Siema
.
Co sądzicie o tatuażach? Podobają się wam czy nie? Macie już jakieś czy macie w planach zrobienie jakiegoś?
Zapraszam do dyskusji
.
Nasze strony:
Siema
.
Co sądzicie o tatuażach? Podobają się wam czy nie? Macie już jakieś czy macie w planach zrobienie jakiegoś?
Zapraszam do dyskusji
.
"Jesteśmy tym o co walczymy i tym czym żyjemy,
Nie zawsze tym kim chcemy być i tym za co zginiemy,
Każdą przelaną kroplą krwi w imię naszej idei,
Jeśli nie wywalczymy, nie mamy nic, nie istniejemy."
Skąd wiesz, że będziesz żałował za 10 lat? A może połkniesz bakcyla i na jednym się nie skończy? : ))
Tego właśnie nie moge przewidzieć, dlatego nie chce ryzykować, a poza tym zamierzam wykonywać zawód, w którym tatuaż nie jest wskazany (nie policjant od razu uprzedzam)
I want represent an idea, I want represent possibilities
Tego właśnie nie moge przewidzieć, dlatego nie chce ryzykować, a poza tym zamierzam wykonywać zawód, w którym tatuaż nie jest wskazany (nie policjant od razu uprzedzam)
Mam właśnie takie same obawy jak ty. Ale jest też kwestia gdzie znajduje się tatuaż. Jak to będzie tułów to raczej nie będzie widać pod ubraniami
.
"Jesteśmy tym o co walczymy i tym czym żyjemy,
Nie zawsze tym kim chcemy być i tym za co zginiemy,
Każdą przelaną kroplą krwi w imię naszej idei,
Jeśli nie wywalczymy, nie mamy nic, nie istniejemy."
Jestem kierownikiem salonu operatora telekomunikacyjnego i do swojej pracy nie przyjąłbym kogoś kto ma na całe przedramię tatuaż z bezsensownym wzorkiem lub na połowę szyi naklejkę z zupki chińskiej. Wielu ludzi nie myśli o tym co chce robić w swoim życiu i robi byle co byle gdzie, bez namysłu i oczywiście za małe pieniądze, bo 18-22 latka najczęściej nie stać na dobre studio i na ewentualne poprawienie.
Około 15 lat temu był szał na robienie sobie tatuaży przez kobiety nad tyłkiem. Jakiś tandetny tribal i było się trendy. Teraz te kobiety mają po około 35+ lat i nie wygląda to "fajnie", gdy idzie taka z synkiem za rączkę, a spod bluzki nad tyłkiem wyłania się zestawienie łyżw ze znaczka "Nike".
Sam planowałem tatuaż na plecach, abym ja wiedział, że tam jest, ale osoby z zewnątrz go nie widziały. Tatuaż dla mnie jest czymś intymnym, ponieważ musi oddawać to jaki jestem lub w co wierzę. Walnięcie tribala na pół ramienia jest moim zdaniem brakiem osobowości i dążeniem do bycia jak większość. Byle co byle jak byle było.
Urodziła mi się córka 20 dni temu i jeśli będę miał zrobić jakikolwiek tatuaż, to pewnie z jej motywem. Żona może zdradzić, koledzy mogą się odwrócić, ulubiony klub może się sprzedać, sport można przestać uprawiać, a tribal po latach może okazać się "wieśniacki". A córka na zawsze będzie moją córką. Czy tego chce czy nie ![]()
Ot takie 2 grosze ode mnie na temat upiększania ciała na całe życie.
Piękno i siła, a nie pompa i masa
Też uważam, że radykalne działania dyktowane owczym pędem są głupie. Jednak tatuaże są dziś tak powszechne, że dziwi mnie ocenianie ludzi według tego, czy są podziarani, czy nie. Dla ciebie rysunek nad pupą jakiejś babki jest niesmaczny, a dla niej - to może być masa wspomnień, fragment jej życia. Ja np nie znoszę muzyki pop i nigdy nie słucham radia, ale nie lekceważę ludzi, którzy to robią. Coś, co dla jednych jest ckliwą szmirą, dla innych może nieść ważne przesłanie.
Jeśli ktoś jest przeciętniakiem, to wybierze przeciętny tatuaż i podkreśli nim przynależność do stada. Znam też piękne prace na skórze, które podkreślają indywidualność. Podobają mi się wytatuowani starzy ludzie i pawie Sharon Kihara (tancerka tribal style belly dance)
Nikogo nie oceniam. Uwielbiam indywidualistów, bo sam nim jestem, lecz odnośnie oceny ludzi z tatuażem na szyi czy przedramieniu chodziło mi bardziej w sensie pracy zawodowej. Mnie nie razi wytatuowany kasjer w markecie, czy kobieta z kilkoma kolczykami na twarzy. Ale jako kierownik, nie mogę dopuścić, aby chociaż jeden klient nie skorzystał z oferty salonu z powodu wydziaranego konsultanta, który budzi odrazę np w osobie starszej.
Dla mnie taka osoba jest skreślona na starcie, chociaż byłaby może inteligentna, bystra, kontaktowa itp.
Ja nie zrobiłbym sobie tatuażu w widocznym miejscu, ponieważ mam ambicje i powoli dążę do realizacji swoich celów zawodowych. A nie wygląda zbyt profesjonalnie wydziarane przedramię z kolorowym motywem na wyższym stanowisku w poważnej firmie.
Zawsze w kontakcie ludzkim na pierwszy rzut idzie tzw "pierwsze wrażenie", które w 99% stanowi wygląd.
Kiedyś tylko kryminaliści byli obcięci na łyso. Teraz jest to standard i nikt nie zwraca na to uwagi.
Może kiedyś, za kilkanaście, kilkadziesiąt lat tak samo będzie z tatuażami w miejscach widocznych. Z drugiej strony wyobrażacie sobie Tuska z pajęczyną na łokciu lub Durczoka z chińskim motywem na szyi? ![]()
A jeśli chodzi o podejście prywatne, to jestem w 100% za tym, aby umieszczać część swojego życia na ciele, aby nigdy o tym nie zapomnieć. Ale tak jak napisałem, dla mnie taką wartością jest córka, matka, wygranie z chorobą itp. Wszystko inne jest tylko chwilowym zauroczeniem, fascynacją. A to przemija.
I nie jest dla mnie niesmaczny taki tribal nad pupą. W niektórych przypadkach nawet mi się podobają. Ale czy tej kobiecie nadal się to podoba? Czy jednak uważa, że był to wygłup lat młodości?
Tatuaż to nie spodnie, które można po miesiącu zmienić, gdy przyjdzie nowy trend.
Piękno i siła, a nie pompa i masa
A tatuaże w formie jakiś napisów? Np. "never give up", "Be the best you can be" czy inne w podobnej formie.
Właśnie ostatnio widziałem zdjęcie jak gościu ma na klacie werset z Biblii (psalm 23:4). Takie coś raczej nie jest szpecące
.
"Jesteśmy tym o co walczymy i tym czym żyjemy,
Nie zawsze tym kim chcemy być i tym za co zginiemy,
Każdą przelaną kroplą krwi w imię naszej idei,
Jeśli nie wywalczymy, nie mamy nic, nie istniejemy."
Z drugiej strony wyobrażacie sobie Tuska z pajęczyną na łokciu lub Durczoka z chińskim motywem na szyi?
![]()
Tak! Ja właśnie sobie wyobrażam! Niekoniecznie Tuska z pajęczyną, ale, powiedzmy, z wersetem z Norwida na przedramieniu albo godłem Polski na klacie : ) Albo Durczoka z wytatuowanymi palcami: T.R.U.E. widocznymi na pięści. Albo Morozowskiego ze Stańczykiem na łydce!
I nie jest dla mnie niesmaczny taki tribal nad pupą. W niektórych przypadkach nawet mi się podobają. Ale czy tej kobiecie nadal się to podoba? Czy jednak uważa, że był to wygłup lat młodości?
Tatuaż to nie spodnie, które można po miesiącu zmienić, gdy przyjdzie nowy trend.
Nie wiem, znam pokolorowanych ludzi i nikt z nich nie uważa tatuaży za wygłup młodości. Nawet jeśli niektóre nie są tak fajne, jak inne, to trudno - są już częścią ciała. To tak, jakby przestać lubić swój mały palec.
A tatuaże w formie jakiś napisów? Np. "never give up", "Be the best you can be" czy inne w podobnej formie.
Właśnie ostatnio widziałem zdjęcie jak gościu ma na klacie werset z Biblii (psalm 23:4). Takie coś raczej nie jest szpecące
.
Chyba, że z błędem ortograficznym : P
Myślę, że teksty motywacyjne są zbyt banalne na tatuaż.
Z tekstów najfajniejszy, jaki widziałam, to tatuaż w języku Elfów z Tolkiena (o pierścieniu), który dziewczyna miała zrobiony na boku, od pachy do biodra. Jedna linijka tekstu.
Widziałam też kiedyś zdjęcie tatuażu zrobionego według rysunku dziecka. Fajny, prosty pomysł.
Jestem kierownikiem salonu operatora telekomunikacyjnego i do swojej pracy nie przyjąłbym kogoś kto ma na całe przedramię tatuaż z bezsensownym wzorkiem lub na połowę szyi naklejkę z zupki chińskiej. Wielu ludzi nie myśli o tym co chce robić w swoim życiu i robi byle co byle gdzie, bez namysłu i oczywiście za małe pieniądze, bo 18-22 latka najczęściej nie stać na dobre studio i na ewentualne poprawienie.
Około 15 lat temu był szał na robienie sobie tatuaży przez kobiety nad tyłkiem. Jakiś tandetny tribal i było się trendy. Teraz te kobiety mają po około 35+ lat i nie wygląda to "fajnie", gdy idzie taka z synkiem za rączkę, a spod bluzki nad tyłkiem wyłania się zestawienie łyżw ze znaczka "Nike".
Sam planowałem tatuaż na plecach, abym ja wiedział, że tam jest, ale osoby z zewnątrz go nie widziały. Tatuaż dla mnie jest czymś intymnym, ponieważ musi oddawać to jaki jestem lub w co wierzę. Walnięcie tribala na pół ramienia jest moim zdaniem brakiem osobowości i dążeniem do bycia jak większość. Byle co byle jak byle było.
Urodziła mi się córka 20 dni temu i jeśli będę miał zrobić jakikolwiek tatuaż, to pewnie z jej motywem. Żona może zdradzić, koledzy mogą się odwrócić, ulubiony klub może się sprzedać, sport można przestać uprawiać, a tribal po latach może okazać się "wieśniacki". A córka na zawsze będzie moją córką. Czy tego chce czy nie
Ot takie 2 grosze ode mnie na temat upiększania ciała na całe życie.
Dobrze, że to nie Ty zatrudniasz pracowników jako kierownik salonu operatora telekomunikacyjnego.
Miałem na myśli inne stanowiska, a wątpie aby klient sklepu z usługami telekomunikacyjnymi miał obiekcje do sprzedawcy z tatuażem, myśle że myślisz zaściankowo i jesteś właśnie reprezentantem mniejszości... na szczęście. Nie chce Cie urazić w żadnym wypadku, ale myślenie że sztuka jaką jest tatuaż na ciele może świadczyć o kimś źle jest w moim przekonaniu co najmniej dziwne. Druga sprawa, w jaki sposób oceniasz sensowność czyjegoś tatuażu ? Powołano Cię do jakiejś specjalnej komisji, to jest każdego indywidualna sprawa co ma wytatuowane na swoim ciele i nie Tobie oceniać czy to ma dla kogoś sens czy nie, a sensu dla Ciebie nie powinno mieć bo co Ci do tego.
Oceniasz ludzi po pozorach, a nie ma nic gorszego.
Ja nie zrobiłbym sobie tatuażu w widocznym miejscu, ponieważ mam ambicje i powoli dążę do realizacji swoich celów zawodowych. A nie wygląda zbyt profesjonalnie wydziarane przedramię z kolorowym motywem na wyższym stanowisku w poważnej firmie.
To wybierz się do Niemiec, Włoch czy innego kraju przekonaj się czy to jest takie niepoważne. Profesjonalnie może nie wyglądać Twój ubiór, a nie tatuaż na ciele. Inna sprawa że w "poważnej firmie" jak to określiłeś, z drugiej strony ciekawy podział na firmy poważne i niepoważne, ubiera się w garnitur zazwyczaj, a nie w koszulke z krótkim rękawem, więc zapewne tego tatuażu nawet nie byłoby widać, a nawet gdyby to tylko Twój pogląd że jest to nieprofesjonalne.
I want represent an idea, I want represent possibilities
Trochę chyba za daleko wybiegamy z tym tematem, bo wchodzi to już bardziej w sfery indywidualne.
Czepiamy się słówek, zamiast czytać ze zrozumieniem, więc nie będę ciągną dalej przekomarzania się ![]()
Odpowiadając stricte na pytania autora tematu:
Co sądzicie o tatuażach? - Bardzo ciekawy sposób na zachowanie ważnego wydarzenia z życia w formie graficznej.
Podobają się wam czy nie? - Jak najbardziej podobają mi się tatuaże przemyślane i w odpowiednim miejscu. Podobają mi się tylko i wyłącznie grafiki w rozbudowanej formie, które posiadają jakiś przekaz.
Piękno i siła, a nie pompa i masa
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych