Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Czy liczenie kalorii ma sens?


  • Please log in to reply
105 replies to this topic

#61
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 posts

Eragon bez urazy...

 

Chodziło mi o to co się działo w twoim organizmie a nie o to że się na siłę głodziłeś. 1500 kcal dla chłopa ważącego 110 kg to przynajmniej o połowę za mało.

 

Spoko, mnie nie tak łatwo urazić ;)


  • 0

#62
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk
Nikt nic nie hejtuje. Wskazuje tylko czemu to nie ma sensu :) wiesz np. że do zrzucenia zbędnych kg nie trzeba ani cardio, ani biegać, ani ćwiczyć? Magia nie? Bo jak dasz hormonom pracować to nic im nie trzeba "ucinać", żeby wzięły se tkankę i nic im nie trzeba narzucać wyliczeniami :)

No ale lepiej jest wmówić ludziom że trzeba się ruszać, najlepiej chodzić do dietetyka żeby coś rozpisał, kupić dobry kalkulator, wziąć jakieś suple to i mięśnie szybciej urosną oraz pić 2L wody dziennie i BIZNES się kręci jak szalony :D idą karnety, idą diety, idą kalkulatory, idą suple i idzie woda. Pięknie.
  • 0

#63
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1,017 posts
  • LokalizacjaSieradz
Żeby budować mięśnie też nic nie trzeba, wystarczy dać pracować hormonom, jakie to logiczne. Gdybyś miał rację to na świecie nie byłoby tłustych spasionych dup.
  • 0

#64
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 posts

Żeby budować mięśnie też nic nie trzeba, wystarczy dać pracować hormonom, jakie to logiczne. Gdybyś miał rację to na świecie nie byłoby tłustych spasionych dup.

 

Jakby te "tłuste, spasione dupy" nie żarły tyle węgli które pobudzają trzustkę do wydzielania insuliny która pomaga odkładać tłuszcz na zapas to by nie były takie tłuste i spasione. Proste i logiczne.


  • 0

#65
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Nikt nic nie hejtuje. Wskazuje tylko czemu to nie ma sensu :) wiesz np. że do zrzucenia zbędnych kg nie trzeba ani cardio, ani biegać, ani ćwiczyć? Magia nie? Bo jak dasz hormonom pracować to nic im nie trzeba "ucinać", żeby wzięły se tkankę i nic im nie trzeba narzucać wyliczeniami :)


No ale lepiej jest wmówić ludziom że trzeba się ruszać, najlepiej chodzić do dietetyka żeby coś rozpisał, kupić dobry kalkulator, wziąć jakieś suple to i mięśnie szybciej urosną oraz pić 2L wody dziennie i BIZNES się kręci jak szalony :D idą karnety, idą diety, idą kalkulatory, idą suple i idzie woda. Pięknie.



Według twojego rozumowania nic nie trzeba robic, siedźmy na dupie a miesnie same urosną a tłuszcz sie spali


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 0

#66
Chors

Chors

    Ad Astra

  • Bywalec
  • 354 posts
  • LokalizacjaPrawie Tatra

Myślę, że Merfiemu jednak chodziło o to, że wszędzie trzeba znaleźć równowagę 


  • 0

#67
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Powiedzcie mi tylko jedno, dlaczego caly świat kulturystki i świat fitness liczy kcal, robi Cardio zeby spalić tłuszcz, a Merfi ma inne zdanie na ten temat i mysli ze zawojuje tym świat? Wytłumaczy mi to ktos? Gdyby tak bylo to nikt by nie wpierdzielal tyle jedzenia i nie pocilby sie na darmo na bieżni, orbitrekach czy rowerku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edited by majlo, 19 February 2016 - 23:06 PM.

  • 0

#68
soldier

soldier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 166 posts

Podsumowując - wg mnie, tak liczenie kalorii ma sens. Jeśli ktoś lubi wiedzieć ile czego zjada to dlaczego ma nie liczyć ?

 

Liczyłem kalorie latami, będąc na różnych dietach, robiąc programy siłowe, masowe, redukcyjne. Dziś mam zaprogramowaną w głowie ilość węglowodanów do spożycia i to mi w zupełności wystarcza. 

Po tylu latach liczenia kalorii, różnego rodzaju dietach i przygotowywania sobie posiłków dziś już kalorii nie liczę, może robię to już automatycznie. Po prostu wiem kiedy zjadam 2000,2500 czy 3000 kcal.  Gdzieś tam w głowie zakodowana jest ilość i rodzaj pożywienia niezbędna do zachowania siły i sylwetki a jedyną rzeczą, której pilnuję są węglowodany. Od dawna w tej kwestii stosuje zasadę 100 g. W pewnym sensie można powiedzieć, że jadę na diecie Low Carb. Znając trochę organizm można na niej zarówno masować jak i redukować trzymając węglowodany praktycznie na niezmienionym poziomie. 

 

Liczenie kalorii ma pewien bardzo duży plus - przynajmniej tak było w moim przypadku. Zmusza do wnikliwego obserwowania reakcji organizmu na ilość, jakość i proporcje spożywanego pokarmu. Jeśli połączy się to jeszcze z rodzajem wykonywanego aktualnie treningu można dość szybko poznać organizm. 


  • 0

#69
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1,017 posts
  • LokalizacjaSieradz
Dokładnie, skoro to wszystko zbędne to czemu mistrzowie to robią? Czemu wszyscy zawodowcy to robią? Zapewne mają złych doradców, Merfi byłby tam rozchwytywany bo ma sposób dzięki któremu bez wysiłku palimy tkankę tłuszczową. :P
  • 0

#70
Xiaoyum

Xiaoyum

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,010 posts
Jaka zacięta dyskusja. :D miała być regeneracja przed kolejnym cyklem a będzie spektakl komediowo- dramtyczny :) idę po popcorn ;)

PS: Liczyć makro i kalorie z tego popcornu czy nie ? Bo sam już nie wiem :/
  • 1

#71
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 posts
  • LokalizacjaPL

Że się wtrącę, tak na prawdę to nie możecie na sto procent stwierdzić jak ćwiczą i co jedzą zawodowcy. Byłoby za prosto gdyby ta wiedza była tak łatwo dostępna ;- )


  • 1

#72
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1,017 posts
  • LokalizacjaSieradz
Że się wtrącę, tak na prawdę to nie możecie na sto procent stwierdzić jak ćwiczą i co jedzą zawodowcy. Byłoby za prosto gdyby ta wiedza była tak łatwo dostępna ;- )


To nie jest jakaś tajemnica. Po prostu gdyby twoją pracą był trening i miałbyś tyle samo zaparcia i dyscypliny to byłbyś jak oni. Oczywiście jeszcze trochę to geny, kłucie dupska itp. :D
To jeżeli chodzi o kulturystów. :)
  • 0

#73
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk
Nikt nie napisał, że wystarczy siedzieć na dupie :) żeby zgubić tkankę tłuszczową trzeba stworzyć organizmowi odpowiednie do tego warunki, czyli nie żreć tyle węgli ile się dziś je. Tkanka się sama zgubi.

Natomiast żeby budować mięśnie, trzeba odpowiednio ćwiczyć i je stymulować do rozrostu. Należy jeść tyle ile się ciało domaga, dostarczyć mu białka oraz wypoczywać, żeby hormon wzrostu i spółka miały czas zrobić swoje. To nie jest siedzenie na dupie :)

A co do mądrych argumentów to jeszcze 30 lat temu większość żarła margarynę bo pro-zdrowotna. Dzisiaj już wiadomo, że jest bardzo szkodliwa. W czasach jej świetności mój dziadek mówił, że to bzdura i nic nie może być zdrowsze niż naturalne masło. Wtedy się z niego śmiali i mówili mu, że umrze na zawał. Dziś ma 98 lat i dalej je masło. Świat tez się przekonał :)

A kolega wyżej zorientuje się na temat biznesu :) zawodowcy polecają diety oraz suplementy których nawet nie biorą wiesz czemu? Dla tego samego powodu dla którego gwiazda TVN poleca proszek, którego nie używa :) obejrzyj sobie Bigger, Stronger, Faster. Może otworzysz oczy na te "tajniki sukcesu zawodowców" ;)
  • 0

#74
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Skoro dla Ciebie Cardio to tajnik sukcesu zawodowców to gratki. Od dzisiaj spalam tłuszcz przed tv. Dobranoc wszystkim


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 0

#75
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk
Jak przestaniesz rozwalać organizm węglami to nie będziesz musiał nic spalać. Po prostu będzie jak trzeba i na odpowiednim poziomie :)
  • 0

#76
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 posts

Jak tak bardzo ktoś chce liczyć energię dostarczaną do organizmu to dlaczego liczy kcal? Powinnien liczyć energię drgań międzycząsteczkowych, energię wiązań, energię sprężystości i multum innych rodzaji energii, które opiszą spoczynkowy stan energetyczny danego produktu. Kcal są jednostką energii wydzielonej i zmierzonej po spaleniu produktu w kalorymetrze, a nie jego energią spoczynkową, którą ma w chwili spożywania. To byłoby bardziej prawidłowe niż liczenie kcal.

 

Żołądek nie jest metalową puszką w której spala się produkty. Wszyscy wiemy, że białka, węgle i tłuszcze trawią się w inny sposób, z różną szybkością, w różnych miejscach układu pokarmowego. A ktoś kto liczy zakłada chyba, że jak żarcie trafiło do żołądka to tam zostało spalone i przekształcone w energię, którą organzm wykorzystuje. O ile dobrze pamiętam to glukoza jest przekształcana do ATP i dopiero to jest wykorzystywane jako materiał energetyczny dla mięśni a nie energia którą zawiera w sobie jedzenie.

 

To jak z komputerem. Napisz mu coś po swojemu, a nie zrozumie. Napisz mu po jego, a zrobi wszystko co chcesz.

 

Wyniki obliczania swojego spoczynkowego zapotrzebwania energetycznego są bardzo niedokładne, przybliżony wzór, przybliżone i subiektywne współczynniki. Tak naprawdę jeżeli chcieć tak robić to powinno się liczyć zapotrzebowanie energetyczne dzienne, uwzględniające jak i ile spałeś, czy wszystko co zjadłeś strawiło się i wiele, wiele więcej czynników.

To jak przy obliczaniu położenia i pędu cząsteczki. Albo jedno obliczysz dokładnie albo drugie. Nie można obliczyć obu wartości naraz aby były dokładne.

 

Dlaczego dzieci rosną tylko jedząc? Ponieważ ich organizm wykorzystuje to co potrzebuje, resztę wywala i nie przejmuje się bilansem.

 

Co do kardio, to mam małą wiedzę, ale z tego co czytałem kiedyś na kolorowych forach to wszyscy kulturyści wręcz boją się kardio bo myślą, że spali im to mięśnie. No chyba, że w ostatnim czasie coś się zmieniło.


  • 1

#77
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk
Ja zawsze mówię. Jeśli chodzi o cardio to wystarczy spojrzeć na długodystansowców i sprinterów. Wtedy staje się jasne, który typ wysiłku sprzyja tkance mięśniowej. Bo nie ulega wątpliwości, że i sprinter i dlugodystansowiec ma niski BF :)
  • 0

#78
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Tkanka tłuszczowa spala sie na odpowiednim heart rate, myslisz ze sprinterzy trenuja tylko biegi na max 60-100m?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 0

#79
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1,017 posts
  • LokalizacjaSieradz
Tkanka tłuszczowa spala sie na odpowiednim heart rate, myslisz ze sprinterzy trenuja tylko biegi na max 60-100m?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Nie ma sensu z nim dyskutować, jest zapatrzony w swoje teorie, i tak go nie przekonamy. ;)
  • 0

#80
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Tkanka tłuszczowa spala sie na odpowiednim heart rate, myslisz ze sprinterzy trenuja tylko biegi na max 60-100m?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Tkanka tłuszczowa spala się jak organizm może po nią sięgać i nie przeszkadza mu w tym insulina. Tkanka tłuszczowa to zmagazynowana energia, a nie magiczne wrota które otwierają się przy odpowiednim heart rate. Stworzysz odpowiednie warunki hormonalne to nie będziesz się tym musiał w ogóle przejmować :)

Druga sprawa że przerobiłem wszystkie akcje typu odpowiedni hr, wysiłek równy, tkanka spala się po 25 minutach, biegałem z pulsometrem itd. Wszystkie te bzdury przerobiłem na sobie. Już ich nie przerabiam, a tkanka tłuszczowa leci w dół jak trzeba. Powiecie, że znowu magia? Może magia, a może po prostu hormony. Sami oceńcie :)

Można też zwyczajnie spróbować, nooo ale do tego trzeba się nie bać, że się okaże, że to wszystko co robiliście do tej pory to bzdura ;) "Prawda was wyzwoli. Najpierw was wkurwi. Ale potem Was wyzwoli"
  • 0




1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users