Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się

Motywacja


  • Please log in to reply
22 replies to this topic

#1
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość
Lucluca, oczywiście, że jeśli dobrze się odżywiamy łatwiej jest nam odsłonić brzuch. Nie mniej jednak mięśnie trzeba zbudować. Jest wielu szczupłych facetów bez sześciopaka.
  • 0

#2
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts
Szczupli faceci są po prostu leniami ;)
  • 0

#3
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość
No nie wszyscy ale bywa:) Nie mają motywacji;)
  • 0

#4
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts
nie ma czegoś takiego jak motywacja, motywacja to tylko dorabianie ideologii do lenistwa, ot co ;)
  • 0

#5
aquaknight

aquaknight

    aqua

  • Użytkownik
  • 366 posts
ale brednie. Motywacja istnieje i to kluczowa sprawa jeśli chce się robić stale postępy, nie poddawać się etc.
Gdyby nie motywacja filmami, muzyką, ludźmi porobił bym ćwiczenia z miesiąc i na tym by się skończyło. koniec pary :)

Btw. Straszny off top
  • 0

#6
Luko

Luko

    Advanced Member

  • Bywalec

  • 1,921 posts
To Twój problem że potrzebujesz filmików, muzyki i innych rzeczy by mieć parę. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę się motywować do czegoś co chcę robić. Albo coś chcesz robić albo nie. Potem ludzie się uzależniają od filmików, muzyki i innych bredni. A jak tego nie ma? To co wtedy? Pary brakuje?
Z mojej strony nie ma żadnych złośliwości, przedstawiam swój punkt widzenia oraz ludzi którymi się otaczam i stwierdzam że motywacji nie ma. Jest to tylko ideologia wymyślona przez ludzi dla ludzi leniwych.
Dlaczego więc ja robię stale postępy? Nie poddaje się? A jak widzę filmiki motywacyjne to wolę iść obejrzeć deszcz za oknem.
Nie nazywaj czegoś bredniami tylko dlatego że Ty i inni potrzebujecie się motywować do robienia pompek, podnoszenia sztangi czy biegania po parku. Inni tego nie potrzebują, bo sama czynność jest dla nich wystarczającą przyjemnością ;)
  • 0

#7
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość
Lucluca, faktycznie zrobił się off top. Jeśli mamy rozmawiać dalej o motywacji, która moim zdaniem istnieje i jest bardzo ważna załóżmy nowy wątek.
  • 0

#8
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość

To Twój problem że potrzebujesz filmików, muzyki i innych rzeczy by mieć parę. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę się motywować do czegoś co chcę robić. Albo coś chcesz robić albo nie. Potem ludzie się uzależniają od filmików, muzyki i innych bredni. A jak tego nie ma? To co wtedy? Pary brakuje?
Z mojej strony nie ma żadnych złośliwości, przedstawiam swój punkt widzenia oraz ludzi którymi się otaczam i stwierdzam że motywacji nie ma. Jest to tylko ideologia wymyślona przez ludzi dla ludzi leniwych.
Dlaczego więc ja robię stale postępy? Nie poddaje się? A jak widzę filmiki motywacyjne to wolę iść obejrzeć deszcz za oknem.
Nie nazywaj czegoś bredniami tylko dlatego że Ty i inni potrzebujecie się motywować do robienia pompek, podnoszenia sztangi czy biegania po parku. Inni tego nie potrzebują, bo sama czynność jest dla nich wystarczającą przyjemnością ;)


Oddzieliłem wątek, więc dodam swoje dwa grosze odnośnie motywacji. Oczywiście, że coś takiego istnieje. nie wierzę, że zawsze można czerpać przyjemność z treningu. Progres ma to do siebie, że idzie falami i kiedy się zatrzymuje ciężko odczuwać przyjemność z treningu. Wtedy właśnie trzeba olbrzymiej motywacji, by przełamać niechęć do treningu. Nie zawsze musi być ona czerpana z zewnątrz (filmy, muzyka itp.) największe znaczenie ma motywacja wewnętrzna. Silna wola która każe przełamywać mi lenistwo i zniechęcenie, by robić to, co w danym momencie nie przynosi radości.
  • 0

#9
aquaknight

aquaknight

    aqua

  • Użytkownik
  • 366 posts

To Twój problem że potrzebujesz filmików, muzyki i innych rzeczy by mieć parę. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę się motywować do czegoś co chcę robić. Albo coś chcesz robić albo nie. Potem ludzie się uzależniają od filmików, muzyki i innych bredni. A jak tego nie ma? To co wtedy? Pary brakuje?
Z mojej strony nie ma żadnych złośliwości, przedstawiam swój punkt widzenia oraz ludzi którymi się otaczam i stwierdzam że motywacji nie ma. Jest to tylko ideologia wymyślona przez ludzi dla ludzi leniwych.
Dlaczego więc ja robię stale postępy? Nie poddaje się? A jak widzę filmiki motywacyjne to wolę iść obejrzeć deszcz za oknem.
Nie nazywaj czegoś bredniami tylko dlatego że Ty i inni potrzebujecie się motywować do robienia pompek, podnoszenia sztangi czy biegania po parku. Inni tego nie potrzebują, bo sama czynność jest dla nich wystarczającą przyjemnością ;)

Skoro nie musisz to się ciesz, czy co tam chcesz. Wg. mnie motywacja jest ważna, bo nie ma tak, że są same sukcesy. Nawet ktoś kto nie bierze treningu na poważnie i chce sobie tylko "dopakować mięśnie" może osiągać same sukcesy sztywnym, nudnym treningiem, który ma tylko mu dopakować te mięśnie. Ale to wtedy żaden trening, tylko mordownia :-/
Upadki są ważne, żeby brać z nich nauki i żeby podnosić się silniejszymi. W tym pomaga motywacja - filmy, muzyka, autorytety...
  • 0

#10
Sethbdg

Sethbdg

    Nie ćwiczę 5x5. ;)

  • Bywalec
  • 1,055 posts
Filmiki, muzyka, wizualizacje itp zwiększają motywację, ale nie dają jej samej w sobie.
Cel jest motywacją, jeżeli robisz pompki dla przyjemności, to tym celem jest dla Ciebie sam fakt robienia pompek,
Dla mnie celem są efekty płynące z treningów i to jest dla mnie motywacja, każdy ma czasem gorsze dni i trzeba dorzucić trochę do pieca, żeby wywrzeć chęć do treningów, kiedy psycha odpada.

lucluca - o ile dobrze pamiętam sam ostatnio wrzuciłeś link do yt w temacie "Muzyka motywacyjna".
  • 0

66668745.png


#11
Hannibal

Hannibal

    Go Hard or Go Home

  • Bywalec
  • 2,739 posts
  • LokalizacjaBXL

To Twój problem że potrzebujesz filmików, muzyki i innych rzeczy by mieć parę. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę się motywować do czegoś co chcę robić. Albo coś chcesz robić albo nie. Potem ludzie się uzależniają od filmików, muzyki i innych bredni. A jak tego nie ma? To co wtedy? Pary brakuje?
Z mojej strony nie ma żadnych złośliwości, przedstawiam swój punkt widzenia oraz ludzi którymi się otaczam i stwierdzam że motywacji nie ma. Jest to tylko ideologia wymyślona przez ludzi dla ludzi leniwych.
Dlaczego więc ja robię stale postępy? Nie poddaje się? A jak widzę filmiki motywacyjne to wolę iść obejrzeć deszcz za oknem.
Nie nazywaj czegoś bredniami tylko dlatego że Ty i inni potrzebujecie się motywować do robienia pompek, podnoszenia sztangi czy biegania po parku. Inni tego nie potrzebują, bo sama czynność jest dla nich wystarczającą przyjemnością ;)

JAK NApisiałeś, wolisz obejrzeć deszcz za oknem, to też jest jakąś motywacją, właściwie mnie deszcz również motywuje :)
jest wiele motywacji zewnętrznych jak i wewnętrznych, do każdej z nich można przypisać co innego
  • 0

Rodzaje sił, więc zastanów się nad czym chcesz pracować:

* siłą bezwzględna  * siła względna  * siła maksymalna  * siła ogólna  * siła szybkościowa  * siła specjalna  * siła wytrzymałości mięśniowej  * siła biegowa


#12
Glowa

Glowa

    Mój czas jeszcze nadejdzie

  • Bywalec

  • 282 posts
  • LokalizacjaOława/Wrocław/Dziwnówek
Ja to widzę tak: kluczowe jest to, co napisał lucluca: albo czegoś chcesz albo nie. Widzę to tak, jakby słowo motywacja pochodziło od słowa motyw (na forach się o to kłócą, nevermind), czyli powód dla którego coś robimy. Jak coś robię z przekonaniem i entuzjazmem to całkowicie się na tym skupiam i myślę tylko o tym, a nie o jakiejśtam motywacji. Filmiki i muzyka mogą czasem pomóc, ale to tylko dodatki. O motywacji najczęściej myślę w sytuacjach gdy jej nie mam - szukam jej wtedy i nie znajduję, bo samo to, że szukam motywacji znaczy, że jej nie mam - i łapię się wtedy na tym, że zamiast zakuwać to kolokwium albo robić jakiś projekt to oglądam filmiki motywacyjne i gapię się w ścianę :D Zamiast po prostu ruszyć dupsko i zacząć to robić.
  • 0
Skazany na trening od 10.2012

#13
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość
Z motywacją jest taki problem, że jest ulotna. Dziś podejmuje postanowienie, że ostro biorę się za trening. za tydzień u 99% populacji motywacja spada i zapominają o sprawie (np. słynne postanowienia noworoczne). Nawet jeśli uwielbiam trening, to czasem mam słabszy okres, czy dzień. Jestem zmęczony, bez energii, trening nie idzie, progres się skończył a czasem nawet jest regres. W takich chwilach filmiki, czy muzyka mogą pomóc ale to też motywacja tylko na chwilę. Ja działam zgodnie z zasadą " Niech Was nie trapią ani rzeczy przeszłe, ani przyszłe, tylko tu i teraz" Przypominam sobie mój cel, uzmysławiam ile dla mnie znaczy i po raz kolejny wkładam sobie do głowy, że dla jego osiągnięcia najważniejsze jest tu i teraz. Dzisiejszy trening. Nawet jeśli jestem zmęczony, to i tak muszę dać z siebie wszystko! Przyznam się Wam, że bardzo rzadko podczas treningu słucham muzyki, bo wolę się skupić na treningu. Najłatwiej jest mi to osiągnąć w ciszy.
  • 0

#14
aquaknight

aquaknight

    aqua

  • Użytkownik
  • 366 posts
Ja też mam takie dni, że wolę bez muzyki, ale często z :)
Poza tym faktycznie - to jest chwilowa motywacja. Często szybko znika :-/ więc oglądam dużo, albo, żeby odwoływać sie nie tylko do filmów, słucham często, lub gadam z ludźmi którzy mogą mi pomóc :)
Moje cele gdzieś zanikły chyba pośród gęstwiny treningu :-/ pierw było być najsilniejszym na świecie, potem osiągnięcie wielkiej 6, a teraz wkońcu nie wiem. Chyba czas na nowo ustalić...
  • 0

#15
Sethbdg

Sethbdg

    Nie ćwiczę 5x5. ;)

  • Bywalec
  • 1,055 posts
Motywacja się wypala właśnie w tym momencie kiedy nie wiemy do czego dążyć, kiedy mamy skonkretyzowany cel, to od razu łatwiej dojść do tego celu, łatwiej przebrnąć przez te gorsze dni, psychika sama się nakręca itd. :)
  • 0

66668745.png


#16
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość
Racja Set:) Cele to bardzo ważna sprawa. Mój kolega który przez wiele lat pracował z narkomanami twierdzi, że jest spokojny o młodzież która ma cele. Ich brak często prowadzi do prochów lub innych substytutów:(

Aquaknight, czyżbyś nie chciał już wielkiej szóstki?
  • 0

#17
aquaknight

aquaknight

    aqua

  • Użytkownik
  • 366 posts
Właściwie to ostatnimi czasy trenując, wiedziałem że trenuję wg zasad wielkiej szóstki ale kompletnie zapomniałem o celach - o master stipach. Ćwiczyłem, bo wiem że ćwiczyć będę, a niekoniecznie cały czas systemem Paula, więc żeby zachować formę na "kiedyś", ale zapomniałem o tych master stipach. Lepiej mi się trenuje niż kiedyś, nie odkładam tak często jak niegdyś treningu na dzień potem, tylko wszystko systematycznie i elegancko. Ale te cele co były na początku gdzies zaginęły właśnie. Czas chyba na nowo je wyznaczyć, i to na 100%!
Poza szóstką chciałbym bardzo umiec MU - to ćwiczenie chodzi za mną krok w krok i przypomina " naucz się mnie..."... to wkońcu oficjalnie zaczynam MU i zobaczymy, może zdołam ( na kółkach :D )
  • 0

#18
Dom

Dom

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 1,022 posts
Ja nigdy się nie motywowałem, po prostu jak jest odpowiednia pora, idę na trening i go robię.
  • 0

#19
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość
Aquaknight trzymam kciuki za Twojego MU:) Jeśli chodzi o kółka, to pamiętaj o false grip. Na początku możesz podskakiwać i ciągnąć, później stopniowo zwiększać zakres ruchu.
  • 0

#20
aquaknight

aquaknight

    aqua

  • Użytkownik
  • 366 posts
Jak narazie wykonuję sam false grip - parę sekund ( 15 ). Jak bd umiał z minutę, to dalej :)
  • 0




1 user(s) are reading this topic

0 members, 1 guests, 0 anonymous users