Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Czy liczenie kalorii ma sens?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
105 odpowiedzi w tym temacie

#41
soldier

soldier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 166 postów
Czytam tą waszą dyskusję i stwierdzam jedno. Ci, którzy tak krzyczą o bezsensowności liczenia kalorii poprostu nigdy ich nie liczyli. Jeśli ktoś dzięki liczeniu kalorii osiąga wyniki to jak najbardziej ma to sens. Robiłem to długie lata i nikt mi nie powie że to bzdura, choćby nie wiem co i nie wiem gdzie wyczytał. Biochemia jest ciekawa i ma sens ale niech nie zamyka oczu na świat.

Cały świat sportów sylwetkowych liczy kalorie. Szkoda że nie wiedzą o tym, że to bez sensu. Pewnie ich wyniki byłyby dużo lepsze gdyby wiedzieli,że nie należy liczyć kalorii a należy być na diecie ketogenicznej lub co najwyżej low carb.

Wracając do tematu.
Zamiast liczenia kalorii mogę zaproponować coś czego trzymam się od jakiegoś czasu i co w zupełności wystarcza-liczenie węglowodanów. Nie chodzi o stanie z wagą i kalkulatorem w ręku. Po tygodniu człowiek wie, że może w ciagu dnia zjeść np. paczkę czy pół paczki kaszy gryczanej, brokuł i dwa pomidory itp.
Pilnując ilości węglowodanów, dbając trochę o resztę makro i odpowiednio posługując się treningiem można dużo zdziałać.
  • 1

#42
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Spoko, Kopernik też był za swoich czasów wyśmiewany, teraz wiemy, że to co mówił było prawdą. Także takim jak my nie pozostaje nic tylko czekać i robić swoje ;)


  • 2

#43
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

Czytam tą waszą dyskusję i stwierdzam jedno. Ci, którzy tak krzyczą o bezsensowności liczenia kalorii poprostu nigdy ich nie liczyli.

 

Poczytaj wcześniejsze tematy z Merfim XD


  • 0

#44
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Spoko, Kopernik też był za swoich czasów wyśmiewany, teraz wiemy, że to co mówił było prawdą. Także takim jak my nie pozostaje nic tylko czekać i robić swoje ;)

No wlasnie, a kontruktorom pierwszych samolotow mowino, ze maszyny ciezsze od powietrza nie maja prawa latac ;)

 

Liczenie kalorii to prastara teoria majaca ok 115 lat ale bedzie sie ciagle trzymac dobrze, bo od niej jest uzaleznionych mnostwo biznesow i galezi przemyslu, dlatego nie warto nikogo na sile przekonywac. Kto ma otwarty umysl i chce zyc latwiej ten sprobuje, przeciez Merfi na poczatku atakowal mnie zajadle ale zrozumial i od razu zaliczyl postep.

Oczywiscie wazniejszym aspektem jest zdrowie a restrykcje kaloryczne wiadomo prowadza do szybszego starzenia sie glownie zyl i naczyn krwionosnych, powodujac ich stwardnienie. Wiec nie ma sie co sprzeczac z tymi co licza, na razie niech sobie licza kalorie, potem beda liczyc na szybka wizyte u lekarza. A liste kulturystkow, ktorzy "umarli" za ten sport wrzucalem. Argument "Cały świat sportów sylwetkowych liczy kalorie" to typowy argument typu "miliony much jedza...wiadomo co", czyli zaden argument. Ludzie setki lat liczyli na liczydlach, po co im komputery?


  • 0

#45
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

Człowiek odżywiający się odpowiednio jest na optymalnych procesach hormonalnych i dzięki temu nie musi przejmować się tym czy jest na redukcji czy nie jest. Ciało samo będzie pilnować optymalnej tkanki.

Ja również buduję mięśnie z powodzeniem i nawet nie będąc na planie rozrostowym, a typowo siłowym tak jak pisałem nabrałem 1kg czystego mięśnia w 1,5 miesiąca. Nie trudno wyliczyć, że idąc tym tempem w rok zrobię 8kg. A co dopiero jak zacznę ćwiczyć na rozrost? Jednak ty dalej będziesz uważał, że trzeba liczyć. Spoko. Licz sobie. Też tam byłem :)

To napisz do nas za rok, wtedy się pochwalisz. A za rok ja również pochwalę się moimi efektami, może majlo też wrzuci tutaj swój progress za rok i wszyscy ocenimy kto zbudował więcej mięcha. Czy my którzy "błądzimy", czy ty który będzie jadł 800 kcal i będzie robił masę mięśniową, bo przecież je tylko wtedy kiedy jest głodny...

 

Wszyscy co próbowaliście wytłumaczyć tej drugiej stronie, że liczenie kalorii ma sens macie ode mnie po plusiku za starania, ale jak widać i tak będą obstawać przy swoim. :P

 

P.S. Nie chcę tu wywoływać żadnej wojny, ale już mnie to lekko zirytowało jak Merfi się tutaj wypowiada o tym swoim progresie w miesiąc. W miesiąc to na początku każdemu trochę ruszy, jak za 10 miesięcy nadal tak będziesz miał, wtedy mogę nawet nagrać filmik z przeprosinami na którym będzie widać moją twarz. Tylko bez liczenia kalorii, niech same hormony za ciebie pracują. :D


  • 0

#46
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

No wlasnie, a kontruktorom pierwszych samolotow mowino, ze maszyny ciezsze od powietrza nie maja prawa latac ;)

 

Liczenie kalorii to prastara teoria majaca ok 115 lat ale bedzie sie ciagle trzymac dobrze, bo od niej jest uzaleznionych mnostwo biznesow i galezi przemyslu, dlatego nie warto nikogo na sile przekonywac. Kto ma otwarty umysl i chce zyc latwiej ten sprobuje, przeciez Merfi na poczatku atakowal mnie zajadle ale zrozumial i od razu zaliczyl postep.

Oczywiscie wazniejszym aspektem jest zdrowie a restrykcje kaloryczne wiadomo prowadza do szybszego starzenia sie glownie zyl i naczyn krwionosnych, powodujac ich stwardnienie. Wiec nie ma sie co sprzeczac z tymi co licza, na razie niech sobie licza kalorie, potem beda liczyc na szybka wizyte u lekarza. A liste kulturystkow, ktorzy "umarli" za ten sport wrzucalem. Argument "Cały świat sportów sylwetkowych liczy kalorie" to typowy argument typu "miliony much jedza...wiadomo co", czyli zaden argument. Ludzie setki lat liczyli na liczydlach, po co im komputery?

To mi się spodobało, hahah. Dokładnie tak samo jest z tymi liczydłami i liczeniem kalorii, dobre porównanie. Ludzie tyle lat liczyli na liczydłach, ale komputery są dlatego, że liczy się szybciej i efektywniej, dokładnie po to liczy się kalorie dla szybszych i efektownych wzrostów masy mięśniowej, dziękuję, dobranoc. :)


Użytkownik Mateusz01 edytował ten post 19 lutego 2016 - 20:44

  • 0

#47
Xiaoyum

Xiaoyum

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 010 postów

To napisz do nas za rok, wtedy się pochwalisz. A za rok ja również pochwalę się moimi efektami, może majlo też wrzuci tutaj swój progress za rok i wszyscy ocenimy kto zbudował więcej mięcha. Czy my którzy "błądzimy", czy ty który będzie jadł 800 kcal i będzie robił masę mięśniową, bo przecież je tylko wtedy kiedy jest głodny...


Chyba nigdy nie słyszałeś o treningu układu nerwowego. Merfi trenuję czystą siłę. Aktualnie wykonuje system 2x5 4 razy w tyg. Co łącznie daje 8 serii w ciągu tygodnia ! No rzeczywiście bardzo dużo. Żeby mięśnie w ogóle pobudzić do rozrostu ro te 8 serii to jest minimum w ciągu jednego treningu. Budowanie mięśnia opiera się na bardzo dużej objętości treningowej. A 8 serii w tyg to jest naprawde bardzo mało. Była pewna historia o kolesiu którym wszyscy sie zachwycali bo miał niesamowite osiągi. Ważył 150 kg. Za jakiś czas inny gościu o wadze ok 60 kg ustanowił taki sam rekord- ćwiczył układ nerwowy. Wiec takie porównania są nie na miejscu. Ja sam zajmuje się treningiem siłowym i pomimo tego że jestem o jakieś 50 % silniejszy to moja waga cały czas stoi w miejscu. Jakbym zwiększył objętość to podejrzewam że od razu by poszła do góry. Oczywiście nie wiem jaka będzie przyszłość i czy Merfi nadal będzie ćwiczyć tylko siłę ale narazie stwierdzam jak teraz jest.
  • 0

#48
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

Ile to już stron w tym dziale przepełnia ta sama dyskusja na ten sam temat, kilkaset ? XD

tumblr_ljh0puClWT1qfkt17.gif


  • 1

#49
soldier

soldier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 166 postów
Salute wiesz dobrze że nie liczenie ma na to wpływ a jakość i ilość tego co spożywamy. Liczyć można będąc na kazdego rodzaju diecie i spozywajac zarówno 1000 kcal jak i 5000 kcal. W liczeniu nie chodzi o głodowanie.

Różnica między kimś kto ma podobne do twojego podejście a osobą liczącą i będącą na low carbie polega tylko na tym że ty jesz po to żeby nie być głodnym a druga osoba je tyle ile powinna zjeść zeby nabierać masy lub się redukować bo wie ile czego ma zjeść. Jecie dokładnie to samo bo znacie zródła dobrych makroskładników.
  • 1

#50
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

czy ty który będzie jadł 800 kcal i będzie robił masę mięśniową, bo przecież je tylko wtedy kiedy jest głodny...

A kto ci powiedział, że tyle jem? Człowieku ja ćwiczę siłowo 4 razy w tygodniu, do tego mam baseny, sauny, spacery z rodziną, koncerty etc. :) żaden organizm nie poprosi o 800 kalorii gdy ma tyle wysiłku :) Zazwyczaj na śniadanie jem 4-5 jajek, kawę z masłem ok. 40g, ze 100g boczku i 200ml śmietany 30%. Lubisz liczyć to sobie policz ile to kalorii :) drugi raz głodny się robie po treningu ok 17-18 i wtedy też jem. Do syta i ile trzeba. Chyba, że nie jestem, co się zdarza. Wtedy nie jem bo trzeba "dobić kalorie" :D

czillout prawda. Oj prawda :D
  • 0

#51
rolex83

rolex83

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 87 postów
Trochę jałowa gadka. Liczący kalorie może mieć równowagę hormonalną. Ketogenik może mieć przypadkiem BTW jak Liczący kalorie ... Liczący kalorie może je czerpać że złych źródeł i sobie szkodzić itd.
Mnie głównie interesuje redukcja więc nie będę się wypowiadał w temacie masy. Chociaż o tym sporo czytałem. Liczyłem kalorie przez ok pół roku. Efekt był. Ale równocześnie pilnowałem węglowodanów więc nie wiem co było kluczowe. Ale przyszedł moment w którym nawet 1200 kcal nie pozwalało mi redukować. Miałem ok 90 kg. Po wskazówkach Salute! i przeczytaniu kolejnych pozycji postanowiłem zwiększyć michę głównie tłuszczami. Przestałem liczyć. Efekt? Teraz mam 80 kg przy 183 cm wzrostu. Dodam że w tamtym czasie nie ćwiczyłem. Uważam że nie powinno się komplikować tam gdzie nie trzeba.
  • 0

#52
soldier

soldier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 166 postów

Czillaut to prawda i przyznam, że trochę to męczące. Gdzie nie wejdziesz w dziale odżywianie toczy się ta sama wojna. Staram się nie włączać w tego typu dyskusje bo wiem że na każdą teorię można znaleźć dwie mówiące coś zupełnie przeciwnego ale czasem nie da się uniknąć ataku " biochemików" kiedy np. chce się coś komuś doradzić ;)

 

Biochemicy - bez urazy... ;)


  • 1

#53
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Ten temat będzie wałkowany tak długo jak będzie istniało to forum, za każdym razem znajdzie się ktoś kto zapyta o liczenie mikro, makro, kcal i kij wie co tam się jeszcze liczy i uwzględnia w bilansach i uruchomią się obie strony konflikyu.

Tak sobie patrzę teraz na mojego czteromiesięcznego synka. Nie liczy kcal, nawet nie wie co to jest. Nie zna swoje zapotrzebowania na codzienną ilość tych wspaniałych kcal. Je dużo i wtedy kiedy chce i potrzebuje. A rośnie jak na drożdżach. Ciekawe zjawisko...

Kiedyś liczyłem kcal żeby zrzucić brzuch. Ważyłem wtedy jakieś 110kg. Zrobiłem sobie dietkę 1500kcla. Jedyne co osiągnąłem to frustrację po 2 miesiącach. Zrzuciłem 15kg czegoś, nie wiem czego bo brzuch  jak był wielki takl pozostał wielki, tak samo cycki. Więc jak dla mnie oprócz logicznych argumentów podanych w linku od Merfiego argumenty doświadczalne mówią same za siebie.

Poza tym, już kiedyś pytałem na forum o to. Jak z przybliżonego wzoru, z przybliżonych i subiektywnych współczynników ktoś kto liczy che otrzymać dokładną wartość swojego zapotrzebowania? W tych wspaniałych wzorach nie uwzględnia się tak wielu równie ważnych współczynników że dokładność tych wyliczeń jest żadna.


  • 0

#54
soldier

soldier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 166 postów

Po waszych postach wnioskuję, że za dużo z redukcją wasze diety wspólnego nie miały a raczej więcej z głodówką. Nie dziwie się, że nie osiągnęliście zamierzonego rezultatu. Obcinanie kalorii w trakcie redukcji to ostatni krok. Wcześniej trzeba wykonać kroki w kierunku chociażby zmiany treningu, proporcji makroskładników itp a dopiero wtedy brać się za obcinanie. Obciąć zawsze się zdąży. Facet ważący 90 kg kończy redukcję na bilansie ponad 2000 a nie zaczyna. 

Eragon 1500 kcal  to bilans skromny dla 50 kg kobiety a nie dla 110 kg faceta. Jakiej reakcji organizmu spodziewałeś się na głód...?

 

Dlatego ludzie liczący kalorie kojarzeni są z ludźmi głodującymi. 


  • 1

#55
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 postów
cfc1d3d8ae4f370b2f608de90ae7cce1.jpg

Prosze merfi, progres w przeciągu 9,5 msc. Ale przeciez liczenie kalorii to bez sens


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 1

#56
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

cfc1d3d8ae4f370b2f608de90ae7cce1.jpg

Prosze merfi, progres w przeciągu 9,5 msc. Ale przeciez liczenie kalorii to bez sens


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Piękny progres. Juz podziwiałem gdzieś :)
Nie zmienia to faktu, że to samo zrobiłbyś jakbyś porządnie jadł, słuchając organizmu. Tak liczenie jest bez sensu i kiedyś to zrozumiesz :)
  • 0

#57
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Po waszych postach wnioskuję, że za dużo z redukcją wasze diety wspólnego nie miały a raczej więcej z głodówką. Nie dziwie się, że nie osiągnęliście zamierzonego rezultatu. Obcinanie kalorii w trakcie redukcji to ostatni krok. Wcześniej trzeba wykonać kroki w kierunku chociażby zmiany treningu, proporcji makroskładników itp a dopiero wtedy brać się za obcinanie. Obciąć zawsze się zdąży. Facet ważący 90 kg kończy redukcję na bilansie ponad 2000 a nie zaczyna. 

Eragon 1500 kcal  to bilans skromny dla 50 kg kobiety a nie dla 110 kg faceta. Jakiej reakcji organizmu spodziewałeś się na głód...?

 

Dlatego ludzie liczący kalorie kojarzeni są z ludźmi głodującymi. 

 

Nie chodziłem głodny, a przynajmniej nie bardziej niż teraz. Ale dobrze, że wiesz lepiej ode mnie jak się wtedy czułem ;)


  • 0

#58
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

Soldier ma rację. Na redukcji obcinanie kalorii to ostatnia rzecz jaką powinniście robić dopiero wtedy kiedy treningi kardio przestają już dawać efekty w postaci spadku masy. Dlatego nas nie rozumiecie, bo macie złe doświadczenia z liczeniem kalorii, które wynikały z waszej małej wiedzy (bez urazy, ale to prawda skoro 110 kg. facet redukuje przy 1500 kcal). Gdybyś zastosował chociażby tak ostatnio popularną reverse diet i kiedy treningi kardio przestawały by dawać efekty zacząłbyś odejmować co tydzień po 50 - 100 kcal to po kilku tygodniach też dobiłbyś do tej swojej wymarzonej wagi. A co do tego, że traci się czas na liczenie itp. to już się wypowiedziałem, po tygodniu, dwóch wiesz już mniej więcej co musisz zjeść żeby zgadzało się to z twoim bilansem, więc tak naprawdę liczysz tylko przez pierwsze 2 tygodnie maksimum, a wy ciągle hejtujecie ten sposób. :)


  • 0

#59
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Owszem, moja wiedza była wtedy mała, trochę poczytałem co piszą na internecie żeby zrzucić trochę zbędnego balastu, dobiłem wtedy do 96kg ( mniej więcej tyle ile wtedy chciałem), jak to możliwe, że zrzuciłem wtedy tyle, skoro wnioskuję z tego co piszecie, że nie powinienem?

Cardio miałem aż nadto, pracowałem wtedy w pizzerii i wystarczająco się musiałem nabiegać.


  • 0

#60
soldier

soldier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 166 postów

Eragon bez urazy...

 

Chodziło mi o to co się działo w twoim organizmie a nie o to że się na siłę głodziłeś. 1500 kcal dla chłopa ważącego 110 kg to przynajmniej o połowę za mało.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych