Jump to content

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Photo

Dokąd zmierza ten sport?

dzisiejszy sport dawni kulturyści

  • Please log in to reply
9 replies to this topic

#1
bicek

bicek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 206 posts

Witam. Mam takie dziwne przeczucie o tym sporcie jakim jest kalistenika, otóż mam wrażenie że w dzisiejszych czasach ludzie co trenują ten sport są jak kulturyści i siłacze z lat 20-60 i może jeszcze te czasy Arnolda, nie mam na myśli wiedzy na temat sportu bo wiadomo że dzisiaj dzięki technologiom wiemy więcej, ale chodzi o tą różnicę że dzisiaj ci kulturyści są jacyś inni niż ci dawni, jak widzę tych spuchniętych kulturystów z wywalonym brzuchem(masakra) a dawniej to było coś... I sobie tak myślę że my jesteśmy jak ci dawni kulturyści i za kilkanaście-kilkadziesiąt lat ten sport będzie wyglądał jak dzisiejsza kulturystyka. Co o tym myślicie?

 

 

///temat przenoszę, bo w dziale "Humor" nie pasuje on w żaden sposób  :)

Powadzi


  • 0

#2
Struc

Struc

    Advanced Member

  • Zasłużony
  • 1,348 posts
  • LokalizacjaKraków

w kalistenice fajne jest to, że przy minimalnej ilości sprzętu można być na prawdę silnym i również fajnie zbudowanym - po prostu być "żyła"

ludzie chodzący na siłownie chcą często po prostu fajnie wyglądać, oczywiście silni też mogą być ale ta siła trochę jest IMO upośledzona

 

pokonywanie oporu/grawitacji za pomocą własnego ciała daje siłę "naturalną" bardziej przydatną w życiu - czujesz się lżejszy, wszystkie czynności przychodzą łatwiej i szybciej

 

bardzo odpowiada mi ten rodzaj treningu, a połączony z bieganiem (tak teraz trenuję) może dać superkombinację - siła i wytrzymałość

 

w kalistenice jest coś z romantyzmu :)


  • 0

...


#3
Sethbdg

Sethbdg

    Nie ćwiczę 5x5. ;)

  • Bywalec
  • 1,055 posts

Witam. Mam takie dziwne przeczucie o tym sporcie jakim jest kalistenika, otóż mam wrażenie że w dzisiejszych czasach ludzie co trenują ten sport są jak kulturyści i siłacze z lat 20-60 i może jeszcze te czasy Arnolda, nie mam na myśli wiedzy na temat sportu bo wiadomo że dzisiaj dzięki technologiom wiemy więcej, ale chodzi o tą różnicę że dzisiaj ci kulturyści są jacyś inni niż ci dawni, jak widzę tych spuchniętych kulturystów z wywalonym brzuchem(masakra) a dawniej to było coś... I sobie tak myślę że my jesteśmy jak ci dawni kulturyści i za kilkanaście-kilkadziesiąt lat ten sport będzie wyglądał jak dzisiejsza kulturystyka. Co o tym myślicie?

Myślę, że przez takie właśnie myślenie ten sport spada na psy.

Kalistenika była pochodną gimnastyki, sporo uproszczoną gimnastyką, a gimnastyka to elegancki, klasyczny sport, nie dla byle kogo, ale jak byle kto się do tego bierze, to robi z tego kulturystykę.


  • 1

66668745.png


#4
Crochu

Crochu

    Lepszy niźli wczoraj

  • Użytkownik
  • 171 posts
  • LokalizacjaStargard

Odniosłem wrażenie jakbyście się czuli lepsi i fajniejsi od kulturystów (u Ciebie Struc takiego czegoś nie odczułem). Przecież to nie jest żadna sztuka tajemna dostępna dla wybrańców. Każdy był kiedyś żółtodziobem i myślę, że nie ma się tutaj co wywyższać. Grunt, że ktoś chce ze sobą coś zrobić, i mało tego, on to robi. Czy to kali, czy siłka, czy skakanie przez płotki, to ode mnie leci plus za próbę rozwoju.

 

Co do 'dawniejszych' kulturystów to jak się cofniemy w czasie kiedy o diecie nikt nie słyszał, to kulturyści byli ładnie obrośnięci tłuszczem. Raczej odbiegali od dzisiejszego wyobrażenia. Właściwie to dla większości osób nie zaznajomionych w żaden sposób ze sportem stwierdzenie, że 'ćwiczę' oznacza, że mam być duży. Wracając do kulturystyki ogółem - nie zauważyłem, aby ten sport lub jego przedstawiciele podupadli na formie. Bo rozumiem, że nie mamy na myśli chłopaczków, którzy dopiero zaczynają i nieraz robią to od dupy strony. Tak jest chyba ze wszystkim, co wymaga większego wysiłku i nakładu pracy, trzeba najpierw trochę maniany odwalić żeby zacząć robić coś sensowego. Jak ktoś nie przechodził tego etapu to gratuluję :)

 

Wydaje mi się, że jest stanowczo zbyt wcześnie, aby opiniować dokąd kalistenika będzie zmierzać i jak to się rozwinie. Z pewnością na plus wraz z coraz większą popularnością. Oczywiście mam na myśli ten nowy trend, bo kalistenika przecież już funkcjonuje od dawien dawna i ma się dobrze.


  • 0
Żyj chwilą, lecz myśl perspektywicznie

#5
Powadzi

Powadzi

    Wymówki domeną ludzi słabych

  • Administrator

  • 2,335 posts
  • LokalizacjaGorzów Wlkp

Tutaj pisałem dlaczego moim zdaniem młodzi ludzie chcą uprawiać kalistenikę KLIK

 

Ludzi chodzących na siłownię tak samo jak w każdym sporcie można podzielić na tych, którzy chodzą, bo chcą "szpanować" i tych, którzy chodzą, bo chcą być aktywni, zdrowi, silni, rozładować napięcie po ciężkim dniu itp. 

 

Tu nie chodzi o bycie lepszym czy fajniejszym w takim brzmieniu jak to Crochu przedstawiłeś. Stereotyp siłowni jest, był i będzie, dopóki coś osoby trenujące na siłowni z tym nie zrobią. Większość osób na siłowni to za przeproszeniem "ciemna masa", która nie wie dlaczego po co jak skąd. Jedzą tony odżywek, obrastają tłuszczem, wylewają litr potu na treningu, ale i tak nie wiedzą po co to robią, albo robią to, bo trzeba na "baletach" dobrze wyglądać.

 

Nie można tego mylić z kulturystyką! Chodzenie na siłownie to nie kulturystyka. Ale nie w tym rzecz.

 

W takim kontekście ja czuję się lepszy i fajniejszy od osoby machającej żelazem i każdej innej, która to co robi w życiu, robi na pokaz. Mój trening dokądś zmierza, mam cel i powód treningów, przykładam się do każdego powtórzenia, czytam mnóstwo literatury, poświęcam się temu co robię, wiem co robię, dlaczego to robię i wierzę w to co robię i co najważniejsze robię to tylko i wyłącznie dla siebie. 

Czy czuję się lepszy i fajniejszy od kulturysty, który całe swoje życie ukierunkowuje na osiągnięcie celu w postaci poprawy swojej sylwetki, aby wygrać w konkursie, który podobnie jak ja całe swoje życie opiera na zasadach, które pomagają mu w realizacji celów? Nie, nie czuję się lepszy i fajniejszy. A wręcz prawie zazdroszczę determinacji i siły.

 

Trzeba dużą kreską oddzielić kalistenikę z dokładaniem ciężaru, crossfit, kettle, martwe ciągi itp od kalisteniki. Wielu chce łączyć wszystko i nadal nazywać to kalisteniką. Tak się po prostu nie da. 

"Trenuję kalistenikę i dokładam ciężar" jest tak ze sobą sprzeczne jak "biegam maratony, ale na rowerze i to w dodatku z górki niepedałując". No to co w końcu? Bieg, rower, czy siedzenie?

 

Nie ma co dokładać ideologii do treningu masą ciała, ale ważne jest to, aby być świadomym co się robi i jak się to robi i robić to wg zasad, które określają konkretną czynność.

 

Dokąd zmierza ten sport? Moim zdaniem zmierza w bardzo dobrym kierunku, ponieważ już teraz widzę to, o czym pisał Wade w skazanym. Kolorowe maszyny, lateksowe spodenki itp. Crossfit uderzył wielką mocą w cały rynek treningów siłowych, ponieważ dał wszystkim coś nowego. Oderwanie się od rutyny. 

 

Moim zdaniem będzie tak samo z kalisteniką, lecz pod jednym warunkiem. Pod warunkiem, że będziemy propagować kalistenikę w takiej postaci, w jakiej została stworzona. Bez ciężarów, maszyn, szpikowania się odżywkami, przerostem bicepsów, bezmyślności wykonywania powtórzeń... itp

Kali była z nami od wieków, ale to ludzie ją niszczą swoją głupotą, chęcią pokazania ludziom swoich "mułów", chęcią szybkiego progresu. 

 

Siła i piękno, a nie pompa i masa...

 

ps. nie chcę nikogo obrazić. Uogólniam, a nie wskazuję palcem. A ten temat potraktujmy jako opis subiektywnych odczuć  ^_^


  • 7

Piękno i siła, a nie pompa i masa


#6
Struc

Struc

    Advanced Member

  • Zasłużony
  • 1,348 posts
  • LokalizacjaKraków

lepsi od kulturystów? - nie. każdy sport jest dobry.

ale skoro tu jestem i wybrałem ten rodzaj aktywności siłowej, to uważa że jest on dla mnie lepszy

 

ludzie często mają dylemat dotyczący tych dwóch sportów - który wybrać

 

na sfd kalistenika jest też traktowana trochę z góry, jako aktywność, dzięki której nie da się zbudować porządnej sylwetki

no właśnie - w kulturystyce prawie wszystko sprowadza się do wyglądu, proporcji, obwodów itp.


  • 0

...


#7
phillix

phillix

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,213 posts

 

 

z wywalonym brzuchem

 

To jest od sterydów - oczywiście mowa o kulturystach, a nie otłuszczonych "siłaczach" w typowych siłowni. 

Sterydy prócz mięśni powiększają także jelita, dlatego niektórzy mają kaloryfer ( rozciągnięty ) i brzuch wypchany bardziej niż klatka.

 

 

 

na sfd kalistenika jest też traktowana trochę z góry, jako aktywność, dzięki której nie da się zbudować porządnej sylwetki

 

Dokładnie. Dlatego na KFD i SFD nie wchodzę po tym jak zostałem zwyzywany od góry do dołu za to, że napisałem, że kulturyści nie zrobią pompek na jednej ręce, pistoletów i że kalisteniką można zbudować ładne i naprawdę silne mięśnie. Nie wchodzę tam głównie dlatego, że zostałem zwyzywany, tylko dlatego, że nie mają racji, a mnie bardzo boli jak ktoś mówi o czymś o czym nie ma pojęcia.

 

********

Powadzi, zgadzam się z Twoją sygnaturą: Piękno i siła, a nie pompa i masa :)  

 

I najbardziej podoba mi się to:

 

 

Moim zdaniem będzie tak samo z kalisteniką, lecz pod jednym warunkiem. Pod warunkiem, że będziemy propagować kalistenikę w takiej postaci, w jakiej została stworzona. Bez ciężarów, maszyn, szpikowania się odżywkami, przerostem bicepsów, bezmyślności wykonywania powtórzeń... itp

  • 0

#8
Struc

Struc

    Advanced Member

  • Zasłużony
  • 1,348 posts
  • LokalizacjaKraków

ja zaglądam na sfd i czasem kfd bo większość zasad dotyczących treningu siłowego jest taka sama - dieta również

sprzęt tylko inny

 

warto zaglądać w różne miejsca


  • 0

...


#9
phillix

phillix

    Advanced Member

  • Bywalec
  • 1,213 posts
Tzn jak szukam czegoś w google i znajdę na kfd czy sfd to wejdę, ale tak żeby coś napisać to ni grzyba :)
  • 0

#10
bicek

bicek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 206 posts

Ja nie mam nic do kulturystów ale mi się tak wydaję że w gronie kalisteników mówi się nie kulturystom(może tak nie jest),pewnie dlatego że gdy czytałem Skazanego Na Trening to on chwalił kalistenikę a za zły przykład brał kulturystów i ogólnie wszystkich pakerów siłowni. Np pisał coś tam o stawach:" Kalistenika wzmocni twoje stawy, w przeciwieństwie do kulturystów którym siłownia zużywa stawy, pomyśl dlaczego pakerzy zakłądają opaski na stawy a w szatniach śmierdzi kremami z mentholem żeby zmniejszyć ból zmarnowancyh stawów. Albo: Wyobraź sobię kulturystę który chciałby zrobić przysiad na jednej nodze-jego więzadła w  stawie kolanowym po prostu nie wytrzymałyby takiego obciążenia i popękały by." Dlaczego mi to sie tak to wyobraża- bo skazany na trening to chyba najbardziej znana i popularna książka o kalistenice i tam to co powie Wade (który prawdopodobnie nie istnieje) ludzie powarznie traktują. 

 

I jeszcze jedno apropo tego: (Tu nie chodzi o bycie lepszym czy fajniejszym w takim brzmieniu jak to Crochu przedstawiłeś. Stereotyp siłowni jest, był i będzie, dopóki coś osoby trenujące na siłowni z tym nie zrobią. Większość osób na siłowni to za przeproszeniem "ciemna masa", która nie wie dlaczego po co jak skąd. Jedzą tony odżywek, obrastają tłuszczem, wylewają litr potu na treningu, ale i tak nie wiedzą po co to robią, albo robią to, bo trzeba na "baletach" dobrze wyglądać.

 

Nie można tego mylić z kulturystyką! Chodzenie na siłownie to nie kulturystyka. Ale nie w tym rzecz.)

 

Mówiąc kulturystyka miałem na myśli kulturystykę i ludzi którzy trenują na siłowni, przepraszam za błąd.

 

I jeszcze tego: (szpikowania się odżywkami, przerostem bicepsów, bezmyślności wykonywania powtórzeń)

 

1-Ja nie mam nic przeciwko odżywkom. 2-Nie mam nic do przerostu bicepsów(bo np ja chcę trenować żeby mi biceps urósł) 3-Nie wszyscy ludzie na siłce bezmyślnie wykonują powtórzenia(wręcz przeciwnie według mnie bo ci pakerzy co są zdeterminowani to przejmują się każdym powtórzeniem,oczywiście nie wszyscy).

Ja np suplementacją(odżywkami ,nie sterydami) i dieta jak u kulturyscy i treningiem bez ciężarów mogę powiedzieć że to kalistenika bez żadnych skrupułów.

 

Ogólnie mówiąc gdy pisałem do kąd zmierza kalistenika i gdy dałem na przykład kulturystykę i trening na siłowni (która dzisiaj trochę się spaskudziła) miałem na myśli:

1-To że kiedyś ćwiczono na normalnych siłowniach (zobaczcie sobię siłownie z pumping iron i siłownie z filmiku  z burneiką albo innym dzisiejszym pakerem albo kulturystą) kiedyś były sprzęty takie normalne,trochę może pordzewiałe, nie było tych różowiutkich hantelków , błyszczących tylko jakieś stare porysowane może pokryte rdzą i to było spoko.

2-Wtedy brali sterydy ale sylwetki mieli normalne a po czasach Arnolda wraz z postępem farmakologi wymyślono różne odmiany sterydów i się zaczęła masa( dla mnie czasy Arnolda to ostatnie czasy tej kulturystyki i treningu na siłce normalnego a potem się spaskudziło), wiecie co jak patrze na np Ruhla albo colemana to nie chciałbym mieć takiej sylwetki(choć nic do nich nie mam,a Colemana lubię) a już nie mogę patrzeć na ich mięśnie pośladkowe,jak oni się załatwiają w toalecie hehehe)

3-Ogólnie atmsfera jest taka inna ,kiedyś ludzie tam się wszyscy znali i przychodzili na siłownie jak na impreze do kumpla ,a dzisiaj to jak nie masz pczki ziomków na siłke albo chociaż kumpla to się odechciewa tam chodzić(a przynajmniej w moim przypadku).

Użyłem siłki i kulturystyki dla przykładu.

Acha Struc na SFD albo KFD to normalne to tak jakbyś tu napisał że osoby tu trenujące (ale nie wszyscy) nie potrafią zrobić front lever na jednej ręce , ujmując napisałeś tam o tym coś czego większość nie potrafi,na tym forum też większość nie potrafi front lever na jednej ręce robić jak Hannibal for King.

Aż miło jest jak się tak filozofuje.

Pozdrawiam


  • 0




0 user(s) are reading this topic

0 members, 0 guests, 0 anonymous users