Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Nie do końca kalisteniczny dziennik treningowy Jamesa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
76 odpowiedzi w tym temacie

#21
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Czwartek 11.01.2018

 

Martwy ciąg

85 kg 10/10/10/10 (+5 kg)

 

Wyciskanie żołnierskie (OHP)

25 kg 5

30 kg 5

35 kg 3

40 kg 3

45 kg 3

50 kg 3

55 kg 3/3

 

Wyciskanie leżąc

60 kg 5/5

 

Komentarz: Ciągi męczące, ale już udaje się pamiętać o coraz większej ilości szczegółów, a to póki co najważniejsze, choć nie ukrywam, że już idę w stronę dodawania ciężaru w niemal każdym ćwiczeniu. Żołnierskie było testem na ile mnie stać w tym ćwiczeniu, prawdę mówiąc był to pierwszy raz jak je robiłem. Ktoś powie, że mógłbym dołożyć ciężaru i sprawdzić ciężar 1PM, ale nie było sensu, najtrudniejsze jest dla mnie pierwsze powtórzenie, bo przy kolejnych nie robiłem pauzy na dole i to pomaga, dlatego też ciężar którym zrobiłem 2 serie po 3 powtórzenia jest niemal moim 1RM.

 

 

 

Poniedziałek 15.01.2018

 

Przysiad

60 kg 8/8/8/8

 

Wyciskanie leżąc

60 kg 10/10/10/10 (+5 kg)

 

Dipy

+20 kg 10/10/10/9

 

Brzuch

rozjazdy na kółku 3 serie

 

Komentarz: W przysiadach miałem zrobić 55kg, ale nie było wolnych krążków 2,5kg więc musiałem zrobić 60, teraz już raczej z ciężaru nie będę schodzić. W wyciskaniu można powiedzieć progres, choć nie tak bardzo cieszy utrzymanie ilości powtórzeń z większym ciężarem, co większa pewność i stabilność w tym ćwiczeniu. W dipach swoboda na tyle, że jeszcze jeden trening na tym ciężarze i znów dodaję piątkę, jest dobrze ;)


  • 0

#22
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Czwartek 18.01.2018

 

Martwy ciąg (przerwy 3 min)

90 kg 10/10/10/10 (+5 kg)

 

Podciąganie (przerwy 3 min)

+10 kg 10/10/7/7 

 

 

Sobota 20.01.2018

 

Przysiad (przerwy 3 min)

60 kg 10/10/10/10

 

Wyciskanie leżąc (szeroki chwyt)

60 kg 10/10/10

 

Komentarz: No i stało się, na poniedziałkowym treningu, a właściwie to już po nim poczułem ból w lewym łokciu, dokładnie w tym samym miejscu gdzie 2 lata temu kontuzjowałem go sobie podczas dipów i około rok później odnowiłem. Miałem głęboką nadzieję, że już jest okej, niestety na rozgrzewce samą sztangą w wyciskaniu wrócił ból, miałem odpuścić, ale coś mnie wzięło żeby spróbować szerszego chwytu (do tej pory małym palcem na pierścieniu, zmieniłem na wskazujący na pierścieniu). I co? zero bólu, spokojnie wrzuciłem sobie 40, 50 i 3 serie po 10 na 60 bez żadnego bólu. Moje wyjaśnienie jest takie, że szerszy chwyt zwiększył pracę piersiowego i stawu barkowego kosztem tricepsa i łokcia, ktoś ma inną teorię? ;) Winowajcą są raczej dipy bo pierwszy raz jak kontuzjowałem ten łokieć robiłem dipy na ilość (zaliczenie na w-f'ie) dlatego trzeba je będzie na jakiś czas wykluczyć z treningu, ale za to dać jakieś łatwiejsze odmiany pompek codziennie na wzmocnienie stawu.


  • 0

#23
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3423 postów

Może łamiesz dźwignię przy wyciskaniu węższym chwytem. Druga sprawa, że faktycznie trochę odciążyłeś tricepsy, ale ból nadal by występował pewnie.


  • 0

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#24
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Występowałby ból gdyby co? Robiłem ten węższy chwyt bo czułem się w nim pewniej, szerszy jest mniej stabilny dla mnie, choć z każdą kolejną serią było lepiej. Też mi przyszła taka myśl, że łamię dźwignię dlatego zwróciłem uwagę i raczej było ok, w tym sensie, że sztanga-nadgarstek-łokieć były w jednej linii. Jak wykuruję ten łokieć to zwrócę bardziej uwagę na dipy, żeby bardziej się wychylać do przodu, przez co powinienem pracować bardziej klatką, chyba że źle mówię? Tam mógł być problem, zwłaszcza w ostatnich wymęczonych powtórzeniach mogłem za słabo się wychylać i zwiększać napięcie w łokciu.


  • 0

#25
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3423 postów

Wydaje mi się, że ból występowałby nadal po zmianie chwytu, ale skoro pilnujesz linii to nie powinno być źle. Dipy też potrafią mocno obciążyć łokcie, samo wychylenie nie odciąży znacząco stawów łokciowych. Unikaj może wymęczonych powtórzeń przez parę tygodni.


  • 1

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#26
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Wtorek 23.01.2018

 

Martwy ciąg (3 min przerwy)

95 kg 10/10/10/10

 

Podciąganie (3 min przerwy)

+10 kg 10/10/8/7

 

Brzuch

Rozjazdy na kółku 4 serie

wznosy nóg w podporze 3 serie

 

Komentarz: W martwym już byłem na granicy, dlatego następny trening jeszcze zostaję na tym samym ciężarze. Stwierdziłem, że nigdy nie zrobię progresu w podciąganiu jak będę je robił po martwym, w którym progresuję, na zjechanym chwycie i częściowo najszerszym, trzeba będzie podciąganie robić w inne dni ;)

 

 

Czwartek 25.01.2018

 

Przysiad (3 min przerwy)

65 kg 10/10/10/10 (+ 5 kg) - ciężko

 

Wyciskanie leżąc (3 min przerwy, szeroki chwyt)

60 kg 10/10/9/6

 

Komentarz: Przysiady ledwo co wyciśnięte, ale nie jest źle, zwłaszcza, że chcąc oszczędzać łokieć złapałem sztangę szerzej, więc było mniej stabilnie. W wyciskaniu nie czułem się mocny, ten szerszy chwyt jest zdecydowanie słabszy no i miałem już trochę spompowane tricepsy bo chciałem dobrze dogrzać łokieć. Jednak bólu nie było więc jest okej, na następnym treningu już wrócę do dipów, ale nie na maksa, bez "powtórzeń walki" :D


  • 0

#27
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Sobota 27.01.2018

 

Podciąganie (3 min przerwy)

+10 kg 10/10/10/8

 

Dipy (3 min przerwy)

+20 kg 8/6

 

Brzuch

Rozjazdy 4 serie

 

Komentarz: Szybki trening bo mi się spieszyło :D Dipy musiałem uciąć bo poczułem łokieć, albo mi się wydawało, ale wolałem nie ryzykować.

 

 

Poniedziałek 29.01.2018

 

Martwy ciąg (3 min przerwy)

95 kg 10/10/10/10

60 kg 10

 

Wyciskanie leżąc (3 min przerwy)

65 kg 8/7/7/6

 

Komentarz: Największy plus taki, że wróciłem do normalnego chwytu w wyciskaniu i nic nie boli, dlatego też wszedłem na wyższy ciężar, ale bez szaleństw xD Niestety w martwym zaczyna puszczać chwyt, albo bardziej wyślizgiwać się sztanga ze spoconych rąk, ale tylko z lewej :P Mała historyjka - jak miałem jakieś 3 lata, przewróciłem się niosąc porcelanową miseczkę, rozciąłem sobie palec serdeczny lewej ręki i częściowo środkowy (ale z nim jest w porządku), musiało zostać rozcięte jakieś ścięgno bo od kiedy pamiętam ten palec nie może zginać się całkowicie, to znaczy w górnym zgięciu w ogóle a w dolnym mniej więcej do połowy. Przez lata dłoń się przystosowała, na przykład zaciskając pięść palec serdeczny przesuwa się lekko w stronę środkowego, a ten "pomaga" mu się zgiąć. Jak to się ma do siły chwytu, otóż środkowy praktycznie pracuje za dwa palce bo serdeczny ma zero siły, co często widać po największym odcisku pod tym palcem, w podciąganiu nigdy nie sprawiało to problemów, ale już zeszłej zimy na siłowni zauważyłem, że chwyt lewej ręki szybciej puszcza. No niestety nic z tym nie zrobię, trzeba wzmacniać chwyt, ewentualnie wspomóc się magnezją, pasków nie rozważam bo to raczej mogłoby jedynie pogorszyć sprawę.


  • 0

#28
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Czwartek 01.02.2018

 

Przysiad (3 min przerwy)

70 kg 8/8/5/5

 

Podciąganie  (3 min przerwy)

+15 kg 9/8/7/5

 

Dipy (3 min przerwy)

+20 kg 10/10/10/8

 

Wiosłowanie sztangą w opadzie (duże nachylenie, każde powtórzenie z ziemi, 2 min przerwy)

60 kg 10/10/10

 

Wyciskanie żołnierskie (z zarzutem z ziemi)

40 kg 8/8/8

 

Rozjazdy

10/10/10/10

 

 

Komentarz: Dzisiaj trening był bardziej FBW bo od jutra mam ferie i nie będę miał dostępu do siłki (może z jednorazowym wyjątkiem), dlatego chciałem zrobić więcej niż zwykle, trening trwał 2,5h :D Główna myśl po dzisiejszym treningu jest taka, że dosyć już tej hipertrofii i od po feriach żegnam się z zakresami >6 powtórzeń ;) Jeszcze chcę zrobić jeden trening, w którym pójdzie w martwym 100 kg 4x10 czyli tona xD i potem już zaczynam iść szybciej w kierunku celu, którym jest oczywiście siła. W przysiadzie mogło pewnie pójść więcej powtórzeń w dwóch ostatnich seriach, ale tak mądrze położyłem telefon zaraz pod sztangą, że bałem się że jak nie wstanę to zrzucę sztangę na niego :D Łokieć oficjalnie zdrowy i forma w dipach powróciła. Dlaczego w ten sposób wiosłowanie, w sumie nie wiem, na pewno jest większy zakres ruchu niż wiosłując bardziej pionowo, a martwy punkt pozwala na budowanie siły na całej długości ruchu i też jest dodatkowym utrudnieniem. Plany na ferie są takie, że na pewno nie będę siedział na dupie, odbędzie się pewnie kilka wypraw do lasu na cięcie i ładowanie drzewa, pomyślałem że może pobawię się trochę z back leverem, którego nie robiłem już dawno i przy obecnie dość dużej wadze i cięższych nogach może być ciężko, na pewno będę ćwiczył i jak będzie to coś czym jest sens się dzielić to napiszę :)


  • 0

#29
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Ostatni tydzień był bardziej zabawą niż treningiem, więc opis nie będzie liczbowy lecz słowny.

Zmontowałem (choć to za duże słowo xD), włożyłem na dwa końce ściętego kawałka drzewa stare koła od samochodu i tak powstała prowizoryczna, bardzo lekka, bo na moje oko ok. 30 kg "sztanga". Dodatkowym utrudnieniem była niestabilność (koła się gibały), duża grubość "gryfu" i brak jakiekolwiek wyważenia. Ubrałem się więc w bluzę i krótkie spodenki (jak na mróz przystało :)) i poszedłem sobie tym pomachać. We wtorek nie miałem zbytnio pomysłu na wykorzystanie tego, zrobiłem parę przysiadów i wyciskania żołnierskiego, ale bez większego zmęczenia, ściemniało się, więc nic więcej nie robiłem. W środę za to trening był trochę trudniejszy bo miałem czas wymyślić coś ciekawszego. Tak oto wpadłem na chyba jedyne adekwatne trudnością ćwiczenie - wyciskanie zza głowy chwytem rwaniowym w przysiadzie (filmik poglądowy). Ćwiczenie tak trudne, że maksymalnie w jednej serii zrobiłem 6 powtórzeń, a tak to 3-5, nawet raz 2 bo straciłem równowagę xD Ale to nie był koniec, zrobiłem masę spacerów farmera jednorącz (tutaj mega dało się odczuć brak wyważenia i grubość "gryfu"), ze dwie serie wiosłowania z zatrzymaniem przy brzuchu, wyciskanie żołnierskie, przysiad - wyciskanie z akcentem na eksplozywność przysiadu. Potem jeszcze wziąłem kloc drewna i zrobiłem sobie po spacerku na obu ramionach (~35m). Niestety tylko po jednej rundce bo miażdżyło mi wyrostek barkowy :D Wszystko było na stosunkowo krótkich przerwach bo kilka stopni mrozu a ja ubrany jak by było +17. Czwartek nic konkretnego nie robiłem, dzisiaj czyli piątek w sumie też nie, tylko podciąganie z masą ciała. Postanowiłem sprawdzić maksa, bez żadnego przygotowania, bez robienia praktycznie od 1,5 roku zakresów większych niż 10 powtórzeń. Wyszło 21 powtórzeń przy obecnej wadze ok. 77 kg  :o, czyli szczerze mówiąc najwięcej ile zrobiłem ever :D Potem jeszcze 4 serie po 10 powtórzeń z 3 minutowymi przerwami. 


  • 1

#30
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Wróciłem! :D

 

Sobota 24.02.2018

 

Martwy ciąg

100 kg 10/10/10/10

 

Wyciskanie leżąc

60 kg 5

65 kg 5

70 kg 5/5/5/5

 

Podciąganie

+20 kg 5

+25 kg 3

+30 kg 3/3

 

Komentarz: Wreszcie mogłem pójść i coś poćwiczyć co przez ostatni czas z różnych powodów mi się nie udawało. Po wygłupach opisanych w poprzednim poście nadwyrężyłem sobie czworoboczny lędźwi z lewej strony co jeszcze do końca nie przeszło. Tak jak zapowiadałem, w ubiegłym tygodniu byłem dwa razy na wyprawie w lesie po drewno (legalnie xD) co spowodowało nawrót bólu lędźwi, ale niektóre rzeczy po prostu trzeba zrobić. Ale nie narzekam bo był to fajny "trening", z zauważalnych profitów czuję się lżej chodząc po schodach, niestety z drugiej strony wpłynęło mi to źle na kolana, z którymi nigdy nie miałem problemu a teraz lekko je czuję przy wstawaniu po dłuższym siedzeniu. Jak można zauważyć zaczynam już siłę, chciałem jeszcze uderzyć te 100kg na 4x10 w martwym ale nareszcie to już koniec. Martwy 3 i 4 seria poszły bardzo ciężko, przy powtórzeniach 6-10 musiałem na kilka sekund zatrzymywać się na dole, żeby się zebrać, co generalnie nie jest niczym złym ;) Wyciskanie mnie mile zaskoczyło bo na obciążeniu 5 kg mniejszym niż rekord robiłem 5 powtórzeń, na następnym treningu już postaram się wrzucić kilka serii na 72,5.

Za to Podciąganie było ciężkie, w sumie czego można by się spodziewać po tak wyczerpującym martwym plus wyciskaniu. Rok temu na 30 kg robiłem już 5 powtórzeń, ale przy sporo niższej wadze (nie szukam wymówek :D), no ale wtedy to nie był pierwszy dzień robienia siły, także tutaj też się dobrze zapowiada.


  • 0

#31
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Wtorek 27.02.2018

 

Przysiad

60 kg 5

65 kg 5

70 kg 5

75 kg 3/3/3/3

 

Dipy

20 kg 5/5

30 kg 5

35 kg 3/3/3/3

 

 

Komentarz: Trening jak na mnie wczesną porą 8:40-10, ale musiałem uwinąć się przed zajęciami, z tego też powodu znowu nie tknąłem brzucha. Mimo iż dopiero zaczynam siłę prognozy są dobre, bo jak można zobaczyć w pierwszym poście - moje najlepsze wyniki to w przysiadzie 75kgx5, ale ze sporo mniejszą głębokością niż robię teraz, w dipach zaś jest to 35kgx5, co w sumie poszłoby nawet dzisiaj, ale na spokojnie, nie chcę się wystrzelać zanim na dobre zacznę trening :D Jeśli ktoś tu zagląda to niech da znać co sądzi o takim sposobie treningu, bo ni to rampa, ni to stały ciężar xD w sumie te serie pełniły rolę rozgrzewki i raczej będę się starał robić kilka serii na niższym ciężarze przed ciężarem właściwym. Serie trójek na ciężarze właściwym, ich będzie zapewne więcej, z tym że zajmuje to mega dużo czasu przy 3 min lub dłuższych przerwach, ale to jest coś z czym trzeba się liczyć. Chyba jednak będę progresował na wyczucie, jak trójka będzie się wydawała lekka to będę robił więcej, jednocześnie mniej więcej przy poziomie 3x5 będę chciał już wskakiwać na wyższy ciężar. Oczywiście tych wyników nie zapisuję bez powodu i one są pierwszym wyznacznikiem ile powinienem zrobić na następnym treningu.


  • 0

#32
KAzet

KAzet

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 143 postów

Myślę, że serie rozgrzewkowe to bardzo dobry sposób. Popatrz na, nie których trójbojistów oni czasem robią więcej serii na rozgrzewce niż na treningu właściwym.


  • 0

#33
iamtheweakone

iamtheweakone

    Fanatyk

  • Bywalec
  • 1004 postów
  • LokalizacjaSieradz
Raczej zawsze tak robią. xD
  • 0

#34
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Okej, rozgrzewka być musi, wolę bardziej się zmęczyć i może trochę wolniej progresować niż się za szybko rozwalić xD A o tym progresowaniu co napisałem co myślicie? Szczerze mówiąc to nie wiem jak niektórzy potrafią sobie rozłożyć dokładnie każde powtórzenie na kilka miesięcy do przodu, ja nie mam pojęcia jak długo mi zajmie dojście do jakiegoś ciężaru, dlatego mam taki plan żeby reagować na to co będzie. Oczywiście nie tylko zakresy 3-5, dwójki też będą się pojawiały, single rzadziej bo nie ma to większego sensu ;)


  • 0

#35
DzikiB

DzikiB

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 99 postów
  • LokalizacjaŁódź

Ja bym odnośnie tej rozgrzewki zastanowił się tylko nad ilością powtórzeń. Jeśli faktycznie żeby dobrze się rozgrzać potrzebujesz robić serie po 5 powtórzeń to ok, ale może warto spróbować zrobić tak jak było 3 serie na niższym ciężarze ale po np. 3 powtórzenia. Rozgrzewka ma rozgrzać mięśnie, trochę je rozciągnąć, wpompować krew do nich (o czym oczywiście wiesz). I jeśli okazałoby się, że po seriach wstępnych robionych na 3 powtórzenia czujesz się dobrze dogrzany, to może lepiej te troszkę siły zaoszczędzić na serie główne.

I jeszcze jedna sprawa. To tylko moje zdanie, ale np. 5 razy na 30 i później serie główne na 35 mi się nie podoba. Jak dla mnie w tym wypadku ten ciężar 30 kg jest za blisko właściwego ciężaru roboczego. Np. w moim przypadku różnica wynosiłaby raptem około 5% (na zasadzie 30 kg - 82%max, a 35 kg 86,5%max), więc nie wiem czy nie warto może do rozgrzewki nieco mniejszy ciężar dobrać np. 15, 20, 25 i wejść na właściwe 35, albo nawet 10, 15, 20 i 35. To oczywiście kwestia indywidualna. Ja robię w ramach rozgrzewki 2 serie z dodatkowym ciężarem równym połowie tego co chcę brać w seriach głównych. Ale znam nawet takich, którzy potrafią po 2 seria po te 4-6 powtórzeń z CC wejść od razu na +40 kg i dla nich jest ok.


  • 0

#36
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów
Masz rację, to był pierwszy trening więc po pierwsze nie znałem swoich możliwości, po drugie nie chciałem od razu wbijać na ciężar który ostatnio robiłem rok temu, ale na przyszłość będę musiał bardziej rozdzielić rozgrzewkę od serii roboczych. Co do rozgrzewki to ja nie czuje ile potrzebuje do rozgrzania się, jedyne co czuje to opór i zmęczenie, ciężko mi stwierdzić czy juz powinienem wchodzić na serie robocze czy nie. Osobiście też mógłbym wchodzić od razu na ciężar właściwy, ale oprócz oczywiście rozgrzewki, możemy też wyczuć czy coś jest nie tak, jakaś partia jest pospinana, nie czuje pewności na dany ciężar itp. Jedynie przysiad wymaga większej rozgrzewki w postaci mobilizacji i aktywacji.
  • 0

#37
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Czwartek 01.03.2018

 

Podciąganie

+15 kg 3/3

+30 kg 6x3

 

Wyciskanie żołnierskie

40 kg 5

50 kg 4/4/3/5

 

Rozjazdy na kółku

10/10/10/10

 

Dynamiczne wznosy nóg w podporze

3 serie

 

Komentarz: Jeszcze tego nie czuję, ale siła będzie rosła, nie ma wyjścia :D Wyciskanie żołnierskie nie jest stałym elementem treningu, ale czułem trochę klatkę i tricepsy po wtorkowych dipach dlatego nie atakowałem wyciskania leżąc. Ale to nic w porównaniu z nogami, niby taka mała objętość, ale nogi bolą tak że ledwo chodzę xD także dzisiaj nie było szans zrobić martwego, ale za to mogłem zrobić aż 6 serii po 3 powt. w podciąganiu na świeżo więc fajnie. W weekend mnie nie ma więc następny trening dopiero w poniedziałek, zapewne martwy i wyciskanie leżąc ;) Siła z Wami! xD


  • 0

#38
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Poniedziałek 05.03.2018

 

Martwy ciąg

120 kg 3/3/3/3/3

 

Wyciskanie leżąc

70 kg 2

72,5 kg 4/2/3

70 kg 2

 

Komentarz: Krótko spałem, więc nie było w ogóle mocy w martwym, mogłem wyczuć że za szybko prostuję nogi, co też jest winą stosunkowo słabych nóg. W pierwszej serii wyciskania na 72,5 kg ostatnie powtórzenie byłoby failem, ale mimowolnie zrobiłem coś z lewą ręką, inaczej ustawiłem ją względem sztangi i wycisnąłem.Niestety w kolejnej serii też się to pojawiło, dlatego skończyłem na 2 powt. Nie stanowiłoby to problemu gdyby działo się to symetrycznie, ale jest to tylko słabsza lewa ręka. Nie jest to znaczny ruch, więc nie jestem nawet w stanie stwierdzić czy dźwignia zostaje złamana czy nie, choć nie ma to większego znaczenie bo ten nawyk jest do wyeliminowania. Zejście z ciężaru nic nie dało, więc skończyłem trening żeby nie utrwalać złego nawyku.

 

 

Wtorek 06.03.2018

 

Przysiad

75 kg 5/4/3/3/3

 

Wyciskanie leżąc

60 kg 3

65 kg 3

70 kg 3

 

 

Komentarz: W przysiadach progres w stosunku do poprzedniego treningu, więc jestem zadowolony. Wczorajszy trening wyciskania nie był wymagający, więc postanowiłem popracować nad tą techniką. Niestety nie bardzo jestem to w stanie kontrolować, wydaje mi się, że muszę dotykać klatki trochę wyżej, wtedy jest lepiej, ale nie miałem już więcej czasu na dokładniejsze wybadanie sprawy. Strasznie denerwujące jest to, że weszło to nagle, nigdy prędzej nie miałem tego problemu i teraz nie chce się odczepić xD


  • 0

#39
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Czwartek 08.03.2018

 

 

Podciąganie

+30 kg 4/4/4/4/3/3     progres 22% więcej powtórzeń

 

Dipy

+20 kg 5

+35 kg 5/5/4/4/4        progres 50% więcej powtórzeń

 

Dragon flag (na ziemi)

4/4/3

 

Rozjazdy na kółku

10/10

 

Komentarz: Tylko skomentuję tego dragon flaga - robiłem tak mniej więcej do kąta 15-20 stopni pomiędzy ziemią a ciałem, ostatnie powtórzenia trochę niżej i z dłuższym przytrzymaniem, ale za to już bez fazy pozytywnej - podniesienia w górę. Nie byłem pewny, w ogóle czy to pójdzie bo ostatnio robiłem to ćwiczenie w ubiegłą wiosnę :P

 

 

 

 

Sobota 10.03.2018

 

 

Martwy ciąg

120 kg 5/5/4/4/3        progres 40% więcej powtórzeń

 

Wyciskanie leżąc

60 kg 3/3

65 kg 3

70 kg 3

72,5 kg 3

75 kg 2/2

 

Komentarz: Nie wiem czy to sztanga, talerze czy może ja xD ale w martwym sztanga mi się obracała w dłoniach (nie pierwszy raz), szczególnie na początku przy odrywaniu od ziemi, potrafiła się przekręcić na oko o kilkadziesiąt stopni, dlatego nie poszło 4 powtórzenie w ostatniej serii. Może skrzywiona?

Wyciskanie lżejszy trening, mała objętość, ale mimo jeszcze bolących tricepsów po ostatnich dipach siła była dobra, kombinowałem z techniką żeby wyeliminować ten ruch łokcia. Chwyciłem jeszcze węziej (mały palec 2-3 cm od pierścienia) i to jest dla mnie jeszcze silniejszy układ, a problem z łokciem pojawiał się tylko w ostatnich powtórzeniach na 75 kg. 


  • 0

#40
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1098 postów

Poniedziałek 12.03.2018

 

Przysiad

75 kg 5/5/4/4/4 progres 22% więcej powtórzeń

 

Wyciskanie leżąc

65 kg 3

70 kg 3

75 kg 3/3/3

 

Komentarz: Chyba muszę po prostu więcej siły "odkładać do banku", tzn. zostawiać sobie więcej zapasu, bo tylko w trzecich powtórzeniach na 75 się wkradał ten błąd, ale z drugiej strony brak siły nie był problemem.

 

 

 

Wtorek 13.03.2018

 

Dipy

+15 kg 6

+25 kg 3

+40 kg 4/4/4/4/3/3 progres 5 kg więcej

 

Podciąganie

+30 kg 5/4/4/3/3

 

Komentarz: W dipach wyraźnie rośnie siła, podciąganie niestety gorzej, ale to też trochę przyczyna zmęczenia po dipach. Jak będę miał w dalszym ciągu duże problemy w progresowaniu w tym ćwiczeniu, to będzie trzeba przestać oszukiwać, zejść trochę z ciężaru, ale robić każde powtórzenie z pełnego zwisu i zatrzymania na dole.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych