Ja zacznę... Zacząłem czytać, a właściwie można powiedzieć, że prawie przeczytałem to co właściwe na początek, książkę Trening zaprawy więziennej Paul Wade cz.1. Jak na razie ruszyłem z planem Świeża krew z ciekawości i odbyłem jeden trening, nie wiem jak dalej, ponieważ jeszcze lekko chory jestem, a wypadało by się odchorować
Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!Zaloguj się Zarejestruj się
Wasze treningi
Rozpoczęty przez
Nervous
, mar 05 2013 23:56
#1
Napisano 05 marca 2013 - 23:56
Możecie pisać tutaj o swoich treningach, co robicie, skąd braliście info o układaniu treningu oraz jego postępy
Ja zacznę... Zacząłem czytać, a właściwie można powiedzieć, że prawie przeczytałem to co właściwe na początek, książkę Trening zaprawy więziennej Paul Wade cz.1. Jak na razie ruszyłem z planem Świeża krew z ciekawości i odbyłem jeden trening, nie wiem jak dalej, ponieważ jeszcze lekko chory jestem, a wypadało by się odchorować
Będę kontynuować w piątek jak nie będzie objawów choroby. Pomimo "prostych ćwiczeń", a przynajmniej tak mi się zdawało zmachałem się, a przy trenowaniu brzucha drgał jak cholera
, no cóż, ale koordynacja ruchowa musi być, powoli do przodu nie zapominając o wzmocnieniu stawów. Jak na razie zamierzam ćwiczyć w domu. Jak przejdę na inny plan to może i na poligon będę jeździł, no ale to tylko przyszłość
Ja zacznę... Zacząłem czytać, a właściwie można powiedzieć, że prawie przeczytałem to co właściwe na początek, książkę Trening zaprawy więziennej Paul Wade cz.1. Jak na razie ruszyłem z planem Świeża krew z ciekawości i odbyłem jeden trening, nie wiem jak dalej, ponieważ jeszcze lekko chory jestem, a wypadało by się odchorować
#2
Napisano 10 marca 2013 - 20:06
Na początku był sam trening z hantlami i sztangą, ale potem obejrzałem Hannibala i całą resztę BarStarzz i od tego czasu niedługo będzie cały miesiąc trenuję do 10 ćwiczeń z ciężarami dodatkowo 11 ćwiczeń z masą ciała.
Tylko mam kontuzję kolan, więc nanogi na razie nie ćwiczę.
Mój plan jest w planach treningowych
Mój plan jest w planach treningowych
#4
Napisano 15 marca 2013 - 22:25
Ja kiedyś bardzo poważnie chorowałem. Bardzo, bardzo 
W każdym bądź razie dzięki treningowi w parku wyszedłem na prostą. Nie był to trening typowo gimnastyczy a bardziej coś na wzór Rockiego. Czyli mocno, konkretnie a potem do domu.
To było z 10 lat temu? Potem zacząłem przygodę z siłownią (w międzyczasie dalej kontynuowałem mój klasyczny trening by się za bardzo nie ograniczać). Rezultaty był całkiem niezłe, chociaż nigdy nie szedłem w olbrzymie masy bo mnie to nie kręciło. Jak powiedziałem - dla mnie zawsze wzorem byli "komandosi", jakieś takie męskie treningi ala selekcja itp.
Rok temu rzuciłem siłownię na rzecz powrotu do korzeni. Czemu to zrobiłem? Ciut się nużyłem moim życiem, sporo czasu traciłem w klubie a i zwyczajnie przestałem tego potrzebować.
Trening od zawsze układałem sam i pod siebie. Przez tyle lat człowiek się naczytał, naoglądał a i dobrał najodpowiedniejsze ćwiczenia.
Co dalej? Na pewno będę się uczył dalej, bo mimo jakiegoś stażu czuję się jak nowicjusz
Im więcej wiedzy tym człowiek bardziej głupieje i zaczyna się łapać na tym, że podstawy są najlepsze. A jak one się zwą? "Rusz du...."
W każdym bądź razie dzięki treningowi w parku wyszedłem na prostą. Nie był to trening typowo gimnastyczy a bardziej coś na wzór Rockiego. Czyli mocno, konkretnie a potem do domu.
To było z 10 lat temu? Potem zacząłem przygodę z siłownią (w międzyczasie dalej kontynuowałem mój klasyczny trening by się za bardzo nie ograniczać). Rezultaty był całkiem niezłe, chociaż nigdy nie szedłem w olbrzymie masy bo mnie to nie kręciło. Jak powiedziałem - dla mnie zawsze wzorem byli "komandosi", jakieś takie męskie treningi ala selekcja itp.
Rok temu rzuciłem siłownię na rzecz powrotu do korzeni. Czemu to zrobiłem? Ciut się nużyłem moim życiem, sporo czasu traciłem w klubie a i zwyczajnie przestałem tego potrzebować.
Trening od zawsze układałem sam i pod siebie. Przez tyle lat człowiek się naczytał, naoglądał a i dobrał najodpowiedniejsze ćwiczenia.
Co dalej? Na pewno będę się uczył dalej, bo mimo jakiegoś stażu czuję się jak nowicjusz
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych



Logowanie »
Rejestracja




Do góry
Zgłoś







