Jeśli podciągam się do poziomu jak w drugim kroku "Sakzanego", to wykonuję dokładnie odwodzenie horyzontalne, wzmacniając mięśnie pleców, w tym tylne aktony mm naramiennych. Rozstaw ramion i rodzaj chwytu ma tu drugorzędne znaczenie. Czy ciągnę linki, czy ciężar swojego ciała - pracują te same mięśnie. Oczywiście ćwiczenie bez użycia maszyny pozwala lepiej zaangażować mm stabilizujące.
Przy podciąganiu "do góry nogami", ze stopami wyżej, niż barki, w większym stopniu angażowane są środkowe aktony mm naramiennych, a poza tym wyżej położone mm pleców. Trudniej zaangażować mm najszerszy grzbietu, który odpowiada za przywodzenie, wyprost i rotację wewnętrzną (m wioślarzy).
Jest jeszcze jedna, ważna sprawa jeśli chodzi o mięśnie: ze względu na przewagę włókien wolno (czerwone) lub szybkokurczliwych (białe) dzieli się je na fazowe (silne, szybkie) i posturalne (bardziej wytrzymałe, niezdolne do wygenerowania dużej mocy). Mięśnie naramienne mają funkcję stabilizującą barki, charakteryzują się przewagą włókien czerwonych i ich wzmacnianie czy rozbudowa nie powinna być celem samym w sobie. Warto wzmacniać mm równoległoboczny, prostownik grzbietu w odcinku piersiowym czy najszerszy grzbietu (wg Jandy mięsień mieszany), a wtedy barki same będą się rozwijać zgodnie ze swoją funkcją.
Anatomia funkcjonalna to mój konik! : ))
Co Ty na to? : D
Dzisiejszy trening:
lekki i przyjemny : )
Wiszenie na drążku w nachwycie 1 x 6 w górnej i dolnej pozycji po kilka sekund (coraz krócej)
pompki gimnastyczne 3 x 5 (przynajmniej próby)
L-sit ze stopami na ziemi na uchwytach w pełnym napięciu 10-25 s x 5
Pistolety 1 x 5
Na zakończenie 10 pełnych, zwykłych pompek.
Rozciąganie do szpagatu