Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Nie ćwicz nóg! To głupota! To zbędny balast!

nogi trening głupota kalistenikapolska kalistenika masa ciała workout komentarze youtube

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1
Orel

Orel

    Szeryf :D

  • Administrator - Boss

  • 578 postów

116cc68f94de.jpg

 

"W SW się nie ćwiczy nóg! to nie jest poradnik jak sobie ćwiczyć na siłce, tylko jak ćwiczyć pod SW/Kalistenikę... "

"Rozbudowane nogi przeszkadzają w wykonywaniu elementów np. planche"

"Nogi to zbędny balast..."

 

Rozłożyli mnie na łopatki...

Nie chcę tu nikogo wyśmiewać, ale ciężko przejść bez komentarza przy takich wypowiedziach, a jest tego na prawdę dużo więcej, czyli jest jeszcze dużo więcej osób, które nie mają w ogóle ani świadomości ani wiedzy na temat treningu i jak ważną rolę odgrywają nogi w treningu SW czy Kali czy też innych sportach siłowych. Poradnik ten zaadresowany jest do osób początkujących, zaczynających swoją przygodę z treningami, więc osoba nagrywająca ten film, mająca spore grono odbiorców (160tyś), po prostu szerzy niewiedzę. 

 

Co sami sądzicie ?

 

Pozdro

SIŁA!


  • 0

#2
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 318 postów

Tak to już jest na tym świecie, że szerzenie dezinformacji uchodzi delikwentom płazem i nic z tym nie można zrobić. Ja czasem nawet wchodzę w sekcję komentarzy tych kanałów SW czy siłownianych żeby się pośmiać i nie raz bawię się lepiej niż przy jakiejś komedii. Choć jest to śmiech przez łzy bo jednak bolą przeróżne stwierdzenia zarówno prowadzących kanały co samych komentujących. Tyle razy o tym gadałem ze znajomym (też w kali siedzi), że to już w końcu staje się nudne, bo i tak nic z tym nie można zrobić. Przykłady?

Ludzie totalnie nie ogarniają, że siła != masa.
 

Za każdym razem, gdy czytam jakieś dywagacje na temat treningu słyszę to magiczne stwierdzenie od jednego z rozmówców "trening siłowy" w odniesieniu treningu na siłowni. Oczywiście trening siłowy w postaci zajechania się na treningu i "pompy". Także rzeczywiście trening siłowy...

Z drugiej strony zdaję sobie sprawę jaka w internecie panuje dezinformacja. Jeśli na przykład wpiszemy w google trening masa czy trening siła to zaraz zostaniemy zasypani tysiącami artykułów prosto od jakichś siłownianych zombie, zaraz będą nam wpychane do głów błędnie sformułowane pojęcia i fałszywe przeświadczenia o tym jak działa ciało. O diecie i nieśmiertelnym secie kurczak + ryż nawet szkoda gadać... A no i ZERO tłuszczów bo zgrubniesz będziesz brzydzki i w ogóle ble. Także sam do końca nie wiem co o tym myśleć, bo zdaję sobie sprawę, że gdybym to ja teraz zaczynał ćwiczyć i nie miał (tak jak miałem na początku mojej przygody z treningiem) skazanego w domu, po lekturze którego przywędrowałem na to forum to pewnie skończył bym w takiej samej ciemni umysłowej jak Ci ludzie co wygłaszają te wszystkie głupoty.

No ale pośmiać się można :).

 

PS a no i zapomniałbym dodać! Oczywiście jeśli chcecie sobie trochę przybrać "MASY" to tylko bułeczki maślane w ilościach hurtowych albo jakieś inne bogate w pro zdrowotne węglowodany pożywienie. Jak mnie rozwala gdy ludzie myślą, że te węgle zamienią im się w mięśnie... Cieszy się jeden z drugim, że 3 kg przybrał, a 2,8 z tego to tłuszcz (według nich to czyste mięcho). Potem redukcja i zostaje mu te 0,2 kg mięśnia, który by tak samo zdobył, gdyby po prostu hipertroficznie ćwiczył... masakra.


  • 1

#3
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1013 postów
  • LokalizacjaSieradz

Jak trenujesz tylko elementy i nie robisz bazy ani nic co by wpływało na twój wygląd to nierobienie nóg nie jest czymś złym. Z piłkarzy nikt się nie śmieje, że mają górę ciała jak pizdy (w większości) albo z kolarzy, że łydka większa od bica dwukrotnie. :D


  • 0

#4
Orel

Orel

    Szeryf :D

  • Administrator - Boss

  • 578 postów
Krzepki Paweł, zgadzam się z Tobą w 100%, dlatego na tym forum od samego początku stawialiśmy przede wszystkim na wiedzę, zanim ktoś rozpocznie swoją przygodę z kalisteniką.

iamthewakeone, nie chodzi tu o sam wygląd, ale o korzyści jakie wychodzą z treningu nóg, w ogóle nie wyobrażam sobie treningu bez zaliczenia tej "parti" mięśniowej.
Poza tym byłem piłkarzem 11 lat i zawsze mieliśmy treningi gdzie robiliśmy Full body workout. W piłce nożnej nie trenuje się tylko nóg, tutaj również ważny jest mocny korpus, a także i ręce. Iamthewakeone przykłady trochę nie trafione i nikt mi nie wmówi, że trening nóg jest zbędny, nawet jak trenuje się freestyle czy elementy.

"W SW się nie ćwiczy nóg! to nie jest poradnik jak sobie ćwiczyć na siłce, tylko jak ćwiczyć pod SW/Kalistenikę... " - spójrz na przykład na tą wypowiedź, nie powiesz mi chyba, że nie jest to totalna głupota?
  • 1

#5
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1013 postów
  • LokalizacjaSieradz

No tak to jest głupota, ale jak ktoś robi podejścia do elementów codziennie z przerwami 10-15 minut, ile chce i co chce to tego też nie można traktować jako trening, czyli tak jakby nie ćwiczysz wtedy nic, ani nóg ani góry. :D Spoko, możliwe że piłkarze ćwiczą, ale chodzi mi o to, że nie mają góry umięśnionej i nikt się z nich nie śmieje, że pizdy, to samo kolarze, a jak typ ćwiczący SW ma chude nogi to każdy ciśnie bekę i pierdoli że dzięki temu robi dany element. Skoro ktoś śmieje się z Kury (ja go nawet nie lubię, no ale nie ze względu na jakieś nogi, bez przesady xd) to czemu nie śmieje się też z piłkarzy których ogląda codziennie z orgazmem przed tv. :P

 

Trening nóg w postaci skoków, salt, akrobatyka taka jak najbardziej, ale bez sensu byłoby ćwiczyć przysiady z ciężarem jeżeli chcesz mieć światowy poziom w statyce.


  • 0

#6
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1117 postów

Ciekawy temat się widzę wywiązał. Z tym, że nie ćwiczenie nóg nie jest dobre chyba każdy się zgodzi, ale z drugiej strony też prawdą jest, że elementy statyczne będą trudniejsze dla osoby z mocno rozbudowanymi nogami, czy generalnie osoby cięższej. Co by tu nie napisać w końcu wszystko i tak sprowadza się do tego, że pasjonaci SW nie trenują nóg bo im się nie chce, bo na drugi dzień ciężko się chodzi itp. a argument ich masy jest tylko wymówką, wygodną wymówką, bo faktycznie trudno jest ćwiczyć nogi siłowo bez wzrostu ich masy, zaś im większa masa tym całą statykę robi się trudniej, ale... Jakoś zbędna masa góry ciała nikomu nie przeszkadza i nawet pro zawodnicy robią nieraz pompujący trening kalisteniczny, jednocześnie śmiejąc się z kulturystów robiących to samo hantlami, co jest według mnie szczytem hipokryzji. 

Kolejne mocno powiązana rzecz to jest bardzo okrojona, ograniczona do jednej dyscypliny sportu wiedza i ignorancja innych dyscyplin, czy wręcz ich krytyka. Mam tu na myśli hejtowanie treningu na siłowni, nie ważne czy ktoś jest trójboistą, dwuboistą czy strongmanem dostanie hejt, że nie ma pełnej kontroli swojego ciała a rzuca się na ciężary :D albo olaboga robi nogi żeby ładnie wyglądał :P Ale też w drugą stronę sprawa ma się podobnie, trójboiści nie traktują poważnie ludzi mniejszych niż 80 kg i mówią np. "jak bym tyle ważył to też bym tak zrobił" czy "co mu po tych wygibasach jak 100kg go na przysiad przygniecie" ;) Dlatego moim zdaniem bardzo ważne jest czerpanie wiedzy z różnych źródeł, nie odcinanie się na inne dyscypliny i trenowanie dla siebie a nie na pokaz. Oczywiście, jak ktoś chce coś osiągnąć to wszystko podporządkowuje jednemu celowi i jak nie po drodze mu z treningiem nóg to jest to całkowicie wybaczalne, ale zawodowcem jest się najczęściej kilka-kilkanaście lat, po tym czasie każdy powinien skupić się na swoich słabych ogniwach i zrównać je z mocnymi. 

Duża masa może, ale nie musi przeszkadzać, przykładem tutaj będą gimnastycy. Większość zawodowych gimnastyków ma bardziej umięśnioną górę ciała od zawodników SW, a nogi to już bez porównania (potrzebują przecież silne i eksplozywne nogi do różnych "flipów") a mimo to są lepsi w statyce oraz lepsi w dynamice.

 

Niestety przygotowanie fizyczne i wiedza na ten temat jest bardzo dziurawa, szczególnie w Polsce, ale też na świecie. Jak to jest, że większość młodych piłkarzy z polskiej ligi wyjeżdżając na zachód w krótkim czasie przybiera co najmniej kilka kilogramów mięśni, i co zaskakujące (tak na prawdę to nie xD) nie stają się wolniejsi lecz szybsi, dynamiczniejsi, bardziej zwrotni, mniej podatni na kontuzji pomimo większego natężenia treningowego. Ostatnio gdzieś widziałem zdjęcie Neymara robiącego przysiady na maszynie Smitha, czy nagranie treningu zawodników Realu Madryt robiącego martwe ciągi z fatalną techniką, i teraz nasuwa się pytanie - kogo oni zatrudniają jako trenerów od przygotowania motorycznego czy speców od treningu siłowego? Kolejny przykład - oglądając jakiś czas temu świeży vlog Łączy nas piłka ze zgrupowania reprezentacji Polski widzimy Kamila Grosickiego robiącego indywidualnie pompki (technika średnia) i ktoś się go pyta czy ćwiczy, on odpowiada coś w rodzaju: "same pompki, na siłowni to nie" może mi ktoś wytłumaczyć, jakim cudem profesjonalny piłkarz, podstawowy zawodnik reprezentacji Polski nie ćwiczy regularnie na siłowni? Ja wiem, że to forum o kalistenice, ale dla ogromnej ilości sportów, trening z ciężarami jest podstawą, nikt mi nie wmówi inaczej ;)

 

I ostatnia kwestia, która mnie już jakiś czas temu zastanawiała - "Street Workout", analizując nazwę, przecież to nie jest "Upper body Workout" czy "Arm Workout", to czemu wszystkie elementy polegają nastaniu, bądź wiszeniu na rękach, czemu nie punktuje się salt (poza saltami z drążka), sport który ma być pokazem siły i sprawności ciała jest tak bardzo upośledzony i okrojony, że nie sprawdza siły większej połowy naszego ciała. I to nie jest hejt na zawodników, bo oni robią to co się od nich wymaga, ale do na ogólną formułę tegoż sportu i nieadekwatną nazwę do treści.


  • 1

#7
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 318 postów

W Nagim Wojowniku bodajże był podawany przykład sportowca, który robił iron crossa ze świadomym napinaniem poszczególnych partii mięśni (pośladki, brzuch i jeszcze chyba coś tam było) w różnych kombinacjach. Np raz wszystkie a drugi raz tylko jedną z nich. Dzięki takiemu napinaniu wszystkich grup mięśni zyskiwał +kilkanaście kilogramów do odciążenia, było mu po prostu łatwiej. Było to tłumaczone tym, że nasze ciało działa w taki sposób, że przy napinaniu jednej grupy mięśniowej, sąsiadujące z nią grupy również mają większy potencjał do napięcia. Sam Pavel Tsatsouline zwracał uwagę na napinanie np pośladków przy wykonywaniu ciężkich ćwiczeń. Akurat tę grupę mięśni ciężko by było ćwiczyć nie mając w swoim arsenale ćwiczeń przysiadów, a przydaje się ona do jakiegokolwiek właściwie wysiłku (np elementy statyczne). Wychodzi więc na to, że trening nóg również przyda się pod sylwetki. W dodatku może być typowo siłowy, żeby już tej nieszczęsnej masy na te nogi nie wrzucać jeśli faktycznie stanowi to taki problem.


  • 1

#8
Orel

Orel

    Szeryf :D

  • Administrator - Boss

  • 578 postów

No tak to jest głupota, ale jak ktoś robi podejścia do elementów codziennie z przerwami 10-15 minut, ile chce i co chce to tego też nie można traktować jako trening, czyli tak jakby nie ćwiczysz wtedy nic, ani nóg ani góry. :D Spoko, możliwe że piłkarze ćwiczą, ale chodzi mi o to, że nie mają góry umięśnionej i nikt się z nich nie śmieje, że pizdy, to samo kolarze, a jak typ ćwiczący SW ma chude nogi to każdy ciśnie bekę i pierdoli że dzięki temu robi dany element. Skoro ktoś śmieje się z Kury (ja go nawet nie lubię, no ale nie ze względu na jakieś nogi, bez przesady xd) to czemu nie śmieje się też z piłkarzy których ogląda codziennie z orgazmem przed tv. :P

 

Trening nóg w postaci skoków, salt, akrobatyka taka jak najbardziej, ale bez sensu byłoby ćwiczyć przysiady z ciężarem jeżeli chcesz mieć światowy poziom w statyce.

 

Spoko, każdy może ćwiczyć jak chce, ale przeraża to jaki jest poziom wiedzy i dokąd to zmierza, przeraża również niekompletny stan wiedzy niektórych "zawodników" SW, jeżeli będą oni kreować takie podejście do treningu, to nic się nie zmieni. Jeżeli, ktoś już nagrywa filmy, poradniki to powinien na prawdę na poważnie do tego przysiąść i przekazać jak najwięcej rzetelnej i kompletnej wiedzy w danym temacie/zagadnieniu, szczególnie gdy odbiorcami są osoby, które zaczynają, są początkującymi. Takie osoby biorą takiego zawodnika za "bóstwo".

"Światowy poziom w statyce" - spójrz na gimnastyków, mocne, silne, dynamiczne i dobrze umięśnione nogi, czy przeszkadza im to w statykach? odpowiedź brzmi - "NIE"

Dlaczego co po niektórzy  "zawodnicy" SW nie, trenują nóg? bo jest im łatwiej, wygodniej i szybciej osiągnąć zamierzone cele, ale po pewnym czasie to wyjdzie, najsłabsze ogniowo da o sobie znać. 

 

JamesFranek, każdy kontrowersyjny temat cieszy się zainteresowaniem. Dokładnie jest tak jak napisałeś. 

Wiedza w Polsce, jest dziurawa, ale wydaje mi się, że to przez system  szkolnictwa/studiów nowych trenerów, choć od jakiegoś czasu powoli się to chyba zaczęło zmieniać. 

Niestety nie jest to dla mnie zrozumiałe, dlaczego zawodowcy, profesjonaliści, którzy przygotowują takich piłkarzy, nie dbają o technikę wykonania poszczególnych ćwiczeń siłowych.

Nie wiem, jak to dokładnie tam u nich wygląda, ale według mnie, wzmocnienie ogólne ciała, a przede wszystkim korpusu powinno być mocno przestrzegane, zawodnicy powinny być edukowani również w tej kwestii, albo chociaż uświadamiani, ponieważ taki trening daje bardzo korzystne wyniki, przy stabilizacja ciała, lepsza kontrola nad ciałem podczas gry itd.

 

Jeżeli chodzi o formułę dotychczasowego SW, to również się z Tobą zgodzę, według mnie powinno to wyglądać nieco inaczej, powinni kłaść nacisk na inne rzeczy, może kiedyś uda się z tym coś zrobić ;) :D


  • 0

#9
Krzepki Paweł

Krzepki Paweł

    "Jesteśmy tylko marionetkami własnego umysłu"

  • Bywalec
  • 318 postów

Spoko, każdy może ćwiczyć jak chce, ale przeraża to jaki jest poziom wiedzy i dokąd to zmierza, przeraża również niekompletny stan wiedzy niektórych "zawodników" SW, jeżeli będą oni kreować takie podejście do treningu, to nic się nie zmieni. Jeżeli, ktoś już nagrywa filmy, poradniki to powinien na prawdę na poważnie do tego przysiąść i przekazać jak najwięcej rzetelnej i kompletnej wiedzy w danym temacie/zagadnieniu, szczególnie gdy odbiorcami są osoby, które zaczynają, są początkującymi. Takie osoby biorą takiego zawodnika za "bóstwo".
 

Tak "powinno" być, ale prawda jest niestety taka, że jednemu z drugim idzie w SW, zakładają kanał na YT, robią filmy, jest pompka są mięśnie intro outro muzyczka w tle skoki na drążku jak małpa i hajs się zgadza. Ostatecznie nikomu nie zależy na dobru drugiego człowieka. A przynajmniej bardzo niewielu osobom.


  • 0

#10
Orel

Orel

    Szeryf :D

  • Administrator - Boss

  • 578 postów

Tak "powinno" być, ale prawda jest niestety taka, że jednemu z drugim idzie w SW, zakładają kanał na YT, robią filmy, jest pompka są mięśnie intro outro muzyczka w tle skoki na drążku jak małpa i hajs się zgadza. Ostatecznie nikomu nie zależy na dobru drugiego człowieka. A przynajmniej bardzo niewielu osobom.

Dlatego, postaramy się to zmienić :)


  • 1

#11
tm_

tm_

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 133 postów

W kwestii tych nieszczęsnych piłkarzy. Nie jestem ekspertem ale pewnych rzeczy się domyślam.

 

Poruszono temat zawodowych sportowców innych dyscyplin (piłkarzy), którym wykonywanie podstawowych ćwiczeń średnio idzie. Kiedyś widziałem amatorski filmik z treningu Realu Madryt, gdzie cała drużyna robiła pompki, ale każdy inaczej. Tzn. większość robiła byle jak, tak jakby trener rzucił hasło "zróbcie pompki na rozgrzanie" i sobie poszedł. Tak więc mimo, że byli to zawodowi piłkarze z najwyższej półki, to każdy praktycznie robił te pompki byle jak, żeby tylko mieć je z głowy. Modrić z tego co pamiętam robił jakieś dziwne i koślawe półpompki a Ronaldo trzaskał pompki z klaśnięciem co tylko potwierdza, że każdy tam miał na to konkretnie wylane.

 

W ogóle piłkarze to osobna kwestia i ja bym ich w ogóle nie porównywał w sensie kalistenicznym/siłownianym. Większość z nich to bardzo prości ludzie, można by rzec wręcz że idealnie skrojeni pod kamieniołom i jedyne w czym są wyuczeni to kopanie kawałka skóry wypełnionego powietrzem w stronę paru metalowych słupów. Głupie jak diabli i często ponad ten poziom się w ogóle nie wybijają. Są więc zaprogramowani tylko na jedną aktywność, a w piłce kluczowe jest jednak kopanie tej piłki i bieganie, a nie idealna technika w pompkach i podciągnięciach. A jako że oni od najmłodszego są przygotowywani do tego biegania za piłką to już w pewien sposób mają organizmy przygotowane pod tą aktywność i wszystko inne to jest jedynie dodatek, więc beznadziejna technika w ćwiczeniach siłowych nie rzutuje aż w takim stopniu na pracę na boisku.

 

Jak ktoś jest chętny to może nawet sobie zobaczyć ilu piłkarzy grubasków dobrze sobie radzi na zawodowym poziomie. Zdarzają się nawet tacy w najlepszych klubach świata i dają radę. A tacy, którzy po wakacjach wracają z nadwagą znaleźć można praktycznie w każdym klubie. Dodać do tego można jeszcze kwestię nawalonych dzień wcześniej zawodowców, którzy dzień później ledwo żywi grają mecz i wyglądają lepiej niż na trzeźwo (biografie niektórych polskich piłkarzy zawierają trochę ciekawych informacji na ten temat).

 

Pewien dziennikarz powiedział kiedyś, że piłka to jest sport dla debili, bo tacy się nie zastanawiają tylko latają jak głupi. A mądry się będzie zastanawiał, podczas gdy debil w tym samym czasie wykona 10 akcji na intuicji z lepszym skutkiem. Także może po prostu piłkarzom nie jest potrzebna żadna idealna technika ćwiczeń siłowych, tylko umiejętność gry w piłkę, a całą resztę mogą zlać i wykonywać jedynie minimum tego co trzeba.


  • 0

#12
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1013 postów
  • LokalizacjaSieradz

Spoko, każdy może ćwiczyć jak chce, ale przeraża to jaki jest poziom wiedzy i dokąd to zmierza, przeraża również niekompletny stan wiedzy niektórych "zawodników" SW, jeżeli będą oni kreować takie podejście do treningu, to nic się nie zmieni. Jeżeli, ktoś już nagrywa filmy, poradniki to powinien na prawdę na poważnie do tego przysiąść i przekazać jak najwięcej rzetelnej i kompletnej wiedzy w danym temacie/zagadnieniu, szczególnie gdy odbiorcami są osoby, które zaczynają, są początkującymi. Takie osoby biorą takiego zawodnika za "bóstwo".

"Światowy poziom w statyce" - spójrz na gimnastyków, mocne, silne, dynamiczne i dobrze umięśnione nogi, czy przeszkadza im to w statykach? odpowiedź brzmi - "NIE"

Dlaczego co po niektórzy  "zawodnicy" SW nie, trenują nóg? bo jest im łatwiej, wygodniej i szybciej osiągnąć zamierzone cele, ale po pewnym czasie to wyjdzie, najsłabsze ogniowo da o sobie znać. 

 

JamesFranek, każdy kontrowersyjny temat cieszy się zainteresowaniem. Dokładnie jest tak jak napisałeś. 

Wiedza w Polsce, jest dziurawa, ale wydaje mi się, że to przez system  szkolnictwa/studiów nowych trenerów, choć od jakiegoś czasu powoli się to chyba zaczęło zmieniać. 

Niestety nie jest to dla mnie zrozumiałe, dlaczego zawodowcy, profesjonaliści, którzy przygotowują takich piłkarzy, nie dbają o technikę wykonania poszczególnych ćwiczeń siłowych.

Nie wiem, jak to dokładnie tam u nich wygląda, ale według mnie, wzmocnienie ogólne ciała, a przede wszystkim korpusu powinno być mocno przestrzegane, zawodnicy powinny być edukowani również w tej kwestii, albo chociaż uświadamiani, ponieważ taki trening daje bardzo korzystne wyniki, przy stabilizacja ciała, lepsza kontrola nad ciałem podczas gry itd.

 

Jeżeli chodzi o formułę dotychczasowego SW, to również się z Tobą zgodzę, według mnie powinno to wyglądać nieco inaczej, powinni kłaść nacisk na inne rzeczy, może kiedyś uda się z tym coś zrobić ;) :D

Gimnastycy ćwiczą po 10-15 lat, z reguły mają około 160cm., a nie tak jak np. ja ćwiczę 3 lata i mam ponad 175cm., a w statyce jestem lepszy niż gimnastyk który ćwiczy 3 lata (tak wiem, wolno progresują bo oni robią to bezpiecznie, nie jak ja na chama). Tak wiem są wyjątki którymi mnie pewnie będziesz chciał teraz zasypać, nie musisz, bo znam Lachlana i innych "dużych" gimnastyków którzy nie zaczynali mając 5 lat, a osiągnęli dobry poziom, ale nadal są to tylko wyjątki. :)

 

Po za tym, nie napisałem że trening nóg bez sensu, ale jakiekolwiek zwiększanie ich masy jest bez sensu. Jakieś lekkie treningi eksplozywności i akrobatyki to pewnie że warto robić, ale nie ciężkie siady bo siła w elementach (większość trzymasz na zasadzie dźwigni, więc masa dołu ciała ma znaczenie), a tak jak już wcześniej pisałeś, góra ciała czy nie przeszkadza, otóż nie bo im większa masa u góry i mniejsza na dole tym łatwiej się trzyma dźwignie, więc przeszkadza tylko zbędna masa w dole ciała. Ale siła dołu ciała oczywiście że nie przeszkodzi, a nawet pomoże. Nie jesteśmy kulturystami, więc czemu hejtować kogoś za wygląd skoro może mieć silne nogi bez zwiększania masy i bez ciężaru. :P


  • 0

#13
oldFART

oldFART

    Member

  • Użytkownik
  • 20 postów

Witam,

wszystko zależy od celu. Jeżeli celem kogoś jest robienie podciągań we froncie i np. podciągań na jednej ręce to robienie nóg jest zupełnie bez sensu. Jeżeli ktoś chce cisnąć dużo w siadzie czy pistoletach albo robić ciągi to innej drogi nie ma. Albo się w czym specjalizujemy albo stawiamy na zrównoważony rozwój albo mamy inne cele których jest tyle ile ludzi na świecie. Wszystko jest kwestią wyboru. Ja pamiętam jak na przełomie lat 90 i 2000 byłem maniakiem siłowni i budowania mięsa.  Byłem jedynym na siłowni, który robił siady. Nigdy nie byłem dobry w tych siadach mój rekord to chyba 140x12 powtórzeń ale nogi miały potencjał do wzrostu i nabiłem w nich sporo masy. Pamiętam, że było to tak niepraktyczne, że za nic w świecie nie chciałbym mieć znowu takich nóg. Po pierwsze spodnie trudno kpić wszytko opina. Po drugie pompa. Przejechałem się na rowerze 10 minut i dostawałem takiej pompy, że nie mogłem się ruszać. Po trzecie trudno to rozciągać sztywnieje człowiek strasznie. Nie polecam nikomu. Teraz nogi ćwiczę jeżdżąc na rowerze 3x w tygodniu po godzince oraz sporo się rozciągam, robie spokojnie pika w naleśniku też rozciągnięcie jest ok i to jest dla moich celów najpraktyczniejsze.

Pozdro


  • 1





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: nogi, trening, głupota, kalistenikapolska, kalistenika, masa, ciała, workout, komentarze, youtube

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych