Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Żona Kamaza czyli zdrowy kręgosłup po operacji


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1
Kamaz

Kamaz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 33 postów

Witam

 

Piszę  w imieniu mojej żony. Piszę ja dlatego że ona po prostu taka nie obyta w internetach ;) Nie miejcie mi tego za złe

 

Parę słów o żonie:

 

Wiek 33 lata

Waga: 64kg

Wzrost: 170cm

 

Uprawiane sporty: bieganie i pływanie na studiach, karate shorin-ryu (3 KYU, drugi niebieski pas) 5 lat, aerobic

Przebyte ciąże: 2 (to ważna informacja odnośnie kręgosłupa)

 

Po studiach niestety droga z karate które było najważniejszym sprortem rozeszła się. Założyliśmy rodzinę. Żona urodziła dwójkę dzieci. Niestety kręgosłup zniszczyła sobie sama nie dbając o niego. Myślę że ciąże mocno się do tego dołożyły. Następnym błędem prawdopodobnie było ćwiczenie w domu z Chodakowską. Było tam dużo podskoków i ćwiczeń obciążających kręgosłup. Później potoczyło się lawinowo. Ból kulszowy z promieniowaniem do nogi, rezonans i decyzja - należy operować - żadne ćwiczenia nie są w stanie cofnąć zmian. Żona miała operację w styczniu. Na dzień dzisiejszy myślę że może wrócić do treningu.

 

Zależy nam na - powrocie do formy, wagi, sprężystości ciała i przede wszystkim wzmocnienia mięśni kręgosłupa aby sytuacja nie powtórzyła. Kolejne kręgi są zagrożone.

 

Więcej o samej operacji i badaniu MR:

 

Na poziomie L3/L4 centralna i nieco bardziej lewostronna przepuklina tarczy miedzykręgowej uciska worek oponowy, bez konfliku korzeniowego

Na poziomie L4/L5 centralno-dwuboczna przepuklina tarczy międzykręgowej uciska worek oponowy z niewielkim zwężeniem otworów międzykręgowych, bez cech konfliktu korzeniowego. Zmiany zwyrodnieniowe stawów m-k i pogrubiałe więzadła żółte modelują tylno-boczne ściany worka oponowego.

Na poziomie L5/S1 centralno-prawostronna przepuklina tarczy międzykręgowej z pęknięciem pierścienia włóknistego i wypadanięciem masy przepukliny dokanałowo w kierunku strzałkowym na ok 7mm i ku dołowi pośrodkowo na długości ok 8mm. Masa przepukliny istotnie uciska worek oponowy i korzenie nerwowe środkanałowo- w większym stopniu uciśnięty prawy korzeń S1 śródkanałowo. Wpuklająca się tarcza mędzykręgowa z towarzyszącymi osteofitami tylno-bocznych krawędzi trzonów zwęża otwory międzykręgowe L5/S1 z zaznaczonym konfliktem korzeniowym śródotworowo- bardziej po prawej stronie

 

Pani która sporządzała opis stwierdziła że dawno nie widziała tak zniszczonego kręgosłupa u tak młodej osoby :(

 

Zastosowane leczenie:

Zabieg operacyjny. Foraminotomia. Eksploracja korzeni L5/S1 po prawej stronie. Dyscektomia

 

Tak jak pisałem wcześniej żona przejawie wielką ochotę do ćwiczeń. W ostatnich 2 dniach dołączyła do mojej obwodówki z mojego dziennika (kto czytał ten wie) ale mam obawy czy powinna wykonywać te ćwiczenia i czy sobie nimi nie zrobi krzywdy

 

Dlatego proszę o pomoc. Jak zacząć, na co zwrócić uwagę. Wszelka pomoc będzie mile widziana!

 


  • 0

#2
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Mi się wydaje, że powinniście pójść do dobrego fizjoterapeuty, bo lekarze boją się brać na siebie odpowiedzialność i powiedzą, że nie należy tego ruszać. A to jak wszyscy wiemy, najgorsze co może być. On powienien doradzić ćwiczenia, które Twoja żona będzie mogła bezpiecznie wykonywać. Lepiej na własną rękę nic nie róbcie bo możecie tylko pogorszyć sprawę. Możesz mu również pokazać ćwiczenia, które według Ciebie byłyby odpowiednie i po konsultacji z nim ostrożnie je wprowadzić.


  • 0

#3
Kamaz

Kamaz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 33 postów

No właśnie w tym sęk że nasz lekarz - raczej jeden z lepszych specjalistów jak chodzi o kręgosłup stwierdził że tak na prawdę to żona może już wszystko ćwiczyć 0o

Wygląda na to że jak chodzi o operacje jest faktycznie jednym z lepszych fachowców w Poznaniu lecz samo podejście do pacjenta/klienta ma średnie.

Mam nadzieję że Justyna zaproponuje żonie jakieś ćwiczenia typu pilates które żonie nie zaszkodzą a już wprowadzą ją w dobry humor. Brakuje jej ćwiczeń i źle się czuje ze swoim ciałem. Ona jest twardzielką i to mnie martwi bo narzuca sobie za duże tempo - w tym moja rola aby ją chamować

 

Dzięki za dobre słowo. Mamy w rodzinie fizjoterapeutę ale niestety jest we Francji. Muszę nad tym pomyśleć, z tym że chodzenie po lekarzach to nas przeraża...


  • 0

#4
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

To już jakieś podłoże do dalszych rozmów macie ale jak masz możliwość kontaktu chociażby mailowego to wykorzystaj to. Myślę, że nie odmówi. Z tymi lekarzami to jest tak, że oni znają się tylko na leczeniu ale niekoniecznie na usprawnianiu człowieka, jak to powiedziała siostra fizjoterapeutka mojej znajomej lekarki, że fizjoterapeuci naprawiają błędy ortopedów. Najlepiej by było mieć kilka opinii i z nich coś sklecić sensownego. Jeden zna się lepiej od drugiego i bardzo często mówią, że wszystko jest dobrze i w zasadzie to czego my od nich chcemy, ale w rzeczywistości jest jednak inaczej.

 

Jak chodzięłm z nadgarstkiem po ortopedach to trzech mi powiedziało że tylko rekę przeciążyłem i nic mi nie jest, dopiero prywatnie zrobione usg wykazało pękniętą torebkę stawową, ale i w tym wypadku lekarz nie zalecił nic oprócz maści i oszczędzania ęki w pracy a wiadomo jak gto w życiu wygląda.

Jestem też po tegorocznej operacji żylaków i mi lekarz na kontroli(inny, niż ten co mnie operował) powiedział po dwóch tygodniach po operacji, że jak najbardziej mogę ćwiczyć, że jest to nawet wskazane, jednakże nawet teraz mi noga trochę puchnie (a minęło już 4 miesiące), a moja mama pytała lekarza który mnie operował i powiedział( po trzech miesiącach po operacji) że taki stan może występować dlatego że za szybko wróciłem do pracy po miesięcznym l4.

Więc co do wiedzy lekarzy na temat uspawniania i powrotu do ruchomości byłbym ostrożny.

 

Najważniejsze żeby się nie poddawać i nie załamywać. Myślę, że Justyna ma duże szanse zachęcić Twoją żonę do pilatesu, który będzie dobrym wstępem do dalszej zabawy, może też poszukać jakiś zajęć typu tai chi, bardzo fajna forma ruchu, nie obciążająca ciała. Jeżeli jesteści z Poznania to polecam zazanajomić się z oferta sttc w poznaniu, zającia prawie nic nie kosztują, a mogą być początkiem całkiem fajnej pasji jak u mojej żony ;) sam chodzę na zajęcia i są całkiem fajne :)


  • 1

#5
Kamaz

Kamaz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 33 postów

Tak jesteśmy z Poznania - muszę poczytać o tym Tai Chi :) Brzmi freakowo :) Ale w ostatnich 2 miesiącach zrobiłem tyle nowych rzeczy że dlaczego miałbym i tego nie spróbować. A skoro żona ćwiczyła kiedyś karate i jest zafascynowana tamtejszą filozofią to pewnie i tai chi dobrze by przyjęła.

Myślę że tego fizjoterapeuty faktycznie nie powinniśmy odpuścić. Czy potrafisz kogoś polecić z Poznania? (może być PW)

Myślałem również o jodze dla żony. Pomysłów jest dużo tylko wszystko fajnie dograć.

Czy mógłbyś napisać coś więcej o tym tai chi? Szkoda trochę że nie ma tych zajęć bliżej mojego fyrtla :)

A tak przy okazji to powrotu do zdrowia życzę :)


  • 0

#6
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1 013 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny
Macie może w domu piłkę do fitness? Taką dużą?
  • 1

#7
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Niestety nie znam nikogo z Poznania i okolic więc tu nie pomogę. Jeśli chodzi o jogę to odradzam ale z aspektów filozoficznych, za dużo się naczytałem swego czasu o opętaniach i powiązaniach jogi z siłami nadprzyrodzonymi, że nie mogę jej polecić z racji bycia katolikiem. Z tai chi (zwłaszcza to, o którym napisałem gdyż pozostawiono w nim sam ruch usuwając filozofię) w tym względzie jest równie skomplikowane ale po czytaniu różnych tekstów jestem je w stanie zaakceptować. Nieststy jejt to trudnyt temat dla każdego do rozważenia indywidualnie. Jak dla mnie wszystkie sztuki wschodu, które są nauczane razem z filozofią są bardzo niebezpieczne, ale to już zupełnie inny temat ;)

 

Jeżeli chodzi o samo tai chi to są to powolne ruchy które mają na celu poruszyć wszystkie mięśnie, a zwłaszcza nacisk na naszych zajęciach kładzie się na biodra i właśnie kręgosłup. Na naturalne ułożenie i rozciągnięcie kręgosłupa i całego ciała. Nie ma się co zrażać że często jest to wiązane z gimanstyką dla staruszków, głównie oni przeważają na zajęciach, ale zdażają się też młodsi, ja i żona mamy po 27 lat ;) a najlepiej jak zajżysz na ich stronę, tam będzie szczegółowiej napisane, są też numery telefonów pod któymi lepiej obyci udzielą Wam odpowiedzi na wszystkie pytania :) polecam też pójśc na jedne czy dwa zajęcia dla sprawdzenia czy Wam to odpowiada, ja chodzę tylko po to żeby się poruszać no i troszkę ze względu na żonę ale jestem raczej laikiem  w tych sprawach.

 

Dziękuję i żonie również życzę powrotu do pełni zdrowia, najważniejsze to się nie załamywać, mnie też sporo pomaga wiara. Wiara, że jest Ktoś nad nami kto może nam pomóc i w pełni nas uzdrowić, a przynajmniej nauczyć nas z tym żyć. W życiu nic nie dzieje się przypadkiem i wszystko ma swój cel :)


Użytkownik eragon3d edytował ten post 29 czerwca 2015 - 22:39

  • 0

#8
Kamaz

Kamaz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 33 postów

Justyna mamy pilkę dużą taką do skakania tj z uszami :) Czy taka może być?


  • 0

#9
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1 013 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Tak : ) Bardzo Was przepraszam, mam teraz ogrom pracy, zaczynam nowy projekt i nie mam czasu nawet ćwiczyć :/ Za jeden - dwa dni ogarnę się i napiszę. Nie chcę tak byle jak odpisywać. Tylko napiszę, że nie polecam robienia brzuszków na piłce, do czegoś innego jej można lepiej użyć ; ) Sorry, napiszę jak się odrobię : )


  • 0

#10
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1 013 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Jestem : )

 

W Poznaniu ma klinikę Andrzej Rakowski, z tego co czytałam, to mądry człowiek.

 

Rozumiem, że wynik badań kręgosłupa Twojej Żony opisuje stan przed operacją? Ta przepuklina lędźwiowo - krzyżowa została zoperowana? Mikrochirurgia? Czy zastosowano jakieś usztywnienie między kręgami? Czy robiliście badania, żeby stwierdzić, czy pojawiły się powikłania? Zesztywnienie, ograniczenie ruchu w jakimś segmencie? Jak chcesz, to pisz na priva.

 

Jeśli chodzi i ćwiczenia, to przede wszystkim trzeba zrozumieć, z czego wynikają najczęściej choroby kręgosłupa. Otóż wynikają one z przeciążeń, spowodowanych trwałym przebywaniem w tej samej pozycji (siedzenie, ale też przodopochylenie miednicy podczas ciąży). Bezruch to najgorszy wróg kręgosłupa, gorszy niż nadwaga! Badania wykazują, że bezruch powoduje o 50% więcej przedwczesnych zgonów, niż otyłość.

 

Podstawą w leczeniu przeciążeń kręgosłupa jest dążenie do jego mobilności. Zasada jest taka, że dopiero na mobilności można budować stabilność. Zaczęłabym od prostego ćwiczenia, które pozwala "wyczuć" i rozmasować plecy na całej długości. Jest to "most". Najlepiej wykonywać je na twardym, równym podłożu, oczywiście na macie albo na dywanie : )

http://www.pilatesan...8&quality=video

 

Inne ćwiczenie mobilizacji:

Tylko ta noga od dołu, tutaj prawa, też niech będzie ugięta, a kolana podciągnięte w kierunku brody. Niech Twoja Żona robi to powoli, uważając, czy nie boli!

 

Wbrew pozorom ból czy dyskomfort to najlepszy i najskuteczniejszy doradca - lepszy, niż lekarz. jak boli, to niech tego nie robi! Pierwsze powtórzenia, czy to most, czy rotacje, powinny być powolne i uważne. Na razie tyle, wieczorem więcej napiszę. : )


  • 0

#11
Kamaz

Kamaz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 33 postów

Rozumiem brak czasu - jesteśmy cierpliwi :)

Tak opis jest stanu przed operacją. Przepuklina została zoperowana. Nie wiem czy mikrooperacja ale raczej wątpię. Na pewno nie laparoskopowo bo ma ok 5 cm ranę ciętą wzdłuż kregosłupa. Z tego co nam wiadomo nie zastosowano żadnego usztywnienia między kręgami. Tylko to co napisałem było na wypisie. Żadnych dodatkowych badań nam nie zalecono i jak pisałem wcześniej lekarz stwierdził że może wszystko ćwiczyć ;) choć ponoć nigdy nie będzie tak sprawna jak kiedyś.

Ból promieniował do nogi, po operacji było lepiej ale teraz po powrocie do pracy zdarza się że noga czasem boli.  Ponoć nerwy potrafią goić się długo tak więc czekamy choć na cuda nie liczymy. Mam nadzieję że odpowiednio wzmocniony kręgosłup odciąży ją od tych dolegliwości. Żona w dużej mierze w pracy siedzi i doskonale zdaje sobie sprawę że to najgorsze dla niej co może być, bo po prostu wtedy ją najbardziej boli. Lepiej jest jak stoi no i zdecydowanie najlepiej jak leży.

Dziś przekażę żonie twoje rady i zaczniemy ćwiczyć - Ona most i T spine a ja swój obwodzik. 

Pytanie tylko ile powtórzeń powinna robić mniej więcej?

Czekamy na więcej!

 

Ps: zajrzyj też do mojego tematu ;)


  • 0

#12
Justy^a

Justy^a

    Advanced Member

  • Instruktor

  • 1 013 postów
  • LokalizacjaKraków
  • Kwalifikacje:Trener Personalny

Hej : ) Około 6 - 10 powtórzeń, ale ważniejsze, żeby to powoli i dokładnie robić. Most można też próbować z oparciem stóp o ścianę - takie krzesełko. Wtedy nie do samej góry - chodzi tylko o to, żeby delikatnie "rozruszać" stawy kręgosłupa, segment po segmencie.

 

Jeśli chodzi o mówienie pacjentom "już nigdy (...)", to ja się z tym zupełnie nie zgadzam. Nie można tak mówić. Tak wiele zależy od woli i nastawienia!

 

Czyli wracając do ćwiczeń: kręgosłup powinien poruszać się swobodnie w każdym zakresie ruchu. Rozciąganie boków ciała jest bardzo korzystne dla kręgosłup. Nie znalazłam nigdzie nagranego ćwiczenia, więc opiszę.

 

Najlepiej stać, stopy "wrośnięte" w podłogę, czubek głowy wyciągnięty do sufitu. Trzeba lekko podciągnąć mięśnie brzucha - między kręgami w dolnej części pleców powinno być trochę przestrzeni, a końcówka kręgosłupa wskazywać środek między piętami. Uczucie lekkiego zaangażowania w dole brzucha. Takie lekkie tyłoprzechylenie miednicy, jak przy dopinaniu za ciasnych dżinsów. Tyle o tym piszę, bo to ważne : )

 

Teraz wyciągnij w górę prawą rękę i próbuj dotknąć nią sufitu, Poczuj, jak rozciąga się ciało od biodra do barku. Chcesz "wyciągnąć koszulkę ze spodni", sięgasz tak wysoko. Oddychaj spokojnie : ) Jeśli bok ciała jest już wydłużony, zacznij skłon boczny (czyli prawa ręka sięga w lewo. Niech to nie będzie zbyt silny skłon, przynajmniej na początku.

 

Wytrzymaj kilka oddechów i rozluźnij się, Poczuj różnicę między prawą a lewą stroną ciała, zwróć uwagę, czy pojawił się jakiś dyskomfort. Powtórz na drugą stronę.

 

To ćwiczenie wystarczy zrobić 1 - 3 razy na każdą ze stron.

 

Można też dodać tutaj sięganie kolanem do przeciwnego łokcia, czyli cross crawls - 20 razy.

 

 

Następnie proponuję kilka korekcji funkcjonalnych, pozwalających wyczuć głębokie mięśnie tułowia:

 

1. Przepychanie w pozycji mostu

Żona leży w górnej pozycji mostu (z biodrami w górze), a Ty delikatnie próbujesz zepchnąć jej kolana na boki. Najlepiej jedną ręką i na początku delikatnie. Ona ma utrzymać pozycję, a Ty próbujesz przesunąć jej kolano na zewnątrz i do środka. Spróbujcie też zamienić się rolami : ) To jeden z lepszych sposobów na wyczucie mięśni "środka" - m. in. poprzecznego brzucha, który otacza talię jak szeroki pas (poniżej pępka).

 

2. Wpychanie piłki w ścianę

Żona klęczy tyłem do ściany. Piłka jest między ścianą a biodrami. Zachowując neutralny kształt kręgosłupa, trzeba wpychać piłkę w ścianę. Jeśli Żona ma za długie nogi, trzeba coś podłożyć między piłkę a ścianę, albo spróbować z krzesłem. Wpychasz piłkę do ściany na ok. 10 sekund, starając się oddychać. (Nie wiem, jak ta panmi na filmie może przy tym mówić, brzuch pracuje dość konkretnie przy wciskaniu pupy w piłkę!) Maks. 10 powtórzeń.

 

 

3. Wpychanie piłki w podłogę

W siadzie klęcznym (seiza), piłka przed Żoną na podłodze. Trzeba położyć na niej dłonie od góry i mocno wciskać ją w podłogę. Barki powinny odsunąć się w dół od uszu, a brzuch napiąć wokół. Też można powtórzyć ok. 10 razy.

 

Te ćwiczenia, które rozpisałam, można robić nawet codziennie. Mam nadzieję, że są zrozumiałe i nic przy nich nie boli.

 

Oprócz nich warto rozciągać mięśnie obręczy biodrowej, a przede wszystkim - robić sobie przerwy w pracy jak najczęściej.

 

Na razie lecę do swojej, ale napiszę jeszcze o tym rozciąganiu i zajrzę do Twojego wątku : ) Tylko to chyba jutro : (

 

Mam nadzieję, że jasno napisałam.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych