Mam 30 lat i od zawsze interesowało mnie aktywne spędzanie czasu wolnego. Bieganie, rower to do nie dawna moje ulubione dyscypliny. W zeszłym roku troszkę się "zapuściłem" i trzeba było coś postanowić, żeby wrócić do formy.
Zacząłem od diety "optymalnej" i zaleceń dr Atkinsa. Pilnując niskiej zawartości węglowodanów w swojej diecie opartej głównie na tłuszczach i z pomocą biegania w miesiąc zrzuciłem ok 10 kg. Założony cel został spełniony i aby dalej utrzymać formę a także by poprawić trochę sylwetkę, "dopakować" zacząłem wertować internet. Tak trafiłem najpierw na street workout, później na pojęcie kalisteniki. Przeczytałem "Trening skazanego" i około czerwca postanowiłem, że daje sobie rok czasu żeby zobaczyć jakie będą efekty pracy. W między czasie trafiłem na Wasze forum i tu poczytałem trochę o diecie. Tu zainteresowały mnie posty o weganiźmie (z jednej skrajności w drugą, ale kto nie szuka, ten nigdy nie znajdzie ;-) )
Aktualnie dałem sobie miesiąc na wypróbowanie diety w 100 % roślinnej. Przeczytałem Cambella, przekonał mnie i mam nadzieję, że mój organizm zareaguje pozytywnie na wprowadzone zmiany.
Z ćwiczeniami jestem na kroku 3 pompki, podciąganie, wznosy i przysiady. Tak jak zaleca trener Wade mostek i stanie na rękach odstawiłem na później.
Pozdrawiam wszystkich i dzięki, że można się tyle od Was dowiedzieć



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś








