Witajcie ![]()
Chciałbym się z Wami podzielić moim niedawnym odkryciem.
Pod koniec lutego tego roku odnowiła mi się stara kontuzja barku. Dodatkowo nadal zmagam się z urazem nadgarstka, który w moim przypadku leczy się bardzo ciężko. Zbiegło się to z operacją nogi, po której czekała mnie miesięczna przerwa w treningu więc myślałem, że wszystko ładnie się zregeneruje i od początku kwietna ruszę ostro do boju. Niestety tak się nie stało. Ból nie minął. Stosowałem różne maści, te które mi wcześniej pomagały i nowe ale nic z tego. Ból jak był, tak pozostał. Byłem już całkiem zrezygnowany. Ale któregoś wieczoru całkiem przypadkiem oglądałem na portalu sportowiec.org filmik młodego trójboisty, w którym mówił o swoich suplach. Z ciekawości go obejżałem i podał tam jakiś suplement firmy pure na stawy. Oczywiście zacząłem szukać co to za ustrojstwo i znalazłem co jest głównym składnikiem tego preparatu. Była to roślina o nazwie cissus quadrangularis. Oczywiście stosowałem już kiedyś różne preparaty czy to w formie napoju czy tabletek, ale efektu nie było, albo był krótkotrwały. W związku z tym forma tabletek nie za bardzo do mnie przemawiała. Więc pomyślałem sobie że jakbym kupił taką roślinkę to może bym zrobił sobie z tego maść/krem leczniczy gdyż w moim rozumowaniu najlepiej stosować lek bezpośrednio na chore miejsce. Oczywiście nie znalazłem jak kupić w naszym kraju takiej rośliny ale za to natknąłem się wtedy na wspaniałą stronę Pana dr Henryka Różańskiego
A tu są linki do jego poracowań
http://www.rozanski....itoterapia1.htm
http://www.rozanski....itoterapia2.htm
http://www.rozanski....itoterapia3.htm
Są to strony, na których opisuje lecznicze właściwości wszelkiej maści roślin. Moją uwagę zwróciły szczególnie takie rośliny jak: wąkrotka azjatycka (lub inaczej gotu kola), hakorośl rozesłana, kozieradka, imbir, kurkuma, pieprz, perz, pokrzywa, skrzyp polny, wierzba z racji tego że są to rośliny o działaniu przeciwbólowym, przeciwzapalnym, przeciwwysiękowym, a część z nich aktywuje i wspomaga regenerację tkanek miękkich jak np. chrząstki stawowe, ale po pełną i szczegółową wiedzę odsyłam do powyżych opracowań. A jeżeli jakiejś roślinki nie znaleźliście to wystarczy w google wpisać nazwę rośliny i nazwisko Pana doktora.
Oczywiście na internecie znalazłem też sporo sklepów z półproduktami do produkcji kremów oraz hurtownie z roślinami i ziołami, więc mogłem już w pełni wcielić plan leczenia w życie.
Na początku zrobiłem sobie jakiś magiczny żel do smarowania z 6 pierwszych roślin ale specjalnych efektów nie było. Jednak nie załamałem się i próbowałem dalej. Najstępnym krokiem było nacieranie się wyciągiem alkoholowym stworzonym z hakorośli, wąkrotki, kurkumy, pieprzu i kozieradki i to był strzał w dziesiątkę. Gdy bolał mnie bark i natarłem go taką mikstura to ból przechodził wręcz natychmiast. Oczywiście nie był to efekt bardzo długotrwały, ale gdy ból powracał, to miał forme dyskomofortu a nie ostrego bólu jak wcześniej. Na początku stosowania mikstury nie mogłem zrobić normalnej pompki, po dwutygodniowej przerwie w pompkach i nacieraniu się trzy razy dziennie, ból czuję tylko w górnej fazie ruchu po podniesieniu się z podłogi. Dodam jeszcze, że przez te dwa tygodnie podciągałem się na drążku, więc bark był w pewnym stopniu obciążony. Przy podciąganiu czułem delikatny dyskomfort, lecz dzięki miksturze był on coraz mniejszy. Był to dla mnie szok i ogromnie zaskoczenie.
Ciekawą stroną jest również panacea.pl, która również zawiera wiele informacji na temat leczniczych właściwości roślin
O dziś będę testował maść wykonaną głównie z kozieradki i jestem bardzo ciekaw efektów, po jakiś 2-3 tygodniach napiszę jak podziałała ![]()
Pozdro dla wszystkich ![]()



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







