Znowu nie było czasu, żeby się skoncentrować na 5 x 5. Rano robiłam resety z OS, potem w parku trochę sprintów i próby wchodzenia na drzewa (na jedno wlazłam! : )), w domu podciąganie (smarowanie gwintów) i ćwiczenia oddechu siły. 3 min bez przerwy spiderman crawl w przód i w tył.
Aha, jeszcze takie śmieszne pompki robiłam - podobnie, jak w handstandzie, tylko ze stopami na podłodze. I mostki.
Chciałabym się nauczyć stać na rękach, ale nie mogę przełamać strachu - wydaje mi się, że skręcę sobie kark!



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś





