Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Nie do końca kalisteniczny dziennik treningowy Jamesa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 898 postów

"Nadejszła" ta chwila, w której postanowiłem założyć swój dziennik, do którego zabierałem się już nie raz, ale lepszego na to momentu nie będzie, więc o to jestem :D

Motywacją do założenia dziennika jest chęć nauczenia się bycia systematycznym i przede wszystkim lepszego zarządzania czasem. Nie będę narzekał, nie mam najgorszej sytuacji, ale żeby częstotliwość treningów była dobra będę się musiał wysilić, robić trening po całym dniu na uczelni lub wcześnie rano przed, nie robi to jednak ze mnie męczennika, bo lubię, można nawet powiedzieć kocham ćwiczyć, niezależnie od pory dnia czy humoru :P

 

W tym miejscu wyjaśnię tytuł dziennika, otóż treningi będą się odbywały na siłowni z użyciem ciężaru zewnętrznego. Stwierdzenie "nie do końca" jest delikatnie mówiąc niedopowiedzeniem, gdyż trening będzie się składał z ćwiczeń: przysiad ze sztangą, martwy ciąg, wyciskanie leżąc, podciąganie z obciążeniem, oraz dipy z obciążeniem, a także częściej lub rzadziej z zamiennikami typu wyciskanie żołnierskie, wyciskopodrzut czy przysiad przedni zamiast tylnego.

 

Aktualna waga (07.12.2017): 76 kg

Wzrost: 181 cm

Staż treningowy:

- 2 lata odkąd zacząłem trening systematyczny, prędzej były jedynie zrywy

- 5 miesięcy zeszłej zimy na siłowni, mało intensywnie bo nie częściej niż 2x tydzień

 

Rekordy: (oczywiście są to śmieszne wyniki dla osoby coś ćwiczącej, ale co tam, będzie lepiej :))

- Przysiad 75 kg x 5 (nie ATG)

- Martwy ciąg 115 kg x 5

- Wyciskanie leżąc 75 kg x 1 @72kgBW (wynik na zaliczeniu na wf'ie zanim zacząłem ćwiczyć)

- Podciąganie BW 18x

- Podciąganie +30 kg x5

- Dipy +35 kg x5

 

Głównym i chyba jedynym celem mojego treningu jest wzrost siły, pobicie wszystkich rekordów, jednak nie stawiam sobie ram czasowych na osiągnięcie danych rezultatów, chcę się cały czas rozwijać, zwiększać możliwości ciała z dbaniem o zdrowie i sprawność ogólną.

 

Nie mam jeszcze wybranego systemu treningowego, metody progresowania, w ogóle zastanawiam się czy nie będę na bieżąco wyznaczał sobie krótkodystansowe cele obserwując tempo progresu i po prostu dopasowywać się do tego co mówi organizm. Możecie napisać co sądzicie, czy lepiej wybrać schemat i się go trzymać czy bardziej zmieniać na bieżąco i iść "na wyczucie".

 

Ale na to jeszcze jest czas bo zaczynam od przygotowania ogólnego, przygotowania mięśni do większych obciążeń w przyszłości, pracowania nad techniką na małych ciężarach, ćwiczenia na zakresach hipertroficznych z zapasem, naprawiania tego gdzie ciało niedomaga. Zamierzam tak ćwiczyć przez miesiąc lub dłużej, tj. dokładać bardziej powtórzeń niż ciężaru, nie schodzić poniżej 8 powtórzeń.

 

 

 

Pierwszy trening! :D

Czwartek 07.12.2017r.

 

- Przysiad (3 min przerwy pomiędzy seriami)

50 kg 10/10/10/10

 

- Wyciskanie leżąc (3 min przerwy)

40 kg 10

50 kg 10/10/10/10

 

- Podciąganie (3 min przerwy)

+10 kg 10/6/5

 

 

Komentarz:

Jak już mówiłem, zaczynam spokojnie, możecie się śmiać z ciężarów :) Przysiady lekko, był zapas w każdej serii, ale mam problem z techniką, a mianowicie "skręca" mnie w lewą stronę, czy bardziej przesuwa w stronę lewej nogi, raczej dzieje się to na poziomie miednicy i to raczej nie kwestia mobilności tylko stabilizacji (chyba że obu). Problem omówiony w niejednym materiale na YT, więc mam nadzieję, że powoli się z tym uporam, ale jak ktoś coś wie, albo przypuszcza to proszę o podzielenie się. Na tym ciężarze to skręcanie nie jest takie straszne, więc z przysiadów nie zrezygnuję. 

Wyciskanie leżąc również lekko, zapas kilku powtórzeń w każdej serii, ale wydaje mi się że czułem niepełną retrakcję w prawej łopatce (tak mam taką przypadłość lekką niestety), trzeba będzie ją mobilizować bo na większych ciężarach można uszkodzić na przykład bark.

Podciąganie, po pierwszej serii byłem zadowolony, bo nie robiłem w ogóle podciągania od 3 miesięcy (szczegóły nie są ważne, robiłem jedynie pistolety i pompki, głównie hspu) a po drugie ostatnio jak je robiłem ważyłem jakieś 6 kg mniej. No ale druga i trzecia seria tragedia, wytrzymałość poziom 0, pierwsza była bez zapasu i tak mnie to zjechało, że nawet 3 minutowa przerwa nic nie dała i taki ogromny skok w liczbie powtórzeń :D

 

Na koniec postanowiłem pobawić się w zarzuty... tak po zmęczeniu prawie całego ciała wpadłem na taki genialny pomysł żeby robić jedno z najbardziej wielostawowych ćwiczeń jakie istnieją :D Doszedłem do 60 kg, dalej już było niebezpieczne bo nigdy tego nie robiłem, było dziwnie i ważyło dużo :D


  • 3

#2
Pablo1

Pablo1

    Advanced Member

  • Administrator
  • 3378 postów

Będę zglądał, ciężary nie mają znaczenia - ważne żeby czerpać z tego rozrywkę. Ciekaw jestem Twoich maksów, bo jak narazie podałeś obciążenie 5PM, zmierz sobie tak samo wyciskanie. Jak dobrze rozumiem oprócz rozwoju siły chcesz zwiększyć wytrzymałość ogólną w podciąganiu? Zarówno z obciążeniem jak i wyłącznie z masą własnego ciała?

 

Można wiedzieć co studiujesz?


  • 0

E = mc2
Efekty = motywacja * (ciężka praca)2
Enstein naprawdę był geniuszem.


#3
JamesFranek

JamesFranek

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 898 postów

Szczerze to boję się sprawdzać maksów, nie było mnie na siłowni od początku kwietnia, nie ma sensu się teraz na to porywać, bo na pewno np. taki martwy nie będzie lepszy niż te obecne 5RM, przysiad jest koślawy, i póki tego nie naprawię to nie będę wchodził wyżej. Z moich 5 m-cy siłowni, WL ćwiczyłem siłowo tylko miesiąc bo miałem problemy ze stabilizacją (?), krzywo mi szła sztanga, i robiłem tylko 3 serie po 10 powtórzeń robione po dipach 5x5 (zwiększałem ciężar jak zrobiłem pełne 3x10). Także ten maks nie będzie znacznie większy od tego 75kg, tym bardziej że to było przed rozpoczęciem regularnego ćwiczenia, a pompki to ja robiłem od zawsze, także na pewno się to przełożyło bo miałem 3 wynik w klasie mając pierwszy raz sztangę w rękach :D No i bym musiał kogoś zawołać do asekuracji, a nie lubię tego robić, chyba że jak się nie uda to sturlam sobie sztangę po brzuchu :D

 

Raczej wytrzymałość nie jest celem dalekosiężnym, jedynie w czasie tego okresu przygotowawczego chcę ją poprawić i to nie tylko w podciąganiu, po to żeby później w treningu siły DOMS'y mnie bardzo nie ograniczały. Ta wytrzymałość nie jest raczej o wiele gorsza niż była jak jeszcze robiłem podciąganie bo od dawna w ogóle jej nie trenowałem, mimo to 16 razy podciągnę się zawsze i wszędzie (chociaż obecnie mam największą wagę w życiu, nie do końca wiem czemu aż tyle przybrałem). Nie wiem, czy zauważyłeś, ale te 10 powtórzeń w pierwszej serii było maksem i trudno już później zrobić podobną ilość po 3 minutach ;) No, ale w sumie to masz rację, będę poprawiał wytrzymałość w podciąganiu bardziej niż w innych ćwiczeniach, bo w tym ćwiczeniu mam największą wprawę i nie będę schodził z obciążenia tylko z tym 10kg dążył do 4 serii po 10 powtórzeń.

 

Można ;) Analizę Danych na Uniwersytecie Łódzkim


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych