Normalna sprawa, każdy w pewnym stopniu tak ma. W pewnym stopniu, tzn. idealnie powinno się robić przysiady w miarę wąskie z równolegle prowadzonymi kolanami, z wyprostowanymi plecami i rękami trzymając prosto kij nad głową. Nie każdy jest w stanie to zrobić. Dla wielu problemy zaczynają się przy przysiadach wąskich, inni mają problemy nawet ze zwykłymi przysiadami. Wynika to po prostu z niewystarczającego rozciągnięcia ciała. Dodatkowym faktorem jest wzrost - im ktoś wyższy tym bardziej leci do tyłu - nie zmienia to faktu, że nawet 2 metrowy koleś może i powinien nauczyć się wykonywać prawidłowe przysiady. W dzisiejszych czasach wielu chłopaków jest pospinanych od siedzenia przy kompie i nie - ćwiczenia, więc nie jesteś odosobnionym przypadkiem.
Pewnym rozwiązaniem jest robienie przysiadów z czymś pod piętą. Rozwiązanie to przez niektórych jest polecane, niektórzy krytykują, że "buduje złe wzorce ruchowe". Osobiście z doświadczenia mogę powiedzieć, że nawet mała różnica wysokości, postawienie pięt na dywanie może robić różnicę. Ogólnie przysiady z piętą na lekkim podwyższeniu nie jest gorszym ćwiczeniem, niż bez, jak inaczej nie umiesz to spokojnie możesz ćwiczyć w ten sposób - chociaż warto pracować nad tym, żeby podwyższenie było coraz mniejsze.
Innym rozwiązaniem jest trzymanie czegoś w wyprostowanych rękach. Próbowałem tak robić ze skórzaną kurtką i w zupełności wystarczała, ale tu jest ten minus, że szybciej ci się mogą ręce zmęczyć, niż skatujesz nogi, no i dość to upierdliwe jest, ogólnie nie jestem przekonany do tej metody.
Jeśli chodzi o rozciąganie to po prostu robienie przysiadów głębokich stopniowo powoli będzie rozciągało to, co potrzebne do swobodnego ich robienia. Sam miałem z tym problemy, już nie mam a nie robiłem żadnych specjalnych rutyn na rozciągnięcie pod przysiady - same przysiady są najlepszym ćwiczeniem rozciągającym - jest to rozciąganie dynamiczne wg Convict Condictioning 2.
No i tu moja rada - progresja ze skazanego. Początkowe kroki jak najbardziej powinny być tutaj na miejscu i powinny ci pomóc. Rób wg skazanego i będzie git. Wg mnie to najlepsze rozwiązanie. Bo po pierwsze trening będzie ciekawy. Ćwiczenia zmieniają się, i trening się nie nudzi. W początkowych krokach podtrzymujesz się więc nie trzeba utrzymywać równowagi. Po drugie stopniowo przyzwyczajasz stawy i mięśnie do wysiłku, co w przypadku przysiadów jest kluczowe - z kolanami trzeba ostrożnie! No i stopniowo też przyzwyczajasz cały organizm do takiego wysiłku - dobre nawyki oddychania, napinania brzucha, powolnego wykonywania ruchów. Ponadto przysiady głębokie są ćwiczeniem, gdzie mocno działasz ortostatycznie - podnosisz się z dołu do góry, przez co niektórym może zakręcić się w głowie. Pierwsze kroki Skazanego przyzwyczają cię w delikatny sposób do tego efektu.
Drugie rozwiązanie, wg mnie gorsze.to wsadź sobie coś pod pięty i stopniowo staraj się zmniejszać tą podstawkę.