Skocz do zawartości

Nasze strony:



Witamy na Kalistenika Polska
Zarejestruj się aby mieć dostęp do wszystkich funkcjonalności które Ci oferujemy. Po rejestracji i zalogowaniu się będziesz mógł uczestniczyć w dyskusji, oceniać wątki, aktualizować statusy, tworzyć własne albumy w galerii, a także dokonywać zakupu w naszym sklepie!
Zaloguj się Zarejestruj się
Zdjęcie

Skazany a progresja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#1
konto zlikwidowane

konto zlikwidowane

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 119 postów
Nie wiem czy było ale...

Często osoby chcą zacząć trenować według ksiązki skazany na trening. Ok nie ma nic w tym złego prócz jednego. Stosując się do zaleceń Wade osiąga sie regres. Tak otóz ten skazaniec każe nam cwiczyć od pierwszych kroków i te kroki są dobre ale dla ludzi chorych inwalidów totalnych słabeuszy lub ludzi co wracają po kontuzji. Jeżeli ja potrafie zrobić np 40 pompek to dlaczego mam zaczynać od pierwszego kroku? Dlatego żeby wzmocnić stawy. Ale jeżeli ja robie normalne pompki to już mam mocne stawy nie muszę się cofać. Mam przygotowane stawy do cięższych ćwiczeń nie lżejszych. Muszę iść dalej jeżeli zależy mi na sile. Będe albo robił inne cięższe odmiany pompek albo położe sobie ciężar na plecy ale pierwsze kroki są zupełnym nieporozumieniem. To tak jak bym brał 100 kg w martwym. To co mam zacząć od 20 kg i ćwiczyć nie wiadomo ile czasu robiąc progresje skazanego? Nie nałoze 80 kg i zaczne ćwiczyć odpowiednim programem aż przebije tą bariere. Po drugie są źle opracowane te progi przejścia np potrafie zrobić krok 9 w pompkach dość sporo powtórzeń ale kroku 10 za nic nie zrobie. Mam wrażenie ze ludzie chcą cwiczyć według skazanego bo prowadzi ich za rączke. Ludziom nie chce się kombinować. Teraz weźmy np pistolety. Wedlug Wade progres osiągnie się nie wiem może w rok czasu. Według Nagiego Wojownika w miesiąc czasu nauczyłem sie robić pistolety. Przecież każdy chce mieć porządne efekty i nie oszukujmy się- jak najszybciej oczywiście nie kosztem zdrowia. Przemyślcie to.
  • 4

#2
Cygan9

Cygan9

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 157 postów

Nie wiem czy było ale...

Często osoby chcą zacząć trenować według ksiązki skazany na trening. Ok nie ma nic w tym złego prócz jednego. Stosując się do zaleceń Wade osiąga sie regres. Tak otóz ten skazaniec każe nam cwiczyć od pierwszych kroków i te kroki są dobre ale dla ludzi chorych inwalidów totalnych słabeuszy lub ludzi co wracają po kontuzji. Jeżeli ja potrafie zrobić np 40 pompek to dlaczego mam zaczynać od pierwszego kroku? Dlatego żeby wzmocnić stawy. Ale jeżeli ja robie normalne pompki to już mam mocne stawy nie muszę się cofać. Mam przygotowane stawy do cięższych ćwiczeń nie lżejszych. Muszę iść dalej jeżeli zależy mi na sile. Będe albo robił inne cięższe odmiany pompek albo położe sobie ciężar na plecy ale pierwsze kroki są zupełnym nieporozumieniem. To tak jak bym brał 100 kg w martwym. To co mam zacząć od 20 kg i ćwiczyć nie wiadomo ile czasu robiąc progresje skazanego? Nie nałoze 80 kg i zaczne ćwiczyć odpowiednim programem aż przebije tą bariere. Po drugie są źle opracowane te progi przejścia np potrafie zrobić krok 9 w pompkach dość sporo powtórzeń ale kroku 10 za nic nie zrobie. Mam wrażenie ze ludzie chcą cwiczyć według skazanego bo prowadzi ich za rączke. Ludziom nie chce się kombinować. Teraz weźmy np pistolety. Wedlug Wade progres osiągnie się nie wiem może w rok czasu. Według Nagiego Wojownika w miesiąc czasu nauczyłem sie robić pistolety. Przecież każdy chce mieć porządne efekty i nie oszukujmy się- jak najszybciej oczywiście nie kosztem zdrowia. Przemyślcie to.

Ten post to jakiś manifest ? Krytyka systemu Skazanego czy jak ? Zauważ ,że ty potrafisz zrobić 40 pompek ale inni nie ich nie zrobią ! Ci słabeusze jak ich nazywasz nie zaczną od razu od robienia pompek pełnych bo nie dadzą rady i szybko porzucą trening bo się zniechęcą . Autor sam opisał , że ta książka jest dla wszystkich i dla sportowców i dla totalnych ,, no lajfów '' . Skazany prowadzi ludzi za reke ale ludzie nie raz tego potrzebuja . Ty moze nie bo cwiczysz wiele lat ale taki gosc ktory nie cwiczyl nigdy nic bedzie miał na czym sie oprzec i czego sie trzymac . Nagi Wojownik tego nie daje . Skoro ktoskto nigdy nie cwiczyl pelnych przysiadow i nie zna techniki jak ma zaczynac robi pistolety na jednej nodze ?  Ja tez bralem na martwy 90 kg i na przysiad 105 a cwicze pierwsze kroki i nie narzekam . Ja nie wiem lepiej narzekac i krytykowac ksiazki i dyskutowac ktory lepszy system niz cwiczyc ? No kurde mnie to zawsze zastanawia . Po co sie krytykowac systemy cwiczen ? przeciez kazdy system daje cos dobrego dla nas i powinno sie z nich korzystac a nie krytykowac . A po za tym to ze robisz pompki pelne i czujesz sie silny i niby masz wzmocnione stawy to nie oznacza ze kazdy powtarzam . Ludzie sa rozni nie ktorzy sa slabi inni mocni jedni maja kontuzje a inni nie . Ja uwazam ze trening skazanego jest bardzo dobry i pierwsze kroki daja duzo dla stawow i ja moge to potwierdzic .Nikt tutaj sie nie oszukuje ale po co takie cos piszesz ? Skoro dla CIebie jest za latwe to cwicz pompki z ciezarem i od 5 kroku a innym daj sie rozwijac od 1 krokow . Ty osiagniesz to w pol roku ja osiagne to w rok i tez bedzie dobrze .


  • 9

90179e9fc7ee70e6aa686b4fdd9ef780.jpeg


#3
konto zlikwidowane

konto zlikwidowane

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 119 postów
Piszę po to żeby pokazać że ten system ma słabą progresje i że ktoś kto już coś umie nie musi zaczynać od zera. Napisałem że jeśli ktoś jest " no lifem" jak to powiedziałeś to oczywiście niech ćwiczy od pierwszego kroku. Chodzi mi o tych co jednak już umieją te pompki. Nagi wojownik bardzo dobrze nadaje się dla początkujących a i zreguły zdarzy się początkujący co zrobi choć 15 pompek. I nawet on nie musi zaczynać od zera. Oczywiście jest to moje zdanie moje przemyślenia i nie każdy musi się z tym zgadzać nie wymagam tego. Chciałem tylko wyjaśnić pokazać parę rzeczy. Co do pistoletów jeżeli początkujący nie da rady to niech zaczyna progresje od krzesła coraz niżej aż stopniowo zrobi pistolet.
  • 0

#4
Filek

Filek

    Member

  • Użytkownik
  • 26 postów

Pośpiech często prowadzi do kontuzji. Ja również potrafiłem wiele, ponieważ uprawiam sport całe życie ;). Mimo to zacząłem od początku, od podstaw. Poświęciłem te 2 miesiące na wykonywanie podstawowych ćwiczeń bardzo dokładnie. I zauważyłem progres, może nie duży ale jest. Cierpliwości, cierpliwości ;d


  • 3

#5
Sethbdg

Sethbdg

    Nie ćwiczę 5x5. ;)

  • Bywalec
  • 1055 postów

Ja też uważam, że skazany mógłby być bardziej przemyślany.

Oczywiście każdy reprezentuje inny stopień zaawansowania i powinien imo zaczynać od odpowiadającego sobie kroku, ale ćwiczenie takie jak przysiad na barkach? Serio? Każdy dzieciak, który chodzi do szkoły jest w najgorszym wypadku w stanie robić co najmniej półprzysiady.


  • 0

66668745.png


#6
Cygan9

Cygan9

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 157 postów

Piszę po to żeby pokazać że ten system ma słabą progresje i że ktoś kto już coś umie nie musi zaczynać od zera. Napisałem że jeśli ktoś jest " no lifem" jak to powiedziałeś to oczywiście niech ćwiczy od pierwszego kroku. Chodzi mi o tych co jednak już umieją te pompki. Nagi wojownik bardzo dobrze nadaje się dla początkujących a i zreguły zdarzy się początkujący co zrobi choć 15 pompek. I nawet on nie musi zaczynać od zera. Oczywiście jest to moje zdanie moje przemyślenia i nie każdy musi się z tym zgadzać nie wymagam tego. Chciałem tylko wyjaśnić pokazać parę rzeczy. Co do pistoletów jeżeli początkujący nie da rady to niech zaczyna progresje od krzesła coraz niżej aż stopniowo zrobi pistolet.

Powiem CI tak , może ma słabą progresję , ale myślę , że te 2 miesiące czy nawet 3 na zrobienie kroków pierwszych nikogo nie zbawi .  Zawsze jakieś nowe doświadczenie , nowe cwiczenia do rozgrzewki i zawsze jesteś o krok do przodu . Mam w domu i nagiego i skazanego i co dziennie zagladam do nich chociaz i tak znam na pamiec , czytam na forum lub inne artykuly i ucze sie :)   W kazdym systemie jest cos ciekawego . Nagi Wojownik jest  bardzo dobra ksiazka ale mysle ze dla takich fest poczatkujacych lepiej nadaje sie skazany . Dopiero jak sie oiagnie jakis poziom w pompkach i przysiadach mozna robic progresje z nagiego .


  • 1

90179e9fc7ee70e6aa686b4fdd9ef780.jpeg


#7
krzysiek23123

krzysiek23123

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Użytkownik
  • 65 postów

Znam dużo ludzi, którym strzela w kolanach przy przysiadach no i w takim przypadku pierwsze kroki nie zaszkodzą, a wręcz pomogą, a znam kogoś ,kto przed rozpoczęciem treningu umiał wykonać pistolet. Każdy jest inny. Jednym pierwsze kroki się przydadzą, innym nie.


  • 0

#8
Sethbdg

Sethbdg

    Nie ćwiczę 5x5. ;)

  • Bywalec
  • 1055 postów

Strzykanie kolan to nie jest nic złego i nie jest to szkodliwe, dopóki nie występuje przy tym ból.

Pominięcie pierwszych kroków w przysiadach motywuję faktem, że każdy kto jest w stanie po schodach, ma wystarczająco mocne stawy, żeby robić co najmniej trzeci krok.


  • 0

66668745.png


#9
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

Czasami to mam już dość czytania jaki to Pavel jest wspaniały a Skazany kiepski. Już ktoś kiedyś napisał, że programowanie w Skazanym jest słabe.
Ale ta sama osoba w jednym ze swoich postów przytoczyła bardzo mądre zdanie, które kłóci się z powyrzszym, mogłem je niedkoładnie zapamiętać ale sens jest zachowany: "Jeżeli dany trening nie zadziała na 97 osób na 100 ale zadziała na 3 to ten trening nadal jest bardzo dobry". Jak już moi poprzednicy napisali, każdy jest inny, jest tak wiele systemów treningowych jak osób, które trenują. Jest ksiązka Lafay'a, Wade'a, stos książek Pavla, i wiele innych obocjęzycznych. Nie rozumiem dlaczego akurat Skazany jest pod takim odstrzałem. Czy system Lafay'a jest aż tak idealny, że nie ma się do czego przyczepić? Jakoś tak rzadko czytam na tym forum żeby ktoś nim ćwiczył.

Piszesz że Skazany prowadzi ludzi za rączkę. A Pavel tego nie robi? A czy inni trenerzy tego nie robią? Od tego jest trener żeby pokazywał co robić a czego nie robić. W pewnym sensie każdy program treningowy prowadzi nas za rączkę, dziś zrób to, jutro tamto a za trzy dni jeszcze coś innego.

Jeżeli komuś ten system nie odpowiada to niech nim nie trenuje i wybierze inny. Przypomina mi się tutaj bajka "Kung fu panda". Standardowy trening nie działał na Po więc mistrz Szifu musiał wymyśleć inny i wymyślił jedyny w swoim rodzaju trening, który zadziałał na Po. I tylko na niego.

Poza tym, Wade proponuje rozpoczęcie od pierwszych kroków. Niczego nie nakazuje. Ale pisze o tym, a przynajmniej ja tak to zrozumiałem,
żeby pierwsze kroki potraktować lżej, ale nie na odwal się, oczywiście. Doskonale zdaje sobie sprawę, każdy je wykona ale tu chodzi o coś więcej niż tylko o klepanie powtórzeń. Tu nie chodzi o to żeby siedzieć na pierwszych trzech krokach pół roku i więcej, chodzi bardziej o szkolenie techniki, nauczenie się czucia własnego ciała. To jest najważniejsze niż liczby.

Nie rozumiem również, dlaczego według Skazanego osiąga się regres? Przecież zaczynając od pierwszego kroku nie sprawiasz że zrobisz mniej pompek niż zanim zacząłeś ćwiczyć. No chyba że ktoś mi udowodni, że robiąc np, 30 pompek i zacznie robić kroki od 1 do 4 i zajmie mu to na przykła 4 miesiące i po tym czasie zrobi nie 30 a 20. Tak, wtedy będzie to regres, ale jakoś tak nie wierzę, że coś takiego się może stać.

Czy to, że Ty nauczyłeś się pistoletów w miesiąc czasu spowoduje, że będziesz lepszy od kogoś kto nauczył się ich w rok czy półtora roku? Nikt od nikogo nie jest ani lepszy ani gorszy.Owszem będziesz mieć więcej czasu na nauczenie się czegoś nowego ale to wszystko.

Piszesz, że kroki przejścia są źle opracowane. A może to Ty niedokładnie się przyłożyłeś do treningu? Może za słabo napinasz ciało, może staw łokciowy nie jest do końca przygotowany? Może coś tam jeszcze... Lepiej zastanów się nad swoimi błędami a dopiero potem krytykuj innych. To jest jak w szkole nikt nie chce się uczyć ale potem wszyscy chcą mieć piątki na świadectwie. I narzekają jaki to zły nauczyciel, jakie to wszystko trudne, jaka to brzydka pogoda...
Ale nie zastanawiają się nad tym, że to wszystko ich wina, że im się nie chce, a nie całego świata dookoła.

I dochodzimy teraz do sedna problemu a mianowicie szybkości robienia efektów. Wielu z nasz, w tym ja, często myśli że złapało Pana Boga za nogi i już może wszystko.
Ale na szczęscie nasze ciało ratuje nasz przed naszą własną głupotą bólami potreningowymi a w gorszych przypadkach kontuzjami. Ileż to razy się spieszyliśmy w pogoni za sukcesami i doznawaliśmy kontuzji?Policzyć się nie da. Chcemy mieć jak naszybsze efekty w jak najkrótszym czasie. Nie potrafimy zrozumieć, że czasem trzeba poczekać, że cierpliowść jest cnotą. Nie, my chcemy już. Dlaczego? Bo tak. Sam jestem przykładem tego nurtu myślowego. Mięsnie dłoni i przedramion ćwiczę pośrednio i bezpośredni od 13 lat. Jakieś 8 miesięcy temu zrobiłem sobie ściskacz na wzór iron handa. Kupiłem sprężyny i zacząłem ćwiczyć. Ale jedna spężyna była dla mnie za słaba, ale dwie to było coś, nudziło mnie robienie dziesiątek powtórzeń, chciałem robić 3 max 4 ale mocne. Nie chciałem czekać, stopniowo wchodzić w trening, chciałem już. Po prawie 2 miesiącach nabawiłem sie kontuzji i na kolejne 2 miałem trening z głowy.
Skończmy z trendem na już bo niesie on ze sobą więcej problemów niż pożytku.

I jeszcze jedno, tak na koniec. Nie starajmy się być mądrzejsi od "systemu" Bo wcześniej czy puźniej "system" i tak nas zrewiduje i da nam w kość. Wielokrotnie się o tym przekonałem.


  • 12

#10
Wino

Wino

    Lecimy tutaj

  • Bywalec
  • 268 postów

Skazany jak dla mnie ma sporo wad, a przy tym to najlepsza jak dla mnie książka o treningu, jaką czytałem (a kilkanaście przeczytałem). Pierwsze kroki robiłem, mimo stażu w sportach. Czy zmarnowałem trochę czasu na niepotrzebne ćwiczenia? Na pewno tak. Ale nie żałuję tego. Kurwa, ludzie po kilkanaście czy kilkadziesiąt lat się nie potrafią zabrać do regularnego treningu, a potem wielki problem, że przez parę miesięcy nie będzie do końca optymalnie :) . Tacy perfekcjoniści nagle :)


  • 4

pl.pokerstrategy.com/#uGUYWV - dobre miejsce na naukę gry w pokera, z tego linka najlepsze bonusy!

 


#11
konto zlikwidowane

konto zlikwidowane

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 119 postów
Drogi Eragonie. Ja nie twierdze że jestem lepszy od kogoś. Nigdy nie ćwiczyłem wg skazanego bo po co? Już wtedy robiłem pompki na jednej ręce z ciężarem na plecach więc po co miałem tak trenować. Pavel też nie jest idealny musiałem zmodyfikować jego system ułożyć pod siebie żeby wyniki poszły mocno do góry. Szczerze to mój system jest mocno kontrowersyjny. Ja kalistenikę traktuje jako ćwiczenia odprężające zabawę ale nie jest ona rdzeniem mojego treningu. Co do moich stawów to no cóż mogą bardzo dużo wytrzymać
  • 0

#12
EatYourSoul

EatYourSoul

    Hey i just eat you ...

  • Użytkownik
  • 14 postów

Jestem mało aktywnym użytkownikiem i rzadko się loguje ,ale często przeglądam forum jako anonim. 

 

Trochę mnie ten temat " poruszył / zabolał " więc postanowiłem coś naskrobać od siebie. Wielu z użytkowników forum traktuje książkę Paula Wade'a jako wyrocznie i trzyma się jej ściśle jakby był to złoty środek na sukces w tydzień czasu. Tymczasem sam Wade napisał że jego książki są zbiorem jego luźnych pomysłów , stosem notatek. To co prezentuje nam w książce jest na prawdę skuteczne i świetnie rozwija siłę , wytrzymałość i szeroko pojętą sprawność fizyczną. Pozwala też nabrać masy mięśniowej ,ale całkowicie innej niż tej którą widzimy codziennie w internecie. Mam wrażenie że wielu z nas o tym zapomina i oczekuje po miesiącu ćwiczeń sylwetki młodego boga. Niejednokrotnie w książce było wspomniane że cierpliwość jest kluczowym elementem tego programu. Ludzie ,którzy go tworzyli / doskonalili / praktykowali spędzili wiele lat w więzieniu , totalnym odosobnieniu. Tam czas się dłuży i nikt nie oczekuje natychmiastowego efektu , pogrąża się całkowicie w treningu wierząc w jego słuszność. Progres przychodzi z czasem. 

 

Chciałbym tutaj przytoczyć z pamięci słowa CT Fletchera ,których sens brzmi mniej więcej tak " Dążysz do tego ,aby mieć niecodzienną , nieszablonową sylwetkę. Chcesz się wyróżniać więc dlaczego trzymasz się kurczowo jednego schematu ? ". Chodzi o to ,aby samodzielnie modyfikować plany pod kątem własnych potrzeb. Nie traktujcie żadnego programu jako wyroczni ,a raczej jako zbiór porad , dobrych wskazówek. Sami wybierajcie co jest dla waszego ciała najlepsze , eksperymentujcie. Jeśli uważasz że trening jest dla Ciebie zbyt mało intensywny , nie czujesz że się po nim rozwijasz to go zmodyfikuj. Dodaj jakieś ćwiczenie , zwiększ liczbę powtórzeń lub serii. 

 

Wszyscy mamy różną strukturę fizyczną i psychiczną i nie działają na nas te same rzeczy. Nie wszystko to co jest akurat popularne będzie dla Ciebie dobre. Niemniej jednak nie można odejmować wartości " Skazanemu na Trening ". To świetna książka ,która jest genialnym wprowadzeniem i rozwinięciem kalisteniki. Uważam że każdy zarówno nowicjusz jak i ekspert znajdzie w niej coś dla siebie. Dla mnie jest to solidny fundament mojego treningu i pozwolił mi w znacznym stopniu rozwinąć moją siłę ( Ba ... Dzięki niej stale rośnie ! ) jak i sylwetkę , poszerzyć wiedzę na temat własnego ciała i treningu ,a także nauczył mnie konstruować plany pod moje własne ciało. 


  • 9

" Nie ma odpornych na ciosy ,są tylko źle trafieni " ~ Jerzy Kulej 

 

 


#13
eragon3d

eragon3d

    Go KalistenikaPolska.pl!

  • Bywalec
  • 748 postów

A więc ja kompletnie nie rozumiem po co zacząłeś ten temat.

 

Pierwszy Twój post brzmi w taki sposób jakbyś trenował systemem Wade'a nie wiem jak długi czas i twierdzisz, że jest to system, który powoduje regres ale jak sam przyznajesz nigdy nim nie trenowałeś bo nie miałeś takiej potrzeby.

 

Kolejna rzecz. W pierwszym poście piszesz, że robisz w kroku 9 sporo powtórzeń, i nie możesz przejśc do 10, a w drugim natomiast piszesz, że umiesz zrobić pompke na jednej ręce z obciążeniem.

 

A co do tego, że Twoje stawy mogą bardzo dużo wytrzymać. No cóż, mogę Ci tylko uwierzyć na słowo. Ale powiem z własnego doświadczenia, że też tak zawsze myślałem. I zawsze kończyło się to dla mnie kiepsko. Nigdy nie wiesz, kiedy ciężar stanie się za ciężki...


  • 3

#14
konto zlikwidowane

konto zlikwidowane

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 119 postów
Już wyjaśniam. Trenuje już 12 lat i wiem jak powinna wyglądać progresja i uwierz mi naprawde nie trzeba zaczynać od zera jak już ktoś coś potrafi.
Pompki robiłem z szeroko rozstawionymi nogami a Wade każe je złączyć co czyni te ćwiczenie nie wykonalne. Nawet na filmie instruktażowym źle je wykonali co mi się nie podoba bo po to są filmy żeby podpatrzeć jak oni to robią. Więc wymyślili ćwiczenie które nikt nie jest w stanie wykonać. Teraz przysiady w staniu na barkach- jak one mają sie do progresji przecież to nie jest wogóle przysiad. Czasem trzeba jakiś temat założyć żeby pokazać czy coś jest słuszne czy nie. To nie jest tak że uważam tą książkę za badziewie. Jest ona dobra nawet bardzo dobra ale pierwsze kroki- dla wytrenowaych są nie potrzebne. Wytrenowany człowiek jest w stanie zacząć trening od np 8 kroku nie musi się cofać. Ja poprostu przetestowałem się w tych ćwiczeniach.
Żeby stawy były mocne trzeba stosować odpowienią progresje. Proponowane przez Wade powtórzenia pow 15 nie czynią ich mocniejszymi.
  • 0

#15
gwynbleidd

gwynbleidd

    Sky is the limit

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • LokalizacjaPoznań
Dla wytrenowanych Skazany to tylko wskazówki. Po co robić pierwsze kroki, jak już powiedzmy umiemy wykonać 30 pełnych pompek? Może w myśl zasady, że o wiele łatwiej jest nauczyć się nowego wzorca ruchowego niż skorygować ten wyuczony już a wykonywany źle. W tym pomagają pierwsze kroki - uczą poprawnej techniki na ćwiczeniach niezbyt wymagających siłowo. Przy ćwiczeniach zbyt trudnych niemożliwe jest skupienie na technice.
Przysiady w staniu na barkach wprowadzają też do stania na głowie, pozycji odwróconych i uczą wykonywania pełnego zakresu ruchu nogami bez obciążenia - a z obserwacji widzę, że bardzo wiele osób ma problem z pełnym zakresem ruchu w przysiadach.

Nie twierdzę, że to system doskonały, ale na pewno bardzo kompleksowy i uniwersalny. Ja też mając duże doświadczenie zmodyfikowałem go pod siebie, cały czas delikatnie modyfikuję i udoskonalam. Ale większość takiego doświadczenia nie ma, a system jest ustawiony tak aby przede wszystkim był bezpieczny i w tym jego siła.
Dodatkowo proste pierwsze kroki są motywujące dla początkujących - zaczynając od początku przez wiele miesięcy można obserwować systematyczny progres - to bardzo motywuje i uczy wytrwałości i systematyczności co przy treningu jest najważniejsze.
  • 4

"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."

 


#16
Cygan9

Cygan9

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • 157 postów

Jak wyżej wspomniano o książce Oliviera Lafay'a  w ogole sie nie rozmawia . Wiec moze cwiczy ktos tym systemem ? Ostatnio przeczytałem te ksiazke i  pomyslalem ze to ma sens . Prosta metoda i fajne cwiczonka . Co sadzicie ? :)


  • 0

90179e9fc7ee70e6aa686b4fdd9ef780.jpeg


#17
Guest_zahir11_*

Guest_zahir11_*
  • Gość

Obiema rękami podpisuję się pod tym co napisał Behemot w pierwszym poście. Skazany to pierwsza książka o treningu kalistenicznym napisana w tak charyzmatyczny sposób. Trenowałem ściśle według wskazówek z niej przez ponad półtora roku. Owszem progres był, jednak nie taki, jaki mógłby być. Zrozumiałem to po pierwszym seminarium z Adamem Kalmanem obserwując poziom umiejętności jego uczniów. Często biorę również udział w treningach z osobami ze street workout i również ich poziom jest dużo wyższy, niż osób trenujących tylko i wyłącznie skazanym. Błędów w tej książce jest wiele, choćby nie uwzględnienie w wielkiej szóstce takich ćwiczeń jak dipy i muscle up. Wbrew pozorom mu nie jest wcale taki trudny jesli się do niego podejdzie metodycznie. Jako stary użytkownik tego forum zdaję sobie sprawę z tego, że krytykując tę książkę wielu z Was się narażę, więc nie chcę głębiej wchodzić w ten temat. W końcu każdy sam decyduje według jakiego planu trenuje.


  • 1

#18
SenseJLF

SenseJLF

    Administrator

  • Administrator - Boss

  • 250 postów
  • LokalizacjaSzczytno

Zgadzam się z Zahir'em.Jest to moim zdaniem bardzo dobra pozycja dla osób zaczynających przygodę z treningiem...ja osobiście ćwiczę jak na razie tylko według skazanego...ale już udało mi się przeczytać kilka innych lektur i zapewne gdy uznam ze jestem gotów zmienię trening na następny poziom.


  • 0

Jestem Grammar Nazi. Nie znoszę błędów, leni, idiotów i hipsterów.
NIE pomagam przez PW. Mogę co najwyżej pogawędzić.
NIE odpisuję na wiadomości najeżone błędami. Nie chce mi się męczyć oczu.

 


#19
bboykuba

bboykuba

    Brak

  • Użytkownik
  • 3 postów

moja pierwsza ksiazka o kalistenice to wlasnie skazany i pomimo ze cwiczylem sporadycznie pompki i inne rozne cwiczenia gdy zaczalem cwiczyc wedlug skazanego to kazde cwiczenie nabieralo nowego sensu,smaku Skazany na trening to dla mnie bilbia kalisteniki na dzis dzien


  • 2

#20
Jakub P

Jakub P

    Brak

  • Użytkownik
  • 4 postów

Mam niewielką wiedzę w ćwiczeniach i dopiero teraz zaczynam się w to bawić.NP w pierwszym kroku "skazanego" moim zdaniem zbyt trudne jest przejście w podciąganiu z etapu pierwszego, który jest banalny, na drugi, który mi sprawiał dużo trudności i pomimo, że nie ukończyłem tego etapu w pełnym zakresie, to przeszedłem dalej, gdyż pojawiła się stagnacja. Wielkim plusem tej książki jest właśnie prowadzenie za rękę, ponieważ dla osoby która jest zielona w ćwiczeniach, jest to niesamowicie potrzebne. Teraz już sam sobie planuje trening, dokładając np crawling na początek, ale na starcie potrzebowałem przewodnika który, pokaże mi co i jak. "Skazany" również bardzo mocno motywuje do działania, gdyż każdy kolejny próg przejścia daje ogrom satysfakcji.

 

Reasumując: pomimo, że nie zgadzam się z wszystkim co jest tam napisane, to z cała pewnością książka ta zmieniła moje życie na lepsze.


  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych