskiej rozgrzewce - czyli dodać wymachy ramion, podskoki, przysiady i takie tam utrudnienia żeby czasem nie było zbyt lekko i przyjemnie
Na początek tylko raz w tygodniu 
Kilka osobistych refleksji nt Seminariów:
1. Warto ćwiczyć, dbać o swoje ciało.
2. Umięśnione ciało podczas ćwiczeń wygląda bardzo rrrrrr 
3. Ćwiczenia i doskonała sprawność fizyczna = długa, ciężka droga, co nie oznacza że nie przyjemna droga - chodzenie po górach jest męczące ale widoki nie tylko ze szczytu są piękne
na każdym etapie są inne i śliczne (tak.. tęsknie za górami jak cholera... - na szczęście koniec remontu coraz bliżej:) )
4. Jestem cholernie słaba... aż mi wstyd.....
5. Muszę przestać wymyślać, że nie mam czasu i wcisnąć na chama czas na ćwiczenia!!!
6. Moje nowe cele - stać na rękach, wzmocnić się na tyle żeby stać na rękach, kontynuować rozciąganie, podciągnąć się.
7. Faceci z super ciałami nie są zadufanymi w sobie Leonidasami (przepraszam, że miałam takie podejrzenia ale byłby one uzasadnione i nie miałabym o to pretensji), tylko bardzo sympatycznymi i normalnymi chłopakami.
Chyba tyle, jak coś mi się przypomni to dopiszę.
Gwynleidd masz bardzo ładny opis pod postami.
Znając moje ciało jeszcze z dwa dni będę musiała dochodzić do siebie więc ćwiczenia będą mini mini..