Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Czy liczenie kalorii ma sens?


  • Please log in to reply
105 replies to this topic

#1
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Taki artykuł na ten temat:

https://www.facebook...70687343309030/

Pozdrowionka :)


  • 0

#2
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Gdybym nie liczył kalorii to nigdy bym nie przytył, nigdy nie zrozumiecie osoby o szybkiej przemianie materii, oczywiscie ze 3 tabliczki czekolady nie równają sie 300g ryżu. Trzeba wybierać produkty pełnowartościowe a wyliczanie kcal jest tylko przybliżana wartością ktora trzeba traktowac z dystansem ale ona o wiele bardziej ułatwia kontrolowanie żywności niz jakbysmy mieli tego nie liczyc.
  • 0

#3
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk
Żeby przytyć trzeba dużo jeść. Liczenie lub nie liczenie kalorii nie ma absolutnie nic do tego procesu :) To samo tyczy się chudnięcia czy budowania mięśni.
  • 0

#4
Guest_Clyde_*

Guest_Clyde_*
  • Gość

Gdybym nie liczył kalorii to nigdy bym nie przytył, nigdy nie zrozumiecie osoby o szybkiej przemianie materii, oczywiscie ze 3 tabliczki czekolady nie równają sie 300g ryżu. Trzeba wybierać produkty pełnowartościowe a wyliczanie kcal jest tylko przybliżana wartością ktora trzeba traktowac z dystansem ale ona o wiele bardziej ułatwia kontrolowanie żywności niz jakbysmy mieli tego nie liczyc.


Zgadzam się z tobą sam licze bez przesady nie patrze zeby wszystko bylo ok co do 1kcal, ale w jakims sposob mozna zjesc okreslona porcje jedzenia .
  • 0

#5
JoteMSW

JoteMSW

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 239 posts
  • LokalizacjaLBC

ja policzę z grubsza raz na jakiś czas, żeby zobaczyć ile zjadam, bo potrafię zjeść o połowę za mało i nawet nie zauważyć :)


  • 0

#6
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
To dziwne ze licząc jestem mniej najedzony niz jak nie liczę a podczas tego tyje a gdy nie liczę to nie tyje


Żeby przytyć trzeba dużo jeść. Liczenie lub nie liczenie kalorii nie ma absolutnie nic do tego procesu :) To samo tyczy się chudnięcia czy budowania mięśni.


  • 0

#7
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk
Psychika potrafi działać cuda. Nawet placebo często "działa" ;)

Pomijam, że kompletnie nie rozumiem tycia na siłe skoro organizm ma inną optymalną dla siebie tkankę tłuszczową. Po co ją na siłę zwiększasz?
  • 0

#8
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Idąc twoim tokiem myślenia po co trenujesz skoro organizm ma wystarczajaco sily zeby dźwignąć zakupy czy łopatę?


Psychika potrafi działać cuda. Nawet placebo często "działa" ;)

Pomijam, że kompletnie nie rozumiem tycia na siłe skoro organizm ma inną optymalną dla siebie tkankę tłuszczową. Po co ją na siłę zwiększasz?


  • 0

#9
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Taki artykuł na ten temat:

https://www.facebook...70687343309030/

Pozdrowionka :)

No ladna synteza tego co tutaj pisalem :)

 

Oczywiscie do wiekszosci a zwlaszcza do tych co licza nie dotrze, ale nie ma sie czym przejmowac, ktos musi miec gorzej zeby inni mieli lepiej :)

Myslenie dzisiaj nie jest w cenie, kazdy chce byc "typowym Kowalskim" i bezmyslnie wbijac we wzory stworzone dla ogolu, tak jakby kazdemu kazali nosic te same buty o tym samym rozmiarze. Zas zycie nie jest po to zeby sie katowac kalkulatorem i excelem, tylko zeby na imprezie czy weselu dobrze pojesc, popic i potanczyc a nie robic za wariata ;)


  • 0

#10
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Nikt nie ma na mysli latania z kalkulatorem i jedzenia co do 1kcal, chodzi o to zeby mniej wiecej wiedziec ile zjesc, co wy tam wiecie endo mądrale
  • 0

#11
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Idąc twoim tokiem myślenia po co trenujesz skoro organizm ma wystarczajaco sily zeby dźwignąć zakupy czy łopatę?


Ponieważ trenując ćwiczę ciało, zwiększam jego mobilność, siłę, wytrzymałość etc. Ty co osiągniesz jak przytyjesz oprócz nadmiaru niezdrowej tkanki tłuszczowej?
  • 0

#12
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Nie wierze w to co czytam. Skoro dla ciebie zwiększenie masy mięśniowej to tylko i wyłącznie tłuszcz to gratuluje.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 0

#13
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk
Pisałeś, że tyjesz. Tycie to nie jest nabieranie mięśni, a tłuszczu. Natomiast jeśli chodzi Ci o nabieranie masy mięśniowej to liczenie czy objadanie się w ogóle nie ma znaczenia. To hormony i trening budują mięśnie. Wystarczy jeść dobrze i do syta i zawierać w posiłkach białko zwierzęce. Liczenie bądź nie liczenie nic tu nie ma do rzeczy. :)
  • 0

#14
Salute!

Salute!

    Salute!

  • Zasłużony
  • 1,391 posts

Nikt nie ma na mysli latania z kalkulatorem i jedzenia co do 1kcal, chodzi o to zeby mniej wiecej wiedziec ile zjesc, co wy tam wiecie endo mądrale

Chodzi o to zeby zyc a nie liczyc, zwierzeta jakos nie licza i nie tyja. Zas co do tych mitologii endo, ekto czy mezo to tylko mity, w biochemii wyraznie stoi, ze geny uruchamiaja sie pod wplywem odpowiednich substratow w odpowiednich stezeniu. Przeszlem wszystkie etapy od endo, przez mezo do ekto i z powrotem. A przeciez tych  somatotypow czyli "typow metabolicznych" jest jeszcze wiecej, bo ta endo, ekto i mezo to jest klasyfikacja wg W.H. Sheldona.

Oprocz tego sa jeszcze takie:

wg Menouvriera: typ  brachyskeliczny, mezoskeliczny, makroskeliczny

wg Kretschmera: astenik, atletyk, pyknik

wg Sigmonda: typ oddechowy, typ trawienny, typ miesniowy, typ mozgowy

Wiec tak naprawde to ktore sa wlasciwe? :unsure:

 

Jezeli ktos sledzil pare lat temu blog trenera Drew Manninga Fit2Fat2Fit, gdzie przy niezlym wygladzie najpierw sie on zapasl a potem z powrotem odchudzil, to mozna popatrzec jak to latwo stac sie kazdym z typow w zaleznosci od tego co sie robi

drewfit2fat-300x157.png

http://fitback.pl/fi...drew-manning/76

 

 

No ale na razie jestes mlody i zaciagasz kredyty, wiec tematy tego typu nie musza cie interesowac i ja to zuoelnosci rozumiem. W twoim wieku tez mnie to guzik obchodzilo :)

 

 

A potem musialem te kredyty splacic i ciagle jeszcze splacam :huh:


  • 0

#15
majlo

majlo

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 200 posts
Pisałeś, że tyjesz. Tycie to nie jest nabieranie mięśni, a tłuszczu. Natomiast jeśli chodzi Ci o nabieranie masy mięśniowej to liczenie czy objadanie się w ogóle nie ma znaczenia. To hormony i trening budują mięśnie. Wystarczy jeść dobrze i do syta i zawierać w posiłkach białko zwierzęce. Liczenie bądź nie liczenie nic tu nie ma do rzeczy. :)


Chodzilo mi o przybranie masy mięśniowej, to logiczne bo nikt nie chce zbędnego tłuszczu :) wytłumaczcie mi prosze jak jesc zeby przytyć nie licząc kcal. Bo u mnie w przypadku 3 posilkow dziennie ( jem bardzo duzo, do syta) nie widze wzrostu masy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 1

#16
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Chodzilo mi o przybranie masy mięśniowej, to logiczne bo nikt nie chce zbędnego tłuszczu :) wytłumaczcie mi prosze jak jesc zeby przytyć nie licząc kcal. Bo u mnie w przypadku 3 posilkow dziennie ( jem bardzo duzo, do syta) nie widze wzrostu masy.

Masa mięśniowa to nie pączki na drożdżach i nie rośnie ona szybko. Jeśli ułożysz sobie plan typowo pod rozrost tkanki mięśniowej, będziesz jadł pożywne posiłki z dużą ilością tłuszczu i białka zwierzęcego i spał odpowiednio i dbał o komfort życia i regenerację to Twoja tkanka mięśniowa będzie rosła. Nie będzie to na pewno kg na miesiąc. Duże "wzrosty" czy to obwodów czy wagi w krótkim czasie i przy żarciu dużej ilości ww to nic innego jak zalewanie się tłuszczem, a nie przyrost tkanki mięśniowej. Potem zrobisz "redukcję" na lato, żeby "odkryć mieśnie" i efekt netto będziesz miał dokładnie taki sam jakbyś nie jadł dużej ilości ww i się zwyczajnie nie zalał.

Jak jeść? Bez chemii, bez konserwantów, bez cukru przede wszystkim. W drugiej kolejności jedz mniej węgli, a więcej tłuszczu i zadbaj o to, żebyś codziennie dostarczał sobie białko zwierzęce (jaja, boczek, podroby, wieprzowina, wołowina etc.). Jedz zawsze jak jesteś głodny bo to znak od organizmu, że potrzebuje energii lub budulca. To hormony i odpowiedni trening budują mięśnie. Nie jedzenie, a już na pewno nie liczenie jedzenia :)


  • 0

#17
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1,017 posts
  • LokalizacjaSieradz

Masa mięśniowa to nie pączki na drożdżach i nie rośnie ona szybko. Jeśli ułożysz sobie plan typowo pod rozrost tkanki mięśniowej, będziesz jadł pożywne posiłki z dużą ilością tłuszczu i białka zwierzęcego i spał odpowiednio i dbał o komfort życia i regenerację to Twoja tkanka mięśniowa będzie rosła. Nie będzie to na pewno kg na miesiąc. Duże "wzrosty" czy to obwodów czy wagi w krótkim czasie i przy żarciu dużej ilości ww to nic innego jak zalewanie się tłuszczem, a nie przyrost tkanki mięśniowej. Potem zrobisz "redukcję" na lato, żeby "odkryć mieśnie" i efekt netto będziesz miał dokładnie taki sam jakbyś nie jadł dużej ilości ww i się zwyczajnie nie zalał.

Jak jeść? Bez chemii, bez konserwantów, bez cukru przede wszystkim. W drugiej kolejności jedz mniej węgli, a więcej tłuszczu i zadbaj o to, żebyś codziennie dostarczał sobie białko zwierzęce (jaja, boczek, podroby, wieprzowina, wołowina etc.). Jedz zawsze jak jesteś głodny bo to znak od organizmu, że potrzebuje energii lub budulca. To hormony i odpowiedni trening budują mięśnie. Nie jedzenie, a już na pewno nie liczenie jedzenia :)

To teraz pochwal się ile przybrałeś na masie, że wypowiadasz się w tak jednoznaczny sposób? Ja osobiście nie słucham nikogo kto opiera swoją wiedzę o coś innego niż własne doświadczenie. Masz dużą wiedzę, okej, ale ile lat testowałeś jak to działa w praktyce? Sądzę, że kilka miesięcy. Po za tym każdy człowiek jest inny i nie na każdego będą działać te twoje porady. Liczenie kalorii działa dla większości, więc dlatego jest polecane. To co działa na ciebie nie musi działać na innych.


  • 0

#18
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Ja osobiście nie słucham nikogo kto opiera swoją wiedzę o coś innego niż własne doświadczenie.

Wiesz.. doświadczenie może Ci podpowiadać, że po wzięciu tabletki przeciwbólowej załatwiasz sprawę. Fakt jest jednak taki, że problem, który wywołuje ten ból dalej istnieje i dalej robi swoje - jedynie go nie czujesz :)

Czy tego chcesz czy nie Twoim organizmem rządzą hormony i to One odpowiadają za takie procesy jak spalanie tkanki tłuszczowej czy przyrost masy mięśniowej. Nawet jeśli będziesz chciał bardzo, bardzo mocno wierzyć w to, że to jednak jedzenie je buduje - to Twoje hormony i tak dalej będą robić swoje i zamieniać nadmiar ww na tkankę tłuszczową :) Tak to już jest.

Aha no i odpowiadając na Twoje pytanie. Jestem w trakcie planu treningowego na siłę, a nie na masę mięśniową jednak nawet pomimo tego ostatnie pomiary wykazały, że w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca zbudowałem ok 1kg czystej masy mięśniowej jednocześnie spaliwszy 1kg tkanki tłuszczowej. Jakbyś się dalej zastanawiał to "nie można budować mięśni paląc tkankę" to jest również bzdura powtarzana, przez gamoni z siłowni, którzy mają o tym takie pojęcie jak wyczytali z Men's Health i usłyszeli od Janka co ćwiczy pół życia ;)


  • 0

#19
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1,017 posts
  • LokalizacjaSieradz

Wiesz.. doświadczenie może Ci podpowiadać, że po wzięciu tabletki przeciwbólowej załatwiasz sprawę. Fakt jest jednak taki, że problem, który wywołuje ten ból dalej istnieje i dalej robi swoje - jedynie go nie czujesz :)

Czy tego chcesz czy nie Twoim organizmem rządzą hormony i to One odpowiadają za takie procesy jak spalanie tkanki tłuszczowej czy przyrost masy mięśniowej. Nawet jeśli będziesz chciał bardzo, bardzo mocno wierzyć w to, że to jednak jedzenie je buduje - to Twoje hormony i tak dalej będą robić swoje i zamieniać nadmiar ww na tkankę tłuszczową :) Tak to już jest.

Napiszę inaczej, zbuduj solidne mięcho słuchając swoich teorii i nie będę miał nic przeciwko zamieszczaniu takich postów na forum, a teraz wybacz, ale narazie przeprowadziłeś tylko redukcję (swoją drogą - gratuluję redukcji :)), więc w budowaniu masy nie masz zbyt wielkiego rozeznania i sam nie wiesz czy twoje teorie mają zastosowanie w praktyce. Ja wiem, że hormony też są potrzebne, w końcu gdyby nie były to kulturyści by się nimi nie faszerowali, a tak nie jest, ale hormony bez odpowiedniej ilości jedzenia też są niczym. Obie te rzeczy się uzupełniają, przyznasz mi rację, że np. koleś który wstrzykuję sobie hormon wzrostu, ale je tyle co dorodny indyk nie urośnie, albo w drugą stronę ktoś kto będzie miał sporą nadwyżkę, ale z kijowymi hormonami też nie urośnie. Aby wzrosła masa mięśniowa potrzebne są obie te rzeczy, dlatego kulturyści (specjaliści od nabierania nieludzkiej masy) mają i doskonałą dietę i doskonałe anaboliki żeby mieć potem na zawodach BF <8% przy wadze 130 kg. :) Co jak co, ale skoro oni zwracają uwagę na liczenie kalorii i hormony to musi coś w tym być, nie podważy tego chyba nikt?

 

I nie odbieraj tego jako atak czy coś, po prostu mamy inne zdanie. ;)


  • 0

#20
Merfi84

Merfi84

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,733 posts
  • LokalizacjaGdańsk

Ja wcale nie przeczę, że nie trzeba dobrze zjeść. Oczywiście, że trzeba ponieważ jedzenie to przede wszystkim energia na trening i regenerację organizmu oraz budulec niezbędny do jej przeprowadzenia. Jeść trzeba dużo i tyle ile organizm się domaga. Natomiast liczenie kalorii, narzucanie sobie jakiegoś stałego przypływu jedzenia, mierzenie w 5 posiłków i obżeranie się ponad (czyli tak zwany surplus kaloryczny) to jest jedna wielka bzdura :) Wszystko co zjesz ponad to co potrzebuje Twój organizm i tak zostanie odłożone w tkankę tłuszczową albo wydalone. Inaczej mówiąc - to że zjesz 100 gram ww więcej niż potrzebujesz i tak nie zbuduje Ci ani grama mięśnia więcej tylko dlatego, że to zjadłeś :)

Ale wiadomo, że każdy działa i robi jak chce. Nałogowi palacze przekonują sami siebie codziennie, że palenie tak nie szkodzi bo przecież każdy zna dziadka co ma 100 lat i pali. Nie zmienia to ani trochę faktu, że palenie szkodzi i tyle :)

 

 

Co jak co, ale skoro oni zwracają uwagę na liczenie kalorii i hormony to musi coś w tym być, nie podważy tego chyba nikt?

Powiedz mi w jaki sposób byki sprzed 100 lat, atleci, siłacze budowali mięśnie i siłę? Wtedy jeszcze nawet nie wiedziano, że jest coś takiego jak kaloria :D Wiedziano natomiast, że trzeba dużo ćwiczyć, spać i jeść. Myślisz, że wtedy goście przewracali się od podmuchu wiatru? ;>

A już na pewno dla mnie żadnym przykładem są kulturyści, którzy budują mięśnie na sterydach. Umówmy się, że wszyscy tak robią bo nie da się naturalnie zbudować niefunkcjonalnego mięśnia, który sprawia, że nie możesz się podrapać po dupie jak człowiek ;)


  • 0




1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users