Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Czy liczenie kalorii ma sens?


  • Please log in to reply
105 replies to this topic

#101
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3,444 posts

Skoro przerzucacie się z liczenia kalorii na dyskusję o sile, to pozwolę sobie dorzucić parę groszy od siebie. Przede wszystkim wszystko zależy od celu danej osoby. Później trzeba dobrać odpowiednie narzędzie - może to być masa własnego ciała, sztanga, kettle, sandbagi itp. A następnie należy wybrać odpowiednią metodę pod ten cel, za pomocą której dostarczymy organizmowi odpowiednich bodźców. Chyba nie trzeba pisać, że dla osoby chcącej opanować podciągnięcie jednorącz priorytetem jest zwiększanie siły za pomocą masy własnego ciała i szlifowanie jej w tym konkretnym aspekcie. Jeśli ktoś chce wycisnąć dwukrotność masy własnego ciała to dla niego kluczowym ćwiczeniem będzie właśnie wyciskanie. Każdy stara się przystosować układ nerwowy do osobliwej sytuacji i próba porównania siły takich osób korzystając z ich osiągów jest jak wcześniej wspominane porównywanie lwa do rekina. Co innego jeśli celem danej osoby jest rozwijanie siły funkcjonalnej, będącej synonimem wszechstronności. Wówczas samo podciąganie czy samo wyciskanie nie da takich rezultatów jak połączenie obydwu tych ćwiczeń i narzędzi. Oczywistym jest też fakt, że jeżeli układ nerwowy pracuje nieco wydajniej to osoba nie mająca nigdy sztangi w dłoni zapewne weźmie większy ciężar niż inna, początkująca w tym sporcie osoba, która nie miała wcześniej do czynienia z żadnym sportem siłowym. 

 

Kłócenie się o to, czy lepiej trenować wyłącznie pod muskulaturę, sylwetkę i siłę w umiarkowanych ilościach czy też samą czystą siłę jest bezcelowe, ponieważ zależy to od celu danej osoby. Określenie "silny" jest dla mnie nadmiernie używane. W końcu zastanówcie się, czy naprawdę jesteście silni czy też po prostu jesteście silniejsi od nietrenujących osób? Co wyróżnia prawdziwą siłę? Prawdziwa siła ukazuje się wtedy, gdy jesteśmy pewni swojej wartości i niezłomnie dążymy do spełniania swoich celów - po czym je osiągamy i stajemy się silniejsi niż byliśmy. Umysł jest kluczowy, dlatego silna osoba to taka, która nie załamie się psychicznie tak jak przeciętna osoba. A to czy ktoś podnosi w martwym 300kg czy robi planche'a czy podciąga się jednorącz czy też trzaska HSPU bez podparcia - to jest sprawa drugorzędna.


  • 4

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#102
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL
Moim zdaniem trzeba być silnym w jak największej ilości rzeczy. Jeśli podciągasz się na jednej ręce ale na płaskiej nie wyciskasz masy swojego ciała to coś jest nie tak. I na odwrót jeśli bierzesz 2x masę swoje ciała ale nie potrafisz się 5 razy podciągnąć. Dlatego ostatnio walę ciężary bo cóż mi z flag, front leverów, trików gimnastycznych jak wszedłem na płaską i z katorgą na twarzy ledwo wycisnąłem swoją masę xD Jesteś tak mocny jak twoje nasłabsze ogniwo :)
 
Oczywiście, możesz robić kali i mieć w dupie ciężary i na odwrót i szanuję to. Fajnie jednak być wszechstronnym.


Porównujesz dwa różne ruchy, jak porównywać to dwa te same ruchy, jak dałeś porównanie takie a takie, to to jest dysproporcja siły.

Wysłane z mojego SM-T113 przy użyciu Tapatalka
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#103
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1,017 posts
  • LokalizacjaSieradz
Moim zdaniem najlepsze sposoby na bycie wszechstronnym to kali + siłka lub kali z dodatkowym ciężarem. Wtedy nawet jeżeli nigdy nie wyciskaliśmy na płaskiej to dzięki np. pompkom z dodatkowym ciężarem będziemy brali napewno nie mało. Jak uważacie? :)
  • 0

#104
Xiaoyum

Xiaoyum

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,010 posts

Prawdziwa siła ukazuje się wtedy, gdy jesteśmy pewni swojej wartości i niezłomnie dążymy do spełniania swoich celów - po czym je osiągamy i stajemy się silniejsi niż byliśmy. Umysł jest kluczowy, dlatego silna osoba to taka, która nie załamie się psychicznie tak jak przeciętna osoba. A to czy ktoś podnosi w martwym 300kg czy robi planche'a czy podciąga się jednorącz czy też trzaska HSPU bez podparcia - to jest sprawa drugorzędna.

Mądre słowa, zgadzam sie w 100 %, leci rep ;)
W sumie ja też kiedyś byłem taki " hejterkiem " i jak zobaczyłem kolesia, ponad 100 kg wagi ( głównie tkanka tłuszczowa ) co podnosi spory ciężar ale nie wymiata na drążku to od razu zaliczałem go do kategorii, niefunkcjonalnych kloców- bo jak to można nie brać 90 kg w podciaganiu ! Jak zacząłem trenować siłę to od razu mój stosunek się zmienił. Teraz jak widzę kolesia co podnosi 2 x masę własnego ciała np. w wyciskaniu to szanuje go za co to osiągnął no wiem ile pracy w to włożył, można powiedzieć że mi nawet imponuje i motywuje mnie pomimo tego że na drążku nie koniecznie dobrze wymiata ;) Osiągnięcie ponad przeciętnego poziomu siłowego to naprawdę ciężką sztuka i trzeba w to włożyć wiele serca i ciężkiej pracy, dlatego proponuje zakończyć te dyskusje która siła jest lepsza, czy przysiad z 250 kg jest funkcjonalny czy nie itd .

PS: samo wejście pod sztangę ponad 200 kg wymaga już nerwów ze stali i niesamowitej siły wewnętrznej. Ciekawe ile osób co tak krytykuje odważyło by się :)


  • 0

#105
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Moim zdaniem najlepsze sposoby na bycie wszechstronnym to kali + siłka lub kali z dodatkowym ciężarem. Wtedy nawet jeżeli nigdy nie wyciskaliśmy na płaskiej to dzięki np. pompkom z dodatkowym ciężarem będziemy brali napewno nie mało. Jak uważacie? :)

Ciężar ułatwia progresowanie ale nie jest niezbędny :) zanim dojdziesz do pompki jednorącz w staniu na rękach będziesz potężnym gościem z ogromną siłą ;) Jednak połączenie obu rzeczy niewątpliwie ułatwia rozwój.
  • 0

#106
soldier

soldier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 166 posts

Cloud zgadzam się z tobą w 100 %. Dyskusja na ten temat nie ma najmniejszego sensu. 

 

Z mojego punktu widzenia wolny ciężar a kalistenika i ciężar własnego ciała to dwa inne światy i inne cele osób uprawiających te sporty więc porównywanie ich i rozpatrywanie pod względem siły nie ma najmniejszego sensu. Wiadomo o co chodzi.

Dziś ważący 75 kg trójboista w swoich konkurencjach wyśmiałby nas wszystkich po kolei... Z kolei na drążku, poręczach, czy kółkach pewnie by się zdziwił.

Trzeba szanować jeden i drugi świat bo to przecież tacy sami ludzie. Każdy z nas lubi walczyć z ciężarem i pokonywać kolejne bariery i o to chodzi a czy jest to sztanga czy ciężar własnego ciała - co za różnica... 

 

Miałem to szczęście, że spróbowałem jednego i drugiego i nie jestem w stanie powiedzieć, która dziedzina jest bardziej fascynująca. Obie są dla mnie mega... W trójboju uwielbiałem walkę z ciężarem dosłownie o każdy kilogram i pokonywanie kolejnych barier. W pewnym momencie myślisz, że już więcej nie jesteś w stanie z siebie wycisnąć bo to już koniec twoich genetycznych możliwości ale miesiąc pracy nad techniką czy siłą pozwala na dorzucenie np. 2,5 kg. W końcu jednak dochodzisz do momentu kiedy organizm mówi ci - stary to była twoja życiówka... Pracujesz miesiąc, dwa, trzy, stosujesz wszystkie znane ci metody treningowe, diety, wykonujesz ruch mega poprawnie i nie osiągasz już wyniku, który zrobiłeś... 

 

W kalistenice ciągle odkrywam rzeczy, do których zdolne jest moje ciało. Tu cele do zrealizowania są bardziej realne co motywuje bardzo do działania. Np. chcąc zrobić MU wiem, że kiedyś go zrobię. Poświęcę progresjom miesiąc, dwa czy rok i w końcu go zrobię bo nauczę i przygotuję do tego moje ciało. To bardzo nakręca do treningu.

W trójboju wyznaczasz sobie cele ale nie wiesz czy kiedykolwiek je osiągniesz. Nie znasz swojej granicy. Jeśli ją znasz to znaczy, że masz doświadczenie i swoje w życiu podniosłeś. Szanuję tych ludzi bardzo... To dwa zupełnie inne światy, nie ma sensu ich porównywać.

 

Nie mówię oczywiście o sezonowych pakerach...... :) - wiem, ze jesteście na nich cięci ;)


  • 0




1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users