Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Czy liczenie kalorii ma sens?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
105 odpowiedzi w tym temacie

#21
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

Ja wcale nie przeczę, że nie trzeba dobrze zjeść. Oczywiście, że trzeba ponieważ jedzenie to przede wszystkim energia na trening i regenerację organizmu oraz budulec niezbędny do jej przeprowadzenia. Jeść trzeba dużo i tyle ile organizm się domaga. Natomiast liczenie kalorii, narzucanie sobie jakiegoś stałego przypływu jedzenia, mierzenie w 5 posiłków i obżeranie się ponad (czyli tak zwany surplus kaloryczny) to jest jedna wielka bzdura :) Wszystko co zjesz ponad to co potrzebuje Twój organizm i tak zostanie odłożone w tkankę tłuszczową albo wydalone. Inaczej mówiąc - to że zjesz 100 gram ww więcej niż potrzebujesz i tak nie zbuduje Ci ani grama mięśnia więcej tylko dlatego, że to zjadłeś :)

Ale wiadomo, że każdy działa i robi jak chce. Nałogowi palacze przekonują sami siebie codziennie, że palenie tak nie szkodzi bo przecież każdy zna dziadka co ma 100 lat i pali. Nie zmienia to ani trochę faktu, że palenie szkodzi i tyle :)

Jeżeli to będą puste węglowodany, oczywiście,  że nie, ale jeżeli węglowodany te będą pochodziły z np. ryżu i pozostałe makroskładniki będą się zgadzać to oczywiście, że zbuduje to mięśnie jeżeli będzie do tego dobry bodziec w postaci treningu. Jedzenie 5 i więcej posiłków dziennie to przecież dawno obalony mit na siłowni i nikt normalny go nie stosuje. Mit ten wziął się z tego, że kulturyści tacy jak Ronnie Coleman zjadali nawet po 10 posiłków dziennie (wstawał nawet o 2 w nocy, żeby zjeść), ale robili to dlatego, że mieli oni ogromne ilości kalorii do pochłonięcia więc nie mogli tego rozbić tylko na 3 posiłki i musieli dzielić na więcej.

 

Oczywiście każdy ma swoje zdanie, najlepiej będzie jeżeli będziemy po prostu robili to co nam przynosi efekty i nie przeszkadzali sobie nawzajem. Po prostu chciałem pokazać, że liczenie kalorii nie jest takie złe. Po jakimś czasie liczenia kalorii, już ich nie musisz liczyć więc to żaden chory obowiązek. Po jakimś czasie już wiesz mniej więcej ile masz zjeść żeby nabierać mięśni. Wszystko sprowadza się do jednego, musisz poznać swój organizm, a potem możesz z nim zrobić co tylko zechcesz, będziesz wiedział co jak na niego działa i ile czego potrzebujesz. Ale najpierw najlepiej zacząć z liczeniem kalorii, potem już jest tylko łatwiej i odchodzimy od kalkulatora i sami jemy z automatu tyle ile potrzebujemy. :)


  • 0

#22
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

 Ale najpierw najlepiej zacząć z liczeniem kalorii, potem już jest tylko łatwiej i odchodzimy od kalkulatora i sami jemy z automatu tyle ile potrzebujemy. :)

Najpierw najlepiej jest zacząć od jedzenia tyle ile się potrzebuje. Do tego nie potrzeba ani kalkulatora, ani kalorii, ani wzorów. Jedyne co potrzeba to słuchać swojego organizmu. Jestem głodny - jem. Nie jestem głodny - nie jem.

Ani puste węglowodany, ani pełne węglowodany, ani nawet super hiper pełne węglowodany dostarczone w nadmiarze do Twojego organizmu nie zbudują Ci ani grama mięśnia ponieważ to nie one budują mięśnie :) Tkankę tłuszczową za to budują wyśmienicie - szczególnie ich nadmiar :)


  • 0

#23
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

Najpierw najlepiej jest zacząć od jedzenia tyle ile się potrzebuje. Do tego nie potrzeba ani kalkulatora, ani kalorii, ani wzorów. Jedyne co potrzeba to słuchać swojego organizmu. Jestem głodny - jem. Nie jestem głodny - nie jem.

Ani puste węglowodany, ani pełne węglowodany, ani nawet super hiper pełne węglowodany dostarczone w nadmiarze do Twojego organizmu nie zbudują Ci ani grama mięśnia ponieważ to nie one budują mięśnie :) Tkankę tłuszczową za to budują wyśmienicie - szczególnie ich nadmiar :)

Powiedziałem, że węglowodany budują mięśnie? Mówiłem też o innych makroskładnikach, czytaj ze zrozumieniem. Mięśnie odżywiają się białkiem i regenerują dzięki niemu, nadwyżka kaloryczna mówi organizmowi żeby coś zaczęło się dziać i zmieniać, a trening i hormony decydują o tym, czy będziemy się zalewać tłuszczem, czy zbudujemy mięcho. Nie zaśmiecajmy już tematu, bo tutaj się wywiązała spora dyskusja przez nasze odmienne zdania. :P


  • 0

#24
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

nadwyżka kaloryczna mówi organizmowi żeby coś zaczęło się dziać

Tutaj się zgadzamy. Nadwyżka kaloryczna pochodząca z ww mówi organizmowi, że trzeba odłożyć na potem. Dlatego właśnie nadmiar cukru jest od razu pakowany w tkankę tłuszczową :)


  • 0

#25
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Mięśnie odżywiają się białkiem

Nie bardzo rozumiem, mozesz rozwinac?
 

nadwyżka kaloryczna mówi organizmowi żeby coś zaczęło się dziać i zmieniać, a trening i hormony decydują o tym, czy będziemy się zalewać tłuszczem, czy zbudujemy mięcho.

Pomieszales przyczny ze skutkami i dodales do tego nieistniejace wartosci. Dla organizmu nie istnieja kalorie, istnieje wylacznie ATP jako zrodlo energii dla wszystkich komorek ciala.

Moge ci wkleic badanie, gdzie badana grupa tyla na 2000 kalorii a chudla na 2600. Czary?


  • 0

#26
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

Nie bardzo rozumiem, mozesz rozwinac?
 

Pomieszales przyczny ze skutkami i dodales do tego nieistniejace wartosci. Dla organizmu nie istnieja kalorie, istnieje wylacznie ATP jako zrodlo energii dla wszystkich komorek ciala.

Moge ci wkleic badanie, gdzie badana grupa tyla na 2000 kalorii a chudla na 2600. Czary?

Po pierwsze - tyła, nie budowała mięśni, więc nie wiem co to ma wspólnego z budowaniem masy mięśniowej. Po drugie, napisałem, że liczenie kalorii działa na większość, a nie na wszystkich. Po trzecie, masz informacje, czy byli zdrowi, chorzy, jaki mieli trening? Nie. Na budowanie masy mięśniowej wpływ ma wiele czynników, nie tylko hormony, ale też dobra dieta, trening, regeneracja i wiele innych więc ktoś kto liczy kalorie, ma sprzyjające hormony do budowania mięśni, ale nie ma regeneracji i ich nie zbuduje. To wszystko nie jest takie proste jak wy próbujecie udowodnić, że wystarczą hormony... Ja już kończę odpisywanie tutaj, bo nie chcę żadnych kłótni czy coś, ani nie chcę zaśmiecać tematu, każdy robi jak chce i na każdego działa co innego. ;)


  • 0

#27
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Ustalmy jedno: bez treningu, niezaleznie od tego co, ile i jak bedziesz jadl nie zyskasz ani grama masy miesniowej. Wiec ile bys kalorii nie dodal, odjal czy pomnozyl to nie przelozy sie to na mase miesniowa. Widac zatem, ze  czegos brakuje w tym rownaniu. Oczywiscie jezeli ktos sie patologicznie zatuczy to zyska tez mase miesniowa od samego jedzenia, a to z powodu tego, ze do dzwigania wiekszej masy cialo zbuduje wiecej miesni, czyli zaadaptuje sie do istniejacych warunkow.

To takie proste nie? Gdzie tu sa te kalorie, w ktorym miejscu?

 

Druga sprawa to dzieci, najlepsze do przykladu sa te z Afryki, glodujace - niezaleznie jak beda glodowac i przymierac glodem to i tak beda rosnac. Beda coraz wieksze i ciagle niedozywione, wiec gdzie tutaj sa te kalorie, przeciez na takim permanentnym i wielkim minusie kalorycznym to nie ma czarow - nie powinny rosnac a jednak rosna. Co je pcha do tego wzrostu jezeli ciagle sa glodne? Czary czy hormony?

Normalne dzieci, np tu w Polsce tez nie  licza kalorii i potrafia rosnac caly czas i byc szczuple, a kompletnie nie maja pojecia o kaloriach. Znowu czary czy hormony?


Użytkownik Salute! edytował ten post 19 lutego 2016 - 14:25

  • 0

#28
rolex83

rolex83

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 87 postów

Zresztą nawet jeżeli by się liczyły kalorie to nie jesteśmy w stanie określić zapotrzebowania dla każdego dnia. A skoro tak, to jak manipulować +500/-500 kcal? Zresztą nie wyobrażam sobie pakować w siebie żarcia kiedy nie jestem głodny. No chyba że na insulinowym rushu. Wtedy człowiek jest ciągle głodny.


  • 0

#29
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1 017 postów
  • LokalizacjaSieradz

Napisałem, że wszystko jest od siebie zależne, hormony, jedzenie, trening, regeneracja i wiele innych. Kolejny raz powtarzam co to ma do budowania masy mięśniowej, że dzieci w Afryce rosną? One nie budują mięśni tylko rosną pod kątem wzrostu itp., to się dzieje przez hormon zgadzam się oczywiście, ale przecież nie napisałem nic przeczącego do tej pory. Ja mówię o budowaniu masy mięśniowej nie o rośnięciu, tyciu, byciu szczupłym. Nie wiem, czy to ze mną coś nie tak, czy z wami, bo dajecie mi dowody kompletnie nie na temat. Mi chodzi o to, że samymi hormonami nikt nie zbuduje masy mięśniowej - tak w skrócie, a wy próbujecie udowodnić, że tak nie jest... Znowu przykład z kulturystycznego świata, Jasio który chce być wielkim klocem nie urośnie od sterydów jeżeli nie będzie trzymał michy i miał odpowiedniego treningu, tak samo jeżeli miałby złe hormony do budowania masy a trzymałby michę to też by nie urósł. Nie rozumiem was na prawdę, czemu to wszystko od siebie rozdzielacie, przecież te czynniki osobno gówno nam dadzą a nie masę mięśniową, dopiero razem kiedy dbamy o michę, mamy dobre hormony, regenerację i inne wtedy nabieramy mięśni.

 

Teraz już naprawdę urywam dyskusję. :)


  • 0

#30
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

 One nie budują mięśni tylko rosną pod kątem wzrostu itp

Aha, wczesniej napisales  "miesnie odzywiaja sie bialkiem" teraz to. Faktycznie szkoda czasu na takie dyskusje.

 

Poswiece jeszcze tylko czas temu zdaniu

Mi chodzi o to, że samymi hormonami nikt nie zbuduje masy mięśniowej - tak w skrócie, a wy próbujecie udowodnić,

 

Raczej ty nie rozumiesz tego co sie tu pisze. Miesnie rosna wylacznie od treningu, trening to proba adaptacji organizmu, jego tkanek i komorek do nowej sytuacji, gdzie jest nowe srodowisko zmuszajace do ciezkiej pracy. Dlatego drwale maja rozbudowane rece niezaleznie od tego ile i co jedza. Wtedy pod wplywem cwiczen organizm uwalania odpowiednie hormony, ktore odpowiadaja za rozrost miesnia.

A micha to wplyw na hormony a nie jakies kalorie, np zjedzenie cukru spowoduje wyrzut hormonu zwanego insulina niezaleznie od ilosci kalorii jakie bedzie mial ten cukier. 


  • 0

#31
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Bo nie potrafisz zrozumieć, że dbanie o michę i liczenie kalorii to dwie osobne sprawy. Dbanie o michę i o odpowiednie jedzenie na talerzu jest jak najbardziej okej. Liczenie kalorii to bzdura, która NIC nie zmienia w kontekście pierwszego :) Po prostu. Otwórz umysł to to do Ciebie dotrze ;)


  • 0

#32
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1 391 postów

Micha to micha, kalorie to tylko taka koslawa proba oszacowania ladunku energetycznego jaki zawiera ta micha za pomoca jednostek stworzonych do wyrazania ilosci ciepla. Weglowodan moze miec te 4 kalorie (a scislej kazdy ma inna ilosc bo glukoza 3,73 a skrobia 4,12) ale w zaleznosci od warunkow, dostepu tlenu, rodzaju wysilku (tlenowy, beztlenowy) moze z tego wyjsc albo 2 albo nawet 8 jednostek ATP.

 

Artur Shopenhauer, urodzony w Gdansku wybitny filozof kiedys powiedzial: Sa trzy fazy ujawniania sie prawdy. Najpierw prawda jest osmieszana, potem spotyka sie z gwaltownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistosc. I kazdy musi przez nie przejsc.


Użytkownik Salute! edytował ten post 19 lutego 2016 - 15:09

  • 0

#33
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 postów
Bo nie potrafisz zrozumieć, że dbanie o michę i liczenie kalorii to dwie osobne sprawy. Dbanie o michę i o odpowiednie jedzenie na talerzu jest jak najbardziej okej. Liczenie kalorii to bzdura, która NIC nie zmienia w kontekście pierwszego :) Po prostu. Otwórz umysł to to do Ciebie dotrze ;)


Jestem tego samego zdania, jakim prawem wypowiadasz sie o metodzie ktorej nie przemaglowales na swojej skórze. Po twojej budowie widze ze jestes endo i jestes zalany tłuszczem wiec dlaczego krytykujesz metodę liczenia kcal mimo tego tez nie byles w sytuacji kiedy tak naprawde chcesz zbudowac mase miesniowa?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 1

#34
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

Po twojej budowie widze ze jestes endo i jestes zalany tłuszczem wiec dlaczego krytykujesz metodę liczenia kcal

Po 1) te typy budowy to bzdura. Salute już wyżej tłumaczył dlaczego.
Po 2) jeśli dla Ciebie bf 14% to zalanie tłuszczem to gratuluję :)
Po 3) liczyłem.. ooooj liczyłem i na szczęście odkąd się z tego wyleczyłem nie dość, że jest progres jak trzeba to jeszcze jestem wolny od tych wszystkich "mądrości" fitnessowych :)

Tutaj ukłony w stronę Salute! ;)
  • 0

#35
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 postów
To odpowiedz mi na pytanie: kto ma wieksze doświadczenie w budowaniu masy mięśniowej, ten kto zbudował 10kg solidnej masy czy ten kto przytył w rok 1kg? Jak mozna mowic o rzeczach zupelnie nie mając o nich pojecia


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 1

#36
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

To odpowiedz mi na pytanie: kto ma wieksze doświadczenie w budowaniu masy mięśniowej, ten kto zbudował 10kg solidnej masy czy ten kto przytył w rok 1kg? Jak mozna mowic o rzeczach zupelnie nie mając o nich pojecia


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

A kto przytył w rok 1kg? Na nikogo takiego się nie powoływałem 😮
  • 0

#37
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 postów
To byl przykład, a z tego co widze po twoim instagramie jestes cale zycie na redukcji, wiec jakie masz doświadczenie dot budowania masy mięśniowej!? Ja zbudowałem 10kg w rok przy czym zredukowanej rowniez tkankę tłuszczowa. Zbudowałem wlasnie poprzez liczenie kcal. Gdybym jadl twoimi metodami dalej bym byl szara chuda myszka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 1

#38
czillaut

czillaut

    Advanced Member

  • Moderator
  • 993 postów
  • LokalizacjaPL

Nie każda wiedza musi zostać zdobyta empirycznie. Banalny przykład, u nas na uczelnii jest prowadzący pływanie, uczy mnie od 3 lat. Z średniego pływaka zrobił ze mnie instruktora pływania (za niedługo zdaję). Nigdy nie wszedł do wody, więc jak dla mnie w moich oczach może on wgl nawet nie umie pływać :D Da się? da się :P


  • 0

#39
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1 733 postów
  • LokalizacjaGdańsk

To byl przykład, a z tego co widze po twoim instagramie jestes cale zycie na redukcji, wiec jakie masz doświadczenie dot budowania masy mięśniowej!? Ja zbudowałem 10kg w rok przy czym zredukowanej rowniez tkankę tłuszczowa. Zbudowałem wlasnie poprzez liczenie kcal. Gdybym jadl twoimi metodami dalej bym byl szara chuda myszka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Człowiek odżywiający się odpowiednio jest na optymalnych procesach hormonalnych i dzięki temu nie musi przejmować się tym czy jest na redukcji czy nie jest. Ciało samo będzie pilnować optymalnej tkanki.

Ja również buduję mięśnie z powodzeniem i nawet nie będąc na planie rozrostowym, a typowo siłowym tak jak pisałem nabrałem 1kg czystego mięśnia w 1,5 miesiąca. Nie trudno wyliczyć, że idąc tym tempem w rok zrobię 8kg. A co dopiero jak zacznę ćwiczyć na rozrost? Jednak ty dalej będziesz uważał, że trzeba liczyć. Spoko. Licz sobie. Też tam byłem :)
  • 0

#40
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 postów
Powodzonka


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Użytkownik majlo edytował ten post 19 lutego 2016 - 19:21

  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych