Jest pewnie masa innych aktywności nie tak ryzykownych jak deskorolka ![]()
Zdrowia!
Nasze strony:
Nie lepiej na zasadzie drabin?
W stylu 50,60,70,wolne,60,70,80,90, wolne, 80,90,100 itd... ??
Taki progres przez 30 dni, to nie wiadomo czy utrzymasz.
Raczej ciężko, a co dopiero po "kontuzji"!
Jeśli ktoś ma maxa 120x, to pierwsze dni pójdą jak z płatka, a potem ściana. Taka moja opinia.
Ja bym tu widział jeszcze tureckie wstawanie poparte ostrym wymachem !!!
Moi Kochani ja Was przepraszam
zapomniałam powiedzieć że to jest na zasadzie tego obrazka tylko mijsze ilości, miałam to napisać ale pewnie coś mi przeszkodziło
gdybym ja zaczeła od tych 50 razy pierwszego dnia to bym umarła na nogi ![]()
Robie to w stylu drabiny z jednym dniem wolnym tak jak jest przedstawione tylko miejsze ilości ![]()
zaczełam od 20, 25, 30 przerwa ![]()
Jeszcze raz przepraszam.
a zakwasy są ale daje rade
nie poddaje się tak łatw, dodatkowo się rozciągam
"You can fight but you won't always win
Somehow life finds a way to beat you
But I'll come join you in the ring"
Moje uda robią się coraz fajniejsze, a tyłek poszedł w górę- czyli jest to dobry sposób tylko trzeba sobie powiedzieć że musisz dać radę.(nie powiem że było to proste)
Jestem od tygodnia w Gdańsku i tu mi się tak nudzi że szok, po prostu nie jestem przyzwyczajona do życia w mieście i szukam sobie jakiegoś zajęcia
Moje rozciąganie dobrze wpłyneło na moje kończyny i tak sobie myśle czy nie zacząć by biegać..... tylko gdzie tu biegać, bo po ulicy to patrzą na mnie jak na idiotkę, a do deptaków nadmorskich mam daleko
Pozdrowionka i całusy ![]()
"You can fight but you won't always win
Somehow life finds a way to beat you
But I'll come join you in the ring"
15 dzień cyklu i jestem i żyje
plecy dają znać że są obecne w moim ciele
to dobrze, że boli, każdy ból nas wzmacnia.
Rozciąganie też jakoś idzie, chociaż jest ciężej niż z tymi przysiadami... co jest dziwne.
Biegam sobie narazie takie krótkie dystense jak do biedronki i spowrotem ( jakiś km ) myślę że wracam do żywych And i like it ![]()
Muszę Wam powiedzieć że moje praktyki przywracaja mi wiarę we mnie ![]()
"You can fight but you won't always win
Somehow life finds a way to beat you
But I'll come join you in the ring"
Hej Witam was po jakże długiej przerwie!
Po skończeniu, a raczej zaprzestaniu programu ćwiczeń tych głupich przysiadów, przestałam kompletnie ćwiczyć. Efekty tej stagnacji widać od razu...
- wzrost wagi
- zmiejszenie takiej sprężystości ciała
- poziom rozciągniecia minimalny z minimalnych ![]()
Tutaj prośba do Was abyście pomogli mi ułożyć plan, który ma być intesywny ale nie zabierać dużo czasu (głównie ćwiczenia na brzuch, uda, pośladki i kręgosłup) ponieważ go nie mam... mam mnóstwo zajęć związanych z ,ostatnią klasą mojego technikum (marura, egzmain zawodowy, wybór dalszej edukacji [chyba będzie to wojsko]) wiecie rozumiecię....
Co do ograniczeń po moim wypadku .... dobrze wiecie że mam je gdzieś ![]()
"You can fight but you won't always win
Somehow life finds a way to beat you
But I'll come join you in the ring"
a co to za ograniczenia ? bo wiesz , Ty mozesz je miec gdzies , ale Twoj organizm juz nie... i to co teraz "olejesz" w przyszlosci wroci podwojnie... takze zdrowia nie lekcewazymy - NIGDY
konsultacje z lekarzem , fizjoterapeuta byly ? mozesz cwiczyc ? masz jakis zestaw cw. od panow w bialych kitlach ?
jakies zakazy co do pewnych cwiczen , ruchow ?
Jeśli wracasz do zdrowia i Twoja gibkość jest na kiepskim poziomie, to proponowałbym zacząć od odzyskania i opanowania wzorców ruchowych.
Resty z Original Strength - rocking, crawling, rolling to obowiązek w Twoim przypadku.
A dodatkowo fundamentalne ruchy człowieka - pompki, planki, drążek, zgięcia w biodrach, przysiady, spacery. Codziennie.
Możesz spróbować mojej ostatniej rutyny:
-marsz z wysoko unoszonymi nogami
-przysiady 10-20
-plank w pozycji pompki
-martwy ciąg na jednej nodze bez ciężaru
-rocking
-zwisy na drążku, podciąganie, ogólnie fun na kółkach lub drążku. Zależne od Twojego poziomu.
-rolling
-pompki
-wypinanie zadka w tył i maksymalne wypchnięcie bioder w przód.
Ogólnie wzorce ruchowe. Codziennie.
"Jeśli coś jest ważne rób to codziennie, jeśli nie jest, nie rób w ogóle"
Nikt Ci tutaj planu nie ułoży ponieważ nikt nie wie na jakim poziomie jesteś, co umiesz robić a co nie. Po za tym wracasz po ciężkim urazie i ostatnią rzeczą jaką potrzebujesz są intensywne plany, uwierz mi.
Plany treningowe się układa pod określone cele. Jaki jest Twój? Co chcesz osiągnąć? Jest to cel siłowy czy zdrowotny?
Jeśli chcesz po prostu wrócić do formy, to musisz się ruszać i nie przeszkadzać ciału w regeneracji. Zbyt intensywny trening może Cię uszkodzić, trzeba uważać z takimi rzeczami. Ruszaj się jak najwięcej w każdej płaszczyźnie, bądź kreatywna, baw się tym. Im więcej będziesz miała z tego frajdy tym ciało lepiej będzie reagować i szybciej wróci do dawnej formy i będzie znacznie silniejsze niż wcześniej.
Ćwiczenia na brzuch? Planki.
Ćwiczenia na pośladki, uda? Przysiady
Ćwiczenia na kręgosłup? Rocking, raczkowanie.
Ej wróciłam już do zdrowia... po prostu mam czasem takie bóle kręgosłupa po ćwiczeniu i wtedy wiem że nie mogę go wykonywać. Chodziłam na terapie ruchowe itd. przecież ja uczyłam się chodzić od nowa..
Lekarze układają mi diety, bo uważają że ja nie powinnam ćwiczyć ... ale jak to jednen z lekarzy z kliniki w Poznaniu mi powiedział mój kręgosłup z osłaną mieśni uchronił mnie przed wózkiem... miałam wielkie szczęście...
poza tym nie będę straszczać wszystkiego od początku, bo zostało to opisane...
Nie lubie siebie w tej chwili, widze że moje ciało jest złe i chce to zmienić.
Wiem że możecie mi tylko doradzać i za to Wam szczerze dziękuje...
Mój poziom określam w tym momencie jako słaby ale był czas kiedy Marta bawiła sie na drążku bez najmniejszych problemów
"You can fight but you won't always win
Somehow life finds a way to beat you
But I'll come join you in the ring"
Nie ma sprawy. Pamiętaj że po kontuzji ciało staje się zazwyczaj znacznie silniejsze niż przed, nie wiem jak to działa, ale działa ;]
Jeszcze garść wskazówek ode mnie.
Jeśli masz problemy z kręgosłupem, to radzę się trzymać z daleka od wszelkich wygięć i brzuszków, to pewne! Nie zbliżaj się do tego, bo możesz zapłacić za to wysoką cenę. Musisz ustabilizować ciało najpierw. W tym pomogą Ci planki i rocking który dodatkowo otworzy Ci biodra, połączy biodra z barkami, wzmocni Ci kręgosłup i stopy. Jedno tak proste ćwiczonko. Wykonuj go dziennie tyle razy ile możesz, będziesz w totalnym szoku jak ciało zacznie reagować.
Zwisy z drążka są w porządku, bo pozwolą Ci zdekompresować i wydłużyć kręgosłup.
Przysiady to podstawa. Nawet nie będę komentował dlaczego.
Wypychanie bioder także. Jeden z najważniejszych ludzkich ruchów. Wypychaj tyłek maksymalnie do tyłu a potem eksplozywnie wypchnij biodra do przodu.
Koordynacja to kolejna ważna rzecz. Marsze w miejscu tutaj robią swoje. Utrudnij to sobie i podnoś prawe kolano i dotykaj je lewym łokciem. Jeśli nie masz takiej gibkości to dotykaj dłonią. Whatever. To koordynuje ciało, ale także uczy pracować razem lewej i prawej półkuli mózgu.
Dodaj też inne zabójcze narzędzie które wszyscy dziwnym trafem pomijają - podłoże. Jako dzieciaki to była nasza siłownia. Dodaj tarzanie i zwijanie się. Dodaj raczkowanie.
Ruszaj jak najwięcej głową i szyją. Układ przedsionkowy jest naszym centrum dowodzenia i znajduje się w odcinku szyjnym. Więc ruszaj głową. Mam świetne ćwiczenie wzmacniające w łagodny i bezpieczny sposób szyję. Połóż się na plecach na ziemi i unieś głowę, teraz ruszaj nią na różne sposoby, tak by nie dotykała ziemi.
Siła wymaga małej liczby powtórzeń, natomiast wzorce ruchowej jak największej. Co ciekawe gdy oliwi te nasze ruchy to nagle nasze ciało staje się znacznie silniejsze, wytrzymalsze, odporniejsze i elastyczne. Więc po prostu ruszaj się.
Nie musi to być nic intensywnego, ważne by zadbać o ruch każdego dnia. Jak sobie to rozłożysz, jest Twoją sprawą. Im częściej tym więcej korzyści uzyskasz - taka jest zasada. Ciało adaptuje się do tego co wykonuje - proste.
Oczywiście jeśli chcesz coś bardziej intensywnego, nie ma problemu. Moje ostatnie odkrycie. 1 pompka - 1 przysiad. 2 pompki - 2 przysiady. 3 pompki -3 przysiady. I tak do 10. Nie odpoczywaj! Oczywiście buduj drabinę stopniowo i zacznij od 5 na początek. Na końcu spróbuj wytrzymać w planku troszkę.
Mam znajomego fizykoterapeutę z którym często wymieniam się doświadczeniem i ostatnio mu właśnie mu przedstawiałem moje pomysły z regresjami i wzorcami ruchowymy. Był zdumiony jaki ogromny wpływ miało to na jego pacjentów. To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że najlepszym środkiem na kontuzję są podstawowe ludzkie ruchy przedstawione w regresjach.
Mam jeszcze kilka fajnych patentów z odważnikami, ale to nie dla Ciebie teraz zdecydowanie.
Jak masz pytania i czegoś nie rozumiesz, śmiało pisz ![]()
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych