Jak nazwać taki wątek: wynalazki. Wiesz jeszcze sporo rzeczy mam do spróbowania szczególnie naturalnych. Wiem, że Revo testuje te rzeczy. Ja akurat spirulina, jagody goji, yerba mate, korzeń macy, chciałem jagody acai, ale strasznie drogie, Syrop z agawy także spożywam nasiona kiełek i co jeszcze białko sojowe, ale jest niedobre i tu chcę coś zmienić, używałem wcześniej konopnego ale wychodzi drogo. Myślę o ryżowym? Fajnie jak by ktoś wypowiedział się o ryżowym białku
Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!Zaloguj się Zarejestruj się
Dieta roślinna by Revo
Started by
Revo
, Feb 16 2012 20:07 PM
#81
Posted 07 August 2012 - 22:54 PM
#82
Posted 07 August 2012 - 22:59 PM
Yerba mate pijam - to coś mogę wrzucić 
Białko sojowe - z ciepłą wodą jest takie słodkawe - całkiem całkiem
Temat - to już z Revo skonsultuj (autor wątku zawsze może temat zmienić!)
Białko sojowe - z ciepłą wodą jest takie słodkawe - całkiem całkiem
Temat - to już z Revo skonsultuj (autor wątku zawsze może temat zmienić!)
#83
Posted 07 August 2012 - 23:03 PM
To jak odezwie się Revo to coś wstawimy, bo coś milczy ostatnio. Pewnie bardzo zajęty jest. Słuchaj może coś pomyśleć o rozreklamowanie kalisteniki na jakiś forach wegańskich. Może ktoś dołączy się z weganów lub wegetarianów. A co do yerby to pijam pajarito cytrynowe lub z miętą, taragui, eneria cba szczególnie te energiczne z guaraną
#84
Posted 08 August 2012 - 18:07 PM
Ja bede niedlugo wrzucal text na temat kalisteniki na swojego bloga
Mozna zalozyc w ogole temat "Weganskie posilki" i kazdy bedzie mogl wrzucac fotki tego co akurat je na obiad czy sniadanie. Oczywiscie tylko dania roslinne.
#85
Posted 08 August 2012 - 19:11 PM
Ja ostatnio wymyślam posiłki wegańskie tylko nie wiem czy komuś będą smakować. Ale myślę, że warto wrzucać wszystko. Emil świetny pomysł z tym blogiem VW.pl . Dokładnie wrzucaj coś na temat kalisteniki, bo pewnie sporo osób zagląda na blog i może ktoś dołączy do nas. Emil do ciebie czy znasz osobiście jakiś weganów,bo ja nie znam.
Ja założyłem kuchnia wegańśka post w dziale dieta. Może inaczej nazwiemy. Piszesz wegańskie posiłki,a może kuchnia roślinna, kuchnia wegetariańska, kuchnia wegetariańska świata- (z książki którą zakupiłem za 25zł taniocha) nie wiem jak to nazwać.
Ja założyłem kuchnia wegańśka post w dziale dieta. Może inaczej nazwiemy. Piszesz wegańskie posiłki,a może kuchnia roślinna, kuchnia wegetariańska, kuchnia wegetariańska świata- (z książki którą zakupiłem za 25zł taniocha) nie wiem jak to nazwać.
#86
Posted 08 August 2012 - 20:10 PM
Znam pelno wegan i wegetarian. Od kilku lat dzialam w ruchu pro zwierzecym. Jesli chodzi o sport to znam glownie ludzi z ekipy Vegerunners, ale oni biegaja, a nie sie podciagaja
Moj kumpel sobie kupil niedawno drazek Iron Gym ale to tez od czasu do czasu si etylko hobbystycznie podciaga
Bede wrzucial na bloga artykul o kalistenice, potem wywiady z ludzmi z Vegan Calisthen-x i chce zrobic tutoriale na temat roznych wariacji pompek, przysiadow itp.
"Kuchnia weganska" - nie zuwazylem tematu. Bardzo fajny! Moze jutro wrzuce swoje sniadanie
"Kuchnia weganska" - nie zuwazylem tematu. Bardzo fajny! Moze jutro wrzuce swoje sniadanie
#87
Posted 08 August 2012 - 21:05 PM
No, nie rozmieniajmy się na drobne. Potem pewnie wprowadzimy podział na śniadania, obiady, przekąski itd..
Co do vege -pewnie ze 3 osoby by się wypowiadały i tyle...
Akurat ja jestem takimi posiłkami zainteresowany, ale ogólnie - temat jest przyjemny
Tymczasem zapraszam: WARTOŚCIOWE DODATKI !!!
Co do vege -pewnie ze 3 osoby by się wypowiadały i tyle...
Akurat ja jestem takimi posiłkami zainteresowany, ale ogólnie - temat jest przyjemny
Tymczasem zapraszam: WARTOŚCIOWE DODATKI !!!
#88
Posted 11 August 2012 - 16:59 PM
Jestem niemal po lekturze Campbella (został mi "aspekt polityczny"), także już wiem o co chodzi mu z białkiem, zbożem itd...
Pytanie odnośnie książki!
Na końcu "Nowoczesnych zasad odżywiania" są reklamy m.in. książek pani Bożeny Żak-Cyran.
Zainteresowała mnie ODNOWA NA TALERZU.
Opis jest nieco inny niż na powyższej stronie.. Miał to ktoś w rękach?
Nie chodzi mi o same przepisy, a bardziej o motyw ułożenia jadłospisu wege.
W reklamie na końcu Campbell'a jest o dobieraniu produktów pod kątem białka, układanie menu i 259przepisach.
(mam jeszcze w pamięci książkę "W obronie wegetarianizmu")
Trochę się te wątki rozjeżdżają wege/wegan/ksiązki, ale wybaczcie!
Pytanie odnośnie książki!
Na końcu "Nowoczesnych zasad odżywiania" są reklamy m.in. książek pani Bożeny Żak-Cyran.
Zainteresowała mnie ODNOWA NA TALERZU.
Opis jest nieco inny niż na powyższej stronie.. Miał to ktoś w rękach?
Nie chodzi mi o same przepisy, a bardziej o motyw ułożenia jadłospisu wege.
W reklamie na końcu Campbell'a jest o dobieraniu produktów pod kątem białka, układanie menu i 259przepisach.
(mam jeszcze w pamięci książkę "W obronie wegetarianizmu")
Trochę się te wątki rozjeżdżają wege/wegan/ksiązki, ale wybaczcie!
#89
Posted 11 August 2012 - 17:29 PM
No i co Kano, rezygnujesz z produktów zwierzęcych czy nie?
#90
Posted 11 August 2012 - 17:55 PM
Nie.. na razie się edukuję i myślę o ograniczeniu produktów odzwierzęcych (już to w sumie zrobiłem, jak zdecydowałem się zmniejszyć udział białka w diecie - z mniej więcej 1,8g/kgmc do nieco ponad 1g). Mniej jaj, mniejsze porcje mięsa..
Miksuję też fasolę, groszek, kukurydzę z brązowym ryżem - w zastępstwie np kanapek.. Ale tego białka tam niewiele..
Jeśli damy po 50g powyższych czterech produktów to daje nam 13gB.
Jak już wcześniej pisałem - jakieś wytyczne do diety bym chciał.. Campbell ma wit. B12, D i rośliny do bólu..
Miksuję też fasolę, groszek, kukurydzę z brązowym ryżem - w zastępstwie np kanapek.. Ale tego białka tam niewiele..
Jeśli damy po 50g powyższych czterech produktów to daje nam 13gB.
Jak już wcześniej pisałem - jakieś wytyczne do diety bym chciał.. Campbell ma wit. B12, D i rośliny do bólu..
#91
Posted 11 August 2012 - 18:08 PM
13 gram białka? O ile się nie mylę wszystkie fasole mają ponad 20 g w 100 g. http://www.kulturyst...-gotowana.shtml
#92
Posted 11 August 2012 - 18:15 PM
Wytyczne masz np. 811 ale nie chcesz zrezygnować z produktów zwierzęcych więc nie wiem na co ty liczysz, że co znajdziesz jakie wytyczne dla wegan ale mięsożernych?
#93
Posted 11 August 2012 - 19:24 PM
Emil:
Akurat miksowałem sobie produkty puszkowane.. Wiem, że to nie najlepsza opcja, ale miałem okazję, to tak właśnie zrobiłem.

Tak jak zalinkowałeś - pełnowartościowe produkty kontra puszki. Nie ma o czym mówić.
Revo:
811 - z tego co zrozumiałem, to dotyczy diety surowej.
Nie wiem na co liczę..
Poczytałbym coś jeszcze i chętnie włączyłbym pewne elementy do swojej diety.
WIEM, ŻE TO NIE JEST NAJLEPSZA OPCJA! CAMPBELL PISAŁ O CAŁKOWITEJ ELIMINACJI JAKO JEDYNYM WYJŚCIU.
Niemniej jednak miska strączków z ryżem (itp rozwiązania) zamiast mięsa kilka razy w tygodniu (niech będzie raz dziennie!) pewnie też przyniesie jakąś korzyść.
Akurat miksowałem sobie produkty puszkowane.. Wiem, że to nie najlepsza opcja, ale miałem okazję, to tak właśnie zrobiłem.

Tak jak zalinkowałeś - pełnowartościowe produkty kontra puszki. Nie ma o czym mówić.
Revo:
811 - z tego co zrozumiałem, to dotyczy diety surowej.
Nie wiem na co liczę..
Poczytałbym coś jeszcze i chętnie włączyłbym pewne elementy do swojej diety.
WIEM, ŻE TO NIE JEST NAJLEPSZA OPCJA! CAMPBELL PISAŁ O CAŁKOWITEJ ELIMINACJI JAKO JEDYNYM WYJŚCIU.
Niemniej jednak miska strączków z ryżem (itp rozwiązania) zamiast mięsa kilka razy w tygodniu (niech będzie raz dziennie!) pewnie też przyniesie jakąś korzyść.
#94
Posted 12 August 2012 - 10:00 AM
Oczywiście, że przyniesie niemniej jednak przy takim wymiksowaniu nigdzie nie znajdziesz wytycznych bo ich nie ma. Musi nastąpić wyraźna zmiana sposobu odżywiania aby zauważyc efekty, ba często ta zmiana musi potrwać jakiś dłuższy czas aby organizm mógł odpowiednio przestawić się i po pierwsze oczyścić w przypadku diety roślinnej surowej. Campbell pisał o ile dobrze pamiętam o mniej niż 10% białka zwierzęcego bo poniżej tej wartości nie zauważali już znacznego negatywnego wpływu. Goryle też jedzą jakieś 5% zwierzęcego w postaci robaków, naturalnie sięgają po minimum niezbędnej witaminy B12. Ostatnio spotkałem się z profesorem habilitowanym który obecnie pracuje m.in. przy normach żywieniowych i trochę pogadaliśmy o diecie. Powiedziałem mu, że właśnie po roku na diecie roślinnej zrobiłem wszystkie badania i wyszło że B12 w normie na co on skwitował, że być może poprzez ten sposób odżywiania mój organizm zaczął absorbować witaminę B12 z jelita grubego w którym to jest ona produkowana ale wg teorii wydalana w 100% jednak ta teoria nie powstałą w oparciu o badanie ludzi roślinożernych. Reasumując, musisz sam spróbować skora tak schematycznie podchodzisz do sprawy i przekonać się jaki to ma wpływ.
#95
Posted 12 August 2012 - 11:48 AM
Emil:
Akurat miksowałem sobie produkty puszkowane.. Wiem, że to nie najlepsza opcja, ale miałem okazję, to tak właśnie zrobiłem.
A to co innego, z puszki zawsze będzie mniej białka i w ogóle wszystkiego
#96
Posted 16 August 2012 - 18:49 PM
Jestem po lekturze Campbella.
Początkowo pominąłem rozdziały dotyczące niektórych chorób. Jednak warto je wszystkie przeczytać, bo w każdym znajdują się jakieś ważne informacje.
Jeśli kogoś interesuje sama praktyka, to są takie 3 punkty:
1. Suplementacja minimalnej dawki wit. B
2. Suplementacja minimalnej dawki wit. D (jeśli ktoś żyje na głębokiej Północy!), jednak wystarczy 15-30min przebywania na słońcu ze 2-3x tygodniowo (jakoś tak)
3. Pełnoziarnista dieta roślinna - do woli
Niby proste, złote zasady...
Intrygował mnie temat białka - wg Campbella (powołuje się on na jakieś badania) - należy spożywać 5-6% kalorii z białka, ale zalecenie jest 10%.
W książce są opisani "normalni ludzie" - żadni masujący kulturyści czy im podobni. Jest kilka przykładów sportowców vegan (zapasy/ultramaratony - to zapamiętałem).
Nie jest to książka dla tych, co chcą pokazać kratę po 4 tyg, zrzucić 10kg w tydzień, czy coś takiego..
Sporo jest w niej o "polityce" - część rzeczy wiedziałem, a o części się dopiero dowiedziałem z książki, ale to osobny temat. Niedietetyczny. Chociaż..
Tak prywatnie jeszcze:
Nie przerzucam się na vege, ale dieta głównie roślinna (DGR) powoli wkrada się w moje życie.
Produkty odzwierzęce już nie pojawiają się niemal w każdym moim posiłku. Podbiłem produkty zbożowe (przestałem się bać całego worka ryżu i stosu kanapek!) i zobaczymy co dalej..
Zastanawiam się jeszcze nad książkami, które byłyby zapewne pomocne w układaniu jadłospisu (tj. pomysłu na posiłki!):
Odżywianie dla zdrowia - Pitchford (droga!)
Odnowa na talerzu - Żak-Cyran
Początkowo pominąłem rozdziały dotyczące niektórych chorób. Jednak warto je wszystkie przeczytać, bo w każdym znajdują się jakieś ważne informacje.
Jeśli kogoś interesuje sama praktyka, to są takie 3 punkty:
1. Suplementacja minimalnej dawki wit. B
2. Suplementacja minimalnej dawki wit. D (jeśli ktoś żyje na głębokiej Północy!), jednak wystarczy 15-30min przebywania na słońcu ze 2-3x tygodniowo (jakoś tak)
3. Pełnoziarnista dieta roślinna - do woli
Niby proste, złote zasady...
Intrygował mnie temat białka - wg Campbella (powołuje się on na jakieś badania) - należy spożywać 5-6% kalorii z białka, ale zalecenie jest 10%.
W książce są opisani "normalni ludzie" - żadni masujący kulturyści czy im podobni. Jest kilka przykładów sportowców vegan (zapasy/ultramaratony - to zapamiętałem).
Nie jest to książka dla tych, co chcą pokazać kratę po 4 tyg, zrzucić 10kg w tydzień, czy coś takiego..
Sporo jest w niej o "polityce" - część rzeczy wiedziałem, a o części się dopiero dowiedziałem z książki, ale to osobny temat. Niedietetyczny. Chociaż..
Tak prywatnie jeszcze:
Nie przerzucam się na vege, ale dieta głównie roślinna (DGR) powoli wkrada się w moje życie.
Produkty odzwierzęce już nie pojawiają się niemal w każdym moim posiłku. Podbiłem produkty zbożowe (przestałem się bać całego worka ryżu i stosu kanapek!) i zobaczymy co dalej..
Zastanawiam się jeszcze nad książkami, które byłyby zapewne pomocne w układaniu jadłospisu (tj. pomysłu na posiłki!):
Odżywianie dla zdrowia - Pitchford (droga!)
Odnowa na talerzu - Żak-Cyran
#97
Posted 17 August 2012 - 09:39 AM
Kano dąż maksymalnie do:
1. zwierzęce > roślinne
2. przetworzone > surowe
Zwróc uwagę, że to mleko i jego przetwory są największym złem wg tych badań także to powinno zniknąć od razu z diety jakkolwiek długo jeszcze będziesz spożywał inne produkty zwierzęce.
Nawijasz sporo o tych posiłkach a tego jest cała masa w necie ścieżkę masz wytyczona przez Emila:
http://veganworkout.org.pl/co-jesc/
http://empatia.pl/przepisy
Powodzenia
1. zwierzęce > roślinne
2. przetworzone > surowe
Zwróc uwagę, że to mleko i jego przetwory są największym złem wg tych badań także to powinno zniknąć od razu z diety jakkolwiek długo jeszcze będziesz spożywał inne produkty zwierzęce.
Nawijasz sporo o tych posiłkach a tego jest cała masa w necie ścieżkę masz wytyczona przez Emila:
http://veganworkout.org.pl/co-jesc/
http://empatia.pl/przepisy
Powodzenia
#98
Posted 26 August 2012 - 21:36 PM
Pepsieliot's Blog
piszę o nas odwiedzin na jej stronie ponad 77000 tysięcy
https://pepsieliot.w...1/#comment-3670
Bardzo polecam jej blog na temat weganizmu.
Polecam też stronę Marcina Mosiejko, ma stronę http://poweredbyfruits.pl/ i tam prowadzi bloga.
Pamiętaj NATURALNE jest, aby mieć po jedzeniu ładnie zaokrąglony brzuszek… chodź spać jak Budda i budź się jak Gandhi! Podoba mi się ten tekst
Jeszcze znalazłem coś na temat mleka krowiego UWAGA TVN
Cz.1
Cz.2
Czyli mleko jest nie dla nas tylko dla cieląt
https://pepsieliot.w...1/#comment-3670
Bardzo polecam jej blog na temat weganizmu.
Polecam też stronę Marcina Mosiejko, ma stronę http://poweredbyfruits.pl/ i tam prowadzi bloga.
Pamiętaj NATURALNE jest, aby mieć po jedzeniu ładnie zaokrąglony brzuszek… chodź spać jak Budda i budź się jak Gandhi! Podoba mi się ten tekst
Jeszcze znalazłem coś na temat mleka krowiego UWAGA TVN
Cz.1
Cz.2
Czyli mleko jest nie dla nas tylko dla cieląt
#99
Posted 07 October 2012 - 13:07 PM
"Surowy pokarm pochodzenia organicznego powinien stanowić przewagę w naszej diecie. Phillip Day – dziennikarz śledczy i pisarz, zajmujący się pożywieniem, wypowiada się, że kiedy gotujemy jedzenie system immunologiczny reaguje na nie jak na toksyny. Większość ludzi o tym nie wie, że krew przechodzi w proces leukocytozy trawiennej, który uaktywnia białe krwinki przeciwko zjadanemu, gotowanemu pożywieniu. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że proces gotowania zniekształca strukturę żywności, że ciało go nie rozpoznaje i traktuje jak toksynę. Czyli zwykły posiłek staje się obciążeniem dla układu immunologicznego, który pełni najważniejszą funkcję w organizmie, funkcję ochronną. Rak to też choroba systemu immunologicznego.
Paul Kouchakoff w latach 30-tych poprzedniego stulecia wykazał w swoich opracowaniach naukowych, że jeżeli w codziennej diecie 51% jedzenia stanowi pokarm surowy, nie wystąpi leukocytoza, czyli reakcja białych krwinek, o czym wspominałam wcześniej. Czyli jeżeli 51% pokarmu będzie surowego, pochodzenia organicznego nie przeciążymy już i tak nadwyrężonego systemu odpornościowego. Nawet lekko podgotowane jedzenie traci naturalne enzymy, które pozwalają łatwo strawić pokarm i rozprowadzić jego wartości odżywcze w całym organizmie."
źródło: PepsiEliot.wordpress.com
Paul Kouchakoff w latach 30-tych poprzedniego stulecia wykazał w swoich opracowaniach naukowych, że jeżeli w codziennej diecie 51% jedzenia stanowi pokarm surowy, nie wystąpi leukocytoza, czyli reakcja białych krwinek, o czym wspominałam wcześniej. Czyli jeżeli 51% pokarmu będzie surowego, pochodzenia organicznego nie przeciążymy już i tak nadwyrężonego systemu odpornościowego. Nawet lekko podgotowane jedzenie traci naturalne enzymy, które pozwalają łatwo strawić pokarm i rozprowadzić jego wartości odżywcze w całym organizmie."
źródło: PepsiEliot.wordpress.com
#100
Posted 12 October 2012 - 11:19 AM
Revo, tak zachwalasz surowe jedzenie, że pomimo, iż już dosyć duży udział ma ono w mojej diecie, ostatnio chciałem być jeszcze bardziej RAW.
Wieczorem na kolacje zafundowałem sobie pastę z pestek słonecznika i dyni, do której dodałem kilka ziaren fasoli (takiej w ciapki biało-czerwone).
wymoczonej wcześniej tylko ok 2 dni. Oczywiście fasola na surowo, nawet trochę zakiełkowała. Cały poranek spędziłem w WC i dopiero po fakcie doczytałem, że miałem szczęście, że tylko na rozwolnieniu się skończyło.
Przestrzegam więc wszystkich - surowa fasola nie jest dobra dla naszego organizmu ;-)
Przy okazji czy nie miałeś na początku diety vege problemów ze wzdęciami ?
Wieczorem na kolacje zafundowałem sobie pastę z pestek słonecznika i dyni, do której dodałem kilka ziaren fasoli (takiej w ciapki biało-czerwone).
wymoczonej wcześniej tylko ok 2 dni. Oczywiście fasola na surowo, nawet trochę zakiełkowała. Cały poranek spędziłem w WC i dopiero po fakcie doczytałem, że miałem szczęście, że tylko na rozwolnieniu się skończyło.
Przestrzegam więc wszystkich - surowa fasola nie jest dobra dla naszego organizmu ;-)
Przy okazji czy nie miałeś na początku diety vege problemów ze wzdęciami ?
Aby być najlepszym, musisz być lepszym od samego siebie...
0 user(s) are reading this topic
0 members, 0 guests, 0 anonymous users



Sign In
Create Account




Back to top
Report







